Kantyczki (Miarka)/Pieśni na Boże Narodzenie/całość

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Pieśni na Boże Narodzenie
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karol Miarka
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Indeks stron
PIEŚNI

NA BOŻE NARODZENIE,
UŁOŻONE

PORZĄDKIEM ALFABETYCZNYM.



PIEŚŃ  1.
(Zguba Jezusa).

Ach miły Józefie drogi, toć nas potkał kłopot srogi, * Synaczkaśmy stracili, pociechyśmy pozbyli, * Ach! moi mili panowie, powiedzcież mi białej głowie, * Widzieliście me Dziecię, gdzie Go szukać, powiedzcie.

A to co za narzekanie, białogłowo, i pytanie? * Nie widzieliśmy twego, Dzieciątka nijakiego. * Ach! mój miły drogi Panie, zginąłeś mi me kochanie, * Nie wiem gdzie szukać mego, Synaczka kochanego.

A co to za Dziecię było? jako się Go straciło? * Czyliż się pocieszymy, gdy co o Niem powiemy? * Dziecię moje bielusieńkie, i wszystko rumieniusieńkie, * Trzeci Go dzień dziś nie mam, przeto prawie umieram.

Ach! moje miłe Panienki, nie widziałyście Dziecinki? * Syna mego miłego, boć umieram bez Niego. * A co to za Dziecię było, i jako się wzdy zgubiło? * Żaliż się pocieszemy, gdy co o Nim powiemy.

Dziecię moje złotej głowy, trudno je opisać słowy,* Trzeci Go dziś dzień nie mam, przeto prawie umieram. * Ach mój miły Synu drogi, toś nam zadał kłopot srogi, * Niegodnam Cię znać była, dlategom Cię straciła.

Ach! me drogie, miłe Dziecię, kto mi to da, że znajdę Cię, * Gdzie Ty teraz nocujesz, pomnij, że mnie frasujesz. * Ach! niebiescy Aniołowie, powiedzcież mi te dwie słowie, * Gdzie teraz Pana macie, czy Go ze mną szukacie?

Nie frasuj się, Panno, wiele, znajdziesz Synaczka w kościele, * Między ludźmi mądremi, Jego słuchającemi. * Pójdź rychło Józefie drogi, uspokójmy kłopot srogi, * Żałość wielką cierpimy, trzy dni prawie płaczemy.

Ach! Moi rodzice mili, żeście o tem nie wiedzieli, * Żem ja został dlatego, by mieć ojca Mego. * Ach! Moi rodzice mili, abyście się pospieszyli, * Idę, idę już z wami, Moimi rodzicami.


PIEŚŃ 2.

lVarA = \lyricmode { Ach u -- bo -- gi żło -- bie, cóż ja wi -- dzę w to -- bie, Droż -- szy wi -- dok, niż ma nie -- bo w ma -- leń -- kiej o -- so -- bie so -- bie. }

sVarA = { a8 gis a4 b | cis2 b4 | cis8 b cis4 d | b2 b4 | \repeat volta 2 { \bar ".|:" b8 cis d4 d | cis8 b cis4 b8([a]) | gis a cis4 b } \alternative { { a2 cis4 \bar ":|." } { a2 a4 \bar "|." } } }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key a \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative a' { \sVarA } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
Ach ubogi żłobie, cóż ja widzę w tobie, *

Droższy widok, niż ma niebo w maleńkiej osobie.

Zbawicielu drogi, takżeś to ubogi, * Opuściłeś śliczne niebo, obrałeś barłogi.

Czyżeś nie mógł Sobie w największej ozdobie, * Obrać pałacu drogiego, nie w tym leżeć żłobie.

Gdy na świat przybywasz, grzechy z niego zmywasz, * A na zmycie tej sprosności, gorzkie łzy wylewasz.

Któż tu nie struchleje, wszystek nie strętwieje, * Któż Cię widząc płaczącego, łzami się nie zleje.

Przed Tobą padamy, czołem uderzamy, * Witając Cię w tej stajence między bydlętami.

Zmiłuj się nad nami, obmyj z grzechów łzami, * I przyjmij serca skruszone, które Ci składamy.


PIEŚŃ 3.

Ach witajże pożądana perło droga z nieba, * Gdy cały świat upragniony Anielskiego chleba: * W ciele ludzkiem Bóg jest skryty, * Na pokarm ludziom obfity; * Ciałem karmi, krwią napoi, * By człowieka w chwale swojej * Między wybranymi policzył.

Niedośćże to Boskie Dziecię, żeś na świecie z nami? * Ale jeszcze zimno cierpisz między bydlętami: * Malusieńki Jezu w żłobie, * Co za wielka miłość w Tobie! * Czyliż nie są wielkie dziwy, * W ludzkiem ciele Bóg prawdziwy * Przyszedł na zbawienie człowieka.

O miłości niepojęta, jakżeś wielka była! * Iżeś się tu z niebieskiego tronu sprowadziła, * A to do pustej szopiny, * O niesłychane nowiny! * Ach pokorny Baraneczku, * Twój odpoczynek w żłóbeczku, * Z dalekiej podróży niebieskiej.

Panna czysta gdy powiła, całuje członeczki, * Nakarmiwszy Go piersiami, przywiera powieczki; * Józef Go siankiem okrywa, * Marya kołysząc śpiewa: * Lulaj, o moje kochanie, * Synu mój, Stwórco i Panie, * Lulajcie pieszczoty serdeczne.

Dla czegóż tak ostre życie Zbawiciel zaczyna? * Złości nasze zawiniły, cóż winna Dziecina? * Uważ przeto każdy wierny, * Jak wielce Bóg miłosierny! * Odżałował Syna Swego, * By krew przelał dla grzesznego * Człowieka, by wiecznie nie zginął.

Niech Ci, Jezu, będą dzięki, za Twe narodzenie, * Bo przez nie zacząłeś nasze sprawować zbawienie: * Miłość, która to sprawiła, * Iż Cię do nas sprowadziła, * Niech swą iskrą nas zapali, * Abyśmy Cię miłowali, * Teraz i bez końca w wieczności.


PIEŚŃ 4.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key a \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative f' { fis8 cis' e4 d8[cis] | fis4 d b8[gis] | a2. | a8 cis e4 d8[cis] | fis4 d b8[gis] | a2. \repeat volta2 { \bar "[|:" gis8 a b4 gis8[e] | d'4. b8 cis a | gis a b4 gis8[e] | d'4. b8 cis a | b4 b b8[cis] | a2. \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small Ach zła E -- wa na -- ro -- bi -- ła, kło -- po -- tu nas na -- ba -- wi -- ła: Z_wę -- żem sa -- ma roz -- ma -- wia -- ła, I ja -- błu -- szka ko -- szto -- wa -- ła, ko -- szto -- wa -- ła. } }

Ach zła Ewa narobiła, * kłopotu nas nabawiła: * Z wężem sama rozmawiała, * I jabłuszka kosztowała, * kosztowała.

Adam z raju wypędzony, * Zostawił płód zarażony: * Ale go z kłopotu tego, * Matka Syna przedwiecznego * Wybawiła.

Robak chytry zwiódł mężatkę, * Za tę winę sam wpadł w klatkę: * Bo mu głowę podeptała, * Która od wieku przyjść miała, * Białogłowa.

Czego dawno pożądali * Cni ojcowie, oglądali: * Już dziś są wypełnione, * Od Proroków objawione, * Święte słowa.

Dziś we żłobie odpoczywa, * Z nieba zszedłszy Prawda żywa: * Która nie będzie zawarta, * Owszem na wieki otwarta; * Że Zbawiciel.

Od Aniołów ogłoszony, * Z Panny w stajni narodzony: * Skąd wesele nam przynosi, * Miły pokój ludziom głosi, * Odkupiciel.


PIEŚŃ 5.

A cóż to za dziecię? wszakże Go widzicie: * Patrzcież pilnie i usilnie, jakie to powicie.

Pan to jest nad pany, dziś z nieba zesłany, * Pan wysoki, spieszcie kroki, wszakże się dowiecie.

A byćże to może, czy Pańskie to łoże? * W tym żłóbeczku, na sianeczku, leżysz mocny Boże.

Zimno członki ściska, z ocząt łzy wyciska: * Któż Panięciu, któż Dziecięciu płakać nie pomoże?

Tak to Majestacie, mieścisz się w tej chacie: * Wszechmocnego, Niezmiernego, w ludzkiej kryjesz szacie.

W pieluszki krępuje matka i całuje: * Związanego, złożonego, otóż Pana macie.

Cóż to za przyczyna, pociecho jedyna; * Że w posturze i w figurze, stawiasz ziemi, Syna?

Miłość to sprawiła, że uczłowieczyła * Boga mego, nie przę tego: że przyczyną wina.

Toć miłość miłością, łaskawość wdzięcznością * Kompensować i wetować, jest samą słusznością.

Pokłon uniżony, przyjmij Utajony * W ludzkiem ciele, już się ściele człek z uniżonością.

Całujem rączęta, które grzechów pęta * Pozrywały, potargały, skąd nam wolność święta.

Największy szacunek, serca w podarunek, * Dobywamy i składamy pod Twoje nożęta.


PIEŚŃ 6.

lVarA = \lyricmode { A cze -- muż, mój Je -- zus, tak u -- bo -- go le -- ży, Ani po kró -- le -- wsku, ni w_dro -- giej o -- dzie -- ży? Znać dla -- te -- go, by grze -- szni -- ka, czar -- tow -- skie -- go nie -- wol -- ni -- ka, od pie -- kła wy -- ba -- wił, Przez u -- bó -- stwo zba -- wił. }

sVarA = { a8 bes c4 a | a2^> g8[f] | g g g4 a | bes2^> a4 | a8 bes c4 a | a2 g8[f] | g g g4 a | bes2 a4\fermata \bar "||" c8 a a4 g8[f] | g a bes4 a | bes8 a g4 f | e8 f g4 c, | f8 f f4 d' | c2 bes4 | a8 bes c4 e, | f2 f4\fermata \bar "|." }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative a' { \sVarA } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
A czemuż, mój Jezus, tak ubogo leży, * Ani po królewsku, ni w drogiej odzieży? *

Znać dlatego, by grzesznika, czartowskiego niewolnika, * od piekła wybawił, Przez ubóstwo zbawił.

Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina? * Wszak świat, niebo, ziemia Jego jest dziedzina. * Ale w stajence ubogiej, na sianeczku w ten mróz srogi; * W kamiennym żłóbeczku, zimno Paniąteczku.

Czemuż nie w bogatej pościeli królewskiej, * Nie pod pawilonem leży Pan niebieski? * Pajęczyna pawilonem, by każdy człek był zbawianym * Od nałogu złego, Bogu obmierzłego.

A cóż za dworzany ma miłe Dzieciątko, * Syn Ojca wiecznego, małe Pacholątko? * Osieł z wołem to dworzany, zważ człeku Pana nad pany, * Bydlęta Mu służą, jak Bogu posłużą.

A ty Mu tak służysz, żałość Mu zadajesz, * Gdy za Jego dobroć czartu się oddajesz: * Porzuć twoje złe nałogi, Jezusowi łzy na nogi * Wylewaj serdecznie, będziesz żył z Nim wiecznie.


PIEŚŃ 7.

A któż Cię to Stwórco świata wszystkiego i Panie, * Dzisiaj złożył w Betleemskiej stajence na sianie? * Któż Cię, Wszechmogący Boże, strącił na to łoże? * Kto Cię na tej nizkiej ziemi, równie z synami ludzkimi, * Trudy wszelkie cierpieć zniewolił.

Twa to nowina, a miłość ma ku Tobie sprawiła, * Że mnie z wysokości nieba, na ziemię zwabiła, * Abym w osobie Dzieciny, opłakiwał ludzkie winy, * A spłaciwszy dług twój, ciebie w szczęśliwości wiecznej w niebie, * Między wybranymi posadził.

O Boże, jakżeś w miłości Twojej niepojęty, * Żeś opuścił tron Twój w niebie, a mieszkasz z bydlęty, * Żeś zapomniał Twej godności, zstępując w ziemskie nizkości, * Abyś dla mnie w ludzkiem ciele, niewczasów i nędzy wiele, * I śmierć srogą, podjął krzyżową.

Pomnij więc, jaką miłością goreje ku tobie, * O człowiecze! gdy dla ciebie nie folguje sobie, * Godniejsi są Aniołowie, zacniejsi Serafinowie, * Lecz ciebie nad nich szanuję, tak dalece, że przyjmuję, * Człowieczeństwo na się dla ciebie.

O Przedwieczny Synu Boga, nigdy nie stworzony, * Dziś zaś w Betleem z Panny Maryi narodzony, * Czemże wynagrodzę Twoje podjęte trudy i znoje, * Czem Twą miłość niepojętą, dla mnie na Ciebie zawziętą, * Ja niewdzięczny człowiek odwdzięczę?

Żadnej innej Ja nie żądam od ciebie wdzięczności * O człowiecze! oprócz twojej wzajemnej miłości, * Któraby cię drogą cnoty nieodstępnie wiodła póty, * Póki cię przez śmierci wrota, do wiekuistego żywota * Nie wyprowadzi z tej ziemi.


PIEŚŃ 8.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 4/4 \autoBeamOff \relative c'' { c4 d c8([bes]) a4 | c4 d c8[bes] a4 | a g g c | bes2 bes | a4 g g c | bes2 bes4 a | g1 | <f f>\fermata \bar "|." } }
  \addlyrics { \small Al -- le -- lu -- ja, Chwal -- my Bo -- ga, Któ -- ry się na -- ro -- dził, By nas wy -- swo -- bo -- dził, Z_nie -- wo -- li. } }

Alleluja, Chwalmy Boga, * Który się narodził, * By nas wyswobodził, * Z niewoli.

Alleluja! Chwalmy Boga: * Którego Anieli * Śpiewając weseli * Chwalili.

Alleluja! Chwalmy Boga: * Którego pasterze * W prostocie swej szczerze * Chwalili.

Alleluja! Chwalmy Boga: * Którego ptaszęta * I nieme bydlęta * Chwaliły.

Alleluja! Chwalmy Boga: * Którego królowie, * Od Wschodu Mędrcowie * Chwalili.

Alleluja! Chwalmy Boga: * Którego mniemany * Ojciec, Józef zwany, * Wychwalał.

Alleluja! Chwalmy Boga: * Którego Marya, * Dziś w żłobie powija * W pieluszki.

Alleluja! Chwalmy Boga: * W tem życiu na ziemi, * A potem z Świętymi * Na wieki.


PIEŚŃ 9.

Anieli się radują, pokój ziemi zwiastują, * Wołając, że Słowo nieskończone jest ciałem obleczone, * W żłobie położone.

Pasterze pobudzeni, od Anioła sprawieni * Natychmiast do szopy przybiegają, Dzieciątku się kłaniają, * Z weselem witają.

Toż od Wschodu Mędrcowie, przesławni Monarchowie, * Pokornie zdala Pana witali, pokłony Mu oddali, * Bogiem Go wyznali.

Więc i my się pospieszmy, serca ku Niemu podnieśmy, * By ten Pan nasz, który leżał w żłobie, zawołał nas ku Sobie, * Bóg w ludzkiej Osobie.





PIEŚŃ  10.
(Tyrolska).




PIEŚŃ  11.

Anioł Pański otoczony światłością dokoła, * Objawia się dziś pastuszkom i tak na nich woła: * Wraz, wraz pasterze, grając skoczno na lirze, * De Betleem bierzcie, Dzieciątko ucieszcie.

Narodził się wam Zbawiciel z dawna pożądany, * Który skruszy moc czartowską i piekła kajdany. * Wraz, wraz pasterze itd.

Ten jest Synem Najwyższego, równy Ojcu w Bóstwie, * Dziś dla zbawienia waszego rodzi się w ubóstwie. * Wraz, wraz pasterze itd.

I dlatego was pastuszków coście w nędznym stanie, * Wzywa najprzód przed innymi na Swe powitanie. * Wraz, wraz pasterze itd.

Idźcież spieszno a znajdziecie ten skarb znamienity, * Leży w żłobie w ubożuchne pieluszki powity. * Wraz, wraz pasterze itd.

Gdy przyjdziecie, upadniecie przed Nim na kolana, * Oddacie Mu pokłon Boski, uznacie za Pana. * Wraz, wraz pasterze itd.

On wam jeszcze w tym żywocie da łaski obfite, * A po śmierci w chwale Swojej szczęście nieprzeżyte. * Wraz, wraz pasterze itd.





PIEŚŃ  12.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \major \time 4/4 \autoBeamOff \relative f' { g2 g | a a | b a | g1 | d'2 d | e e | d cis | d1 \repeat volta 2 { \bar "[|:" d2 d | e1 | d2 d | c c | b b | a1 | d2 d | c c | b b | a1\fermata | d2 c | b c | b2.(a4) | <g g>1 \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small A -- nioł pa -- ste -- rzom mó -- wił: Chry -- stus się wam na -- ro -- dził, W_Be -- tle -- em, nie bar -- dzo po -- dłem mie -- ście, Na -- ro -- dził się w_u -- bó -- stwie, Pan wsze -- go stwo -- rze -- nia. } }

Anioł pasterzom mówił: * Chrystus się wam narodził, * W Betleem, nie bardzo podłem mieście, * Narodził się w ubóstwie, Pan wszego stworzenia.

Chcąc się tego dowiedzieć, poselstwa wesołego; * Bieżeli do Betleem skwapliwie, * Znaleźli Dziecię w żłobie, * Maryę z Józefem.

Jaki Pan chwały wielkiej! uniżył się z wysokiej * Pałacu kosztownego żadnego, * Nie miał zbudowanego, * Pan wszego stworzenia.

O dziwne narodzenie! nigdy niewysłowione; * Poczęła Panna Syna w czystości, * Porodziła w całości * Panieństwa swojego.

Już się ono spełniło, co pod figurą było: * Aaronowa różdżka, zielona * Stała się nam kwitnąca * I owoc rodząca.

Słuchajcież Boga Ojca, jako go wam zaleca: * Tenci jest Syn Najmilszy, Jedyny, * Wam w raju obiecany, * Tego wy słuchajcie.

Bogu bądź cześć i chwała, któraby nie ustała; * Jak Ojcu tak i Jego Synowi, * I świętemu Duchowi, * W Trójcy Jedynemu.





PIEŚŃ  13.

Apokaliptyczny Baranku, * Leżący w pieluszkach na sianku, * O śliczny Jezuleńku, wdzięczny, luby puzieńku, * Boski Ablegacie, czem nie w majestacie, * Czemu nie w mistycznej, apokaliptycznej * Stawiasz się nam szacie.

Apokaliptyczne splendory, * Też to są te ciężkie rygory? * Ten majestat, ten tron Twój? nie ten, nie ten Boże mój: * Twój tron pełen chwały, z gwiazd nie z twardej skały, * Jest na firmamencie, nie na pawimencie, * Nie ten żłób zbutwiały.

Liczne, śliczne Świętych orszaki * Gdzie są? bo Twój majestat taki: * Wół ten ni to mistyczny, ni apokaliptyczny, * Sam Ci asystuje, z osłem paraduje, * Innych tu potrzeba asystentów z nieba, * O Baranku śliczny!

Wstępuje dziś Bóg w znak Baranka, * Więc Go kontentuje garść sianka: * I w szopie zamieszkuje, Pastuszków przywołuje. * Stał się uniżonym, byś był wywyższonym, * Stał się kreaturą, zważ ludzka naturo, * Ten afekt kochanka.

Złote runo Bóstwa Swojego, * Przykrył szatą ciała ludzkiego: * Na śmierć się ofiarował, by Swą śmiercią skasował, * Wyrok ogłoszony i już potwierdzony, * Do księgi mistycznej, apokaliptycznej, * Wiecznie zaciągniony.

Baranek tę księgę otworzył, * Niebo, ziemię, piekło zatrwożył: * Zgrzytnęło piekło na to, co Mu dasz świecie za to? * Korony składają, na twarz upadają * Nieba koronaci; a indygenaci * W szopie Mu oddają.

Na tryumf, na hołdy potrzeba * Powziąść mody od Świętych z nieba: * Więc wszyscy upadajmy, zamiast koron składajmy * Serca, śluby; Boże przyjmij, co kto może, * Przyjmij od nas wielu, ten hołd Zbawicielu, * Daj, niech Cię kochamy.





PIEŚŃ  14.

A witajże Jezu z Panny narodzony; * Czemuś tak ubogo na sianku złożony? * Leżysz, widzę, w twardym żłobie, * Nie masz odzieży na Sobie; * O Wszechmocny Panie! Jak Ci zdrowia stanie?

Najświętsza Marya wielce się dziwuje, * Twej prześlicznej twarzy pilnie przypatruje: * Iżeś z nieba wysokiego * Zstąpił dla człeka grzesznego * Na ziemskie nizkości — Zażywać przykrości.

Józef staruszek stoi zadumany; * Dziwi się miłości Twej Panie nad pany; * Cóż za miłość Twoja była, * Która Cię tu sprowadziła * Z tronu niebieskiego — Pana tak Wielkiego!

Na padole płaczu tak przykrości wiele * Ponosisz mój Jezu w Przenajświętszem Ciele. * Wszystko dla człeka grzesznego, * Bo chcesz, żebyś zbawił jego; * Przez Twe narodzenie — by miał odkupienie.

Nie masz nic dworzanów, aby Ci służyli, * Przy Twem narodzeniu aby się cieszyli; * Tylko widzę osła z wołem, * Którzy Ciebie parą społem * Grzeją swą bydlęcą, kiedy ludzie nie chcą.

Pasterze spieszą za głosem Anielskim, * Jak się dowiedzieli o Królu niebieskim; * I trzody poodbiegali, * Aby Ci pokłon oddali * Bogu Prawdziwemu, w stajni złożonemu.

A i królowie czemprędzej z darami * Spieszą się mój Jezu, by Twymi sługami * Mogli być w królestwie Twojem; * Pogardzając państwem swojem, * Wolą służyć Tobie, * I żyć z Tobą w niebie.

Ja też grzesznik wielki przychodzę do Ciebie, * Ścieląc się pod nóżki; przyjmij mnie do Siebie! * Wszakżeś się na to narodził, * Byś nas z piekła wyswobodził; * Boże Nieśmiertelny, * Bądźże pochwalony!





PIEŚŃ  15.

Bądź pochwalon Boże Wcielony, * Dla nas w podłym żłobie złożony; * Tyś jest Panem świata wszystkiego, * Choć Cię świat widzi ubogiego.

Tyś świat stworzył, * Ty Bóg wieczności * Wziąłeś na się ludzkie krewkości; * Ty świat śmiercią odkupisz srogą, * I wylejesz za nas krew drogą.

Zawitajże Dziecię kochane, * Dziś od Królów udarowane: * My nie złoto Tobie oddamy, * Bo królewskich darów nie mamy.

Damyć serce pełne miłości, * Pełne wiary, pełne ufności. * Przyjmij chętnie, coć słudzy dają, * Niech Cię wszystkie narody znają. Amen.





PIEŚŃ  16.

Baranek Boży między bydlętami, * Król chwały wiecznej między pastuszkami * Leży we żłobie, zważaj co się dzieje * Świecie niewdzięczny, serce we mnie mdleje, * Od żalu, od żalu, od żalu.

Ten, co przed Nim drżą nawet Aniołowie, * Którego słudzy są Cherubinowie. * W takie świata poszedł pogardzenia, * Że nie mógł nigdzie znaleźć przytulenia, * U ludzi, u ludzi, u ludzi.

Dlaczego w polu musiał mieć gospodę, * W tak nieprzyjazną dla Siebie przygodę, * W jamie skalistej gdyby robaczek, * Wdzięczny Maryi schował się Synaczek, * Synaczek, Synaczek, Synaczek.

O Boże! Boże! dziw to nad dziwami, * Którego trudno pojąc umysłami: * Patrzcie jak płacze Bóg w ludzkiem ciałeczku, * Jak drży od zimna w żłobie na sianeczku * Leżący, leżący, leżący.

Nie dawno przedtem pioruny i grzmoty, * Ziemi trzęsienia i różne kłopoty, * Na ludzi zsyłał dla ich ukarania, * A teraz więcej na Sobie z kochania, * Ponosi, ponosi, ponosi.

Uważ więc teraz, duszo miłość Boga, * A pomyśl, jaka zły świat czeka trwoga, * Gdy wtórą Trójcy Najświętszą Osobą, * Nieba całego i Świętych ozdobą, * Wzgardzono, wzgardzono, wzgardzono.





PIEŚŃ  17.

Betleem święte miasteczko wsławione, * Tyś przez Proroków zdawna ogłoszone: * Według proroctwa Micheaszowego, * Z ciebie miał wynijść Wódz ludu Bożego.

To się już dzisiaj spełniło na tobie, * Posiadasz Boga w maluczkiej osobie: * O jakże wdzięcznie brzmią Anielskie pienia, * Wyśpiewujące hymny uwielbienia.

Tych więc Aniołów i my naśladujmy, * Uczcijmy z nimi, z nimi się radujmy, * Wołając: witaj, o Panie nad pany, * Przez Twych Proroków z dawna obiecany.

Izajaszu! wesel się wraz z nami, * Coś przejrzał duchem, my widzim oczami: * Oto Panienka porodziła Syna, * Nie znając męża, jak wdzięczna nowina.

I Baruch wiernych przyszłym cieszył cudem, * Że Bóg na ziemi z Swym zamieszka ludem: * Pełnią nadzieję, którą tęskność słodził, * Dziś nam w Betleem Chrystus się narodził.

Izajaszu! coś za ludem prosił, * I głos do Pana zastępów podnosił, * By dał Baranka nam panującego, * Pójdź do Betleem, tam masz złożonego.

Co Patryarchom poprzysiągłeś Panie, * Że ze krwi onych Mesyasz powstanie: * Toś dzisiaj ziścił, gdyś Dawida plemię, * Uczcił synostwem Zbawiciela ziemię.

Pójdź pokolenie Judy, witaj Pana, * Złóż Mu twe berło, padnij na kolana: * Bo oto woła Bóg Jakóba mową, * Że wszystkich ludów Chrystus będzie głową.

Już się proroctwo Dawida spełniło, * Gdy ode Wschodu trzech Królów przybyło, * Z wielkiemi dary, nizkiemi pokłony, * U nóg Dzieciątka składają korony.

Dziś więc do Pana przybliżmy się społem, * Cześć Mu oddajmy, i uderzmy czołem, * Wołając: Panie, zmiłuj się nad nami, * A nie racz gardzić naszemi prośbami.





PIEŚŃ  18.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative g' { \repeat volta 2 { \bar "[|}:" g8 g a4 b | c8 c d4 e | d8 d e4 c | b8 a g2 } \repeat volta 2 { \bar ":|][|:" b8 b a4 g | c8 c b4 a | b8 b a4 g | c8 c b4 a | d8 d e4 c | b8 a g2 \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small Bóg się ro -- dzi, gwia -- zda wschodzi, Trzej kró -- lo -- wie od Wscho -- du Do Be -- tle -- em, gdzie zło -- żo -- ny, z_Pan -- ny Chry -- stus na -- ro -- dzo -- ny, Ja -- dą z_li -- czny -- mi dwo -- ry. }
  \addlyrics { \small Tu z_da -- ra -- mi, o -- fia -- ra -- mi, ka -- żdy swe -- go na -- ro -- du. } }



Murzynowie, Arabowie * Z Tarsu to są królowie; * Nauczeni, oświeceni, * Ci święci trzej Magowie * Przez Proroka Balaama, * Co potwierdza gwiazda sama, * Prowadząca do szopy.

Nie leniwi lecz skwapliwi, * Swoje kraje rzucają, * A w te strony swe korony, * W szopie Panu składają; * Jeruzalem nawiedzając, * I Heroda się pytając, * Gdzie Król Chrystus narodzony.

Herod wita, Królów pyta, * Co to za król na świecie, * Obiecany i przysłany, * W którym Judzkim powiecie; * Na co rzekną, że Prorocy * O niebieskiej Jego mocy * Piszą z Ducha świętego.

Pozdrowiwszy, nawiedziwszy, * Jeruzalem żegnają, * A bez zwłoki, spieszne kroki * Do Betleem wraz dają: * Melchior i z Baltazarem, * Kaspar z zacnym złota darem, * W szopie raczą Chrystusa.

Lubo w żłobie jednak sobie * Dziecię Boga szacują, * Otworzywszy, skarb złożywszy, * Wonność mirrę darują: * A w najczystsze Panny ręce, * Matce Bożej i Panience * Wdzięczne dary złożyli.

Złoto Pana, a kapłąna * Kadzidło oznaczało, * Mirra znakiem, męki smakiem * W tych darach wyrażało: * Co królowie, gdy oddali, * Pana w żłobie pożegnali, * Z Matką Jego Maryą.

Więc w krainę, w swą dziedzinę * święci spieszą Panowie, * A w spocznieniu i w zaśnieniu * Z nieba stają posłowie: * Świętym Królom wręcz bez trwogi * Rozkazują w domu progi, * Innym wracać gościńcem.

I tak święci w łaskę wzięci, * Od Pana wcielonego, * Przy radości, wesołości, * Dla nas narodzonego, * Wierni będąc wyznawali, * Że Bóg zrodzon ogłaszali, * Aby zbawił narody.

I my dary, z serc ofiary * Dajmy Panu z Królami, * Miłość w złocie, zapach w cnocie, * Mirrę gorzką i z nami: * Prosząc Pana poznanego, * Boga w żłobie złożonego * By nas niebem darował.





PIEŚŃ  19.

(Jeden śpiewa). Bóg się rodzi, moc truchleje, * Pan niebiosów obnażony, * Ogień krzepnie, blask ciemnieje, * (Wszyscy). Ma granice nieskończony: * Wzgardzony, okryty chwałą; * Śmiertelny król nad wiekami, * A słowo Ciałem się stało, * I mieszkało między nami.

Cóż masz niebo nad ziemiany? * Bóg porzucił szczęście twoje, * Wszedł między lud ukochany, * Dzieląc z nim trudy i znoje: * Niemało cierpiał, niemało, * Żeśmy byli winni sami, * A słowo itd.

W nędznej szopie urodzony, * Żłób Mu za kolebkę dano; * Cóż jest, czem był otoczony? * Bydło, pasterze i siano. * Ubodzy! was to spotkało, * Witać Go przed bogaczami, * A słowo itd.

Potem i króle widziani * Cisną się między prostotą, * Niosąc dary Panu w dani, * Mirrę, kadzidło i złoto: * Bóstwo to razem zmieszało * Z wieśniaczemi ofiarami, * A słowo itd.

Podnieś rękę, Boże Dziecię, * Błogosław krainę miłą, * W dobrych radach, w dobrym bycie, * Wspieraj jej siłę swą siłą; * Dom nasz i majętność całą, * I Twoje wioski z miastami! * A słowo itd.





PIEŚŃ  20.

Bóg się z Panny narodził, * By ludzi oswobodził! * Tego dnia wesołego, * Narodzenia Bożego. * Weselmy się, radujmy się, * Bogu cześć dajmy.

Rozkwitła się lilia, * Nieskażona Marya: * Tego dnia itd.

Porodziła nam Syna, * O wesoła nowina! * Tego dnia itd.

Aniołowie śpiewają, * Bogu chwałę oddają: * Tego dnia itd.

Patrzcie jak w nocnej dobie, * Witają Go we żłobie: * Tego dnia itd.

Wół i osieł klękają, * Stwórcą Go swym uznają: * Tego dnia itd.

Trzej Królowie z darami * Spieszą i z pokłonami: * Tego dnia itd.

O ludu chrześcijański! * Śpiewaj chwałę w dzień Pański * Tego dnia itd.





PIEŚŃ  21.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative c'' { \repeat volta 2 { \bar "[|}:" c4 a c | f2 d4 | bes g a8[bes] | \stemUp c([bes]) \stemNeutral a2 } \repeat volta 2 { \bar ":|][|:" c8 c c4 d8([c]) | bes bes bes4 c8[bes] | a a a4 \stemDown bes8[a] \stemNeutral | g f g4 c, | c'8 c c4 bes | a2. \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small Bóg w_Trój -- cy świę -- tej spra -- wił to w_Nie -- bie, Któ -- ry Go przez grzech po -- rzu -- cił, Chce, by się do Nie -- go wró -- cił, dzi -- wnym spo -- so -- bem. }
  \addlyrics { \small A -- by grze -- szni -- ka przy -- jął do Sie -- bie, } }

Bóg w Trójcy świętej sprawił to w Niebie, * Aby grzesznika przyjął do Siebie, * Który Go przez grzech porzucił, * Chce, by się do Niego wrócił, * dziwnym sposobem.

Bóg Ojciec Syna z łona swojego, * Zsyła na okup człeka grzesznego: * Tak Bóg Syn, Jezus najmilszy, * Idzie na świat, nie kto inszy * Zbawić człowieka.

Zstępuje poseł z nieba górnego, * Jako pociecha ludu swojego: * Bóg Ojciec Syna wszechmocnością, * I Duch święty swą mądrością, * Wszystko to sprawił.

Panna poczęła i porodziła, * Gdy przez miesięcy dziewięć nosiła: * Złożyła Go na sianeczku, * Dała pokłon Dzieciąteczku, * Z wielkiem weselem.

Pasterze, którzy straż trzody mieli, * Światłość na niebie wielką ujrzeli: * Anioł się im okazuje, * Do Betleem rozkazuje, * Powitać Pana.

Gdy przybieżeli, Dziecię we żłobie * Ubogo leży w ludzkiej osobie: * Padli przed niem na kolana, * Powitali swego Pana * Narodzonego.

Panna się cieszy, Dziecię całuje, * Niewczasu Jego sercem żałuje, * Mówiąc: Synu mój kochany, * Z dawna na świat pożądany, * Bądź pochwalony.

Królowie dary oddają swoje, * Przyjmijże Dziecię, wszystko to Twoje: * Pierwszy Mu oddaje złoto, * Mówiąc, że już nie dbam o to, * Bo Cię miłuję.

Drugi kadzidło stawia przed Pana, * Znaj Stwórcę twego, duszo kochana: * Trzeci mirrę ofiarował, * Każdy co miął, to darował * Panu swojemu.

A my grzesznicy w grzechach ospali, * Trzeba, żebyśmy pokłon oddali: * Boć On nam odpuści grzechy, * Da z Sobą zażyć pociechy, * Na wieki wieczne.





PIEŚŃ  22.
Nowa z 1870 r.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative b { \repeat volta 2 { bes4 d f | bes bes, r | d'8 c d4 es | f8([es]) d4 r \bar "||" } f, d'8 bes f d | es d es f d4 | bes2 r4 | f' d'8 bes f d | es d es f d4 | bes2 r4 | f' d es | g f r | a8 bes c4 d | es f, r | bes f d | g2 f4 | g8 c a4 f | bes2 bes4 \bar "|." } }
  \addlyrics { \small Bo -- scy po -- sło -- wie o świę -- ci A -- nie -- li, Że w_sta -- je -- necz -- ce, na bie -- dnej po -- ście -- li, Pan -- na po -- wi -- ła nam Bo -- że -- go Sy -- na. My się dziś bie -- dni ra -- du -- je -- my z_wa -- mi, Że się zmi -- ło -- wał Bóg nad grzesz -- ni -- ka -- mi. }
  \addlyrics { \small Od was nam przy szła z_nie -- ba ta no -- wi -- na, } }

Boscy posłowie o święci Anieli, * Od was nam przyszła z nieba ta nowina, * Że w stajeneczce, na biednej pościeli, * Panna powiła nam Bożego Syna. * My się dziś biedni radujemy z wami, * Że się zmiłował Bóg nad grzesznikami.

Biedni pastuszki! pobożni prostacy! * Wyście Aniołom pierwsi uwierzyli. * Chociaż byliście najwięksi biedacy, * Pierwsi z darami do szopki przybyli. * Jak wy Jezusa witali ze łzami, * Tak my biedacy, witamy Go z wami.

Od wschodu mędrce, królowie bogaci * Wyście Jezusem biednym nie wzgardzili, * Wyście w pastuszkach poznali swych braci * I razem z nimi Bogu się skłonili. * Jak wy Jezusa czcili z pastuszkami, * Tak my Go czcimy dzisiaj wszyscy z wami.

Wy dobrej woli ludzie na tej ziemi, * Co macie w sercu Jezusa małego, * Co uznajecie słowami waszemi * Każdego człeka za bliźniego swego. * Śpiewajmy razem Panu nad panami, * Tyś naszym Ojcem, my Twemi dziatkami.

Cieszmy się wszyscy na tej naszej ziemi, * Jezus nam rączką Swą pobłogosławi, * Oddali smutek, wesprze łaski Swemi, * Zaszczepi miłość i wiecznie nas zbawi. * Tobie więc, Jezu! chwała nad chwałami, * Niechaj brzmi dzisiaj tysiący ustami.





PIEŚŃ  23.

Boże i Królu jakież Twoje trony! * Jakież ozdoby, jakie masz korony! * Szopka i żłóbek i nikczemne siano, * Wszystkie dostatki, które Ci tu dano.

Gdzież się zostały szaty purpurowe, * Gdzie są szkarłaty, gdzie tkania perłowe? * Mizerne siano! o jak ostra trawa! * Czemu się miększą pościółką nie stawa.

Schowaj pod ziemię skarby swoje, świecie, * Schowaj włodarzu rozkoszne twe kwiecie: * Milszy jest Bogu żłóbek siankiem słany, * Niźli szpalerów złota pełne ściany.

Wyjdźcie książęta z ozdobnych pokoi, * Patrzcie, czy Bogu tak leżeć przystoi: * Żadnych się bogactw od was nie doprasza, * Niech Go okryje siankiem ręka wasza.

Wynijdźcie wszyscy, co wygód pragniecie, * Patrzcie, jak w nędzy leży Boskie Dziecię, * Jako pogardza świata dostatkami, * Jako naucza gardzie rozkoszami.

Boże! coś zstąpił z niebios wysokości, * Nie pragniem bogactw, trzymaj nas w mierności: * Wolimy cnoty nad bogate mienie, * Przy którem trudno otrzymać zbawienie.

Twoja to łaska i upodobanie, * Za skarb na świecie największy nam stanie: * O nią prosimy i onej pragniemy, * Bo z nią szczęśliwość wieczną osiągniemy.





PIEŚŃ  24.

Bracia mili, hejnał świta, * Zbawiciel do nas zawita, * A to już gospody pyta. * Wstajmyż ze snu, duchem wstajmy, * Serca Mu nasze darujmy, * Za gospodę ofiarujmy; * Oto Józef sfrasowany * Nie ma gospody dla Panny, * Prosi u nas o nią dla Niej.

Że to Panna pokorniuchna, * Pogląda na nas miluchna, * Prosi nas o nasze serce, * W niem się Syn Jej narodzie chce: * Zażywajcie bracia litości, * Niechajże ten Gość nad gości * Ma gospodę między nami, * I już mieszka zawsze z nami.





PIEŚŃ  25.

Bracia, patrzcie jeno, jak niebo goreje, * Znać, że coś dziwnego w Betleem się dzieje; * Rzućmy budy, warty, stada, * Niechaj niemi Pan Bóg włada, * A my do Betleem.

Patrzcie, jak tam gwiazda światłem swojem miga; * Pewnie do uczczenia Pana swego ściga. * Krokiem śmiałym i wesołym * Spieszmy i uderzmy czołem, * Przed Panem w Betleem.

Wszakże powiedziałem, że cuda ujrzymy, * Dziecię, Boga świata, w żłobie zobaczymy. * Patrzcie, jak biednie okryte, * W żłóbku Panię znakomite * W szopie przy Betleem.

Jak Prorok powiedział: Panna zrodzi Syna, * Dla ludu całego szczęśliwa nowina; * Nam zaś radość w tej tu chwili, * Gdyśmy Pana zobaczyli * W szopie przy Betleem.

Betleem miasteczko w Juda sławnem będzie, * Pamiętnem się stanie w tym kraju i wszędzie. * Ucieszmy się więc ziomkowie, * Pana tego już uczniowie, * W szopie przy Betleem.

Obchodząc pamiątkę odwiedzin pasterzy, * Każdy czciciel Boga, co w Chrystusa wierzy, * Niech się cieszy i raduje, * Że Zbawcę swego znajduje * W szopie przy Betleem.





PIEŚŃ  26.

Brama się otwiera, * Dzień wesoły! * W której łaska się otwiera, * Dzień to jest wesoły! * Niechaj dnia tego wesele * Zabrzmi w powszechnym Kościele.

Światłość światu niewidziana * Dzień wesoły! * Z żywota Panny wydana * Dzień to jest itd.

Matce-Pannie cześć i chwała, * Dzień wesoły! * Wiernym nadzieja powstała, * Dzień to jest itd.

Tobie, Panie, dajem pienie, * Dzień wesoły! * Na Twe święte narodzenie, * Dzień to jest itd.


PIEŚŃ  27.

lVarA = \lyricmode { Chri -- stus, Chri -- stus na -- tus est no -- bis, Ve -- ni -- te, ve -- ni -- te a -- do -- re -- mus. Ve -- ni -- te, a -- do -- re -- mus. ve -- ni -- te a -- do -- re -- mus, Chri -- stus, Chri -- stus na -- tus est no -- bis, Ve -- ni -- te, ve -- ni -- te, a -- do -- re -- mus. }

sVarArep = { fis2 fis8 fis | gis2 fis8([gis]) | a2(gis4) | fis2 r4 | gis4. gis8 gis4 | a4(gis) a | b2_(a4) | gis2. | b2 b4 | cis2 cis4 | e dis cis | cis b2 | gis4 gis gis | a a a | fis fis fis | e2 r4 }

sVarAp = { b2 b4 | cis2 cis4 | e dis cis | cis b2 | gis4 gis gis | a a a | fis fis fis | e2 r4 }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key e \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative b' { \sVarAp \repeat volta 2 { \sVarArep } } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
Christus, Christus natus est nobis, * Venite, venite adoremus. * Venite, adoremus.

venite adoremus, * Christus, Christus natus est nobis, * Venite, venite, adoremus.


PIEŚŃ  28.
(Na Introit).

Chrystus, Chrystus nam się narodził, * Pójdźmy, pójdźmy, pokłońmy się Jemu, * Pokłońmy się Jemu, pokłońmy się Jemu. * Chrystus, Chrystus, nam się narodził, * Pójdźmy, pójdźmy, pokłońmy się Jemu.


PIEŚŃ  29.

Chrystus, Syn Boży, dziś się tak pokorzy, * Z żywota panieńskiego * Rodzi się dla człowieka grzesznego.

Świętych Proroków, i żądanie ojców * Pan Bóg wypełnił wiernie * Przez Syna Swego na świat zesłanie.

Dlatego wszystkie narody chrześcijańskie, * Za ten dar dzięki czyńcie, * Imię Boże chwalić nie przestańcie.

Bo najdroższy nam, w ten to czas darmo zesłan, * Z dobroci Boga Pana, * Przez Niego moc dyabelska związana.

Raduj się temu, każdy wierny, komu * Bóg łaskawy pomógł, * Doczekać przy zdrowiu tych świętych gód.

Błogosławione są te oczy, * Które godne były uwidzieć, * To Dziecię a na Nie zawsze patrzeć.

Możni królowie, święci prorokowie, * Jego z dawna żądali * Biedni pastuszkowie się doczekali.

Anieli święci, mieszkańcy niebiescy * Bogu w niebie cześć dają, * A na ziemi pokój nam zostawiają.

I my śpiewając, Bogu się weseląc, * Cześć, chwałę Mu dawajmy * Potem, skąd przyszedł, tam pójdziemy.





PIEŚŃ  30.

Chwilo łaskawa, dla nas zjednana, * Ty nas dziś cieszysz w Stwórcy miłości. * Gdy obchodzimy rodzenie Pana, * I dzień zbawienny, pełny radości, * Prawdziwieć to jest ta pamiątka miła, * Która nam Boga na ziemię zjawiła.

Wy jasne nieba, nam przypomnijcie, * Jaki się stał głos, i jakie chwały, * Gdy Jezus Chrystus powziął to życie, * I gdy się rodził, jak człowiek mały; * Pewnie Go wtenczas i niebo wielbiło, * Bo przyjście Jego, światu ogłosiło.

Ziemio zbarwiona, swemi kwiatami * Maszże zapachy dla nas tak mocne, * Jakie Pan w przyjściu dał między nami, * Które są nawet duszy pomocne, * Cała twa piękność, ze wszystkiem zniszczała, * Kiedy Jezusa wonność się rozsiała.

Wszystkie stworzenia martwe i żywe, * Cieszcie się z nami z takiej przyczyny, * Czyż pamiętacie czasy szczęśliwe, * W których Bóg zwiedził nasze krainy, * Wiecie zaiste, bóście wy śpiewały, * W swym głosie Jemu, chwałę, cześć dawały.

Cóż wam za radość Józef z Maryą * Najczystsi Patia święci Rodzice * Co za pociechy na czas sprzyja, * Gdyście widzieli Jezusa lice, * Nikt z nas nie zgadnie, ani też określi, * Tej tajemnicy ukrytej najściślej.

Wyście szczęśliwi, Króle, pasterze, * Żeście zwiedzili próg Pańskiej chaty, * Daliście serca, za dar Mu szczerze * Macie też niebo w zamian bez straty. * Tuście na ziemi ucieszyli Dziecię, * Teraz na zawsze z Nim się też cieszycie.

Anielskie duchy wówczas przytomne, * Wszak czyniliście Panu usługi, * Nauczcież nas też, byśmy podobne, * W dniach tej pamiątki płaciły długi. * Dając w wszech sprawach, Jemu winne dary * I w sercach czystych czyniąc Mu ofiary.

Nie masz więc miejsca u nas tęsknoto, * Ustąp gdy dziś jest dla nas wesele, * Dzień narodzenia czcimy ochotno, * Chcąc uczcić Pana w człowieczem ciele * Miej chwałę Jezu, narodzony wszędzie * I tu przytomny w tej naszej kolędzie.





PIEŚŃ  31.

Cicho wszędzie, śpi świat cały, * Twardym snem ujęty; * A na niebie gwiazdy grały * Hymn dla Boga święty.

Tylko w polu ogień bucha, * Przy nim trzodka drżała: * Gra żałośnie zawierucha, * Czeladka czuwała.

W tem śród nieba błyśnie łuna, * Cudny blask się toczy, * I Anielska dzwoni struna, * Strach pastuszków mroczy.

Hej Szymonie, bracie Janie, * I wy Pawle stary * Czy słyszycie to śpiewanie? * Czy to sen, czy mary?

A tam niebo wciąż się pali, * Już łuna na ziemi; * Wtem Anieli całkiem biali * Staną między nimi:

Ej, nie bójcie się, kochani! * Złego nie zrobimy; * My od Boga wam posłani, * Błogą wieść głosimy:

Oto tam w lichej stajence * Bóg się dla was rodzi; * Starzec stoi przy Panience, * I Jej dolę słodzi.

Znikły z nieba czarne chmury, * Znój wam zniknie z czoła;... * Tak śpiewają święte chóry, * Czeladko wesoła.

I nuż chwytać skromne dary * Dla świętej Dzieciny; * Aż się przeląkł Józef stary * W ścianach chałupiny.

A Jezusek śmiał się błogo, * Rączką błogosławi: * Już was więcej piekło trwogą * Pastuszki nie zdławi.

Z pastuszkami i my łączmy * Naszych serc ofiary: * Wiara, miłość i nadzieja * To są nasze dary.

Przyjm je, przyjm je Jezu drogi, * Twoje proszą dzieci, * Niech na ziemi zginą wrogi, * Błogi dzień zaświeci.


PIEŚŃ  32.
Nowa z 1870 r.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 4/4 \autoBeamOff \relative c'' { c4 c c8([a]) f4 | e f g a | bes bes d8([c]) \stemUp bes4 | a g a bes \stemNeutral | c c c8([a]) f4 | e f g a | bes bes d8([c]) bes4 | a g a a \repeat volta 2 { \bar "[|:" g^\markup { \small "Tutti." } g bes8([a]) g4 | a g a8([bes]) c4 | g g bes8([a]) g4 | a g a8([bes]) c4 | d c bes a | g~ g f2 \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small Cie -- szmy się i pod nie -- bio -- sy, Wzno -- śmy ra -- zem mi -- łe gło -- sy; Bo we -- so -- ła dziś no -- wi -- na, Czy -- sta Pan -- na ro -- dzi Sy -- na. Bij -- cie w_ko -- tły w_trą -- by graj -- cie, O Je -- zu -- sie chwa -- łę daj -- cie no -- wo -- na -- ro -- dzo -- nym. } }

Cieszmy się i pod niebiosy, * Wznośmy razem miłe głosy; * Bo wesoła dziś nowina, * Czysta Panna rodzi Syna. * Bijcie w kotły w trąby grajcie, * O Jezusie chwałę dajcie nowonarodzonym.

Złożyła Go na sianeczku, między bydlęty w żłóbeczku: * Aniołowie Go witają, chwałę z wysoka śpiewają, * Bijcie w kotły itd.

Pastuszkowie na znak dany, znalazłszy Pana nad pany, * Z pociechą serca witają, Bogiem Go swoim wyznają. * Bijcie w kotły itd.

Trzej Królowie ode Wschodu, z darami swego narodu, * Do Betleem pospieszają, pokłon i dary Mu dają. * Bijcie w kotły itd.

I my Go też przywitajmy, i wesoło zaśpiewajmy: * Witaj śliczne niewiniątko, zesłane z nieba Dzieciątko. * Bijcie w kotły itd.

Tyś jest Synem Najwyższego, Tyś Panem świata całego: * przez Twe święte narodzenie, odpuść grzechy, daj zbawienie. * Bijcie w kotły itd.





PIEŚŃ  33.

Collaudemus Christum Regem, Qui natus est in Betleem, * Mariamque Genitricem, Orphanorum Adjutricem, * Quem laudat Sol atque Luna Universa Creatura. * Apostolique Martyres, Universi poli Cives, * Nos etiam cum jubilo, Benedicamus Domino.





PIEŚŃ  34.

Coś wszystko stworzył w przedziwnym porządku, * Sam się dzisiaj stwarzasz, będąc od początku,

Któryś był zawsze teraz być poczynasz * Między stworzenie liczyć się zaczynasz.

Panie, któż może pojąc takie dziwy, * Jesteś i człowiek i Bóg prawdziwy.

Twoja to mądrość, Twoja moc i siła, * Niewysławiona dobroć to sprawiła.

Ciebie my mówiąc i milcząc chwalemy, * Twe rozkazanie z chęcią czynić chcemy.

Sam bierzesz pokarm na łonie Swej Matki, * A wszystkich ludzi żywisz jak swe dziatki.

Jakże głębokie tajemnice to są, * Co z sobą dziwy i zdumienie niosą.

Przedwieczny Synu, cne Ojcowskie plemię, * Któryś człowiekiem zjawił się na ziemię.

W naturze ludzkiej Boże niezmierzony, * Bądźże od wszystkich wiecznie pochwalony.

Do Twych się jasiek dziwiących ciśniemy, * Na ziemię padłszy, ręce podnosimy.

Pokornie Ciebie błagamy prośbami, * Twe miłosierdzie racz uczynić z nami.

Oto Anieli Twą chwałę śpiewają * Oziębłe serca nasze pobudzają.

Przyjm więc ku Swemu od nas uwielbieniu, * Którzy oddajem cześć Twemu Imieniu.





PIEŚŃ  35.

Co to za miłość, co za przychylność ku Jezusowi, * Przyszedł na ziemię, żeby zbawienie dał człowiekowi: * A człowiek nic na to, na to. * I kawałka ziemię, to niewdzięczne plemię żałuje Bogu.

Niewdzięczny świecie! stworzenieś przecie jest Jezusowe, * Na przyjście Jego, cóż to takiego, żeś nie gotowe? * O niewdzięczny świecie, świecie, * Co to za odmiana, że wiecznego Pana, niemasz za Swego.

Niewdzięczny świecie, mówię po trzecie, co za odmiana, * Boga rugujesz, w stajni lokujesz, z wiązanką siana: * A jakiż to pałac, pałac! * Takie dla bydlęcia, a nie dla Panięcia, miejsce być miało.

Co za obicie mieć będzie Dziecię, w ziemskiej gościnie, * Czem się zagrzeje i przyodzieje, w tak złej godzinie? * Nic ja tu nie widzę, nie widzę; * Tylko pajęczyna u Boskiego Syna pasmem się snuje.

Co za dworzany ma Pan nad pany, do boku Swego, * Ni spiżarni; ni szafami nie widzę u Niego, * Czemby Swoje wierne, wierne * Miał posilić sługi, przez czas choć nie długi; nic nie znajduję.

A dla lubego Jezusa mego, co przecie będzie? * Czem się posili, w tak ciężkiej chwili, gdy pusto wszędzie? * Nieprzyjazne czasy, czasy. * Tylko osieł z wołem, chodzący okołem, grzeją nie tuczą.

Skąpyżeś przecie, niewdzięczny świecie dla Boga twego, * Jego żałujesz, Tego rugujesz, co wszystko Jego: * Żal mi Cię mój Jezu, Jezu, * Pójdź do serca mego, a nie wychodź z niego, do zgonu życia.





PIEŚŃ  36.

Cóż to nowe za dziwy, widok jasny, prawdziwy? * Bóg to, który rządzi wiekiem, pokazał się nam człowiekiem; * Najwyższy, maleńki, Syn biednej Panienki * Przyszedł w ludzkiem ciele, stąd nasze wesele.

A gdzie Jego mieszkanie? jakie Jego ubranie? * W Betleemskiej stajeneczce, na sianku przy Mateczce; * Pieluszką odziany, bydląt parą grzany; * Takie ma wygody Pan całej przyrody.

Na cóż znosi te trudy? by grzechów zmył brudy; * On poniesie krzyż, cierpienia dla wszystkich ludzi zbawienia, * By ich z piekła zbawić; jakże Go nie sławić? * Niech Twa, Wieczny Panie! chwała nieustanie.

Słyszą śpiewy pastuszkowie, idą za gwiazdą królowie; * Widzą światłość nad stajenką, w szopce Dziecinę maleńką; * Przynieśli ofiary, i złożyli swe dary: * Witaj Zbawicielu i Odkupicielu!

Pastuszkowie coś z bydła, króle złota, kadzidła * Naznosili i mirry, oddając hołd szczery * Najwyższemu Panu, według swego stanu, * Temu, co światami rządzi i królami.

Więcże teraz niech będzie głośno na ziemi, wszędzie * Wiwat, wiwat Jezu Tobie, dzisiaj w maleńkiej Osobie! * Daj, byśmy po zgonie, na górnym Syonie * Oglądali Ciebie, żyjąc wiecznie w niebie.





PIEŚŃ  37.
Nowa z 1870 r.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key f \minor \time 4/4 \tempo \markup { \small "Lento." } \autoBeamOff \relative a' { aes4 es c' c | bes8 aes g[f] es4 r | bes' es, des' des | c8 bes aes[g] aes4 r \repeat volta 2 { c,8 es es es es es f es | es es f g aes \stemUp bes \stemNeutral c es | des4 bes8 bes aes4 r } } }
  \addlyrics { \small Cóż to pro -- szę za no -- wi -- na? Na -- ro -- dził się Bóg Dzie -- ci -- na; Nie -- sły -- cha -- nać to no -- wi -- na, Drży w_ko -- ście -- le Bóg Dzie -- ci -- na, Bóg Dzie -- ci -- na. } }

Cóż to proszę za nowina? Narodził się Bóg Dziecina; * Niesłychanać to nowina, Drży w kościele Bóg Dziecina, Bóg Dziecina.

Przed wieki był obiecany, dawno światu pożądany, * Niesłychanać to nowina, przybył światu Bóg Dziecina.

Bywszy Panem wiecznej chwały, rodzi się w stajence małej, * Niesłychanaó to nowina, porodziła Panna Syna.

W niebie Mu śpiewają święty, a On drży między bydlęty, * Niesłychanać to nowina, na ziemi drży Bóg Dziecina.

Stworzył niebo i z gwiazdami, słońce, księżyc z obłokami, * Niesłychanać to nowina, Pan ubogi, Bóg Dziecina.

Opuścił niebieskie trony, a zstąpił w te ziemskie strony, * Niesłychanać to nowina, król jest nagi, Bóg Dziecina.

Cóż to za dworzanie Twoi? wół z osłem przy Tobie stoi, * Niesłychanać to nowina, między bydłem Bóg Dziecina.

Okrył ptaszki skrzydełkami, Sam związany pieluszkami. * Niesłychanać to nowina, skrępowany Bóg Dziecina.

Leży w stajence ubogi, cierpi zimno w czas tak srogi, * Niesłychanać to nowina, zły ma wywczas Bóg Dziecina.

Tulisz Go Matko piersiami, i obwijasz pieluszkami, * Niesłychanać to nowina, płacze ciężko Bóg Dziecina.

Leżże, leż, mój miły Panie, w stajni, w żłobie, me kochanie. * Nam zaś przez Twe uniżenie, odpuść wszelkie przewinienie.





PIEŚŃ  38.

Cud dziś niesłychany pod słońcem się staje, * Bóg Syna Swojego na grzeszny świat daje, * By podźwignął powalony * Lud, w nieszczęściu pogrążony * Zniósł więzy grzechowe, * Kary Adamowe.

Uboga Panienka, lecz w cnoty obfita, * Króla niebieskiego w Betleem Judzkim wita, * Bez przepychu Go powija, * Cała czysta cna Marya, * W żłobie tego składa, * Co królami włada.

Nie możem się zdobyć na królewskie dary, * Lecz w dowód wdzięczności przyjmij serc ofiary, * Które z pokorą składamy, * Wyśpiewując z Aniołami: * Chwała z wysokości * Bogu na nizkości.

Ukryłeś się, Panie, w Swem śmiertelnem ciele, * Milcząc w niemowlęctwie, czynisz dla nas wiele, * Kruszysz berła, spychasz z tronu * Nieprzyjaciół tego plonu, * Byś Twe ramię sławił, * Światłość z nieba zjawił.





PIEŚŃ  39.

Czas radości, wesołości światu nastał teraz, * Bo Bóg wieczny, nieskończony, narodził się dla nas, * Z Panienki w Betleemie w jasełkach na sianie, * Leży małe Pacholątko na zimnie.

Nie mając miejsca w gospodzie do stajni się schylił, * A między wołem i osłem miejsce Swe wyzwolił. * Tak się tu poniżył, aż do stajni zniżył, * Aby nas grzesznych raz w niebie podwyższył.

Cośmy wszyscy grzeszni ludzie pragliwie czekali, * To Anieli już wesoło nam dziś zwiastowali. * Dlatego zanućmy, wszyscy się radujmy * Pacholątku, niemowlątku, śpiewajmy.

Zbawicielu, kwiecie miły, Jezu Chryste Panie, * Z Panny czystej narodzony, Tyś nasze kochanie. * Królu wieczny ku nam schyl się jako nasz Pan, * Pomóż łaskaw do Twej chwały dobiedz nam.

Bądźże naszym Zbawicielem, bądź też naszym Panem, * Dozwól, niech się Jezusie, ku Tobie dostaniem, * Wybaw nas z nieszczęścia, grzechów wszech szaleństwa, * Potem przyjm do Twego Jezu królestwa.





PIEŚŃ  40.
(Melodya pieśni A czemuż, mój Jezus).

Czem, czem, czem, czem ubogo leżysz * Zbawicielu mój? Aza człecze nie wiesz? * Żem się umyślnie spuścił z nieba, * Widząc, żeć pilno ratunku potrzeba.

Czem, czem, czem, Panie ubogo leżysz, * A wzdy mię przecie przyodziać nie bieżysz, * Patrząc na mnie Pana naguchnego, * Ucz się ubóstwa, ucz dobrowolnego.

Czem, czem, czem w stajni leżysz Panie? * Żebym owieczkę zgubioną wziął na ramię. * Do swej owczarni, nędzną zaprowadził, * I sprosne grzechy z niej razem wygładził.

Czem, czem, czem w żłobie położony? * Żebyś był w niebo rychło wprowadzony, * Z padołu płaczu i nędznego świata, * Zażywał ze mną rozkosznego lata.

Żebyś był oraz w niebie królewiczem, * U Ojca mego miłego dziedzicem. * Grzesznicy, czemu nie naśladujecie, * Którzy być w niebie u Boga pragniecie.

Z ochotą Panie za Tobą pójdziemy, * Służyć Ci wiernie przyobiecujemy, * Tylko nas ratuj w naszym niedostatku * Na tym biednego, już świata ostatku.





PIEŚŃ  41.

Czemuż się dzisiaj weselić nie mamy, * Gdy śpiewających Aniołów słuchamy, * Chwałę na niebie, a pokój na ziemi, * Ogłaszających, więc śpiewajmy z niemi. * Głosy radosnemi, głosy radosnemi.

Już się narodził, świata pocieszyciel, * Zbawca narodów, wszystkiego Stworzyciel, * Bóg oraz człowiek, w dziełach niepojęty, * W stajni złożony, pomiędzy bydlęty, * Choć od wieków święty.

Lecz cóż w takiej postaci złożony, * Na sianku leży Chrystus ukorzony, * Wszak Go zna przecież za Pana stworzenie, * I z Aniołami nuci święte pienie, * Czcząc to Narodzenie.

Niosą Mu króle hołd z swojemi dary, * Niosą pasterze wdzięczności ofiary, * Bo łaska Boska ludziom hojnie dana, * Przy narodzeniu Zbawiciela Pana, * Jest nieporównana.


PIEŚŃ  42.

lVarA = \lyricmode { Do Be -- tle -- e -- mu peł -- ni ra -- do -- ści, Spie -- szmy po -- wi -- tać Je -- zu -- sa ma -- łe -- go, Któ -- ry dziś dla nas cu -- dem mi -- łoś -- ci, Zstą -- pił na zie -- mię, z_Nie -- ba wy -- so -- kie -- go. }

sVarArep = { b4 a8 a | gis4 b\fermata | b4 a8 a | gis[b] e4 | e e8 e | e[cis] a[fis] | e e cis' b | a4 a\fermata }

sVarAp = { e4 e8 e | cis'4 a | e e8 e | cis'4 a\fermata | e a8 cis | e4 cis | d8 d b gis | \stemUp a8[cis] \stemNeutral a4 }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key a \major \tempo \markup { \small "Moderato." } \time 2/4 \autoBeamOff \relative e' { \sVarAp \repeat volta 2 { \sVarArep } } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
Do Betleemu pełni radości, * Spieszmy powitać Jezusa małego, * Który dziś dla nas

cudem miłości, * Zstąpił na ziemię, z Nieba wysokiego.

Spieszmy się, spieszmy, On na nas woła, * On na to przyszedł, aby nas zbawił, * Otoczmy, otoczmy żłóbek Jego dokoła, * Aby nas Swą rączką błogosławił.

Czysta Panienka Pana zrodziła, * W stajni powiwszy, w pieluszki okryła, * O witaj Jezu, Panie nasz kochany, * Dla winy naszej z nieba nam zesłany.

Witaj nam, witaj, Panie nasz drogi, * My Tobie dzisiaj kładziem hołd pod nogi. * Daj nam, abyśmy Twej łaski doznali, * Z Tobą na wieki razem królowali.


PIEŚŃ  43.

Dzieciątko się narodziło, wszystek świat uweseliło, * Wzięło na się człowieczeństwo, co pokryło Jego bóstwo.

Poznałci to wół i osieł, iż to był niebieski poseł, * Trzej Królowie przyjechali, troje Mu dary dawali.

Wchodząc do szopy, klękali, Bogu cześć, chwałę oddali, * Przynieśli Mu dary oto: mirrę, kadzidło i złoto.

Na to Boże narodzenie, wesel się wszystko stworzenie, * Świętą Trójcę wyznawajmy, Bogu cześć i chwałę dajmy.

(Pieśń powyższa śpiewana także bywa z dodatkiem następnym po każdej zwrotce).
Wesoła nowina, powiła nam Syna, Marya.
(Lub): Hejnam pasterze, grajcie Panu szczerze, * Narodzonemu Dzieciąteczku.



PIEŚŃ  44.

Dzieciątko się narodziło z czystej Dziewicy, * Którego Anieli chwalą, jak powiernicy, * Przed którym wół i osieł na kolana klękali * Albowiem swoim Stwórcą być Go poznali.

Trzej Królowie przyjechali z wielkiemi dary, * Mirrę, kadzidło i złoto Jemu dawali. * I my także chwałę dajmy Dzieciątku temu, * Jako Panu i Zbawicielowi naszemu.





PIEŚŃ  45.

Dziecię, Bóg maleńki * Z niewinnej Panienki. * Dziś się rodzi o północy, * Wśród zimnej stajenki.

O Najwyższy Panie! * Waleczny hetmanie! * Zwyciężonyś, mając rączki * Miłością związane.

Leżysz na tem sianie, * Królu nieba, ziemie, * Jak baranek na zabicie, * Za moje zbawienie.

Pójdź do serca mego, * Tobie otwartego, * Przysposób je do mieszkania * I wczasu Swojego.

Albo mi daj Swoje, * Wyrzuciwszy moje, * Tak będziesz miał i pałace * Na mieszkanie Twoje.





PIEŚŃ  46.

Dziękujmy wszyscy Panu Bogu naszemu, * Który przez Swoje ono narodzenie, * Nas wszystkich z mocy szatańskiej wyswobodził. * Jemu śpiewajmy, Jemu cześć, chwałę dajmy, * Chwała Bogu naszemu.





PIEŚŃ  47.

Dzień ten nam sam Pan Bóg sprawił, * Na nim światu się objawił; * Niechaj się więc dziś weseli, * Bo z nim radość niebo dzieli.

Za nim narody tęskniły, * Ach, jakże się pocieszyły, * Gdy już nadszedł pożądany, * I pocieszył lud stroskany.

Kiedy ten cud pojąć żądam, * Pełen zdumienia spoglądam * Na niego, i z czcią wyznaję, * Że on się pojąć nie daje.

Panie! człekiem narodzony! * Książe pokoju mieniony! * Chcesz, jak brat nasz mieszkać z nami, * Czynić nas Boga dzieciami.





PIEŚŃ  48.

Dzisiaj w Betleem wesoła nowina, * Że Panna czysta, porodziła Syna. * Chrystus się rodzi, Pan oswobodzi, * Anieli grają, Króle witają. * Pasterze śpiewają, bydlęta klękają, * Cuda, cuda ogłaszają.

Marya Panna Dzieciątko piastuje, * I Józef stary Ono pielęgnuje. * Chrystus się itd.

Chociaż w stajence Panna Syna rodzi, * Przecież On wkrótce ludzi oswobodzi. * Chrystus się itd.

I trzej królowie od Wschodu przybyli, * I dary Panu kosztowne złożyli. * Chrystus się itd.

Pójdźmy też i my przywitać Jezusa, * Króla nad królmi, uwielbić Chrystusa. * Chrystus się itd.

Bądźże pochwalon dziś nasz wieczny Panie, * Któryś złożony na zielonem sianie. * Chrystus się itd.

Bądź pozdrowiony, Boże nieskończony, * Sławiemy Ciebie, Jezu niezmierzony. * Chrystus się itd.





PIEŚŃ  49.

Dziś dzień nastąpił pełen radości, * Który przynagla trzody i gości, * By bieżeli krokiem, * Jak we dnie, tak mrokiem, * Do szopy, do szopy.

Do tej maleńkiej z drzewa stajenki, * W której złożony został maleńki, * Któremu stworzenia, * Ukłony i pienia * Oddają, oddają.

Wszystkich żyjących ludzi języki, * Czyniąc w śpiewaniu różne okrzyki, * Na ręku piastują, * Synem Go mianują, * Maryi, Maryi.

Jak tylko doszła do nas nowina, * Iż jest zrodzona mała Dziecina, * Zaraz my wesoło * Czynimy to koło *Do naszej kolędy, do naszej kolędy.

Gromadno przeto spieszym do Ciebie, * Przedwieczny Synu Ojca na niebie, * Byśmy Ci śpiewali, * I kolędowali, * Jak Panu, jak Panu.

Przyjmij łaskawie to nabożeństwo, * Którem Cię czcimy i Twe Rodzeństwo, * Dobre nasze chęci, * Utkwij w Twej pamięci, * Na wieki, na wieki.





PIEŚŃ  50.

Figurowana różdżka zielona, * Która wynikła z laski Aarona, * Stała się nam dziś kwitnąca, * I owoc światu rodząca, * Dzięka Ci, Boże, bądź już bez końca.

Zesłałeś Syna nam jedynego, * Z Ciebie przed wieki narodzonego: * Ten się dla naszej miłości * W świętej Panieńskiej zacności * Począwszy, wynikł z czystych wnętrzności.

Z czego się niebo uradowało, * Co pierw ku płaczu jakby się miało: * A gdy został narodzony * I na ten świat objawiony, * Najprzód pastuszkom był ogłoszony.

I my się cieszmy w te nasze wieki, * Póki nie zawrze śmierć nam powieki. * Niech ta radość z narodzenia, * I swoboda z odkupienia, * Otworzy bramy nam do zbawienia.

Więc chrześcijanie Bogu dziękujmy, * Rozkazów Boskich wiernie pilnujmy: * On nam da zapłatę stałą, * I na zawsze w niebie trwałą, * I nieskończoną, i doskonałą.





PIEŚŃ  51.

Gdy Marya porodziła, gwiazda cudna się zjawiła, * Mędrcom Wschodnim światłość dała, iż chwila szczęścia nastała.

Ci ojczyznę opuścili, i ku tej stronie spieszyli, * Z której tę gwiazdę widzieli, aż w Jeruzalem stanęli.

Król Herod od nich pytany, czy nie jest tu Pan nad pany, * Który w tych dniach się narodził, by nas z grzechów oswobodził.

Widzieliśmy gwiazdę Jego, która nas wiedzie do Niego, * I przyszliśmy dać cześć Jemu, Panu nowo zrodzonemu.

Stąd do Betleem spieszyli, a na gwiazdę wciąż patrzyli, * Aż stanęła nieruchomie na znak, że Dziecię w tym domie.

A wstępując w dom ubogi, w którym nasz Zbawiciel drogi * Mieszkał, wnet na twarz upadli, trzy ofiary Jemu kładli.

Ci zaś Mędrcy, gdy wrócili, a Heroda ominęli, * Uczą, byśmy omijali miejsca, gdzie się Bóg nie chwali.

Nawet z ludźmi bezbożnymi, w obyczajach rozwiozłymi, * Towarzystwa się chronili, jak przed zarazą stronili.

Prosimy Cię, Jezu Chryste, niech na życie wiekuiste, * Za Twem oświeceniem z nieba, pracujemy jako trzeba.

Przyciągnij nas sam do Siebie, byśmy z Tobą żyli w niebie, * Gdzie nam świeci nieustannie, światłość Twoja, wieczny Panie.

Jezusie, bądź pochwalony, dziś i poganom zjawiony, * Z Ojcem i Duchem światłości, na nieskończone wieczności.





PIEŚŃ  52.

Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi: * Ciemna noc w jasnościach promienistych brodzi, * Aniołowie się radują, pod niebiosy wykrzykują: * Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

Mówią do pasterzy, którzy trzód swych strzegli, * Aby do Betleem czemprędzej pobiegli; * Bo się narodził Zbawiciel, wszego świata Odkupiciel, * Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

O niebieskie duchy i posłowie nieba, * Powiedzcież wyraźniej, co nam czynić trzeba: * Bo my nic nie pojmujemy, ledwo od strachu żyjemy. * Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

Idźcie do Betleem, gdzie Dziecię zrodzone, * W pieluszki powite, w żłobie położone; * Oddajcie Mu pokłon Boski, On osłodził wasze troski. * Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

A gdy pastuszkowie wszystko zrozumieli, * Zaraz do Betleem skoczno pobieżeli: * I tak zupełnie zastali, jak im Anieli zeznali. * Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

Stanąwszy na miejscu, pełni zadumienia, * Iż się Bóg tak zniżył do Swego stworzenia: * Padli przed Nim na kolana i uczcili swego Pana. * Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.

Nareszcie gdy pokłon Panu już oddali, * Z wielką wesołością do swych trzód wracali, * Że się stali być godnymi, Boga widzieć na tej ziemi. * Gloria, gloria, gloria in excelsis Deo.





PIEŚŃ  53.

Gdy się Jezus rodzi, radość nam przychodzi, * Wszyscy Go witają, chwałę Mu oddają, * Jako Panu.

I Anielskie pienie, Boże narodzenie, * Na powietrzu grają, chwałę wyznawają, * Wiecznego.

Prości pastuszkowie, trzód swoich stróżowie, * Idą witać Pana, przed Nim na kolana * Padają.

Wół i osieł w Niego zimno cierpiącego * Parą swą chuchają, Dziecię zagrzewają, * Jak mogą.

Matka ukochana, nad wszystkie wybrana, * Jezusa piastuje, światu prezentuje, * Zbawienie.

Święci trzej królowie, od Wschodu Mędrcowie, * Idą witać Pana, przed Nim na kolana * Padają.

Skarby ofiarują, miłość okazują, * Siebie poddanymi z narodami swymi * Wyznają.

Wszystkie więc stworzenia, mają pocieszenia, * Że Boga oglądają, którego pożądają * Od wieków.





PIEŚŃ  54.

Gdy śliczna Panna Syna kołysała, * Z wielkiem weselem tak Jemu śpiewała: * Li li li li laj, moje Dzieciąteczko, * Li li li li laj, śliczne Paniąteczko.

Wszystko stworzenie śpiewaj Panu swemu, * Pomóż radości wielkiej sercu memu: * Li li li li laj, wielki królewiczu, * Li li li li laj, niebieski Dziedzicu.

Sypcie się z nieba liczni Aniołowie, * Śpiewajcie Panu niebiescy duchowie: * Li li li li laj, mój wonny kwiateczku, * Li li li li laj, w ubogim żłóbeczku.

Cicho wietrzyku, cicho południowy, * Cicho powiewaj, niech śpi Panicz nowy: * Li li li li laj, mój wdzięczny Synaczku, * Li li li li laj, miluchny Robaczku.

Cicho bydlątka parą swą huchajcie, * Ślicznej Dziecinie snu nie przerywajcie: * Li li li li laj, mój Jedyny Panie, * Li li li li laj, Jedyne Kochanie.

O jako serce jako się rozpływa! * Jakiej radości śpiewając zażywa: * Li li li li laj, mój drogi Kanaczku, * Li li li li laj, najmilszy Synaczku.

Nic mi nie mówisz o Kochanie moje! * Przecież pojmuję w sercu słowa Twoje: * Li li li li laj, o Boże Wcielony! * Li li li li laj, nigdy niezmierzony.

Śpijże już Sobie moja Perło droga, * Niech Ci snu nie rwie żadna przykra trwoga. * Li li li li laj, mój śliczny Rubinie, * Li li li li laj, póki sen nie minie.





PIEŚŃ  55.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative f' { f8 a c a bes d | f,8 a c a bes g | c2 d8[e] | f2 a,4 | g8 g f4 r | g8 c, bes'4. a8 | g4 e f | g8 c, bes'4. a8 | g e f4 r \repeat volta 2 { g8 g a bes4 g8 | c c c d4 c8 } c4. d8([e]) f4 | a, g8 g f4\fermata \bar "|." } }
  \addlyrics { \small Gdy świat try -- um -- fu -- je, mi -- le a -- plau -- du -- je, A tak wszy -- stko stwo -- rze -- nie, Przy -- szedł z_nie -- ba Pan chwa -- ły, a -- by zba -- wił świat ca -- ły. Stąd dziś we -- se -- le, że w_ludz -- kim cie -- le, Przy Swo -- jem na -- ro -- dzen -- iu. }
  \addlyrics { \small "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" "" Bóg świa -- tu gło -- si, po -- kój przy -- no -- si, } }

Gdy świat tryumfuje, mile aplauduje, * A tak wszystko stworzenie, * Przyszedł z nieba Pan chwały, aby zbawił świat cały. * Stąd dziś wesele, że w ludzkim ciele, * Bóg światu głosi, pokój przynosi, * Przy Swojem narodzeniu.

Gdzie stanął gospodą, by było z wygodą * Dla narodu ludzkiego. * Ma w Swem słońcu mieszkanie, * Przyszedł na to wygnanie * Ziemi nizkości, Pan z wysokości, * Dręb’czy w stajence, ciałko Panience * W przykrej tej zimnej chwili.

Drży od zimna Dziecię, bo w podłe powicie * Jezus jest uwiniony. * O Jezulu maleńki, * Proś przynajmniej Mateńki, * Aby Cię wzięła i uwinęła, * W ciepłe piernaty, miękkie bławaty, * Do piersi przytuliła.

Czemuż Aniołowie i Serafinowie * Bezustannie śpiewają. * Czem nieme bydlęta, oborne zwierzęta, * Jakby Pana chwały, czuciem poznawały, * Na kolana padają.

Jezulu rad będę, dać Ci na kolędę * Serc naszych upały, * By Cię zagrzewały, * I to wyjednały. * W ostatnim skonie, przy Twojej obronie * Nie wypadły z opieki.

Niech Twe będzie Panie, w sercu mem mieszkanie, * O mój Jezu drogi, * Strzeżże duszy mojej, * Aby z łaski Twojej * Teraz i w mym skonie, przy Twojej obronie * Nie wypadł z opieki.





PIEŚŃ  56.

Gloria, gloria wykrzykajcie, gloria Panu wyśpiewajcie * Gloria na wysokości, pokój ludziom w nizkości.

Gloria, gloria pastuszkowie, śpiewają Mu Aniołowie, * Gloria Bogu na niebie, bo On nas stworzył dla Siebie.

Do Betleem się pospieszcie, dary Panu prędko nieście, * Tam znajdziecie Dzieciątko, Panieńskie Niewiniątko.

Gloria, gloria wykrzykajcie, a stajenki nie mijajcie, * Tam się zjawił Bóg z nieba, gloria śpiewać Mu potrzeba.





PIEŚŃ  57.

Gruchnęła, gruchnęła nowina w mieście, * Co żywo, co żywo przed miasto bieżcie.

Idzie gość, idzie gość, Józef z Maryą, * Z Synaczkiem, z Synaczkiem, w ręku z lilią.

Józefie, Józefie, powiedz dla Boga, * Ktoście Wy, ktoście Wy, bo w mieście trwoga.

Nie bój się, nie bój się, miasto Betleem, * Idziemy, idziemy do was z weselem.

To Dziecię, to Dziecię jest obiecane, * Mesyasz, Mesyasz, z nieba zesłane.

Z Maryi, z lilii czystej zrodzone, * W opiekę, w opiekę Mnie powierzone.

Witajcież, witajcież gościa takiego, * Gotujcie, gotujcie pałac dla Niego.

Józefie, Józefie, nie chodźcie dalej, * Bo tu jest, bo tu jest naród zuchwały.

Nie dadzą, nie dadzą ani gospody, * Połają, sfukają miasto wygody.

Prosimy, prosimy do domku swego, * Do serca, do serca Wam otwartego.

Mieszkajcie, mieszkajcie zawsze jak w Waszym, * Bądźcie nam, bądźcie nam Wy Państwem naszem.

My słudzy, my słudzy Wasi będziemy, * Na wieki, na wieki nie odstąpimy.

Będziemy, będziemy wiernie służyli, * Na łaskę, na łaskę Waszą robili.

Już u nas, już u nas Ojczeńku drogi, * Z Jezusem, z Maryą spoczywaj z drogi.

Osiełek, osiełek z nami pospołu, * Będzie jadł, będzie jadł z jednego stołu.

Będzie tu, będzie tu na dobrym wczasie, * Że nosił, że nosił zbawienie nasze.





PIEŚŃ  58.

Gwiazda zabłysła nowa na wschodzie, * Wstawaj zapadły w cieniach narodzie: * Prędko, prędko, prędko, prędko twojego, * Szukaj światła dziś Tobie świtającego.

Wszyscy snem twardym leżą uśpieni. * Sami królowie trzej ocuceni: * Rano, rano, rano, rano powstają, * Złoty blask złotej zorzy mile witają.

Rusza po niebie świecąca gwiazda, * Idzie za wodzem gromadna jazda: * Bieży, bieży, bieży, bieży a w tropy * Za Nią królowie biegną do ciemnej szopy:

Tamże szukane Dobro znajdują, * Tam przed Nim padłszy dań ofiarują: * Czołem, czołem, czołem biją Jasnemu, * Pod ciała cieniem Słońcu Utajonemu.

Słońce Przedwieczne przez Twe zjawienie, * Które się żarzysz nam na zbawienie; * Zapal, zapal, zapal, zapal zmrożone, * I w cieniu zimnej nocy serca zgaszone.





PIEŚŃ  59.

Gwiazdko złota promienista, * Gdzie prowadzisz, gdzie? * Do stajenki Jezu Chrysta, * Chcesz powiodę cię?

O mój Jezu takiś mały * Ubożuchny, tak * Płaczesz z zimna drżący cały, * Jak bez gniazdka ptak.

Za cóż Tobie cierpieć Boże, * Z Twoich jasnych nieb. * Iść pod nasze smętne zorze * Na nasz gorzki chleb?

Nasze bóle, nasze grzechy, * Nędzą naszych win. * Dla ratunku i pociechy * Dźwiga Boży Syn.

Bądźże Tobie chwała, dzięki, * Słodki, Jezu, nasz. * Odkupionych krwią Twej męki, * U swych stóp nas masz.





PIEŚŃ  60.

Hej bracia! czy śpicie ? czy wszyscy baczycie? * Dziwy niesłychane! * Trwoga dla Boga! co się dzieje! * Jasność w nocy, choć nie dnieje.

I my też baczymy, ale się boimy, * Patrząc na te dziwy: * Trwoga dla Boga! co się dzieje! * Od strachu serce truchleje.

Niebo otworzone, wojska niezliczone * Anielskie widzimy: * Trwoga dla Boga! co się dzieje! * Na ten widok wzrok tępieje.

Hej bracia słuchajcie, nic się nie strachajcie, * Coś to wesołego: * Niech ominie nas ta trwoga, * Posłowie to są od Boga.

Anieli śpiewają, nam opowiadają * Pokój pożądany: * Więc się niczego nie lękajmy, * Bogu z Nimi chwałę dajmy.

Hej pasterze mili! dzisiaj o tej chwili * Chrystus się narodził: * Trwoga dla Boga, niech ominie, * Gdy nowina taka słynie.

Do Betleem bieżcie, tam Dziecię znajdziecie, * W żłobie położone: * Pójdźcież już spieszno, nie mieszkajcie, * A Dzieciątko oglądajcie.

Hej! nie bój się Kuba, nie potka nas zguba, * Od wilka srogiego: * Trzody swe Bogu polecajmy, * A w drogę się pospieszajmy.

Wszak drogi nie wiele, pójdźmy jeno śmiele * Do Betleem prosto: * Pójdźmyż już, pójdźmy, nie mieszkajmy, * Dzieciąteczka poszukajmy.

Otóż pożądane miejsce ukazane, * Stajnia z Dzieciąteczkiem: * Wnijdźmy i pokłon Bogu dajmy, * Dzieciąteczko przywitajmy.

Lecz wprzód Stanku śmiele, zajrzyj co się dzieje, * Po cichu z daleka: * Byśmy snać w czem nie przeszkodzili, * Dzieciątka nie przebudzili.

Stajnia nie zamkniona, wszystka napełniona * Światłością niebieską: * A Aniołowie usługują, * Wielką radość pokazują.

Nie wzgardzi i nami, chociaż pastuszkami, * Pan ten narodzony: * Kiedy do Niego przystęp mają * Bydlęta, co Mu cześć dają.

Bądź zdrowa Matuchno! Ty coś ubożuchno * Boga porodziła: * Przypuśćże nas do Syna Twego * Z Ciebie dziś narodzonego.

Pójdźcież oglądajcie, a pokłon oddajcie, * W ciele Maluchnemu: * Cuda i dziwy niesłychane, * Bóstwo na ziemi widziane.

Witajże Dzieciątko! małe Pacholątko, * Z dawna pożądane: * Witajże witaj Zbawicielu, * Dusz naszych Odkupicielu.

Bardzośmy pragnęli i sobie życzyli * Narodzenia Twego: * Dzisiaj się z niego weselimy, * Tobie dzięki oddajemy.

Żeś się nam objawił, wesela nabawił, * Prawie niebieskiego. * Pozwól niechaj wprzód niż pójdziemy,* Nóżki Twe ucałujemy.

Już bracia wracajmy, hej! hej! wykrzykujmy, * Z miłości ku Bogu: * Wesoło wszyscy zaśpiewajmy, * Zbawiciela wychwalajmy.





PIEŚŃ  61.

Hej nam hej! * Królowie jadą przez pole. * Gwiazdę widzą w świetnem kole.

Hej nam hej! * Która im drogę wskazuje, * I do Betleem kieruje.

Hej nam hej! * Synaczka Panny szukają, * Bo Go Bogiem swym być znają.

Hej nam hej! * Ty Sam Jezu narodzony, * Pokaż pałac gdzieś złożony.

Hej nam hej! * Nie w pałacu się narodził; * Swej zacności nie dogodził.

Hej nam hej! * W szopie leży narodzony, * I we żłobie położony.

Hej nam hej! * Pójdźmy z ochotą do Niego, * Pochwalmy narodzonego.

Hej nam hej! * Za złoto miłość oddajmy, * Kadzidłem Boga wyznajmy.

Hej nam hej! * Mirra choć śmierć znamionuje, * Żywot nam jednak gotuje.

Hej nam hej! * Jezu z Panny narodzony, * Bądźże od nas pochwalony.





PIEŚŃ  62.

Herodzie, niezbożny królu, * Cóż ci po strachu i bólu, * Który masz z przyjścia Dzieciny * Nie pragnąca twej dziedziny?

Znać tyrana, znać głównika, * Niech was to, Mędrcy, nie tyka, * Przeto idźcie, a ty, gwiazdo, * Prowadź ich, gdzie Pańskie gniazdo.

Do Betleem, tam skarb drogi, * Chrystus Jezus, choć ubogi; * Witajcież Go, jak się godzi, * Dawszy, co się u was rodzi.

Złotem Króla, mirrą mękę * Wyznajcie, wam to na rękę; * Kadzidło też dajcie Jemu, * Jako Bogu prawdziwemu.

Heroda się nie lękajcie, * Do swych krajów pospieszajcie, * Mnie obrońcę macie, Boga, * Nie przyjdzie wam żadna trwoga.

Daj nam, Panie, z Mędrcy chodzie, * Tobą naszą nędzę chłodzić, * Stłum Herody, stłum główniki, * Słowa Twego przeciwniki.


PIEŚŃ  63.

lVarA = \lyricmode { Ja -- każ to gwia -- zda bły -- szczy na wscho -- dzie, Gwia -- zda no -- we -- go i -- mie -- nia. Mędr -- cy wo -- ła -- ją: ciesz się na -- ro -- dzie, To gwia -- zda twe -- go zba -- wie -- nia. Bie -- gną kró -- lo -- wie za ich pro -- mie -- niem, A za kró -- la -- mi tłum lu -- du, Bo im ta gwia -- zda świe -- ci zba -- wie -- niem, Bo im zwia -- stu -- je cud cu -- dów. }

sVarArep = { b b8 g a b c4 e8 e d c | d4 d8 g, a b | c4 bes g | a a8 \stemUp bes \stemNeutral c a | d4 d8 e f d | c4 c8 a bes g | a4 g f }

sVarAp = { a4 a8 bes c a | bes4 bes8 bes a g | g4 g8 g a bes | a4 d c | a a8 bes c a | bes4 d8 e f d | c4 c8 a bes g | a4 g f }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative a' { \sVarAp \repeat volta 2 { \sVarArep } } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
Jakaż to gwiazda błyszczy na wschodzie, * Gwiazda nowego imienia. * Mędrcy wołają: ciesz się narodzie, * To gwiazda twego zbawienia. * Biegną królowie

za ich promieniem, * A za królami tłum ludu, * Bo im ta gwiazda świeci zbawieniem, * Bo im zwiastuje cud cudów.

Ten co nam później miał być przykładem, * W miłości i w poświęceniu, * Dziś w niezgłębionych wyroków śladem * Zrodzon w nędzy, poniżeniu. * W garstce barłogu, skrył świętą głowę, * Palmę światłości męczeństwa, * Co światu życie miała dać nowe, * Nad błędem odnieść zwycięstwa.

Zadrżała zbrodnia, błądzą tyrany, * Gdyś Boże zstąpił na ziemię, * Sam plamą grzechów nic nie zmazany * Ludzkie z nich wybawić plemię. I do człowieka zniżon postaci, * Wśród ziemskich cierpień i znoju, * Ucząc jak w bliźnich kochać współbraci, * Bzucasz nam gałąź pokoju.

Jak czcić winniśmy nie urodzenie, * Lecz osobistą zasługę, * I w nędzach widzieć Twoje stworzenie, * Słodzić Mu przykrą żeglugę. * Jak mamy Ciebie, o Wielki Boże, * Nad wszystko wielbić i miłować, * W ciernistem życiu zrywając róże, * Stałość męczeńską zachować.

Panie, ta gwiazda, co Mędrców wiodła * Do Chrystusowej kołyski, * Niech nas do Twego prowadzi źródła, * Światowe zaćmi połyski. * Do ostatniego życia promyku * Boskiego światła udziela, * Byśmy też zaszli po jej promyku * Do stóp świętych Zbawiciela.





PIEŚŃ  64.

Jakaż to Matka stoi przy żłobie? * Matka przedziwnej piękności. * Goreją lica, źrenice obie * Płoną zarzewiem miłości.

W żłóbku na sianku Dziecię spoczywa, * Drżące od zimna ciałeczko; * Płacze więc rzewnie, ale piosneczką * Cieszy Mateczka szczęśliwa.

Kto poznał w Dziecku Syna Bożego, * I mocy świętej doznawał, * Ten niech do Matki spieszy Świętego, * Gdy mu zaciąży burz nawał.

Wszak Ona blizko Synka małego * W szopce, pod krzyżem i w niebie: * Łzami i bólem życia całego * Człeku, to Matka dla Ciebie!

Najświętsza Panno, niebios Królowo! * Błaga Cię Piastów kraina, * Niebo zasute nam po nad głową, * Niech Twa odsłoni przyczyna.

Ratuj nas, ratuj w krzyża boleści, * I nie opuszczaj w Golgocie! * Sług Twych, o Matko, wróg nasz bezcześci, * Rozkaż umilknąć hołocie.

Bez Ciebie Maryo! zwiędniem jak kwiatki, * W cieniu bez rosy co rosną, * Wszak my Ojczystej płaczemy Matki * Zimą, jesienią i wiosną.

O! bądźże z nami zawsze i wszędzie * W drodze ziemskiego cierpienia; * Obdarz słodyczą Twego Imienia, * Gdy prześladować wróg będzie.





PIEŚŃ  65.

Jakżeś u Boga wielkiej wartości * Człowiecze, kiedy k’tobie z miłości, * Wieczny, Niepojęty, dziś między bydlęty * Z Panny się rodzi, na ziemię schodzi.

Idź do Betleem miasta, w tej dobie, * A najdziesz Dziecię Niebieskie w żłobie: * Które w ludzkiem ciele, trudów cierpi wiele, * Chętnie dla ciebie, abyś był w niebie.

Ojca Wiecznego Upodobanie, * Twój Zbawca drży dziś na ostrem sianie, * W stajence ubogiej, podczas zimy srogiej, * Idź, grzej Go społem, z osłem i wołem.

Upadłszy przed Nim na twe kolana, * Witaj w Dziecinie nad pany Pana, * I czyń Mu ofiary z cnót i dobrej wiary, * Śpiewaj z Anioły hymn Mu wesoły.

Tak mówił Anioł, co gdy słyszeli, * Pasterze swoich trzód odbieżeli; * Zaraz w nocy wcześnie, do Betleem spiesznie * Młody i stary, pobiegli z dary.

A gdy znaleźli Dzieciątko w żłobie, * Syna Bożego w ludzkiej osobie: * Padli na kolana i witali Pana * Z uniżonością i uprzejmością.

Oddawszy dary, stanąwszy wkoło, * Zaśpiewali Mu wdzięcznie, wesoło : * Witaj z wysokości, na ziemskiej nizkości, * Dawno żądany, Zbawco nam dany.

Pójdźmyż więc i my, Bogu Dziecinie * Nieśmy cnotliwe serca w daninie: * Abyśmy u Niego zyskali wszystkiego, * Co w życiu trzeba, po śmierci nieba.





PIEŚŃ  66.

Jeżeli kiedy miłe łzy bywały, * Przez to, że radość w sobie zamykały, * Teraz największa słodkich łez przyczyna, * Gdy niesłychane wesele się wszczyna, * Cny Oblubieniec, Pan wszystkiego świata * Naturę ludzką przybiera i swata * W wiekuiste lata.

Wzruszona ziemia z swego fundamentu, * Radość przyznała, że tego momentu * Przeczyste święte stało się małżeństwo, * Syn Boski na się przyjął człowieczeństwo, * Panna i Matka Boga obejmuje, * Piersiami karmi, na łonie piastuje, * Niebo się dziwuje.

Dopieroż kiedy cichości stworzenie, * Obrało nocne za uspokojenie, * W króla Dawida mieście Betleemie * Syn gdy się rodzi święte Jego plemię, * Wtedy Jessego rózga zakwitnęła, * Latorośl winna liście wywinęła, * Gdy Panna powiła.

Wtenczas się pełni znak Ezechiasza, * Opowiedziany przez Izajasza, * Słońce dziesięcią linii jest cofnione, * Najprzód w Nazaret, gdzie Słowo Wcielone, * Potem w Betleem cudnem narodzeniem * Jest ogłoszone, przed wszystkiem stworzeniem. * Licznych Duchów pieniem.

Świata syreny, muzy zamilknijcie, * Kiedy niebieskie głosy usłyszycie, * Wszak głos wszelaki w czworę podniesiony, * Anielski koncert prawie niezliczony, * Którym oddają chwałę Panu swemu, * W niebie na wieki, docześnie zaś Temu, * Dziś narodzonemu.

Stałeś się Panie bratem, przyjacielem, * Stąd Cię i Prorok zwał Emanuelem, * Mateusz święty tłumaczy Bóg z nami * Duchy się dziwią, co ludzie nad wami * Za łaska Boga? macie tak blizkiego, * Jak żaden naród nie ma bożka Swego, * Sobie przychylnego.

Jak niegdy Mojżesz mając z Bogiem mowę, * Okrytą wkoło światłem mając głowę, * Którą zakrywał w gmin ludzi przychodząc, * Tak w ciele ludzkiem, Zbawiciel się rodząc, * By się dał widzieć i spełnił proroctwa, * Zbratał się z ciałem, zakrył jasność Bóstwa.

Król Izraelski Achab, kiedy wojny * Wszczynał, królewski złożył ubiór strojny, * Chrystus, Król królów, gdy ludzką naturę * Brał na się, ukrył berło i purpurę, * Panieńskiem Matki mlekiem nakarmiony, * Który świat żywi, okrywa stworzony, * W pieluszki ściśniony.

Mówił król Dawid, ani się omylił, * Że schodząc Pan Bóg z niebios, ich nachylił; * Matka nie nieba ale niebios Pana, * Panna Przeczysta i Niepokalana, * Nachyla żłóbek, wśród zimna okrywa, * Gdy łaknie, karmi, z Swą piersią przybywa, * Gdy płacze rozrywa.

Jonasz jak prędko z okrętu zrzucony, * Zaraz nurt morski był uspokojony; * W grzechowym gwałcie, kiedy się świat wali, * Zstępuje z nieba i broni od fali, * Prawdziwy Jonasz Chrystus, On ubogi, * Śmierć, świat i czarta rzuci pod Swe nogi, * Jak ów olbrzym srogi.

Tu się spełniły Prorockie widzenia, * Sybillów mowy i Psalmisty pienia, * Chrystus, Marya, Józef, osieł z wołem, * Lew i baranek mieszkają społem, * Poganin wyznał, wyznało czartowstwo, * Że jest prawdziwe w tej Dziecinie Bóstwo, * Lecz przeczy żydostwo.

Ogień płonący, trzy słońca widziane, * Grzechy sodomskie ogniem ukarane, * I świat w spokoju i bożki zburzone, * Nawet i Rzymie, znaki te czynione. * Kula spuszczona, Niebo otoczone * Jasnością, dały znać, że narodzone, * Słowo ogłoszone.

Więc z pastuszkami i z trzema królami, * Oddajmy pokłon Panu i z darami, * Kadzidło Bogu, złoto jak Królowi, * Jak śmiertelnemu, mirrę człowiekowi. * Raczej za mirrę zmysłów umartwienie, * Miłość za złoto, modły za kadzenie, * Nieśmy w poświęcenie.





PIEŚŃ  67.

Jezu me kochanie, służyć Ci ja będę, * Dasz mi za zasługę, serce na kolędę: * Za nic me serce poważam, gdy Cię niem często obrażam, * Zaczem weź Ty moje a daruj mi Swoje.

Toć prawda, żem łaski takowej nie godzien, * Obrażając ciężko Dziecię Boskie codzień;* * Lecz to miłość skasowała, sprawę zbawienia wygrała, * Że mnie akceptuje, łzami podpisuje.

Pieluszki, żłób, siano, to dla mnie świętości, * Prognostykiem są mi szczęśliwej wieczności: * Gdy ja pokażę te znaki, Anielskich chórów orszaki, * Będą wenerować i mnie akceptować.

Który na trzech palcach ziemię utrzymuje, * W ludzkiem zdrobniał ciele, i trzech nie zrachuje: * Ten to Syn Ojca Jedyny tak ludzkie ukochał syny, * Iż się tak wyniszczył, by człeka oczyścił.

Płaczem Swym wypłaca daninę afektu, * Nie zarzuca człeku onego projektu, * Który Bóg Ojciec uczynił wtenczas, gdy Adam zawinił, * O! miłość w Dziecinie, za ród ludzki ginie.

Bóg człowiek się wielkim humanistą staje, * Sam Słowem Przedwiecznem za parol się daje: * W Słowie sławę ludziom wraca, gdy się Boskie Słowo skraca: * Miłość niesłychana, niepraktykowana.

Człowiek co na sobie złą miał imposturę, * Gdy Syn Boski ludzką wziął na się naturę, * Bóg człowiekiem, a człek Bogiem stał się, który złym nałogiem * Przedtem niepodobny, był teraz ozdobny.

Co za serca trzeba tu na zawdzięczenie * Miłości takowej, zważ samo stworzenie: * Dziwują się Aniołowie, że Bóg synem Boskim zowie * Nędznego człowieka i z niebem go czeka.

Więc Jezu kochany z tem się protestuję, * Że Ciebie nad wszystko serdecznie miłuję: * W Tobie żyć chcę i umierać, * przyjaźni nie chcę zabierać * Z tym przewrotnym światem, bo jest duszy katem.

Pieluszkami Twemi siebie przywięzuję * Do usług Twych Boskich serce me krępuję: * Ciebie tylko chcę miłować, wszystkie siły ofiarować * Chcę na Twe usługi, przez bieg życia długi.





PIEŚŃ  68.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \major \tempo \markup { \small "Miernie." } \time 2/4 \autoBeamOff \relative g' { g8 g a a | b b d8. c16 | b8 b a a | g4 r | g8 g a a | b b d8. c16 | b8 b a a | g4 r \repeat volta 2 { g8 g fis4^> | g8 b a4^> | g8 g fis4^> | g8 b a4^> | } \alternative { { d8. c16 a8 b | g4 r \bar ":|." } { d'8. c16 b8 a | g4 r \bar "|." } } } }
  \addlyrics { \small Je -- zu -- sa na -- ro -- dzo -- ne -- go wszy -- scy wi -- taj -- my, Je -- mu da -- ry po ko -- lę -- dzie wza -- jem od -- daj -- my. Od -- daj -- my we -- so -- ło, skła -- niaj -- my swe czo -- ło, Pa -- nu na -- sze -- mu Pa -- nu na -- sze -- mu. } }

Jezusa narodzonego wszyscy witajmy, * Jemu dary po kolędzie wzajem oddajmy. * Oddajmy wesoło, skłaniajmy swe czoło, * Panu naszemu.

Oddajmy za złoto wiarę, czyniąc wyznanie, * Że to Bóg i człowiek prawy leży na sianie; * Oddajmy itd.

Oddajmy też za kadzidło Panu nadzieję, * Że Go będziem witać w niebie, mówiąc to śmiele. * Oddajmy itd.

Oddajmy za mirrę miłość, że Go serdecznie * Nad wszystko kochamy, i kochać będziem wiecznie. * Oddajmy itd.

Przyjmij Jezu po kolędzie te nasze dary, * Odbierz Sobie serca, dusze, za Swe ofiary, * Byśmy Cię samego * Kochali, jak swego * Stwórcę na niebie.





PIEŚŃ  69.

Jezus Dziecię w Betleemie gdy się zrodziło, * Które na świat dla grzesznika z nieba zstąpiło, * Wzięło na się ludzką postać, * Aby mogło z ludźmi zostać, * Dla ich zbawienia.

Leżał w żłobie Bóg Prawdziwy w podłej stajence, * Między bydłem bezrozumnem rozciągał ręce, * Chciał nas wszystkich mile przyjąć, * Gdy się za grzech w piersi bijąc, * Słuchać Go będziem.

Do Maryi i Józefa przyszli pasterze, * Ofiarując podarunek, modlą się szczerze, * Oni pierwsi przywitali * To Dzieciątko, bo poznali, * Że było Bogiem.

Gwiazda śliczna, nadzwyczajna przyprowadziła * Trzech monarchów z wschodnich krajów, którym świeciła. * Na uczczenie tego Boga, * Którego niewdzięczność sroga, * Heroda szuka.

Przybywajmy też grzesznicy Boga witając, * Wdzięczność swoją, oraz chwałę Jemu oddając, * Że się raczył na świat zrodzić, * Lud od grzechów wyswobodzić, * Przez mękę Swoją.

Serce nasze Chrystusowi dziś poświęcajmy, * Marność świata i próżności z nich wyrzucajmy, * Pamiętajmy o wieczności, * W której skarżę wszelkie złości,* Zaraz po śmierci.

Naród ludzki by nie zginął, Bóg się zmiłował, * Przedwiecznego Swego Syna dla nas darował, * Niech Mu będą wieczne dzięki, * Że nam raczył przez Swe męki, * Niebo zakupić.

Człowiek żyje nie dlatego, aby czas trawił, * W doczesnościach zanurzony, aby się bawił, * Lecz dlatego: aby wiecznie * Duszę zbawił i statecznie * Ją uszczęśliwił.

Pamiętajże mój człowiecze, że się sam zgubisz, * Gdy tej rady nie pojmujesz, chytry świat lubisz; * Kto tej rady nie przyjmuje, * Pewnie tego pożałuje, * Przez całą wieczność.





PIEŚŃ  70.

Jezus malusieńki, leży nagusieńki: * Płacze z zimna, nie dała Mu matusia sukienki.

Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła, * W który Dziecię uwinąwszy, siankiem Go okryła.

Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki, * W żłobie Mu położyła siana pod główeczki.

Dziecina się kwili, Matusieńka lili, * W nóżki zimno, żłóbek twardy, stajenka się chyli.

Matusia truchleje, serdeczne łzy leje, * O mój Synu! wola Twoja, nie moja się dzieje.

Przestań płakać, proszę, bo żalu nie zniosę, * Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę.

Józefie starejki, daj z ogniem fajerki, * Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki.

Pokłon oddawajmy, Bogiem Go wyznajmy, * To Dzieciątko ubożuchne, ludziom ogłaszajmy.

Niech Go wszyscy znają, serdecznie kochają, * Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają.

O Najwyższy Panie! waleczny Hetmanie! * Zwyciężonyś, mając rączki miłością związane.

Leżysz na tem sianie, Królu nieba, ziemie, * Jak baranek na zabicie, za moje zbawienie.

Pójdź do serca mego, Tobie otwartego, * Przysposób je do mieszkania i wczasu Swojego.

Albo mi daj Swoje, wyrzuciwszy moje, * Tak będziesz miał pałac na mieszkanie Twoje.





PIEŚŃ  71.

Jezus malusieńki, z Niewinnej Panienki * Dziś się rodzi o północy, wśród zimnej stajenki.* Dziś się rodzi.

O najwyższy Panie, waleczny Hetmanie, * Zwyciężonyś, mając rączki miłością związane, * Zwyciężonyś.

Leżysz na tem sianie, Królu nieba, ziemie, * Jak baranek na zabicie, za moje zbawienie, * Jak baranek.

Pójdź do serca mego, Tobie otwartego, * Przysposób je do mieszkania i wczasu Swojego, * Przysposób.

Albo mi daj Swoje, odrzuciwszy moje. * Tak mieć będzie godny pałać, na mieszkanie Twoje, * Tak mieć.





PIEŚŃ  72.

Jezu, śliczny kwiecie, zjawiony na świecie: * A czemuż się w zimie rodzisz, * Ciężki mróz na się przywodzisz. * Nie na ciepłem lecie? * Nie na ciepłem lecie?

Jezu Niepojęty, czemu nie z panięty, * Nie w pałacuś jest złożony, * W lichej szopie narodzony, I między bydlęty, * I między bydlęty.

Niewinny Baranku, drżysz na gołem sianku: * Czem nie w złotej kolebeczce, * Nie na miękkiej poduszeczce, * Niewinny Baranku, * Niewinny Baranku.

Śliczna jak lilia, Panienka Marya, * Cała piękna jako róża, * Nie szuka pańskiego łoża, * W żłóbeczku powija, * W żłóbeczku powija.

Osiełeczek z wołem stoją przed Nim społem, * Zagrzewają swego Pana, * Upadają na kolana, * Nizko biją czołem, * Nizko biją czołem.

Anioł z nieba budzi, najprzód prostych ludzi: * Pastuszkowie prędzej wstajcie, * W szopie Pana przywitajcie, * Co się dla was trudzi, * Co się dla was trudzi.

Pastuszkowie mali, prędko się zebrali, * To z muzyką, to z pieśniami, * To z różnemi ofiarami, * Panu cześć dawali, * Panu cześć dawali.

Gwiazda asystuje i w drodze przodkuje, * Dokąd wschodu monarchowie, * Jechać mają trzej Królowie. * Szopę pokazuje, * Szopę pokazuje.

Wielcy luminarze, księżyc z słońcem w parze, * Światłem swoim przyświecają, * Usługi Bogu oddają, * Światłości szafarze, * Światłości szafarze.

Zacny Opiekunie, Józefie, Piastunie, * Nie mogłeś znaleźć gospody, * Jezusowi dla wygody, * I Najświętszej Pannie, * I Najświętszej Pannie.

O szczęśliwa szopka! ubogiego chłopka, * W której Boga mego ciało, * Narodzone spoczywało, * Jest pokory próbka, * Jest pokory próbka.

W tem Najświętszem Ciele jest tajemnic wiele, * Tajemnic Boskich niemiara, których uczy święta wiara, * W powszechnym kościele, * W powszechnym kościele.

O dobroci morze, Niepojęty Boże! * Któż Ci godnie za te dary, * Co sypiesz na nas bez miary, * Wydziękować może,* Wydziękować może.

O Jezu kochany, nam z nieba zesłany, * Przez Twe święte narodzenie, * Daj szczęśliwe powodzenie, * Żywot pożądany, * Żywot pożądany.





PIEŚŃ  73.

Judzką krainę noc okryła, * I w snu marzeniach zanurzyła, * Jej niwy, pokój zajął szczęśliwy, * Gość w Betleem mieście mnogi, * I pasterze, lud ubogi, * Cnotliwy w polu przy swej trzodzie, * Posnęli w swobodzie.

Wtem wskroś obłoki zajaśniały, * I nadzwyczajne przyodziały, * Promienie, całe niebios sklepienie, * A w powietrzu się unosił * Anioł, i radośnie głosił zjawienie: * Bóg się w ciele rodzi, * Na ziemię przychodzi.

Coraz się liczniej zgromadzali, * Posłowie z nieba i śpiewali, * Bądź chwała, Bogu hojna i trwała, * Pokój zaś w ziemskim padole * Ludziom, którym lepszą dolę, * Nadała Marya w tej dobie, * Rodząca we żłobie.

Pasterze ze snu tymi głosy * Zbudzeni, ze trwogą pod niebiosy * Spojrzeli, widząc cuda zadrżeli, * Lecz im Anioł rzekł: by byli * Bez wszej trwogi i spieszyli, * Weseli, Zbawiciela swego, * Witać zesłanego.

Wtedy pasterze młody i stary, * Różne ze sobą wziąwszy dary, * W te tropy pobieżeli do szopy, * A gdy Niebieskie Pachole, * Znaleźli w żłobie przy wole, * Pod stopy korząc Mu się, padli, * I ofiary kładli.

Gdy Mu swe dary już oddali, * Stanęli wokoło i śpiewali, * O Panie, leżący na sianie, * Tyś w dobroci Niepojęty, * Żeś obrał Sobie z bydlęty, * Mieszkanie, byśmy przez to w niebie, * Mieszkali u Ciebie.





PIEŚŃ  74.

Już Cię żegnamy, o Najmilszy Panie, * Dziękując za łask Twych obfite danie, * Lulaj ... o nas dzieciach nie zapominaj, * Kiedy będziem umierały, * Racz je przyjąć do Swej chwały.

Już Cię żegnamy, ukochania celu, * Z Panny zrodzony, świata Zbawicielu, * Lulaj... o nas dzieciach nie zapominaj, * Kiedy będziem umierały itd.

Już, już i Ciebie żegnamy, Marya, * Proszę, niechaj nam łaska Twoja sprzyja, * Zasypiaj ... o nas dzieciach nie zapominaj, * Kiedy będziem umierały itd.

Już, już i Ciebie, o Ojcze mniemany * Chrystusa Pana, nabożnie żegnamy, * Spoczywaj... o nas dzieciach nie zapominaj, * Kiedy będziem umierały, * Wprowadź nas do wiecznej chwały.





PIEŚŃ  75.

Już pochwalmy Króla tego, w Betleem narodzonego, * I Maryę, Matkę Jego, Panią dworu niebieskiego.

Jemu służy słońce, miesiąc, we dnie w nocy nie przestając, * Apostoli i Męczennicy, chwalą Boga, społem wszyscy.

I my także chwalmy Jego, tego Króla Niebieskiego, * W Betleem narodzonego, a światu ogłoszonego.





PIEŚŃ  76.

Kazał Anioł do Betleem Juda, * Pasterzom w skok kędy nowe cuda * Zjawiły się ludziom na zbawienie, * Izraelowi na odkupienie.

Tam co tchu pasterze pobieżeli, * Skoro światłość niebieską ujrzeli * Nad oborą, kędy osieł z wołem, * I z Józefem uderzali czołem.

Panna w ręku Dzieciątko trzymała, * A gromada Aniołów śpiewała, * Wkoło żłobu pasterze lękliwi, * Obaczywszy niesłychane dziwy.

Każdy wesół z serca ochotnego, * Że obaczył Boga prawdziwego: * Na kolana przed Nimże klękali, * Na multankach nowe pieśni grali.

Chwała Bogu na górnym Syonie, * I Synowi na Panieńskiem łonie: * Który dzisiaj przyszedł w imię Pańskie, * I poburzył bałwany pogańskie.

Bądź wesoła teraz duszo moja, * Tu nadzieja i pociecha twoja, * I ochłoda na mizernym świecie, * Tobie kwoli wziął ciało człowiecze.





PIEŚŃ  77.

Kiedy król Heród królował, * I nad żydami panował, * Wtenczas się Chrystus narodził, * By świat z grzechu wyswobodził.

Tego trzej Mędrcy szukali, * Pilnie się dowiadywali, * Do Jeruzalem przybyli, * Że Go tam znajdą, sądzili.

Rzekli: gdzie jest narodzony, * Żydowski Król nam zjawiony; * Widzieliśmy gwiazdę Jego, * Ta nas prowadzi do Niego.

Przyszliśmy Mu się pokłonić, * Imię Jego światu odsłonić, * Wielki to Pan i nie lichy, * Coś jako Baranek cichy.

Gdy to Heród wyrozumiał, * Przeląkłszy się, tak się zdumiał, * Że z nim wszystko Jeruzalem, * Zażywało strachu z żalem.

Tedy zebrawszy biskupi; * Mędrce i starce do kupy, * Pyta wszystkich chcąc dochodzić, * Gdzie się Chrystus miał narodzić.

Wszyscy na to się zgadzają, * O Betleem powiadają: * Że tam Pańskie narodzenie * Ma z Proroków upewnienie.

Wziąwszy król Mędrce osobnie, * Pyta ich znowu nadobnie, * I żeby mu powiedzieli, * Co o gwiaździe rozumieli.

Co skoro Heród obaczył, Bo Betleem iść naznaczył, * Aby Dzieciątka szukali, * I jemu znać o Nim dali.

Idźcież spieszno wżdy Królowie, * Wysokich rzeczy Mędrcowie, * A ja tu was nazad czekam, * I rad będę, gdy doczekam.

Mędrcy króla pożegnali, * Za gwiazdą się swą udali, * Która szła jako poczęła, * Aż nad Betleem stanęła.

Kędy gdy do stajni wleźli, * czego szukali, znaleźli, * Jezusa, Syna Bożego, * I Maryę, Matkę Jego.

Tam na kolana padając, * Swych podarków dobywając, * Twórcy poczty dali oto: * Mirrę, kadzidło i złoto.

Bóg Mędrców przyjął uczczenie, * Dał im we śnie objawienie. * Aby Heroda mijali, * Inędy się w dom swój brali.

Heród o tem obwieszczony, * Gniewając się jak szalony, * Do Betleem wyprawował, * Aby dziatki pomordował.

Tam wielki mord małych dziatek, * Uczynił płacz wielki, matek. * Płaczą, krzyczą bez pociechy, * Zbywszy dziatek swych uciechy.

Jezu Chryste, proszę Ciebie, * Okaż jasność Swą na niebie; * Oświeć nas z tymi Mędrcami, * Daj się szukać i z darami.

Byśmy prawą wiarę mając, * Z miłością w Tobie ufając, * Przyciągnieni tam do Ciebie, * Królowali z Tobą w niebie.





PIEŚŃ  78.

Kiedy słyszę na obłokach Anielskie śpiewanie, * Zdumiewam się i pytam się, co to jest mój Panie?

Aż mi miłość opowiada Twa zbyteczna, Boże, * Iże Syn Twój, Bóg wcielony, w stajni ma Swe łoże.

Kędy członki święte sianem ostrem przyodziewa, * A mróz i wiatr bardzo przykry zewsząd Go przewiewa.

Idę bliżej ku stajence, widzę, iże Sobie, * Dosyć w lichym, bo bydlęcym, tron założył żłobie.

Wół i osieł parą swoją, coś Go niby grzeją, * A z Dzieciny łez strumienie obfite się leją:

Józef z Matką ubolewa, widząc nowe dziwy, * Że z bydlęty wespół leży, Pan i Bóg prawdziwy.

Nigdy jeszcze niesłychana ludziom ta nowina, * Że Niezmierny stał się dla nich teraz Bóg Dziecina.

Cóż Cię Panie sprowadziło do tak lichej doli? * Twoja miłość, byśmy wyszli z czartowskiej niewoli.

Inaczej to być nie mogło, tylko przez pokorę * Twą prawdziwą, bo nad nami pycha wzięła górę.

Za co niech Cię wsze stworzenia wielbią, o mój Panie! * Co ma niebo, ziemia, morze, dopokąd ich stanie.





PIEŚŃ  79.

Któż, któż nie będzie w radości opływać, * Z nas ludzie, gdy Bóg zstępuje z nieba, * Świat zanurzony w złościach obmywać, * Ciesząc się, dziwić wszystkim potrzeba, * Że Bóg Niepojęty staje się objęty, * W skazitelnem ciele, jak miłości wiele, * Ludziom daruje, niech to przyjmuje, wsze stworzenie.

Jego pragnęli, jak ziemia rosy, * Ojcowie Święci, będąc w otchłani, * Jego Prorocy, przez skryte losy * Obiecywali światu posłanie, * Jego Męczennicy, w krwawej swej winnicy * Zbawicielem znali, Jemu wiarę dali, * Wyznawcy, Panny, swój nienaganny, żywot wiodąc.

Niebo na przyjście tego to Boga, * Prześlicznie świeci w północne chwile, * Przez co czyniąc się dość jasna droga, * Zachęca do tej Dzieciny mile, * Byśmy Jej z Anioły, śpiewali wespoły * Z pastuszkami czcili, z trzech królmi chwalili, * Pokorne dary, serca ofiary, oddawając.

Wół, osieł nawet, wszech rzeczy Pana, * Klękając czcili nad swe zdolności, * A tu rozumnym przestroga dana, * W jaką się szatę przybrać miłości. * Czyż tedy gorszymi być od nich wolimy, * Byśmy Stwórcę swego, nam narodzonego, * W śmiertelnem ciele, czcić, chwalić śmiele, nie pragnęli.

Będziem więc wielbić Pana stworzenia * I prosić oraz wśród nocnych cieni, * Niechaj potęgą Swego imienia, * Naszą posługę przyjmie i ceni, * A dla dopełnienia naszego pragnienia, * I to przydajemy, że Mu służyć chcemy, * Wiernie i mile, zawsze i tyle, ile godzien.





PIEŚŃ  80.

Któż o tej dobie, płacze we żłobie! * A gdzie, gdzie? * W stajni ubogiej, lubo mróz srogi, * Niebieskie Pacholę.

Ubogi leży, w podłej odzieży, * A kto, kto? * Pan wszego świata, którego lata, * Ogarnąć nie mogą.

Cud niesłychany, gość niewidziany, * A kto, kto? * Bóg utajony, dziś narodzony, * Ludziom się pokazał.

Przed Nim padają, cześć oddawają, * A kto, kto? * Dwoje zwierzęta, nieme bydlęta, * Wół z osłem klękają.

Wolno wnijść lichym, pastuszkom cichym, * Do kogo? * Do Pana tego, co niebo Jego, * W żłobie leżącego.

Królowie jadą, korony kładą, * A skąd, skąd? * Od wschodu słońca, szukają końca, * Zbawienia swojego.

Skarb otwierają, dary dawają, * A komu? * Wielcy panowie, możni królowie, * Dzieciątku małemu.

Bóg się dziś rodzi, na świat przychodzi, * A po co? * Przyszedł na ziemię, by ludzkie plemię, * Od piekła wybawił.

Tegoż witajmy i Temu dajmy, * A co, co? * Serca skruszone, a oczyszczone, * W miłości gorącej.

Boć nas miłuje, i nam daruje, * A co, co? * Czego pragniemy i znaleźć chcemy, * Po śmierci zbawienia.





PIEŚŃ  81.

Leży, leży, leży, leży, Jezus malusieńki, * W szopce zimno, w szopce zimno, a On nagusieńki.

O Józefie! o Józefie! jak biedne Twe mienie, * Nie zebrałeś, nie zebrałeś Panu na odzienie.

Przyszła Panna, przyszła Panna, siankiem Go okryła, * Taka pościel, taka pościel, Jezusowa była:

Żłób kamienny, żłób kamienny nad nim pajęczyna, * A w nim leży, a w nim leży prześliczna Dziecina.





PIEŚŃ  82.

Ludzkości pełne wesele, dzisiaj świat cały odnosi, * Że się narodził Bóg w ciele, który zbawienie przynosi.

Złożony w szopie ubogiej, między bydlęty niememi, * Takie mieszkanie Pan nieba obmyślił Sobie na ziemi.

Na zimnie leżał, bo szpary wkoło stajenki świeciły; * Grzany był tylko od pary, którą bydlęta czyniły.

Tam na około stajenki, różne okrzyki czyniono, * Tu leży Jezus maleńki, którego dawno pragniono.

Tą i my myślą zagrzani, kłaniamy Ci się, o Panie, * Dajem Ci wyraz wdzięczności, przez nasze tutaj śpiewanie.

Tyś nam jest wodzem w czynnościach, i mistrzem dobrych przykładów, * Nie znamy pracy w ciężkościach, ujęci wzorem Twych śladów.

Uczże nas w miłości Twojej poświęcać życie i zdrowie, * Nie doznasz naszej zmienności, w całej lat życia osnowie.

Wspieraj nas tylko, o Panie i władaj nami na wieki, * Chcemy być ileśmy w stanie, wdzięczni, za tyle opieki.





PIEŚŃ  83.
W kościele tej pieśni się nie śpiewa.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative d'' { \repeat volta 2 { \bar "[|:" d4 b c | d g e | d c b | b a r \bar ":|][|:" } \repeat volta 2 { c8 c a c a e' | d4 b8 d d d | c c a c a c | d4 b8 d d d | d4 b c | d g e | d8 c b4 a | g2 r4 \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small Lu -- laj -- że, Je -- zu -- niu, mo -- ja pe -- reł -- ko, Lu -- laj -- że, Je -- zu -- niu, lu -- laj -- że, lu -- laj, A Ty Go Ma -- tu -- lu w_pła -- czu u -- tu -- laj. Lu -- laj -- że, Je -- zu -- niu, lu -- laj -- że, lu -- laj. }
  \addlyrics { \small Lu -- laj u -- lu -- bio -- ne, me pie -- ści -- deł -- ko. } }

Lulajże, Jezuniu, moja perełko, * Lulaj ulubione, me pieścidełko. * Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj, * A Ty Go Matulu w płaczu utulaj. * Lulajże, Jezuniu, lulajże, lulaj.

Zamknijże zmrużone płaczem powieczki, * Utulże zemdlone łkaniem wardżeczki. * Lulajże Jezuniu itd.

Dam ja Jezusowi słodkich jagódek, * Pójdę z Nim w Mamuli serca ogródek. * Lulajże Jezuniu itd.

Dam ja Jezusowi z chlebem masełka, * Włożę ja kukiełkę w Jego jasełka. * Lulajże Jezuniu itd.

Lulajże piękniuchny mój Aniołeczku, * Lulajże wdzięczniuchny świata kwiateczku. * Lulajże Jezuniu itd.

Lulajże różyczko najozdobniejsza, * Lulajże lilijko najprzyjemniejsza. * Lulajże Jezuniu itd.

Dam ja Ci słodkiego Jezu cukierku, * Rodzenków, migdałów, co mam w pudełku.* Lulaj że, Jezuniu itd.

Lulajże przyjemna oczom gwiazdeczko, * Lulajże najczystsze świata słoneczko. * Lulajże Jezuniu itd.

Dam ja Maleńkiemu piękne jabłuszko, * Matki ukochanej dam Mu serduszko. * Lulajże Jezuniu itd.


Cyt, cyt, cyt, zasypia małe Dzieciątko, * Oto już zasnęło niby kurczątko. * Lulajże Jezuniu itd.

Cyt, cyt, cyt, wszyscy się spać zabierajcie, * Mojego Dzieciątka nie przebudzajcie. * Lulajże Jezuniu itd.





PIEŚŃ  84.

Łaska nieba górnego, dziwną rzecz sprawiła * U ludzi, Panna czysta Syna porodziła.

Którego żaden rozum ogarnąć nie może, * Bo któż tajemnicę Wcielenia rozwiąże.

Spuszcza się na ten padół, Bóg wiecznej światłości, * Żywot sobie obrawszy, w Panieńskiej czystości.

Gdy bez zmazy się rodzi Syn Ojca Jedyny, * Do obory zstępuje, o jakie nowiny!

Ludzką odmianę czyni ten Pan czci bogaty, * Królewicz, patrz, przychodzi na ten świat bez szaty.

Członki Jego pieszczone w żłobie położone, * Zimnem przy niedostatku przykrem uziębione.

Królowie Mu z darami nizko się kłaniają, * Wół i osieł Dzieciątko parą ogrzewają.





PIEŚŃ  85.

Magna Dei nativitas, * Est colenda festiyitas, * Eja jubilemus, omnes decantemus: * Colenda, colenda.

Et nox et lux liaec Angelis, * Est colenda et incolis. * Eja itd.

Coeli docti et pastores, * Nati Christi sunt cultores, * Eja itd.

Hunc colendo duce stella, * Dona ferunt Reges bella, * Eja itd.

Mater Christi est videnda, * Quam maxime, est colenda, * Eja itd.

Est colendus Christi Pater, * Est colenda Yirgo Mater, * Eja itd.

O colenda festiyitas! * Jesu Christi nativitas. * Eja itd.

Mente, voce, manu plena, * Est colenda Christi scena. * Eja itd.

Te colendum Christe scimus, * Te colendo laeti simus, * Eja itd.





PIEŚŃ  86.

Mam ja skarb, mam, lecz go nie dam: * Znalazłem Go w stajni, między bydlętami, * Przyznam się wam.

Leżał w żłobie, płacząc Sobie: * Poznała ma dusza, że to głos Jezusa, * Cóż z Nim zrobię?

Za nic nie dam, ani przedam, * Choćby mi świat dali, gwałtem wydzierali, * To Go schowam.

Bo me serce, więcej nie chce, * I w największej cenie, nigdy nie zamienię, * Tego, co mam.





PIEŚŃ  87.

Mamy przyjaciela, Chrysta Zbawiciela, * Wieku dzisiejszego: * Słowo niestworzone, z Panny narodzone, * Z żywota czystego.

Przyjaciel to drogi! Ten niebieskie progi, * Opuścił z daleka: * Aby pobitego, na poły żywego, * Uzdrowił człowieka.

Który z Jeruzalem szedł był z wielkim żalem, * Do Jerycha złości: * Tam go szatan srodze, zraniwszy na drodze,* Odarł z niewinności.

Ten przyjaciel prawy, krom wszelkiej zabawy, * Dodał mu ochłody: * Na dobytek swego, Ciała najświętszego, * Wziął go do gospody.

By mamie nie zginął, rany mu zawinął, * Przyjaciel serdeczny: * Ku jego potrzebie, posiłek ze Siebie, * Dał mu dostateczny.

Przeto człowiek każdy, niech pamięta zawżdy, * Jak się starać o to: * By tego Wiecznego, Przyjaciela swego, * Szanował nad złoto.

Już grzech poniechajmy, z Jerycha biegajmy * Prosto do Betleem: * Betleem dom Chleba, który przyszedł z nieba, * Ten jedząc nie mdlejem.

Tam przyjacielowi, Odkupicielowi, * Z Królmi ofiarujmy: * Serca swe z czystością, a potem z pilnością * Grzechów się warujmy.


PIEŚŃ  88.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key c \major \time 4/4 \autoBeamOff \relative e' { e4. f8 g4 g | a a g g | f4. e8 f4 a | g4.(f8) e4 r | e4. f8 g4 g | a c b a | g e f d | d2 c4 r \repeat volta 2 { d4. e8 f([g]) a([b]) | c4 e c g | f d' e, c' | d,2 d4 r | e4. f8 g4 g | a c b a | g e f d | d2 c } } }
  \addlyrics { \small Mędr -- cy świa -- ta mo -- nar -- cho -- wie, gdzie spie -- sznie dą -- ży -- cie? Po -- wiedz -- cież nam trzej kró -- lo -- wie, chce -- cież wi -- dzieć Dzie -- cię? O -- no w_żło -- bie nie ma tro -- nu, I ber -- ła nie dzier -- ży, A pro -- roc -- two Je -- go zgo -- nu, już się w_świe -- cie sze -- rzy. } }

Mędrcy świata monarchowie, gdzie spiesznie dążycie? * Powiedzcież nam trzej królowie, chcecież widzieć Dziecię? * Ono w żłobie nie ma tronu, I berła nie dzierży, * A proroctwo Jego zgonu, już się w świecie szerzy.

Mędrcy świata! złość okrutna * Dziecię prześladuje! * Wieść okropna, wieść to smutna, * Herod spisek knuje. * Nic monarchów nie odstrasza, * Ku Betleem spieszą, * Gwiazda Zbawcę im ogłasza, * Nadzieją się cieszą.

Przed Maryą stoją społem, * Niosą Dziecku dary, * Przed Jezusem biją czołem, * Składają ofiary. * Trzykroć szczęśliwi królowie! * Któż wam nie zazdrości? * Cóż my damy, kto nam powie, * Pałając z miłości?

Oto jak każą nam kapłani, * Damy dar troisty, * Modły, pracę niosąc w dani, * I żar serca czysty. * To kadzidło, mirrę, złoto, * Niesiem Jezu szczerze, * Dajem to z serca ochotą, * Przyjm od nas w ofierze.





PIEŚŃ  89.
(Melodya jak w pieśni Mesyasz przyszedł na świat).

Mesyasz przyszedł na świat prawdziwy, * I Prorok zacny z wielkimi dziwy, * Który przez Swoje znaki, Dał wodzie winne smaki, * W Kanie Galilejskiej.

Wesele bardzo zacne sprawiono, * Pana Jezusa na nie proszono, * I Zwolenników Jego, * By strzegli Pana swego, * W Kanie Galilejskiej.

Z wielkim dostatkiem potrawy noszą, * Pana Jezusa, aby jadł, proszą: * Wszystkiego dosyć mają, * Tylko wina czekają, * W Kanie Galilejskiej.

Matka zaś Jego, gdy to ujrzała, * Oblubieńcowi dogodzić chciała: * Prosiła Swego Syna, * By uczynił z wody wina, * W Kanie Galilejskiej.

Pan Jezus chcąc tem uszlachcić gody: * Kazał nanosie dostatkiem wody: * Hej gody, gody, gody! * Wnet będzie wino z wody, * W Kanie Galilejskiej.

Wnet prawdziwego Boga poznali, * Gdy zamiast wody wino czerpali: * Hej wino, wino, wino! * Lepsze niż pierwej było, * W Kanie Galilejskiej.

Przez narodzenie Twojego Syna, * Każ nam nalewać Panienko wina! * Hej, wina, wina, wina! * U tak Dobrego Pana, * W Królestwie niebieskiem.





PIEŚŃ  90.

Mizerna cicha, stajenka licha, (zobacz str. 316).





PIEŚŃ  91.
(Starodawna).

Może teraz byc wesoły człowiek zwątpiony, * Albowiem już od niewoli wyswobodzony, * Która go trapiła, pod swą moc podbiła, * Jako grzesznego. * Teraz pocieszony, więc i wydźwigniony, * Od Pana swojego.

Już proroctwa wypełnione, już i pociechy * Nastąpiły obiecane; szwankują grzechy, * Panna to sprawiła, która porodziła * Odkupiciela, * Stworzyciela Swego, a co największego * I Rodziciela.

Dziwne to są tajemnice i niepojęte, * A rozumem przyrodzonym nieogarnięte: * Panna czysta rodzi, przecie w wieńcu chodzi * Nienaruszona. * Powiła nam wieków Pana, bowiem też jest Ta wybrana, * Z wieków przejrzana.

Pójdźmyż prędko z prawem sercem, a nie mieszkajmy; * Syna tego z Panieneczką, dziś przywitajmy. * A prośmy ich o to, żeby sprosne błoto * Grzechu brzydkiego * Oczyścili z duszy, przywiedli do gmachu, * Nas niebieskiego.





PIEŚŃ  92.

Na Boże narodzenie, Aniołów ucieszenie, * Gdy z weselem śpiewają, Bogu cześć, chwałę dają. * Panna Syna powiła, Chrystusa porodziła, * Panną będąc jak była.

Pasterzom to wesele przyniósł Anioł, że w ciele * Bóg się ludziom narodził, z grzechu ich oswobodził. * Panna Syna itd.

Trzej królowie przybyli, darami Go uczcili, * Jako Pana swojego, Zbawcę rodu ludzkiego. * Panna Syna itd.

Gwiazda się pojawiła, co Królów prowadziła, * Prowadząc im świeciła, gdzie Panna z Synem była. * Panna Syna itd.

Z Bożego narodzenia, wznawiajmy dziękczynienia, * Nieustannie śpiewając, Bogu cześć, chwałę dając. * Panna Syna itd.





PIEŚŃ  93.

Na Boże narodzenie weselą się Anieli i z weselem śpiewają, * Bogu cześć, chwałę dają, * Panna Syna poczęła, * Chrystusa porodziła, * Czystą Panną została.

Zwiastował też Gabryel, pasterzom to wesele, Chrystusa narodzenie, * Nam grzesznym pocieszenie: * Pana Syna itd.

Trzej Królowie przyjechali, dary Mu oddawali, mirrę, kadzidło i złoto, * Wzięli zapłatę za to: * Panna Syna itd.

Gwiazda się ukazała, która ich prowadziła, na tem miejscu stanęła, * Gdzie Panna z Synem była: * Panna Syna itd.





PIEŚŃ  94.

Narodzenie Chrystusowe, * Dopełnia żądania * Patryarchów, których owe, * Były częste wołania: * Spuśćcie nieba Zbawiciela, dla próśb częstych Izraela, * Ześlijcie Sprawiedliwego, urodź ziemio Zbawcę swego.

Przyszedł poczęty w żywocie * Panny Niepokalanej, * W ubogiej ciała prostocie, * Od świata nieuznanej. * I od swoich nie przyjęty, chociaż Bóg nad Świętych Święty; * Któż się nie zdziwi ze łzami, widząc Boga z bydlętami.

Pająki snują obficie, * Ze słomy dywan drogi, * Z chust podłych zimne okrycie, * Zamiast puchów barłogi. * Miasto wonnego kadzidła, duszące wyziewy bydła; * Takie wygody gościowi, czyni świat Stworzycielowi.

Oślica do Balaama * Przemówiła cudownie; * Dawida i Abrahama * Plemię się rodzi równie. * Nie dziw tedy, że wół, osieł, Stwórcę za sobą uprosił, * Aby Mu w stajni służyli, kiedy ludzie odmówili.

Królewski ród zubożały * Pałacu nie znajduje, * W stajni kąt i żłóbek mały, * Za pokoje szanuje: * Znać Bóg dumą świata gardzi, kiedy podłość obrał bardziej, * W której służą pastuszkowie, nucą Panu Aniołowie:

Chwała bądź na wysokości * Bogu, ludziom na ziemi * Pokój żyjącym w skromności, * Których czyni świętymi. * Chrystusowe narodzenie, przynoszące im zbawienie, * Podług żądania Proroków, gdy Bóg spuszczony z obłoków.

Niebieskie muzyki brzmijcie, * Bogu wraz Człowiekowi, * Wszyscy Go mile przyjmijcie, * Bajcie pokłon Królowi: * Anielskie chóry śpiewajcie, pastuszkowie się zbiegajcie, * Uznajcie majestat w Bóstwie, chociaż Bziecina w ubóstwie.

Słodkie Aniołów śpiewania * Weselcie kwilącego. * Pasterze znoście ubrania * Aby zagrzać drżącego. * Wpatrując się myślą w Dziecię, nie co inszego powiecie, * Tylko godzien użalenia, w przykrościach rozweselenia.

Ten Pan choć w maleńkiem ciele, * Serca myśli przenika; * Kto Mu czyni mało wiele, * W Swej pamięci zamyka: * Nie zaniedba dać nagrody, czyniącym co dla wygody * Miłosierdzia żądających, w nędzy tak jak Pan płaczących.

Jego słowa wezmą skutek: * Najmniejszym co czynicie, * Jeść, pić dając, ciesząc smutek, * Nagim niosąc okrycie: * To jakbyście Mnie Samemu dali, dając ubogiemu; * Za co weźmiecie po zgonie, miejsce, w Abrahama łonie.

Przeto miejmy przedsięwzięcie * Od Pana narodzenia, * Żywot nasz prowadzić święcie * I w cnotach się ćwiczenia. * By była radość Dzieciny, z uczynków naszych przyczyny, * Który z nieba zstąpił na to, by nam był wieczną zapłatą.

Na wiek wieków niechaj będzie * Chwała Bogu naszemu, * I teraz niechaj słynie wszędzie * Nowonarodzonemu, * Który się nam w ciele zjawił, ażeby nas wszystkich zbawił. * Niech Mu oraz będą dzięki, przez radosne głosów dźwięki.


PIEŚŃ  95.

lVarA = \lyricmode { Na -- ro -- dził się Je -- zus Chry -- stus, bądź -- my we -- se -- li, Glo -- ri -- a, glo -- ri -- a in ex -- cel -- sis De -- o, Glo -- ri -- a, glo -- ri -- a in ex -- cel -- sis De -- o! }

lVarB = \lyricmode { Chwa -- łę Mu na wy -- so -- koś -- ci nu -- cą A -- nie -- li. }

sVarAk = { \repeat volta 2 { \bar "[|:" g4_\mf g aes aes | bes bes c c | bes2 bes4 aes | aes2 g4 r \bar ":|]" } bes4 aes g2 | c4 bes aes2 | g4 aes bes c | bes2 g4 r | bes aes g2 | es'4 bes c2 | bes4 aes g f | f2 es4 r \bar "|." }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key c \minor \time 4/4 \autoBeamOff \relative g' { \sVarAk } }
  \addlyrics { \small \lVarA }
  \addlyrics { \small \lVarB } }
Narodził się Jezus Chrystus, bądźmy weseli, * Chwałę Mu na wysokości nucą Anieli. *

Gloria, gloria in excelsis Deo, * Gloria, gloria in excelsis Deo!

Na kolana wół i osieł przed Nim klękają, * A swoim Go Stworzycielem i Panem znają. * Gloria itd.

Pastuszkowie przybiegają na znak im dany, * Cześć oddają i witają Pana nad pany. * Gloria itd.

Trzej królowie z podarunki, gdy przyjechali, * Mirrę, kadzidło i złoto Jemu dawali. * Gloria itd.

I my także chwałę dajmy Dzieciątku temu, * Jako Panu nieba, ziemi, Zbawcy naszemu. * Gloria itd.


PIEŚŃ  96.

Narodził się Jezus to Dziecię Boże, * Radują się niebo, ziemia i morze, * Chwała na wysokości, * Chwała na wysokości. * Śpiewają Mu w chórze.

Radują się na niebiosach Anieli, * Wyśpiewują Bogu chwałę weseli, * Chwała na wysokości, * Chwała na wysokości. * Śpiewali weseli.

Pastuszkowie Dzieciąteczko witają, * Na kolana koło żłóbka padają, * Chwała na wysokości, * Chwała na wysokości. * Dzieciątku śpiewają.

Trzej Królowie do Dzieciątka zjechali, * Złoto, mirrę i kadzidło Mu dali, * Chwała na wysokości, * Chwała na wysokości. * Dzieciątku śpiewali.

I my także Dzieciąteczko witajmy, * Z Aniołami, z pastuszkami śpiewajmy. * Chwała na wysokości, * Chwała na wysokości. * Dzieciątku śpiewajmy.

Wszyscy ludzie dobrej woli na ziemi, * Niech pieniami wyśpiewują wdzięcznemi, * Chwała na wysokości, * Chwała na wysokości. * Synowi Bożemu.





PIEŚŃ  97.
(Melodya piesni Narodził się w stajni, Jezus ubogi).

Narodził się Jezus w stajni ubogiej, * Uniżył majestat, chociaż Pan srogi, * Będąc Synem Najwyższego, nie miał miejsca godniejszego * W Swojej Osobie, w Swojej Osobie.

W stajni z bydlętami gospodą staje, * Ubogim pastuszkom w polu znać daje: * Wszyscy się ze snu porwali, * Skoro światłość oglądali... Ponad Betleem.

A gdy usłyszeli Anielskie pienie, * Że się narodziło ludzkie zbawienie, * Krzyknął jeden na drugiego, * Pójdźmy oglądać nowego... Gościa na ziemi.

A gdy pastuszkowie pokłon oddali, * Wcielonemu Bogu powinszowali, * Potem kładli swoje dary, * Przyjmij od nas te ofiary... Jezu nasz drogi.





PIEŚŃ  98.

Narodził się pożądany, * Przez Proroków wszystkim ludziom obiecany.

Dla zbawienia ludu Swego, * Opuściwszy łono Ojca przedwiecznego.

I niebieskie górne kraje, * Razem Bogiem i człowiekiem na świat staje.

Z czystej Panny narodzony, * I Jezusem przez Anioła przerzeczony.

W stajni pustej w sianku leży, * Dwoje bydląt nierozumnych k’niemu bieży:

Osieł z wołem uklękają, * Stwórcę swego w ludzkiem ciele wyznają.

I Anieli z nieba spieszą, * Chwałę Bogu wyśpiewując, ludzi cieszą.

Gdy to pasterze słyszeli, * Trzody swoje, które paśli, odbieżeli.

A przyszedłszy do stajenki, * Kędy Jezus odpoczywał Pan maleńki.

Oddali Mu cześć i dary, * Przytem serca złożyli Mu na ofiary.

A złożywszy proste dary, * Przyjmij, Jezu, te maleńkie hołdy wiary.

Płaczącemu w przykre chwile, * Przygrywali na multankach bardzo mile.

Otoczywszy żłóbek wkoło, * Zaśpiewali Dzieciąteczku pieśń wesołą.
Witaj Jezu, wieczny Boże, * Jakże Ciebie ten żłóbeczek objąć może.

Witaj Jezu, królu świata, * Mesyaszu pożądany długie lata.

Witaj Jezu litościwy, * Ty masz zbawić rodzaj ludzki nieszczęśliwy.

Opuściłeś skarby drogie, * Zszedłeś, abyś za nas cierpiał męki srogie.

Błogosław nam Jezu drogi, * Byśmy kiedy nie zbłądzili z Twojej drogi.

Wspomnij na nas, gdy nie w chacie, * Ujrzymy Cię, ale w górnym majestacie.

Niech Ci, Jezu, tu i wszędzie, * Józefowi i Maryi chwała będzie.

Niech Ci wieczna chwała, Panie, * Jako w niebie tak i na ziemi nie ustanie.





PIEŚŃ  99.

Niechaj będzie * Głośne wszędzie * Narodzenie Pana, * Niech stworzenie * Wyda pienie, * Witając Hetmana: * Witaj, Jezu, Zbawicielu, * Witaj, nasz Odkupicielu, * Witaj, witaj, nasz Królu.

Niech brzmią głosy * Pod niebiosy, * Niech muzyka woła * Z Aniołami * Mieszkańcami * Niebieskiego koła: * Wiwat z Panny narodzony, * Wiwat w żłobie położony * Wiwat, wiwat Bóg-Człowiek!

Zna świat cały, * Jak król chwały * Poniżył się wiele, * Gdy z Boskiego * Tronu Swego * Utaił się w ciele, * Aby, gdy Bóg upodlony, * Człowiek został ugodniony, * Przebóg, przebóg, co za cud!

Kto więc zdoła * Niech wesoła * Brzmi z ust jego chwała * Jezusowi * Chrystusowi, * A niech będzie stała; * I Maryi wsze stworzenie * Niechaj wyda łaski pienie! * Wiwat, wiwat Marya!

I my razem * Przed obrazem * Wcielonego Boga * Nućmy trele * W tym kościele, * Gdy ofiara droga; * Tu Go wszyscy wysławiajmy * I wesoło zaśpiewajmy: * Wiwat, wiwat i wiwat!





PIEŚŃ  100.

Niechaj będzie pochwalony Bóg w Betleem narodzony, * Który z nieba zszedł na ziemię, * By odkupił ludzkie plemię.

Dziecię Jezus zeszło z nieba, by łaknącym podać chleba, * By cierpiącym życie słodzić, * By ze Stwórcą świat pogodzić.

Światło zeszło wśród ciemności, więc Anieli z wysokości * Chwałę Bogu wyśpiewują, * Pokój ludziom oznajmują.

Gwiazda świeci przy Dziecinie, od jej blasku ciemność ginie. * Więc Królowie z pogan rodu * Spieszą do niej z darem wschodu.

Za to Bóg ich rozwesela, światło wiary im udziela, * Tak, że dzisiaj w Świętych gronie, * Chwalą Boga na Syonie.





PIEŚŃ  101.

Niepojęte dary dla nas daje, dzisiaj z nieba Ojciec łaskawy; * Gdy A się Wieczne Słowo Ciałem staje, mocą Swojej cudownej sprawy: * Nędze świata precz odmiata, a płaczliwe jęczenia, * Wdzięków głosy pod niebiosy i w wesele zamienia; * Skąd dziś wszyscy weseli, wyśpiewują Anieli: * Niechaj chwała Bogu będzie w niebie, * A na ziemi pokój ludowi.

Patryarchów świętych upragnione spełniło się oczekiwanie, * Kiedy Słowo z Panny narodzone dopełniło wszystkich żądanie: * Gwiazda nowa Jakóbowa wypuściła promienie, * Ciemne błędy, gasząc wszędy, światła czyni zjawienie; * Skąd dziś każdy z Anioły, wyśpiewuje wesoły: * Niechaj chwała itd.

Już prorockich przepowiedzeń skutki, odmieniły świat cały mile; * Oddalając uprzykrzone smutki, przywróciły wesołe chwile. * Wszędy echo brzmi z pociechą, że z daru Zbawiciela * Upewnienie o zbawienie dopełniło wesela; * Więc z niebieskimi szyki, wydajmy dziś okrzyki: * Niechaj chwała itd.

Niebo dzisiaj z ziemią połączone, wyśpiewuje wdzięczności pienie; * Dzięki Bogu czyni nieskończone, za zjawione ludziom zbawienie: * Radość nasza z Mesyasza i wszystkiemu stworzeniu! * Że Pan chwały, śmierci strzały, skruszył w Swem narodzeniu. * Brzmijże świecie wesoło, wydaj odgłos wokoło: * Niechaj chwała itd.

Aby człowiek Bogiem był nazwany, Jego postać Bóstwo przybrało; * By nie brząkał niewoli kajdany, Słowo Ojca ciałem się stało: * Sługa z Pana, ach, odmiana! niesłychane przykłady! * By z wdzięczności dla miłości człowiek w Boga szedł ślady: * Więc niech pienia odgłosy, idą aż pod niebiosy; * Niechaj chwała itd.

Uczynione z Twej miłości związki, Bóstwa Twego z naszym rodzajem, * Sprawiły nam ścisłe obowiązki, byś miłowan był od nas wzajem. * Dajże Panie, me kochanie, by ogniste pożary, * W sercach trwały na wiek stały, byś był kochan bez miary; * Nuż i teraz z miłości, wyśpiewujmy z radości: * Niechaj itd.





PIEŚŃ  102.

Noc nadeszła pożądana, w tysiąc gwiazd jasnych przybrana; * Sen spoczynkiem troski słodził, wtem się Jezus nam narodził.

I Aniołów grono całe, śpiewa w górze Panu chwałę; * Ludziom radość oznajmuje, i ziemi pokój zwiastuje.

W złocisty obłok przyodziane, jaką w nocy czyni zmianę; * A gdy światłość wokół toczy, wtem je straż pasterzy zoczy.

A skoro straż to spostrzega, żwawo do stajni nadbiega: * Widzieć Dziecię narodzone, ubogo w żłóbku złożone.

Choć w pieluszki uwinione, za Pana jednak uczczone, * Bo każdy w Niem poznać może, ulubione Dziecię Boże.

Jaką radość i nadzieję, niebo na ziemię nam leje; * Jak nas Ojciec umiłował, kiedy nam Syna darował!

Dawszy nam Bóg Syna Swego, da też co jest zbawiennego; * Jego miłość nieskończona, niechaj będzie uwielbiona.


PIEŚŃ  103.

lVarA = \lyricmode { No -- cnej chwi -- li, w_po -- lu -- śmy by -- li, trzód swo -- ich pa -- trza -- jąc, aż A -- nie -- li, Gdzie gwia -- zda sta -- nę -- ła, My nie śmie -- li, Strach nie -- sły -- cha -- ny, cud nie -- wi -- dzia -- ny w_żło -- bie, We -- so -- ła no -- wi -- na, gdy Pan -- na zro -- dzi -- ła nam Je -- zu -- sa. }

sVarArep = { a a8 bes c bes | a4 a8 bes c bes | a4 g r }

sVarAp = { \repeat volta 2 { f2 c4 | f2 g4 | a4 \stemUp bes \stemNeutral a | f2 c4 | a' g f | d' c bes | a g a | f2 r4 } \repeat volta 2 { g2 a8([bes]) | c2 r4 | g4. f8^(e)([d]) | c2 r4 } a'2 bes8 g | f2 r4 }

sVarAk = {  a g f | d' c bes | a g f | d' c bes | a g a | f2 \bar "|." }

lVarB = \lyricmode { Pręd -- ko z_nie -- ba śpie -- szą do szo -- py, z_we -- so -- łą mu -- zy -- ką tam bie -- że -- li, Nad szo -- pą świe -- ci -- ła, "" "" "" "" Coś to no -- we -- go, a nie -- po -- dłe -- go, w_szo -- pie, }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative f' { \sVarAp \repeat volta 2 { \sVarArep } \sVarAk } }
  \addlyrics { \small \lVarA }
  \addlyrics { \small \lVarB } }
Nocnej chwili, w poluśmy byli, trzód swoich patrzając, aż Anieli, * Prędko z nieba śpieszą do szopy, z wesołą muzyką tam bieżeli, * Gdzie gwiazda stanęła, * Nad szopą świeciła, * My nie śmieli, *

Strach niesłychany, cud niewidziany w żłobie, * Coś to nowego, a niepodłego, w szopie, * Wesoła nowina, gdy Panna zrodziła nam Jezusa.

W kotły, trąby, cymbały, dudy, skrzypice, basice i klarnety, * W arfę, cytrę, wiolę, lutnię, pózon, flet, bandurę i spinety. * Gdy w szopie zagrali, my w polu skakali, hoc, hoc, hoc. * Panu nad pany, gdy na przemiany... * Pięknie * Na strofy grali, drudzy śpiewali... * Wdzięcznie. * Wesoła nowina itd.

My prostacy, chłopi cepacy... Przyśliśmy do szopy jak żebracy. * Alić Józef i Panieneczka, Dzieciątko w żłóbeczku się lokuje, * Wół z osłem klękają, parą zagrzewają członki drżące. * Józef Mu ściele w żłóbeczku niewiele siana, * Matuchna luli, od zimna tuli, Pana. * Wesoła nowina itd.

Wschodni Mędrcy, królowie ziemscy kraj swój opuszczają w obcej ziemi, * Na kolana upadłszy, Pana witają, pokłony niżuchnymi. * Dary Mu oddają i z głów swych korony składają wszyscy społem. * Złote korony, przed którym trony * Gasną; * I przed Maryą, śliczną lilią * Jasną, * Tą Jego Matuchną, chociaż ubożuchną * Biją czołem.





PIEŚŃ  104.

Nowy rok bieży, w jasełkach leży, * A kto, kto? * Dzieciątko małe, dajcie Mu chwałę, * Na ziemi.

Leży Dzieciątko jako jagniątko, * A gdzie, gdzie? * W Betleem mieście, tam się pospieszcie, * Znajdziecie.

Jak Go poznamy, gdy Go nie znamy, * Jezusa? * Podło uwity, nie w aksamity * Ubogo.

Wół, osieł ziewa, parą zagrzewa, * A jakoż? * Klęcząc, padając, chwałę oddając, * Przy żłobie.

Anieli grają, wdzięcznie śpiewają, * A co, co? * Niech chwała będzie, zawsze i wszędzie, * Dzieciątku.

Królowie jadą z wielką gromadą, * A skąd, skąd? * Od Wschodu słońca, szukają końca, * Zbawienia.

Skarb otwierają, dary dawają, * A komu? * Wielcy królowie, możni panowie, * Dzieciątku.

Pójdźcie kapłani do tejże stajni, * A proście: * Niech w rękach waszych a ustach naszych, * Bóg rośnie.

Pójdź miła młodzi, Jezus się rodzi * W stajence. * Daryć przynosi, rączki podnosi, * Dziecięce.

Pójdźcie Panienki do tej stajenki, * Klęknijcie. * Wasz oblubieniec da rajski wieniec, * Dziękujcie.





PIEŚŃ  105.

Nużeśmy chrześcijanie, serdecznie się radujmy dnia dzisiejszego; * Że się raczył narodzie z czystości Panieńskiej, Syn Boga żywego: * Aby szatańską, moc i jego wszystką złość, wiecznie zgubił; * A nas chrześcijany, za Swe własne syny, Sobie poślubił.

O temci oni, święci, Ojcowie i Prorocy, opowiadali: * Że niebieskie obłoki, Zbawcę na świat szeroki, wypuścić miały. * Aarona różdżka zakwitnąć miała; * Co Córka Syońska już doczekała.

Anieli, którzy w niebie, Bogu w ludzkiej osobie, chwałę dawali; * Na powietrzu będący, społem się radujący, głosem wołali: * Ludzkiemu plemieniu, na tem uniżeniu, pokój serdeczny; * Na wysokiem niebie bądź cześć, chwała Tobie, Boże Wszechmocny.

Królowie z Saby, z Tarsu, tego to prawie czasu, wnet przyjechali; * Znakiem gwiazdy niebieskiej, na miejsce z sprawy Pańskiej, drogę wiedzieli; * Dary Jemu dali, i przed Nim klękali, z radością wielką; * Z Jego narodzenia, pełni podziwienia, z pociechą wszelką.

Narodził się w Betleem, miasteczku Dawidowem, w ubogim domie; * W pieluszki uwiniony, w jasełeczkach położony, leży na słomie: * Wół i osieł niemy, z posługami swemi, wdzięczni Mu byli; * Znając Pana swego nam narodzonego, przed Nim klękali.

Pasterze krajów onych, pilnie strzegąc trzód swoich, weseli byli; * I że narodzonego, od wojska Anielskiego, być usłyszeli: * Do Betleem wszyscy, Panu swemu ku czci, wnet się udali; * Tam w jasełkach nagiego, i rodzice Jego, przy Nim znaleźli.

Z tego się my radujmy, i wdzięcznie przywitajmy, Pana naszego; * Że się raczył narodzić, chciejmyż Jemu wdzięczni być, z serca prawego: * Jemu dziś śpiewajmy, Jemu chwałę dajmy, mówiąc bez miary: * Tobie chwała Panie, Tobie dziękczynienie, za Twoje dary.





PIEŚŃ  106.

Obchodząc Jezusa dziś narodzenie, * Cieszy się nawzajem wszystko stworzenie: * Niebieskie i ziemskie dziś się weseli, * Na ziemi lud wszystek, w niebie Anieli.

Chociaż Go nie widzim jako pasterze, * W Betleem przy żłobie grając na lirze; * Jednak Go wyzna jem wiarą stateczną, * Że On jest pociechą naszą serdeczną.

Oddajmyż Mu serca nasze za dary, * Bo On tej jedynie pragnie ofiary: * W nich On chce odpocząć jako we żłobie, * I w nich chce zamieszkać w Swojej osobie.

Przyjdźże już nasz Jezu, oto gotowe, * Masz serce zupełnie, a nie połowę: * Które Ci oddajem z wielką ochotą, * Bo Ciebie ważymy nad wszelkie złoto.

O Jezu! najmilsze nasze kochanie, * Tobie się niech dusza nasza dostanie: * Życzymy, prosimy serdecznie Ciebie, * Byś z nami był w życiu, my z Tobą w niebie.





PIEŚŃ  107.

O Betleemski żłobie wielebny, * W którym odpoczywa Stwórca chwalebny, * Od Maryi zrodzony, w pieluszki uwiniony, * W lichej szopie na sianeczku jest położony.

Drży od zimna i płacze Dziecina mała, * Tylko wół z osłem parą zagrzewa, * Tylko tych bydląt para pada na kolana, * Wyznawają Stwórcę, swego Pana.

Pasterze usłyszeli Anielskie pienie, * Że się narodziło ludzkie zbawienie, * Trzody swe opuścili, do Betleem przybyli, * Poklęknąwszy przed Dzieciątkiem, Jego uczcili.

O wielka miłości, Panie nad pany, * Żeś raczył na świecie zostawać z nami, * Za grzech pierwszych rodziców Bóg Ci to polecił, * Aby człowiek utracone niebo dziedziczył.

Królowie ze wschodu słońca przybyli, * Trojakiemi dary Jego uczcili, * Złoto, kadzidło, mirrę składali na ofiarę, * Poklęknąwszy na kolana, dali Mu chwałę.

Cóż Ci za te łaski, Panie, oddamy, * Kiedy nic godnego z sobą nie mamy? * Tylko wszystko od Niego, więc wołajmy do Niego, * Zbaw nas, Chryste Zbawicielu, człeka grzesznego. Amen.





PIEŚŃ  108.

O błogosławiony żłobie! jak wielki skarb mieścisz w sobie: * Rozum ludzki i świat cały, by go pojął, jest za mały.

Co jest najdroższego w niebie, posiadasz to wpośród siebie: * Więcej nad to, bo cud wielki, przechodzący rozum wszelki.

Dwie natury nieskończenie różne w bycie, różne w cenie, * W jednej złączone Osobie, dziś są umieszczone w Tobie.

Wstrzymaj rozumie twe zdanie, boś kropelką w oceanie: * Wiara tu tylko prawdziwa, sama uczy, przekonywa.

Ten, co w nędznym żłobie leży, bez posłania, bez odzieży, * On o wszystkiem pieczę miewa, On świat cały przyodziewa.

Z głodu w naturze człowieka, łaknie panieńskiego mleka: * Lecz On co wszystko ma życie, z darów swych żywi obficie.

O jak dziwne, niepojęte! o jak wielkie, o jak święte! * Dzieła Twoje, mocny Boże, któż je godnie pojąć może.

Zstąpcie do nas Aniołowie, i wszyscy niebios duchowie, * Pospieszcie na powitanie, Boga waszego w tym stanie.

Połączcie się z ziemianami, bo tu Bóg jest między nami: * Połączcie przymierzem stałem, bo się Słowo stało ciałem.

Już się ta ściana zwaliła, która nas od was dzieliła: * Bóg się z ludem Swoim złączył, aby nas z wami połączył.

Jezu drogi! Boże z nami! witamy Cię z Aniołami, * Który w maleńkiem Dzieciątku, Bogiem jesteś bez początku.

Niech Ci za to będzie chwała, w nieskończone wieki trwała, * Który przez Swe narodzenie, przynosisz wszystkim zbawienie.





PIEŚŃ  109.

O Boże litościwy i pełen miłości, * Któż Cię z nieba zesłał na świat, na te nizkości, * Kto na ostrym złożył mrofcie, kto zbudował w stajni łoże? * Kto zostawił pod okołem z osłem i z wołem?

Miłość Mnie ku człowiekowi przyniewoliła, * Iżem zstąpił z nieba na świat, ona sprawiła, * Miłość niezmierna ku tobie, złożyła Mnie w stajni, w żłobie, * Zostawiła pod okołem, z osłem i z wołem.

Nie dla kogo to innego czynię człowiecze, * Więc się przypatrz Mojej opiece nad twą duszą, * Abyś ze Mną mieszkał w niebie, uniżyłem się dla ciebie, * W stajnim Sobie łoże sprawił, abym cię zbawił.

O Dziecino, niewymownej nigdy miłości, * Któż się może wydziwować, Twojej śliczności, * Tobie niebiescy duchowie, dają chwałę Aniołowie, * I my Cię wszyscy chwalimy, żyjąc na ziemi.

Leżysz w żłobie na zielonem sianku złożony. * Z jednej Józef, z drugiej Panna Najświętsza strony. * Lulaj, lulaj przyśpiewują, osieł z wołem przyklękują, * Ciebie, Jezu, zagrzewają, parą chuchają.


PIEŚŃ  110.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative b' {\repeat volta 2 { \bar "[|:" bes8. bes16 a4 d, | d'8. d16 es4 d | a8. a16 bes4 a | g2 r4 \bar ":|]" } f8. f16 g4 f | \stemUp bes8. bes16 a4 bes \stemNeutral | c8. c16 f4 d | cis2 r4 | a8. a16 bes4 a | g8. d'16 es4 d | a8. a16 \stemUp bes4 a | g2 r4 } }
  \addlyrics { \small O gwia -- zdecz -- ko! coś świe -- ci -- ła, Nad sta -- jen -- ką tam, Kto ci mle -- czne wska -- zał dro -- gi, Żeś prze -- by -- ła świat, I przed Bo -- ży tron u -- bo -- gi, Mędr -- com sła -- ła ślad. }
  \addlyrics { \small Po -- wiedz -- że nam gwiazd -- ko mi -- ła, Po -- wiedz gwiazd -- ko nam, } }

O gwiazdeczko! coś świeciła, * Nad stajenką tam, * Powiedzże nam gwiazdko miła, * Powiedz gwiazdko nam, * Kto ci mleczne wskazał drogi, * Żeś przebyła świat, * I przed Boży tron ubogi, * Mędrcom słała ślad.

Wszechmogący Stwórca ziemi * Życie we mnie wlał, * I drogami błękitnemi * Do Betleem słał.

Bo jak Anioł wiódł pasterzy * W Betleemski próg, * Tak przezemie wieść się szerzy, * Gdzie zrodzony Bóg.

I dziś wzywa Bóg łaskawy, * Łaską darzy nas. * Szczęsny, kto wśród świata wrzawy * W szopkę zwróci twarz!

Lecz niestety! na głos Boży * Nie pospiesza lud; * Bo niewiernych nie zatrwoży * I największy cud.

W noc pogodną gwiazdek krocie * Pięć tysięcy lat * Ku pokucie i ku cnocie * Nędzny wabią świat.

A na ziemi lud wybrany * Rozpromienia krąg, * Chociaż żółcią napawany, * Choć omdlewa z mąk.

Betleemska gwiazdo złota * Błyśnij pośród nas, * Gdzie brak wiary i niecnota * Serca mieni w głaz.

Świeć i prowadź do kościoła * Wśród ciernistych dróg, * Tam nas czeka, tam nas woła * Ojciec nasz i Bóg!

Często ciemno, smutno w duszy, * Że płaczemy w głos: * Czemu w strasznych mąk katuszy * Bóg zgotował los?!

Wtedy gwiazdo zaświeć jasno, * Ową szopkę wskaż! * Nim źrenice nam zagasną, * Upadniem na twarz.





PIEŚŃ  111.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key a \major \time 6/8 \autoBeamOff \relative e' { \partial 8 e8 | a[gis] a b[ais] b | cis4. e4 r8 | d cis b a4 gis8 | a4. r4 e8 | a[gis] a b[ais] b | cis4. e4 r8 | d8 cis b a4 gis8 | a4. r4 cis8 \repeat volta 2 { fis,4 gis8 a[gis] fis | gis4. cis4 r8 | cis b a a[gis] fis | e'4. r4 d16[cis] | b4 b8 b(ais) b | cis4. e4 r8 | d cis b a4 gis8 | } \alternative { { a4 r4 cis \bar ":|." } { a4. r8 r4 \bar "|." } } } }
  \addlyrics { \small O gwia -- zdo Be -- tle -- em -- ska, Za -- świeć na mem nie -- bie, Ja cię szu -- kam wśród no -- cy, Ja tęsk -- nię bez cie -- bie. Pro -- wadź mnie do sta -- jen -- ki, Gdzie Chry -- stus zło -- żo -- ny, Bóg czło -- wiek z_Pan -- ny świę -- tej, Dla nas na -- ro -- dzo -- ny Pro  -- ny.} }

O gwiazdo Betleemska, * Zaświeć na mem niebie, * Ja cię szukam wśród nocy, * Ja tęsknię bez ciebie. * Prowadź mnie do stajenki, * Gdzie Chrystus złożony, * Bóg człowiek z Panny świętej, * Dla nas narodzony.

Niema Go już w stajence, * Niema Go już w żłobie, * Gdzież pójdziemy, Chrystusie, * Pokłonić się Tobie? * Pójdziemy upaść na twarz, * Przed Twoje ołtarze, * I serce, duszę, ciało, * Poniesiem Ci w darze.

Czy zamieszkasz w tem sercu, * Zbawco mój i Panie! * Gdzie nędzniejsze niż w stajni, * Znajdziesz tam posłanie. * Ulituj się nade mną, * Nad Twojem stworzeniem! * Jakoś stajnią nie wzgardził, * Nie gardź sercem mojem.

Maryo! Tyś przy żłóbku * Czuwała nad Synem, * I uboga stajenka * Szczęściem Twem jedynem. * Nędza Cię nie odstrasza, * Boś z Dziecięciem Twojem, * Czuwał nad Twym Synem, * W nędznem sercu mojem.





PIEŚŃ  112.

O Jezu mój drogi, takeś to ubogi, * Że się w twardym lokujesz żłobie, * Nieograniczony, tron niewysławiony, * W takiej szopie zakładasz Sobie. * Wiatr się pyta każdą szparą, * Co to za gość z bydląt parą * Stoi na noc w takiej biednej dobie.

Dziwują się Anieli, żeć w słonej kąpieli, * Źrenica wyrzuca łez fale. * Mróz Ci pobłaża, lecz ciałko przeraża, * Gwiazda Cię nie grzeje, drżysz w skale. * Ach jak serce moje boli, * Gdy Cię w żałosnej niedoli * Świat zostawia w takiej zuchwale.

O mój miły Panie, czy Cię to nie stanie, * Być służyła pyszna, bogata * Grota, nie te progi, liche barłogi, * Nie ta podła, bydlęca chata, * Ktoć asystent ukląkł społem, * Parą grzeje osieł z wołem, * Szczera nędza z Tobą się brata.

Przyjmę ja Cię, Panie, masz u mnie mieszkanie, * Uścielę Ci w sercu mem łoże, * Lecz próżno go raję, mam w nim złości zgraję, * Jakże się pomieścisz? miły Boże, * Uprzątnąćby trzeba zbrodnie, * Abyś spoczywał swobodnie. * Któż w ciężkości duszy pomoże?

Więc do Ciebie wołam, boć ja sam nie zdołam, * Przyjmij moje westchnienie, * Niech Twe łzy obfite, zlewają sowite * Łask niebieskich strumienie, * Niechaj zmyją winy moje, * W czyste, Chryste, wnijdź pokoje, * Witaj gościu, wszystkim zbawienie.



PIEŚŃ  113.

O Jezu, nasz Zbawicielu, jedyny Odkupicielu, * Przed wieki z Ojca zrodzony, z Matki w czasie narodzony, * O Jezu.

Śliczna Ojcowska jasności, nadziejo ludzkiej słabości, * Skłoń uszy Twe litościwe, na prośby nasze troskliwe, * O Jezu.

Wspomnij Zbawicielu sobie, żeś naszej ludzkiej osobie, * Równe ciało wziął z rodzice, niepokalanej Dziewice. * O Jezu.

Toć dzień Twego narodzenia, do wszego mówi stworzenia, * Żeś nam z tronu Ojcowskiego, przyszedł dla stworzenia Swego. * O Jezu.

Przetoż dziś niebo wykrzyka, wesołość z morza wynika, * Ziemia z niezmierną radością, cieszy się Twoją bytnością. * O Jezu.

My też przez Cię odkupieni, i krwią Twoją oczyszczeni, * Pamiątkę dziś w nowem pieniu, czynim Twemu narodzeniu. * O Jezu.

Bądź Jezu wiecznie chwalony, z Panny czystej narodzony, * Wieczna chwała Ojcu Twemu, i z Nim Duchowi świętemu, * O Jezu.





PIEŚŃ  114.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, gdzie się Chrystus narodził? * Józef. W Betleem, w Betleem. * Wszyscy. Chwała Tobie, Jezu Chryste, * Za Twe narodzenie czyste, w Betleem.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, kto Jezusa powijał? * Józef. Marya, Marya. * Wszyscy. Chwała Tobie itd.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, kto Jezusa kołysał? * Józef. Ja, Józef, ja, Józef. * Wszyscy. Chwała Tobie itd.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, kto Jezusowi śpiewał? * Józef. Anieli, Anieli. * Wszyscy. Chwała Tobie itd.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, kto Jezusa zagrzewał? * Józef. Wół, osieł, wół, osieł. * Wszyscy. Chwała Tobie itd.

Pyt. O Józefie! J ó z e f. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, kto Mu pokłon oddawał? * Józef. Pasterze, Pasterze. * Wszyscy. Chwała Tobie itd.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, kto Jezusa odwiedził? * Józef. Królowie! Królowie! * Wszyscy. Chwała Tobie itd.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, kto Jezusa zabić chciał? * Józef. Król Heród, król Herod. * Wszyscy. Chwała Tobie itd.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. Powiedzże nam, czemu Jezus ubogi? * Józef. Bo drogi, bo drogi. * Wszyscy. Chwa¬ ła Tobie. itd.

Pyt. O Józefie! Józef. Czego chcecie? * Pyt. O to Ciebie z nabożeństwem prosimy: * Józef. A o co? A o co? * Wszyscy. Aby wraz z osobą Twoją, * Był nam Jezus z Matką Swoją, przy śmierci.





PIEŚŃ  115.

O tej dobie, leży w żłobie, * Syn wiekuisty, z Panny przeczystej.

Ta Dziewica, królewica, * Nam porodziła, grzech Nim zgładziła.

Osieł z wołem pod okołem,. * Nizko padają, pasterze grają.

Trzej królowie swoje zdrowie, * Z upominkami niosą go sami.

I Anieli się zdumieli, * Widząc swojego, Pana naszego.

Święty, Święty niepojęty, * Jemu śpiewają, cześć, chwałę dają.

Także i my z wesołemi, * Pójdźmy z pieśniami a nie baśniami.

Przywitawszy, pokłon dawszy, * Z serca szczerego, szanujmy Jego.





PIEŚŃ  116.

Oto Panienka miłego nam Syna porodziła, * Owinąwszy Go, w jasełka ubogie położyła, * Mówiąc: nynaj Dzieciątko, nynaj Pacholątko, * W Nim się cieszyła, tak Mu śpiewała.

Wół i osieł na Niego puchając, tak Mu mówili, * Królu nasz Panie! Tyś między nami, tak Go witali, * Też inne bydlęta, rozliczne ptaszęta * Go wychwalały i uwielbiały.

Dlatego my rozumne stworzenia tak Go witajmy, * Jego święte narodzenie czcijmy i wychwalajmy, * Też Ojca niebieskiego, nam tak łaskawego, * Za ten dar chwalmy, zań Mu dziękujmy.

Który ze Swojej prze wielkiej miłości nam to uczynił, * Posłał Syna z niebieskiej wysokości, by nas zbawił. * Ten od narodzenia, był bez pocieszenia, * Nasz ukochany, Chrystus jedyny.

Mówmy: Ojcze, dziękujemy Tobie z serca prawego, * Za dar dany, nam w niebie zesłany Synaczka Twego, * Dla Jego narodzenia, zbaw od zatracenia, * Zapomnij złości, przyjm z łaskawości.

Pochwalon bądź Bóg Ojciec niebieski z Swym jedynaczkiem. * Dla tak hojnej, przewielkiej szczodrości i z Duchem świętym. * Jezusa narodzenie jest z Bogiem zjednanie, * Dajmyż Mu dzięki na wieki wieków.





PIEŚŃ  117.

O wesel się, ludzkie plemię, dziś pamiątek czas, * Dziś Bóg zstąpił na tę ziemię, aby zbawił nas; * Hej! ludzie w pokorze, uczcijmy to Boże, * Uczcijmy to Boże, narodzenie wraz.

Jako ongi w szopie lichej, rozbił namiot Swój; * Tak i oto ołtarz cichy, mieści Jego tron, * Hej! ludzie skruszeni, niech modłów i pieni, * Niech modłów i pieni; płynie w niebo tom.

Och! witajże upragnienie, tylu dawnych lat, * Ty bądź nasze uwielbienie, choć szaleje świat, * W Twem sercu niech Panie, wciąż mamy mieszkanie, * Wciąż mamy mieszkanie, a ujdziemy strat.

Litość Twoja, niech uśmierza burzę krwawych dni, * Miej w opiece Swej Papieża, bo Go trapią źli, * Pożal się kapłanów, a pogrom tyranów, * A pogrom tyranów, niech zwyciężą cni.

A jak teraz Boskie Dziecię, Ciebie pragniem czcić, * Także skoro śmierć nas zgniecie, Twą nam łaską świeć, * O Jezu, niech Ciebie, chwalim kiedyś w niebie, * Chwalim kiedyś w niebie; słodko w Tobie żyć.





PIEŚŃ  118.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative c'' { \repeat volta 2 { \bar "[|:" c4 a \stemUp bes \stemNeutral | c8([d16 e]) f4 d | c bes a | a2 g4 \bar ":|][|:" } \repeat volta 2 { bes g8 bes a bes | c4 a8 c bes a \bar ":|]" } c4 a bes | c8([d16 e]) f4 d | c8([bes]) a4 g | f2 f4 \bar "|." } }
  \addlyrics { \small Pan z_Nie -- ba i z_ło -- na, Oj -- ca przy -- cho -- dzi, Ła -- ski przy -- no -- si, kto o nie pro -- si, O Pa -- nie nasz świę -- ty, cud nie -- po -- ję -- ty. }
  \addlyrics { \small Oto się z_Ma -- ryi dziś Je -- zus ro -- dzi. Od -- pusz -- cza grze -- chy, da -- je po -- cie -- chy, } }

Pan z Nieba i z łona, Ojca przychodzi, * Oto się z Maryi dziś Jezus rodzi. * Łaski przynosi, kto o nie prosi, * Odpuszcza grzechy, daje pociechy, * O Panie nasz święty, cud niepojęty.

Przystąpmy do Tego z swemi prośbami, * Którego oczęta spłynęły łzami; * Niech łaska Boże, Twoja wspomoże; * Zlituj się Panie, oddal karanie, * Od nas grzesznych ludzi, gdy trąba zbudzi.

Pamiętaj na dobroć, co się to stało, * Żeś przyjął z Maryi nikczemne ciało; * Panna nosiła, Panna powiła, * Grzały pieluszki, czcili pastuszki, * Monarchy witali, gdy Cię poznali.

A siano i żłóbek, i bydląt dwoje, * Bawiły pieszczone ciałeczko Twoje; * Powieczki łzami, jakby perłami, * Przy piersiach snęły mile spoczęły, * Sam robaczek w głodzie, a świat w wygodzie.

O Panie! Tyś z Ojca, Tyś światło z Boga, * Ubogiś i Twoja Matka uboga; * Te czynią kroki, bo chcą wyroki, * Aby stworzony, człowiek korony * Dostąpił przez Ciebie i mieszkał w niebie.

Wejrzyj na nędznych! Dawco zbawienia, * O Boże dobry, bo Tobie pienia * Oddają zorze, ziemia i morze, * Co tylko czuje, kołem się snuje, * Jan jeszcze w żywocie znał Cię w istocie.

Te same czynimy Tobie i Twemu * Ojcu i Duchowi w Bóstwie równemu, * Brzmiące okrzyki, przez swe języki, * Głębokie dzięki święty na wieki, * Troisty, jedyny, odpuść nam winy.





PIEŚŃ  119.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative g' { \repeat volta 2 { \bar "[|:" g8 b d b g e' | d d d \stemUp b \stemNeutral g e' | e e d4 c | b8 a g2 \bar ":|]" } \stemUp b4 b b \stemNeutral | b8 d d c c c | b4 b b | b8 d d c c c | e e d4 c | b8 a g2 \bar "|." } }
  \addlyrics { \small Pa -- ste -- rze bie -- że -- li, gdy głos u -- sły -- sze -- li, śpie -- wa -- nia A -- niel -- skie -- go, O -- sieł Mu z_wo -- łem u -- słu -- gu -- ją, Klę -- ka -- ją, zna -- jąc, a -- do -- ru -- ją Stwo -- rzy -- cie -- la swo -- je -- go. }
  \addlyrics { \small Zna -- le -- źli w_żłó -- be -- czku, W_Be -- tle -- em mia -- ste -- czku, Je -- zu -- sa ma -- leń -- kie -- go: } }

Pasterze bieżeli, gdy głos usłyszeli, * śpiewania Anielskiego, * Znaleźli w żłóbeczku, * W Betleem miasteczku, Jezusa maleńkiego: * Osieł Mu z wołem usługują, * Klękają, znając, adorują * Stworzyciela swojego.

Widząc to pasterze, iż bydlęta szczerze, * Nieme, ukłon oddają; * Padli na kolana, tak wielkiego Pana * Zaśpiewawszy witają: * Zawitaj Boże utajony, * Z Panienki czystej narodzony; * Na twarze upadają.

Gdy się pokłonili, do trzody spieszyli, * Weseli pastuszkowie; * Bo gwiazdę ujrzeli, że dzień rozumieli, * Alić to trzej królowie: * Od Wschodu z darami jechali, * By pokłon Panu królów dali, * Poddani Monarchowie.

Będąc blizko szopy, że poszyta w snopy, * Bardzo się zadziwili; * Idą na pokoje, widząc bydląt dwoje, * Myślą, że pobłądzili: * Majestat gdzie jest upatrują, * Żłóbek im z Panną pokazują, * Dopiero się cieszyli.

Z najgłębszym ukłonem, przed takowym tronem, * Na oblicze padali; * Z serdecznej ofiary, swe trojakie dary, * Jezusowi oddali: * Te mile Zbawiciel przyjmuje, * Lecz bardziej serca ich szanuje, * Że Go Bogiem uznali.

Wszechmogący Boże! któż wymówić może, * Co czynisz dla stworzenia; * Kiedy swoje Bóstwo zsyłasz na ubóstwo, * I na srogie męczenia: * Niechże Ci w Trójcy jedynemu, * Cześć, chwała, Bogu przedwiecznemu, * Będzie bez zakończenia.





PIEŚŃ  120.

Pasterze drzymali w dolinie, * Paszący bydełko, owce i barany: * Alić o północnej godzinie, * Anioł jasnością odziany, * W przyjemnym rozgłosie, * Milszą nowinę nad życie * Oznajmił, że dziś zrodziło się, * Boskie w Betleemie Dziecię.

Pasterze się ze snu porwali, * Chcąc iść razem w drogę, * A bydełko jakże zostawić, * Myślą, co tu czynić dalej: By się nic nie bawić, * A wtem jasność sroga, * Każdego uderzy w oczy; * A to co! krzykną, ach dla Boga! * Że tak widno o północy.

A więc wszyscy razem co żywo, * Pasterze lękliwi do szopy bieżeli, * Aby zobaczyli to dziwo, * Które głosili Anieli. * Przychodzą. W oborze: * Panna, staruszek i Dziecię; * Takież to, krzykną, wielki Boże! * Ubogie Twoje powicie.

Lecz ich nie zraziły bydlęta: * Wół i osieł, liche pieluszeczki w żłobie; * Swoje oddawali prezenta, * Poklęknąwszy, Boże, Tobie! * I my dziś klękamy * Przed Twym Bożym Majestatem, * Kornemi naszemi modłami, * Wielbimy Cię z całym światem.





PIEŚŃ  121.

Pasterzu! pasterzu! * Czy widzisz, jakie światło tam? * To szopka, to żłóbek, * Dziś niebo je głosiło nam. * O spieszmy Dziecię uczcić czemprędzej! * Wszak to nasz Zbawca, Bóg nasz i Pan. * Sam chciał się w naszej urodzić nędzy, * I przyjąć biedny — biedny nasz stan. * O spieszmy więc uczcić czemprędzej, * To Dziecię, to Bóg nasz i Pan.

Słyszałeś dzisiaj, jak nam niebiosy * Głosiły dary wielkich swych łask. * Cudneż-to były Aniołów głosy! * Cudneż ich twarzy piękność i blask! * „Pokój każdemu kto dobrej woli!“ * Błogą nam z nieba przynieśli wieść. * Bóg się ku naszej skłonił niedoli, * Bóg między nami! nieśmy Mu cześć! * O Boskie Dziecię! przyjm naszą cześć. * Pospieszmy pasterzu! * Pospieszmy więc czemprędzej tam! * Do szopki! do żłóbka! * Dziś niebo je głosiło nam.

O jakąż radość dziś czuję w sobie! * Nigdy tak serce nie biło mi. * Widać, że dzisiaj przy onym żłobie * Początek naszych szczęśliwszych dni. * O prawda! przy onym dziś żłobie * Początek szczęśliwszych już dni. * Powiedz mi jednak, co znaczy przecie, * Że w takiej nędzy przychodzi Bóg? * Nie wiem, lecz sądzę, król na tym świecie * Przybyłby w świcie dworzan i sług. * To Dziecię kiedyś może tu z nami * Paść będzie trzody wśród gór i łan.

A przecież niebo nas dziś nie mami, * Gdy mówi: że to Bóg nasz i Pan. * To biedne Dziecię Bóg nasz i Pan! * O szopko! o żłóbku! * O jakże mamy uczcić was? * Chodź, wstąpmy do szopki! * Patrz, Matka w niej już woła nas. * O ta stajenka — jakże uboga! * Jakże bolesny Dziecięcia stan: * Ach! takież ma być mieszkanie Boga? * Tak się nam rodzi Zbawca i Pan! * Ach! takież jest mieszkanie Boga * Tak rodzi się Bóg nasz i Pan?

Mroźno na polu, a tu przez szpary * Na wszystkie strony wiatr zimny dmie. * Kostnieje Dziecię; ciepłem swej pary * Bydełko tylko ogrzewa je. * Tak śliczne Dziecię, — i w takim stanie! * Ach jakże serce do Niego lgnie! * Bóg nasz i Zbawca złożon na sianie"! * Tego tu człowiek nie pojmie — nie. * Ach! tego człowiek nie pojmie — nie. * Patrzaj pasterzu, * Czy widzisz Boskie Dziecię tam? * To skarb nasz, — to Bóg nasz, * Dziś niebo Go głosiło nam.

Błogiż to uśmiech na Jego twarzy! * Jakże nas kocha Dzieciątko to! * I w sercach naszych miłość się żarzy, * Ach! niepodobna nie kochać Go. * O tak niepodobna nie kochać * To Dziecię, co kocha nas tak. * Mówią, żem biedny, — ja myślę sobie, * Że już szczęśliwszym nie mogę być. * Przy tem Dzieciątku i przy tym żłobie * Czemuż nie można na wieki żyć? * Ale to szczęście czeka nas w niebie, * To Boskie Dziecię chce zbawić nas. * Tam nas przytuli kiedyś do Siebie, * I uszczęśliwi na wieczny czas. * O Boskie Dziecię! racz zbawić nas! * Pasterzu, czy widzisz, * Jak ku nam wyciąga Swą dłoń? * O powiedz, co czynić? * Jak mamy odezwać się doń?

Witaj Dziecino! Królu tej ziemi! * Ścielem się kornie u Twoich nóg. * My sługi Twoje, króluj nad nami, * Boś Ty nasz Zbawca, Pan nasz i Bóg. * My sługi Twe — króluj nad nami! * Tyś Zbawca, Tyś Pan nasz i Bóg, * Lecz dar Mu jaki złożyć potrzeba * Na znak poddaństwa i winnej czci. * O Jezu! Królu ziemi i nieba! * Serca dziś nasze składamy Ci. * Cóż Ci innego dać nędza może? * Cóż może pasterz w darze Ci nieść? * Dzieciątko święte! Dzieciątko Boże! * Przyjm nasze serca, przyjm naszą cześć, * Przyjm nasze serca, przyjm naszą cześć!

II.

Cześć Ci i dzięki, Jezu maleńki! * Boży wysłanku! Świata kochanku! * Nasze zbawienie! Cześć Ci i pienie! * Śpij na sianeczku, * Mój Aniołeczku! * Niech Cię Matula * Do snu utula; * Niech Ci osuszy * Łzę ogniem duszy. * Ty zimo pusta * Już zamknij usta, * I przestań dmuchać * W lice Paniątka. * Zacznijcie chuchać * Korne bydlątka! * Cześć Ci i dzięki, Jezu maleńki!

III.

Panie! przed Tobą klękam zdumiały. * Gdzież twa niezmierność? gdzież tron Twej chwały? * Czemu z wysoka na tym padole * Zjawiasz się jako nizkie pachole? * Wielbi Cię wszechświat, służą Ci wieki, * A Ty spłakane tulisz powieki, * I snu ziemskiego na twardem sianku * Pragniesz, o śliczny niebios kochanku! * Chórom Anielskim tęskno za Tobą, * Raj się okrywa smutną żałobą: * Tyś berło złożył na Ojca łonie, * W nasze wygnańcze spiesząc ustronie, * I Siebie Czystej dałeś Panience, * I oto w zimnej leżysz stajence, * W lichym wzgardzonych bydlątek żłobie, * A ja tu kornie klęczę przy Tobie! * A oko patrząc łzy ciche roni, * I serce rzewnie w piersi mi dzwoni. * Więc niemowlęcia przyjąłeś postać, * By naszym bratem i Zbawcą zostać? * O Panie! jakiej żądasz ofiary * Za niepojęte Boskie Twe dary? * Pozwól niechaj się zbliżę ze drżeniem, * Wiedzion gorącem duszy pragnieniem, * I ucałuję Twe stopy małe, * I niech Ci oddam me życie całe! * Rajska Dziecino! ach już bez Ciebie * Nie chcę żyć, choćby w szczęściu i w niebie. * Jeden najmilszy, jeden mi drogi: * Jezus pokorny! Jezus ubogi!

IV.

Racz nas prowadzić, o Młodzianku Boży, * Pośród obłędnych żywota bezdroży. * Czy to cierń ostry, czy twarda opoka * Stopę zakrwawi nam w losów kolei, * Niech nigdy Ciebie nie spuszczamy z oka, * I nigdy w Tobie nie tracim nadziei. * Gdy rozum pojąć dróg Twoich nie zdoła, * Gdy boleść w duszy zwątpienie wywoła, * Niech wiara w sercu budzi przekonanie, * Że tak najlepiej, jak nas wiedziesz Panie. * Spraw, byśmy wierni, pokorni, weseli * W Tobie, dla Ciebie, przez Ciebie cierpieli. * Wiedź nas łaskawie, o Dzieciątko Boże, * Z Egiptu cierpień w ziemię obiecaną: * Uśmiechem łaski umilaj bezdroże, * Dodaj nam męstwa, gdy siły ustaną: * Czoła strudzone trosk ziemskich brzemieniem * Ochłodź, o Panie! Twej miłości tchnieniem, * Pokrzep mdłe serca, łzy osusz na oku, * I wzmocnij stopy w chwiejącym się kroku. * W mgłach i ciemnościach prowadź nas bezpiecznie. * Po trosk i płaczu i cierniów płaszczyznie: * Karz i doświadczaj, byśmy potem wiecznie * W niebieskiej z Tobą spoczęli ojczyźnie.





PIEŚŃ  122.

Pastuszkowie bracia, cóż to za nowina, * Jakaś się nam w szopie zjawiła, Dziecina: * Nuże, nuże i wy też nie leżcie, * A na takie nowiny, nie czekając godziny, * Do szopy pospieszcie.

Przyszedłszy do szopy, oglądałem Dziecię, * Jakiegom też nigdy nie widział na świecie; * Nuże, nuże, uderzmy tu czołem, * Kiedy widzę, że tego, jako Pana swojego, * Wita osieł z wołem.

Musi to być Bogiem prawdziwym to Dziecię, * Którego Anieli tak sławią po świecie: * Nuże, nuże, biegajmy do szopy, * A drudzy też za nami, z nowymi okrzykami, * Niech spieszą do szopy.





PIEŚŃ  123.

Pastuszkowie ze snu powstali, * Aby swego Stwórcę poznali, * Słysząc Anielskie pienie, * Że Bóg przyszedł na ziemię, * Trzody opuszczali, do szopy biegali, * Małemu Dzieciątku nowe pieśni grali, * Złożonemu w żłobie.

Leżysz w żłóbeczku, mój Panie, * W pieluszkach powity na sianie, * Opuściłeś tron święty, * Łączysz się z bydlęty, * Przed którym Anieli, na twarz padali, * Święty, Święty, Święty po trzykroć śpiewali, * Chwała na wysokości.

Panna czysta Dziecię piastuje, * Karmi Je piersiami, całuje, * O Dobro nieskończone, * Bóstwo z ciałem złączone, * Syn jednorodzony, z Boga przedwiecznego, * W żywocie poczęty z Ducha Najświętszego, * Z Panny Niepokalanej.


PIEŚŃ  124.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative b' { b8 c d4 d | c8 a b4 b | b8 c d4 d | c8 a b4 b \repeat volta 2 { \bar "[|:" g8 g g4 e' | d4. c8 c b | b8 c d4 g, | b4. a8 a g \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small Pój -- dźmy wszy -- scy do sta -- jen -- ki, Do Je -- zu -- sa i Pa -- nien -- ki, Po -- wi -- taj -- my ma -- leń -- kie -- go, I Ma -- ry -- ę, Ma -- tkę je -- go. } }

Pójdźmy wszyscy do stajenki, Do Jezusa i Panienki, * Powitajmy maleńkiego , I Maryę, Matkę Jego.

Witaj Jezu ukochany, od Patryarchów czekany, * Od Proroków ogłoszony, od narodów upragniony.

Witaj Dziecineczko w żłobie, wyznajemy Boga w Tobie, * Coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy.

Witaj Jezu nam zjawiony, witaj dwakroc narodzony, * Raz z Ojca przed wieków wiekiem, a teraz z Matki człowiekiem.

Któżto słyszał takie dziwy, Tyś człowiek i Bóg prawdziwy, * Ty łączysz w Boskiej osobie, dwie natury różne sobie.

Tyś świat stworzył, a świat Ciebie nie poznał, mając wśród siebie: * Idziesz dla jego zbawienia, on Ci odmawia schronienia.

Za to u świata ubogich, ale w oczach Twoich drogich, * Pastuszków, którzy czuwali, wzywasz, by Cię przywitali.

O szczęśliwi pastuszkowie! któż radość waszą wypowie: * Czego Ojcowie żądali, wyście pierwsi oglądali.

Obietnica w raju dana, dziś została wykonana: * Boże jakżeś miłosierny! w darach hojny, w słowach wierny.

Takeś świat ten umiłował, iżeś Syna nie żałował: * Zesłałeś Go na cierpienia, od samego narodzenia.

O Jezu, nasze kochanie, czemu nad niebios mieszkanie * Przekładasz nędzę, ubóstwo, i wyniszczasz Swoje Bóstwo.

Miłości to Twojej dzieło, z miłości początek wzięło: * Byś nas zrównał z Aniołami, poniżasz się między nami.

Spraw to, Jezu, Boskie Dziecię, niech Cię kochamy nad życie: * Niech miłością odwdzięczamy, miłość, której doznawamy.

Święta Panno, Twa przyczyna, niech nam wyjedna u Syna, * By to Jego narodzenie, zapewniło nam zbawienie.





PIEŚŃ  125.

Porwijmy instrumenta, a porzućmy lamenta: * Wszyscy wesoło grajmy Panu swemu, * Dla nas z bydlęty w stajni zrodzonemu.

Dziś święta niezwyczajne, żadnemu nie są tajne: * Kto żyje, temu weselić się godzi, * Gdy do natury ludzkiej Bóg przychodzi.

Wielką nam do radości, przyczynę i miłości, * Sam Stwórca świata już tem samem daje, * Gdy nam podobnym człowiekiem się staje.

Przedtem był niewidziany, i na nas zagniewany: * Teraz gdy naszem ciałem się okrywa, * Swej surowości względem nas pozbywa.

Więc godne bez przestania, na znak Jego kochania, * Z wielką ochotą składajmy Mu dzięki, * Chwaląc Go za to, teraz i na wieki.





PIEŚŃ  126.

Posłuchajmy z weselem, * Co się dnia tego * Czasu dawnego * W Betleem * Zapewne stało, * A już podało * Ludziom wszem.

Narodził się Chrystus Pan * Z ubogiej Panny, * Który nad pany * Panem sam, * Nie miał wczesności, * By wieczne włości * Sprawił nam.

W stajni połog leżała * Święta Dziewica, * Gdy królewica * Trzymała, * Bo miejsca indziej * Gdzie marni ludzie * Nie miała.

W pieluchy uwiniony, * A do jasełek, * Gdzie wół, osiełek, * Włożony, * Dla nas lichotą, * Nędzą, sromotą * Zniszczony.

O Synaczku jedyny, * Tyś w ludzkiem ciele, * Ucierpiał wiele * Bez winy,* Wszystkie trzymając * I w mocy mając * Krainy.

Niebem nieogarniony, * W bydlęcym żłobie, * W lichej osobie * Złożony, * Masz byt na ziemi * Z syny ludzkiemi * Wzgardzony.

Ty, który przyodziewasz * Wszystkie stworzenie, * Sam zimno, drżenie, * Wszystko masz, * Nędzaś Ty, który * Niebieskie dary * Rozdawasz.

W szczerejś obrał podłości * Sobie Rodzicę * Czystą Dziewicę * W nizkości, * Równy wielkiemu * Ojcu Swojemu, * Z wieczności.

A to wszystko nam k'woli, * Aby z ostatniej * Nas już wyjął tej * Niewoli, * A nas Sam Sobie * Miał ku ozdobie, * Po woli.

Inszy nikt, tylko Ty Sam * Nas poratować, * Nie mógł zachować; * Co Adam * Przez grzech utracił, * Ten dług zapłacił * Chrystus Pan.

Odjął nas doskonale * Czartu srogiemu, * Piekłu strasznemu, Już wcale, * Sprawił zbawienie * I uwielbienie, * W Swej chwale.

Bądźmyż my wdzięczni tego, * Iż Zbawiciela, * Odkupiciela * Pewnego, * Jezusa mamy; * Znamy, ufamy, * W samego.

Chryste nam narodzony, * A od Aniołów, * Niebieskich posłów, * Zjawiony, * Ty Pieśni wdzięcznych, * Czci i pochwał wiecznych * Dostojny.

Przyjmij do Swej opieki, * Nas niewolniki, * Twe służebniki, * Bym dzięki * Tu zaczynali, * W niebie śpiewali, * Na wieki.





PIEŚŃ  127.

Pospieszcie pastuszki z piosneczki, * Pospieszcie pastuszki, * Pospieszcie pastuszki do stajeneczki, * Pospieszcie pastuszki, * Zaśpiewajcie Dzieciątkowi, * Zaśpiewajcie Jezusowi, * Zaśpiewajcie Dzieciątkowi, * Zaśpiewajcie Jezusowi, * Zjawionemu na nizkości. * Chwała Mu na wysokości, * Zaśpiewajcie Dzieciątkowi, * Zaśpiewajcie Jezusowi, * Zaśpiewajcie Dzieciątkowi, * Zaśpiewajcie Jezusowi, * Zjawionemu na nizkości, * Chwała Mu na wysokości, * Zjawionemu na nizkości. * Chwała Mu na wysokości, * A w samem Twem poniżeniu, * Boże, Boże, niezmierzony. * W Twem pasterskiem prostem pieniu, * Bądź na wieki pochwalony.

PIEŚŃ  128.

Powiedz pasterzu, gdzie Pana mieszkanie? * Oto w stajence, tam leży kochanie; * Bóg utajony w lichem ludzkiem ciele, * Skąd wypłynęło na ten świat łask wiele, * Na ten świat łask wiele.

W biedne pieluszki jęczy uwiniony, * Ostrymi mrozy srodze uziębiony, * Aby okrzepłe grzesznika zbawienie, * Z ognia miłości wzięło ożywienie, * Wzięło ożywienie.

Mizerne bydlę Boga adoruje, * Swoją przysługą, wdzięczność pokasuje. * Sam tylko człowiek jest na to bezpieczny, * Że tam nie spieszy, kędy żywot wieczny, * Kędy żywot wieczny.

Toruj że drogę pasterzu kochany, * Za przewodnika na tę podróż dany; * Choćbym umarł na tej garści siana, * Byle w nagrodę ucałować Pana, * Ucałować Pana.

A na kolędę ofiaruję duszę, * Której od nóżek już więcej nie ruszę, * Boga w lepiance ludzkiej złożonego, * Aż się doczekam zbawienia wiecznego, * Zbawienia wiecznego.

Nie mam też więcej, cobym Panu dała, * Wszak dusza jest to kolęda nie mała: * Niech się nią Jezus Dziecię kontentuje, * W zamian zaś Siebie na wieki daruje, * Na wieki daruje.

Amen krzyknijmy, Amen, niech się stanie, * O co prosimy, pozwól dobry Panie: * A tak wysławiać będziem powodzenie * Nasze szczęśliwe, przez Twe narodzenie, * Przez Twe narodzenie.





PIEŚŃ  129.

Przez Adama przyszła na świat robota, * Mizerya, niedostatek, lichota. * A iż tego żaden nie mógł naprawić, * Musiał się każdy człek w otchłań stawić.

Adam Nowy Jezus Chrystus naprawił, * Chwałę Swoją między nami zostawił. * A przeto Mu wszyscy za to dziękujmy, * Co przykazał, to wiernie zachowujmy.

Bez wątpienia będziem wszyscy zbawieni. Amen.





PIEŚŃ  130.

Przybieżeli do Betleem Pasterze, * Grając skocznie Dzieciąteczku na lirze, * Chwała na wysokości, chwała na wysokości, * A pokój na ziemi.

Oddawali swe ukłony w pokorze, * Tobie z serca ochotnego, o Boże! * Chwała na wysokości itd.

Anioł Pański sam ogłosił te dziwy, * Których oni nie słyszeli jak żywi, * Chwała na wysokości itd.

Dziwili się na powietrzu muzyce, * I myśleli, co to będzie za Dziecię, * Chwała na wysokości itd.

Któremu się wół i osieł kłaniają, * Trzej królowie podarunki oddają; * Chwała na wysokości itd.

I Anieli gromadami pilnują, * Panna czysta i z Józefem piastują. * Chwała na wysokości itd.

Poznali Go Mesjaszem być prawym, * Narodzonym dzisiaj, Panem łaskawym,* Chwała na wysokości itd.




PIEŚŃ  131.

Przyjdźże Jezu, przyjdź, Tobie musi być, * Serce miłością zranione, z nieprawości oczyszczone, * Tobie musi być, Tobie musi być.

Przyjdźże Jezu, przyjdź, Tobie musi być, * Wola moja zniewolona i z Twoją wolą złączona. * Tobie musi być, Tobie musi być.

Przyjdźże Jezu, przyjdź, Tobie musi być, * Myśl moja nieroztargniona, w Tobie samym utopiona, * Tobie musi być, Tobie musi być.

Przyjdźże Jezu, przyjdź, Tobie musi być, * Ochota do usług Twoich, ze wszystkich sił członków moich. * Tobie chcę służyć, Tobie chcę służyć.

Przyjdźże Jezu, przyjdź, Tobie musi być, * Czyste serce i sumienie, wszystko moje ziemskie mienie. * Tobie musi być, Tobie musi być.

Przyjdźże Jezu, przyjdź, Tobie musi być, * Dusza z grzechu oczyszczona i krwią Twoją odkupiona. * Tobie musi być, Tobie musi być.

Przyjdźże Jezu, przyjdź, Tobie musi być, * W sercu mojem pomieszkanie, przyjdź tylko, moje kochanie. * Tobie musi być, Tobie chcę służyć.





PIEŚŃ  132.

Przyjmij od nas Jezus dzięki, za Twe narodzenie, * Któryś raczył z nieba zstąpić dla nas na zbawienie. * I Maryi Twojej, niech będzie cześć, chwała. * Która Cię z czystych wnętrzności na świat wydała, * Józefa także świętego wespół uwielbiamy, * Bo go ojcem Twym mniemanym i stróżem być znamy. Amen.





PIEŚŃ  133.

Przylecieli tak śliczni Anieli, * Wszyscy w bieli, złote piórka mieli: * Przynieśli nam wesołą nowinę, * Panna czysta zrodziła Dziecinę.

A zrodziwszy, w pieluszki powiła, * A powiwszy, na sianku złożyła: * Leży, leży Jezus malusieńki, * Leży, leży Jezus nagusieńki.

Zdjęła Panna swój rąbeczek z głowy, * Ściele w żłóbku Panu Jezusowi: * A nynaj że drogie Serce moje, * Bo Cię kocham tak jak życie swoje.

Pastuszkowie grajcie Stwórcy swemu, * W tej stajence dla was zrodzonemu : * Proścież Pana, by wam błogosławił, * Tu na ziemi, a w niebie postawił.





PIEŚŃ  134.

Przy onej górze, świecą się zorze; * Pasterze się uwijają, * I na multaneczkach grają. * Nie wiem dlaczego.

Przybądźmy do nich, poznajmy po nich, * Czyli nie wiedzą o Panie, * A gdzie jest święte mieszkanie. * Narodzonego.

Graj pasterzu, graj, Bóg ci pomagaj : * Powiedz, która tu gospoda[1], * Słodkiego grona jagoda, * Syna powiła.

Wszak zapłacimy i odwdzięczymy; * Ukaż nam, gdzie ta pociecha, * Co nam dzisiaj się uśmiecha, * W świat się zjawiła?

Płacić nie trzeba, bo ten Pan z nieba: * Zapłaci Swymi skarbami, * Obsypie Swemi łaskami, * Kogo miłuje.

Pójdźmyż do Niego, malusieńkiego: * Wiem, że On uprzejmie przyjmie, * I wesoło nas obejmie, * Serce me czuje.

Zwyczaj jest stary, przynosić dary : * Przywitać Gościa nowego, * W otchłaniach pożądanego; * I w tej cichości.

Weźmie je wdzięcznie, pójdźmyż bezpiecznie: * Niechaj odbiera królewskie, * Jako to plemię niebieskie, * Naszej miłości.





PIEŚŃ  135.

Przypatrz się mizerny człowiecze, — * Co Bóg dla ciebie podejmuje, * Kiedy się w Betleemskiej stajni — * Między bydlętami lokuje.

Dziwy, że będąc Panem wszystkiego, * Na tę ziemię zstąpił dla grzesznego. * Tak! dla ciebie to człowiecze, * Owa nędza Boga siecze.

Miłości Boga Przedwiecznego! * Cóżeś takiego uczyniła, * Żeś Syna Swojego Najmilszego — * Na sianku w żłóbeczku złożyła?

Dla winy Ewy i Adama * Goreje Boska miłość sama; * Ta to nas szczerze ukochała, * Z nieba na świat Syna zesłała.

Przecież to wielki dziw na świecie, — * Od wieków nigdy nie słychany, * Żeby tak kto za kogo cierpiał, — * Jako Syn Boski ukochany.

Ty przecież w grzechach skamieniały, * Jak kamień leżysz zatwardziały; * Syn Boski łzami się zalewa, * A tobie grzechów nie ubywa.

Zlituj się mizerny grzeszniku, — * Już więcej nie obrażaj Boga; * Wszak widzisz, że już strach niezmierny * Na cały świat i wielka trwoga.

Dla twoich to zatwardziałości, * Że nie masz ku Bogu miłości; * I coraz to więcej przyczyniasz, * Miarki grzechów swoich dopełniasz.

Upadnij teraz przed tym Panem, * Który w żłobie jest położony; * Obaczysz mizerny grzeszniku, * Iże wkrótce będziesz zbawiony.

Dlatego Dzieciną się staje; * Przedwieczny cię synem uznaje; * Chce cię przytulić do Siebie, * Ażebyś z Nim królował w niebie. Amen.





PIEŚŃ  136.

Przystąpmy do szopy, ściskajmy za stopy, * Jezusa małego, nam narodzonego.

Dziecina się kwili, lubo nie w tej chwili, * Więc Go naszem kołem, obróćmy wesołem.

W żłóbku się raduje, do szopy przyjmuje, * Odpocznij więc Sobie, bo lepiej jak w grobie.

O Jezu rad będę, dam Tobie kolędę, * Serc naszych upały, by Cię zagrzewały.

Alleluja, Alleluja, Alleluja, Alleluja, Alleluja.





PIEŚŃ  137.

Puer natus in Betleem, unde gaudet Jerusalem * Assumpsit formam hominis, Verbum Patris Altissimi.

Cognovit bos et asinus, quod quer erat Dominus. * Reges de Saba veniunt, Aurum, thus, mirram ferunt.

Intrantes domum invicem, Salutant novum Principem. * Hic jacet in praesepio, Qui regnat sine termino:

In hoc natali gaudio, benedicamus Domino; * Laudetur sancta Trinitas, una et indivisa Deitas.





PIEŚŃ  138.
(Na Nowy Rok. Starodawna).

Rad czczę obrzezanie w niemowlęciu Panie; * Jak nam źródłem świętej krwi płacisz; * Królowie gminy niosą Ci daniny, * Ty ich większą łaską bogacisz; * A ode mnie cóż za dary? * Oto broniąc Twojej wiary, * Krew chcę wylać, bo miłość spłacisz.

Wzmacniaj tylko siły, o mój Jezu miły! * Karm Anielskim chlebem w Twem ciele. * Tyś Ganimedesów skruszył, Herkulesów. * Ucz grzechowe więzy rwać śmiele; * Dajże ciału czerstwe zdrowie * I co się duszy czystością zowie; * Daj w obojgu słodkie wesele.

Imię Jezusowe na to lato nowe, * Bądź nam hasłem duszy zbawienia ! * Po rózdze, po boju, nieś różdżkę pokoju. * Niech zakwitną uszczęśliwienia; * Znieś głód, otrzyj płacz z powieki; * Żelazne nam oddal wieki, * Daj wiek złoty Ciebie uwielbiania.

Taki ślub przyjm Panie, miej nas w dobrym stanie; * Posiłkuj nas w każdej potrzebie, * Daj skutki nadziei, jako w Galilei, * Że nam gody sprawisz i w niebie. * Pomnóż liczbę złotych wieńców, * By jak starych tak młodzieńców, * Serca w górnym Raju czciły Ciebie.




PIEŚŃ  139.


Radość dziś dla świata, niech więc pieśń ulata,' * Bo za ludzkie winy, już spływa odpłata; * Zbawiciel z niebios przybywa * A świat cały wdzięcznie śpiewa, * Gloria.

W plemieniu Dawida, a na Judzkiej ziemi * Rodzi się Zbawiciel, między ubogimi; * Więc i my grzeszni nędzarze * Nieśmy Mu pieśń naszą w darze, * Gloria.

I słychać w stajence, kwilenie Dziecięce, * Niby pieśń proroczą, już o przyszłej męce. * Bądź więc chwała Panu temu, * Dla nas grzesznych Wcielonemu, * Gloria.

A czysta Dziewica już Boża Rodzica, * Nuci nad Synaczkiem, radość lśni z Jej lica. * Więc i my też z Maryą społem, * Zanućmy pieniem wesołem, * Gloria.

Dobry Pasterz zrodzon, więc też od pasterzy, * Pierwszą cześć odbiera, kiedy w żłobie leży. * A więc i dzisiaj pasterze * Zaśpiewajcie Panu szczerze, Gloria.

Wtóry Adam idzie, świat za grzech pierwszego, * Obmyć na Golgocie, wpośród chrztu krwawego; * Niechajże Mu chwała będzie * Dziś, na wieki, zawsze, wszędzie, * Gloria.

Słońce Prawdy wschodzi, Król królów się rodzi; * Słowo Boskie spływa, w świetlanej powodzi, * Słowu Boga cześć oddajmy, * Naszem słowem Je witajmy, * Gloria.

Przewodnicza gwiazda wskazuje, gdzie droga, * Trzem Królom ze Wschodu, do kolebki Boga; * Oni dary swe składają, * Nimi Panu hołd oddają, * Gloria.

Uczuć naszych złoto, a poświęceń mirrę, * I kadzidło modłów, jako dary szczere, * Ciągle nieśmy na cześć Pana, * Co nas wydarł z rąk szatana, * Gloria.


PIEŚŃ  140.

lVarA = \lyricmode { Ra -- duj -- cie się, bra -- cia mi -- li, Gdyż dziw nad dzi -- wy, Swe -- go Sy -- na ze -- słał na świat,
   Bóg do -- bro -- tli -- wy,
   Bóg do -- bro -- tli -- wy;
   W_staj -- ni li -- chej, w_żłó -- bku ma -- łym,
   na sian -- ku le -- ży,
   Choć nasz Zba -- wca po -- śród by -- dląt,
   bie -- dnych pa -- ste -- rzy,
   bie -- dnych pa -- ste -- rzy. }

sVarA = { a8 a c4 bes | g8. fis16 g4 a | bes8. a16 bes4 d | c r r \repeat volta 2 {
      \bar ".|:" f8. e16 f4 a, | d8. cis16 d4 bes |
   }
   \alternative {
      { g8. a16 bes 4 c | a4 r r \bar ":|." }
      { g8. a16 bes4 e, | f4 r r }
   }
   \repeat volta 2 {
      \bar ".|:" g8. g16 a4 b | c8. e16 c4 g |
      a8. g16 f'4 b, | c2( cis4) | d8. cis16 d4 e4 | f8. e16 f4 a, |
   }
   \alternative {
      { d8. c16 bes4 bes | a4 r r \bar ":|." }
      { d8. c16 bes4 e, | f4 r r \bar "|." }
   } }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key f \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative a' { \sVarA } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
Radujcie się, bracia mili, * Gdyż dziw nad dziwy, *

Swego Syna zesłał na świat, * Bóg dobrotliwy. * W stajni lichej, w żłóbku małym, * na sianku leży, * Choć nasz Zbawca pośród bydląt, * Biednych pasterzy.

Nię na puchach, ani w złocie, * Ani w purpurze, * Zimno cierpi Pan Bóg dla nas * W ludzkiej naturze. * Przyszedł na świat, by wybawić * Nas ludzkie plemię, * Z mocy grzechu przez to zesłał * Radość na ziemię.

Spełniły się obietnice * Od Boga dane, * Gdy to Dziecię dla nas nędznych, * Z nieba zesłane. * Przy Dziecinie Matka Jego, * Panna Marya, * I Opiekun, starzec święty, * Józef, lilia.

Aniołowie się radują, * I tak śpiewają: * Bogu chwała, dobrzy ludzie, * Niech pokój mają. * Gwiazda dziwna nad stajenką * W obłokach płonie, * Ale większa miłość ku nam, * W dzieciny łonie.

Chociaż wieki upłynęły, * Jednak te chwile, * Tak radosne w sercach ludzkich * Zawsze brzmią mile. * Wszak Zbawiciel dla nas zstąpił * Na ziemskie niwy, * Z tronu Swego niebieskiego, * Choć Bóg prawdziwy.

Więć z ufnością, z wiarą wielką,* Śpiewajmy Jemu: * Chwała Tobie w wysokości! * Ludowi Twemu. * Pozwól użyć tego szczęścia, * Byśmy na ziemi, * Mogli Tobie śpiewać „Chwała“, * Będąc wolnemi.





PIEŚŃ  141.

Raduj się, człowiecze, z przyjścia twego Pana, * Niebieskich Aniołów Króla i Hetmana, * Jezusa malusieńkiego, który dla zbawienia twego, * Dzisiaj w ludzkiem ciele światu się rodzi.

Rozbrat czyni z niebem, zstępuje na ziemię, * Opuszcza Aniołów, kocha ludzkie plemię, * A świat złością zaślepiony nie wie, że Bóg utajony, * W postaci Dziecięcia, do nas przychodzi.

Który włada niebem, morzem i wiatrami, * Ziemię pokrył kwiatem, ptaszęta piórami, * Sam na mrozie Bóg Dziecina, zimno cierpi; ach! nowina * Niesłychana nigdy dotąd na świecie.

Przyszedł Bóg do ludzi, w sprawie odkupienia, * By człowiek wiecznego uszedł zatracenia; * I od ludzi nieprzyjęty, idzie Święty nad Święty * Do bydląt tam; tam ma żłóbek dla Siebie.

Obacz sam człowiecze, że jest niekontenta * Z takowej usługi ta Dziecina święta, * Leżąc między bydlętami, na nas wskazuje rączkami, * Byśmy się zbliżyli do Niego.

Pójdźmyż, nie mieszkajmy, czemprędzej do szopy, * Ucałować w ciele, Boga godne stopy, * Ażeby nas błogosławił, i od szkody nas wybawił * Wiecznie, który dla nas na ziemię zstąpił.

Zawiniłaś wiele, o ludzka prostoto, * Czemuż wstydem twarzy niepokrywasz oto, * Że się kłania osieł z wołem Jezusowi, a ty czołem * Nizko nie uderzasz przed Stwórcą twoim? Amen.





PIEŚŃ  142.

Raduj się, ziemio! Gość z nieba przychodzi, * Co Boga z ludem, lud z Bogiem pogodzi: * Synów Adama z czartowskiej niewoli, * Wyrwie, wyzwoli.

Raduj się, ziemio! śpiewaj z Aniołami, * Wychwalaj Boga, ciesz się z niebianami: * Już nie podnóżkiem jesteś Najwyższego, * Lecz tronem Jego.

Raduj się, ziemio! masz pokój żądany, * Bóg ci przebaczył, dotąd zagniewany: * Połącz się z niebem, boś już dzisiaj święta, * Niegdyś przeklęta.

Raduj się, ziemio! oto światło wschodzi, * Które każdego, co na świat przychodzi, * Blaskiem oświeca, a wnet znikną wszędy, * Ciemność i błędy.

Raduj się, ziemio! Prorok wielki idzie, * Co będzie gromił żyjących w bezwstydzie: * On wskaże drogę pewną do zbawienia, * Zniszczy zgorszenia.

Raduj się, ziemio! idzie Prawodawca, * Nowego prawa i zakonu Dawca, * Dawne ustawy chwilowe poznosi, * Wieczne ogłosi.

Raduj się, ziemio! z wielkiego Kapłana! * Na odpuszczenie grzechów moc Mu dana: * Ten skoro nową ofiarę odprawi,* Cały świat zbawi.

Raduj się, ziemio! masz Króla u siebie, * Pana, co włada na ziemi i niebie: * Królestwo Jego końca mieć nie będzie, * Gdy tron posiędzie.

Raduj się, ziemio! bo to Bóg tym Panem, * Bóg Prawodawcą, Prorokiem, Kapłanem: * On to w naturze człowieka się rodzi, * Na świat przychodzi.

Raduj się, ziemio! witaj Tego Pana, * I ludy wszystkie zegnijcie kolana: * On wam przynosi przez Swę narodzenie: * Wieczne zbawienie.





PIEŚŃ  143.

Radziła Trójca święta na niebie: * Jakby człowieka przyjąć do Siebie; * Który przez grzech niebo stracił, * I aby się do niego wrócił, * Szuka sposobu.

Pytał Bóg Ojciec Syna Swojego, * Jakby człowieka przyjąć grzesznego. * Ja sam, Ojcze mój najmilszy, * Pójdę na świat, nie kto inszy, * Zbawić człowieka.

Zstępuje poseł z nieba górnego, * Jako pociecha świata całego; * Bóg Ojciec Swą wszechmocnością, * Duch święty wielką miłością * Wszystko to sprawił.

Panna poczęła i porodziła, * Którego dziewięć miesięcy nosiła; * Położyła Go Sama na sianie, * Klęknęła przed Nim z nizkim ukłonem, * Z nizkim ukłonem.

Paśli pasterze bydło na górze; * Zlękli się, widząc światło w oborze; * Mówi jeden do drugiego: * Coś się zjawiło nowego, * Pójdźmy na dziwy.

Gdy przybieżeli, Dziecię we żłobie * Ubogo leży w małej Osobie; * Jedni na multankach grają, * Z trzód swych, co mieli, oddają * Panu swojemu.

Panna się schyla, Dziecię całuje; * Jego niewczasów w sercu żałuje, * Mówiąc: mój Synu kochany, * Z dawna światu pożądany, * Bądź pochwalony!

Królowie dary oddają swoje: * Przyjmijże Boże, wszystkoć to Twoje. * Pierwszy złoto ofiaruje; * Co ma, to wszystko daruje * Panu swojemu.

Drugi kadzidło kładzie przed Pana; * Znaj Stwórcę swego duszo kochana. * Trzeci mirrę ofiaruje; * Co ma który, to daruje * Panu swojemu.

I my nędznicy w grzechach ospali * Wstańmy, żebyśmy pokłon oddali: * Boć On nam odpuści grzechy, * I da nam zażyć pociechy * Na wieki. Amen.





PIEŚŃ  144.

Rozkwitnęła się lilia, a ta jest Panna Marya, * Zrodziła nam Syna, wesoła dzisiaj nowina.

Anieli w niebie śpiewają, Boga nam opowiadają, * Panno nad pannami, módl się dziś do Niego za nami.

Apostoli się radują, Męczennicy wykrzykują, * Śpiewa chór Panieński, że się Król narodził niebieski.

Gwiazdy się z nieba spuszczają, wielkie wesele stąd mają, * Więc ze swej powinności, wychwalają Pana światłości.

Wdzięczne niebieskie obroty, świat się weseli z ochoty, * Z Jezusa Małego, nam wielce Kochanka Wdzięcznego.

Pasterze trzody puszczają, weselący się ścigają, * W Betleem szukają, Jezusa z darami witają.

Wół i osieł cześć oddają, klękając Pana wyznają, * Pana zagrzewają, Dziecię Boga wychwalają.

Ze wschodu słońca Królowie, wielkiego kraju panowie, * Dary Mu gotują, witając Jego, szanują.

Wszystkie te rzeczy od wieka, dzieją się dziś dla człowieka, * Więc Mu dziś Królowie winszujcie, śpiewajcie panowie.

I wszystek gmin chrześcijański, sercem, myślą, na dzień Pański, * Niech Jezusa Tego, wychwala na wieki małego.

Weselą się Aniołowie, ziemscy, niebiescy posłowie; * Weselmy się ninie, żaden z nas na wieki nie zginie.





PIEŚŃ  145.

Rozkwitnęła się lilia, a ta jest Panna Marya: * Zrodziła nam Syna, wesoła dla wszystkich nowina.

Porodziła Go w radości, w panieństwa Swego całości: * Wydała kwiat z Siebie, którego początek jest w niebie.

Troskliwie z nieba pełnemi, karmiła piersiami Swemi: * Od zimna chroniła, w pieluszki Dziecię powiła.

Złożyła Je na sianeczku, w lichej stajenki żłóbeczku: * Pokłon Mu oddała, jak Boga Swojego witała.

O święta Bogarodzico! o Przenajczystsza Dziewico! * Tyś różdżką z Jessego, dałaś kwiat zapachu wdzięcznego.

Nie zmazanaś grzechu plamą, stałaś się niebieską Bramą, * Przez którą Bóg wchodzi, gdy się nam na ten świat rodzi.

Krzak Mojżeszów wśród płomienia, wolnym będąc od spalenia, * Tego był obrazem, Panieństwa z macierzyństwem razem.

Ciebie Bóg obrał Świątynią, przymierza nowego skrzynią: * Gdy żywot Twój czysty, zamieszkał Pan nieba Wieczysty.

Pozwól, o Panno, prosimy, niech prośby nasze złożymy: * Bo Twoja przyczyna, jest mocy przeważnej u Syna.

Spraw to, niech Syn Twój jedyny, odpuściwszy nasze winy, * Gdy na świat przychodzi, przez łaskę w sercach się narodzi.

Niechaj wzbudzi w nas ochotę, abyśmy szli z cnoty w cnotę: * Niech wolę zapali, byśmy Go statecznie kochali.

Niech i w doczesnem pobycie, opatruje nasze życie: * Strzeże od przygody, uprząta w służbie Swej przeszkody.





PIEŚŃ  146.

Salve Parvule, Dzieciątko dostojne * Nate hodie z błogosławionej Dziewicy Maryi. * Quae dum credit Angelo nuntianti * Wnetżeś raczył wstąpić w żywot Przenajświętszej, * O clementia dla odkupienia i pocieszenia ludzkiego, * Omnes sancti Angeli, są dziś w Niebie weseli * Nos etiam concinnamus pariter na ziemi.




PIEŚŃ  147.

Słowo było cudem, względem zbawienia, * W Betleem spełnione od narodzenia, * Z nieba przychodzi, na świat się rodzi, * W stajence małej, gdzie bydła stały, * O Boże! Tyś cudem nad Swoim ludem.

Cały świat do lichej stajenki bieżał, * Gdzie Stwórca Zbawiciel w żłobie leżał, * Z nieba Anieli, gdzie Dziecię mieli, * Przed Nim padali, z ludźmi witali, * O Boże! Tyś wielki, czci Cię duch wszelki.

Tobie monarchowie dary składają, * W tej biednej stajence, na twarz padali, * Cud niewidziany, że Pan nad pany, * Między bydlęty, a taki święty, * O Boże! Tyś drogi, leżysz ubogi.

Ty jesteś w Betleem w ołtarzu święty, * Gdzie z wina i Hostyi, cud niepojęty, * Tu jest Bóg żywy, zawsze prawdziwy * W tym Sakramencie, w każdym momencie, * O Boże! cóż czynisz, gdy się przemienisz.

Przed Tobą cały świat i piekło pada, * Bo któż jest tak mocen, kto wszystkim włada. * Ty światem całym, ludem niemałym, * W świątyni, w niebie, co chwalą Ciebie, * O Boże! Tyś rządca, nie masz Ci końca.

Ty byłeś przed wieki, na wieki będziesz, * Twój lud przyjdziesz sądzić, na tron ząsiędziesz, * Przez narodzenie, daj odpuszczenie, * Przyjm nas do Siebie, daj nam być w niebie, * O Boże! racz sprawić, nas wiecznie zbawić.





PIEŚŃ  148.

Słowo przedwieczne z ust Ojca pochodzi, * Z czystych wnętrzności Maryi się rodzi * Na ten świat, na ten świat zstąpił, by zgubioną * Owieczkę, owieczkę znalazł utraconą, * W raju przez jabłko Adama.

W lichej stajence pomiędzy bydlęty, * Mieści się w żłobie Bóg nasz niepojęty, * Na garści, na garści starego barłogu, * Takążto, takążto pościel swemu Bogu, * Dajesz niewdzięczny człowiecze.

On się dla ciebie z wysokiego nieba * Spuścił, bo tego koniecznie potrzeba, * Aby cię, aby cię przez grzech zatraconą * Wynalazł, wynalazł, owieczkę zgubioną, * W mylnym świata labiryncie.

Co za wygody na pierwsze poznanie * Jemu gotujesz, czy to nie tę stajnię, * Za pałac, za pałac, Jemu ofiarujesz, * Takżeto, takżeto, niewdzięczny lokujesz, * Boga pomiędzy bydlęty.

Ach! ach niewdzięczność człeka mizernego, * W grzechowym kale ciężko upadłego: * Nadzwyczaj, nadzwyczaj, srogo zaślepiony, * Niewieszże, niewieszże, że Bóg uniżony * Dla cię, niewdzięczne stworzenie.

Nieme bydlęta daleko wdzięczniejsze, * Są Mu w stajence nad cię przychylniejsze, * Kiedy Go, kiedy Go parą zagrzewają, * Stwórcą Go, stwórcą Go swoim wyznawają. * Ty się do niczego nie zdasz.

Tyś w sercu swoim bardzo zatwardziały, * I nieużyty, nad marmur i skały, * Nie mając, nie mając nad Nim użalenia, * Któryby, któryby grzechów przewinienia * Mógł łatwo tobie odpuścić.

Zaczem niewdzięczność wyznaj poufale, * On ci odpuści i zapomni wcale * Twych złości, twych złości, które popełniłeś, * Za które, za które piekło zasłużyłeś, * Przez nieskończone wieczności.

Bo On na ten świat nie przyszedł dlatego, * By sprawiedliwych zbawił, lecz grzesznego * Człowieka, człowieka, wiecznie straconego, * Chytrością, chytrością węża zwiedzionego, * I na wygnanie danego.

Więc już wyznaję moją wielką winę, * Żem Cię obraził, a niechaj nie ginę, * Na wieki, na wieki w piekielnym upale, * Ale niech, ale niech żyję w Twojej chwale, * W społeczności ze Świętymi.





PIEŚŃ  149.

Słyszeliśmy wdzięczne hymny, * Podczas nocy ciemnej, zimnej, * Lecz my ludzi nie widzieli, * Tylkośmy głosy słyszeli: * O najmilsi pastuszkowie, * Niech nam kto o Bogu powie.

Naszą wolę taką mamy, * Od was porady żądamy: * Czy możemy pójść do Niego, * Jako do Pana swojego? * Idźcie śmiało bez obawy, * Ten Pan na wszystkich łaskawy.

Jakież Mu dary weźmiemy, * Co ofiarować będziemy? * Czyli przyjmie dary nasze, * Tak jak przyjął przedtem wasze? * Wszystko przyjmie, co Mu dacie, * Jeśli serca czyste macie.

Jeszcze jednego żądamy, * Niż się do Niego udamy; * Gdzie jest stajnia, my nie wiemy, * Powiedzcie nam, was prosimy. * Za Betleem tuż przy mieście, * Jest stajenka, i tam bieżcie.

Już więc idźmy, skoczno grając, * Oraz wesoło śpiewając: * Boże, z nieba wysokiego, * Co dla człowieka nędznego, * Zrodziłeś się w ten mróz srogi, * Żyj nam Zbawicielu drogi.


PIEŚŃ  150.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key e \major \time 3/4 \tempo \markup { \small "Andante." } \autoBeamOff \relative e' { \repeat volta 2 { \bar "[|:" e8 e' e4 dis | cis8 cis b2 | cis8 cis cis4 b | a gis2 \bar ":|][|:" } \repeat volta 2 { e8 gis gis4 fis | fis8 a \stemUp b4 gis | gis8 b b4 \stemNeutral a | a8 cis cis4^> b | b8 dis e4 e, | fis e2 \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small Sły -- szę z_Nie -- ba mu -- zy -- kę i a -- niel -- skie pie -- śni, Nie chce ro -- zum po -- jąć te -- go, Chy -- ba o -- kiem doj -- rzy cze -- go, Czy się mu to nie śni. }
  \addlyrics { \small Sła -- wią Bo -- ga, że nam się do sta -- jen -- ki mie -- ści. } }

Słyszę z Nieba muzykę i anielskie pieśni, * Sławią Boga, że nam się do stajenki mieści. * Nie chce rozum pojąć tego, * Chyba okiem dojrzy czego, * Czy się mu to nie śni.

Słyszę z nieba muzykę, już ci to na jawie, * Wyśpiewują o takiej dziwnej Boskiej sprawie: * Że Bóg przyjął stan człowieka, * Panieńskiego łaknie mleka, * Ku ludzkiej naprawie.

Skoczmyż raźno, kto pierwej do szopy przyskoczy, * Jużci widzę, co nigdy nie widziały oczy: * Wespół bydło z Aniołami, * Bije w ziemię kolanami, * I w żłóbek się tłoczy.

A kto moje bydlęta nauczył mądrości, * Kto im podał do serca naukę miłości, * Iż do Dzieciny maleńkiej, * I do.Jego Matuleńki, * Padły w uprzejmości.

Nierozumny osiełku! znasz ty w ciele Boga? * O wołeczku! Bóg że to, co czci Twoja noga? * Toż to Bogu niebo ciasne, * Słońce Mu się ściele jasne, * Na garstce barłogu.

Przecież moje bydlęta klękają w tej dobie, * Cóż się dziwię, Bóg stanął w Dziecięcej osobie: * O piękności w ludzkiem ciele! * O ciałeczko! jako wiele * Magnesu jest w Tobie.

Rączki ściąga różowe, usteczka cukrowe, * Serce gasi, twarz i oczka, piersi liliowe, * A kiedy się do mnie śmieje, * Miłością mi serce tleje, * Przestać nie gotowe.

Pozwólże mi Mateńko szczęśliwa i święta, * Wziąśó na ręce Synaczka, aby te rączęta * Duszę moją zachęciły, * I z więzienia uwolniły, * Zdjąwszy z onej pęta.

Cości coś do mnie Dziecię śliczne przemówiło, * I z oczu swych pochodnie do serca rzuciło, * Nikt nie zgadnie, jak mnie kradnie, * Duch nie władnie, węglem padnie, * A zgorzeć mu miło.





PIEŚŃ  151.

Spało Dzieciątko, kryło się siankiem, * Dwoje bydlątek stanęło wiankiem, * Zziębnięte ogrzeją, ogrzeją kości, * Matka najświętsza patrzy w Dziecinę, * Duchem niebiańską zwiedza krainę, * Szczęsna, a pełna żałości.

Słowa Gabryela cieszą nadzieją; * Czasem obawę w sercu zatleją. * To Anny słowa prorocze... * Przeto i radość na wpół zmięszana * Raczej obawa wkoło rozlana * Święte oblicze zamroczy.

Ale staruszek spojrzy łagodnie * W lice Maryi, a smutku cienie * Z twarzy co rychło ulecą. * Wszakże, co życie wiodą pogodnie, * Którym wszech grzechów obce brzemienie, * Ciemne godziny rozświecą.

Święty Józefie, cny opiekunie, * Ciebie my biedni łzami błagamy, * Wstaw się za nami do Boga! * Zjednaj, niech zgodę raz odzyskamy, * Z duszy zbolałej ustąpi trwoga, * Nim w gruzy życie nam runie!





PIEŚŃ  152.

Syn Boży z nieba nam dany, * Dziś jest dla nas obrzezany, * Dziś zaczął Swą Krew przelewać, * Brudy grzechów naszych umywać.

Dziś jest Jezusem nazwany, * nasz Zbawiciel ukochany, * Niech klęka przed tem Imieniem, * Wszelkie kolano ze drżeniem.

I my przed Nim poklękajmy, * Zbawcę świata wysłuchajmy, * Dziękując za łaski Jego, * Żebrząc wszelkiego dobrego.

Jezu, Panie panujących, * Chryste, Królu królujących, * Bądź na wieki pochwalony, * Z Panny dla nas narodzony.

Za dobra miane z Twej ręki, * Boże, oddajemy dzięki, * Ciebie, Pana, wychwalamy, * Twą opatrzność uwielbiamy.

Błogosław nam ten rok nowy * Niech nam będzie żyzny, zdrowy, * Daj nam pokój pożądany, * O Jezu, Panie nad pany.

Broń nas od wszelkiej niezgody, * Odwróć nieszczęsne przygody, * Błogosław nas wszech wokoło, * Niech Ci służymy wesoło.

Spraw, niech pobożnie Cię czcimy, * Łaski Twojej nie tracimy, * Jak się w lata pomnażamy, * Tak niech i w cnotach wzrastamy.

Jezu, z Panny narodzony, * Bądź od wszystkich pochwalony, * Z Ojcem i z Duchem społecznie, * Teraz i na wieki, wiecznie.





PIEŚŃ  153.

Szczęśliwa kolebko, szczęśliwy żłobie, * Ten Bóg, co świat stworzył, położon w tobie: * Niebem nieogarniony, * W tobie wszystek zamkniony.

Kolebko niebieska, żłóbku ubogi, * W tobie jest zawarty ten Klejnot drogi: * Z nieba światu spuszczony, * Złotem nieoceniony.

Gdy twoją uważam piękną ozdobę, * Ceniąc, która leży w żłobie osobę: * Nikną wszelkie urody, * Miękkie świata wygody.

Za nic złotogłowy, za nic szkarłaty, * Kiedy patrzę na te ubogie szaty, * Któremi Cię związała, * Matka innych nie miała.

Zasypiaj szczęśliwie w tej kolebeczce, * Przyśpiewuj Matuniu tej Dziecineczce: * Niechaj zasypia wdzięcznie: * Jezus mój i bezpiecznie.





PIEŚŃ  154.

Szczęśliwy moment, światu zdarzony, Anieli głoszą w tej porze, * Gdy w ciele ludzkiem, Bóg narodzony, widzieć się daje w oborze, * Mieści się między bydlęty, święty Pan, Zastępów święty, * Mieści się między bydlęty. * Którego świat, niebo, objąć nie zdoła, * Tego obejmuje nikczemna buda, * Nie masz niebo, ziemio, dziś być wesoła, * Niebieskie na ziemi obchodząc cuda, * I my dajmy swoje pienia, w dzień Bożego Narodzenia, * By nam życzenia się wiodły, wnośmy do Niego modły.

Szczęśliwy moment, światu z nim błogo, rodzi się Pan ziemi, nieba, * Aby nas nędznych zbogacił mnogo, cieszyć się wszystkim potrzeba, * Łączy się z nami w ubóstwie, równy Ojcu w Swojem Bóstwie, * Łączy się z nami w ubóstwie, * Pan dobra wszelkiego, złożony w żłobie, * Zaczyna już mieszkać z nami ogólnie. * Wszystkiem władnącego mamy przy sobie, * Mamy przy Nim wszystko, cieszmy się wspólnie, * I my dajmy swoje pienia, w dzień Bożego Narodzenia, * By nam życzenia się wiodły, wnośmy do Niego modły:

Szczęśliwy moment, wszystkim zbawienie, gdy Bóg od wszystkich widziany, * Wszystkim ogłasza Swe Narodzenie, chce świadkiem mieć wszystkie stany. * Pastuszków, królów, na gody, wzywa pogany, narody, * Pastuszków, królów na gody. * W pastuszkach zaleca serca prostotę, * I wierność poddaństwa od nas winnego, * W królach wszelkich ofiar, chętną szczodrotę, * Wszystko Mu winniśmy, mając od Niego. * I my dajmy swoje pienia w dzień Bożego Narodzenia, * By nam życzenia się wiodły, wznośmy do Niego modły.





PIEŚŃ  155.

Śliczna Dziecino, jedyne pieszczoty, * Celu naszego kochania, * Któż dodać może nam większej ochoty * Do niniejszego śpiewania, * Nad Ciebie, wszelkiej źródło pociechy, * Przeto do Ciebie czynim pospiechy, * Z naszem pieniem wesołem.

Dobroć Twa, Jezu, wszystkich nas przejmuje, * Miłość do siebie pociąga, * W szczerych stworzeniach swoich nie brakuje, * Każdy stąd Ciebie osiąga ; * Jak Cię nie kochać, gdyś dobroć szczera, * Jak nie zaśpiewać, kiedy otwiera * Usta miłość serdeczna. Opuszczasz dla nas niebieskie pałace, * Czyż dobroć większa słychana? * Przyjmujesz oraz trudy, boleść, pracę, * Czyż miłość większa doznana? * Służbęć za dobroć w zamian dajemy, * Za miłość wonią cnoty niesiemy. * Przyjmij naszą tę wdzięczność.


PIEŚŃ  156.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \relative f' {
   \time 3/4
   \key f \major
   \autoBeamOff
   a a \stemUp bes \stemNeutral | d8[ c] c2 | c8 c bes4 g | bes a2 \bar ":|.|:" c4 \stemUp bes4. \stemNeutral g8
   bes4 a2 | c8 c bes4 d | d4 c r | f,8[( g]) a4 \stemUp bes \stemNeutral | d4 c2 |
   d8 c bes4. e,8 | g4 \fermata f4 \fermata r \bar ":|."
} }
\addlyrics { \small {
   Śli -- czna Pa -- nien -- ka Je -- zu -- sa zro -- dzi -- ła,  O, sia -- no, sia -- no, sia -- no jak li -- li -- a, Na któ -- rem kła -- dzie Je -- zu -- sa Ma -- ry -- a.
} }
\addlyrics { \small {
   W_staj -- ni po -- wiw -- szy, Sian -- kiem Go o -- kryła,
} } }

Śliczna Panienka Jezusa zrodziła, * W stajni powiwszy, siankiem Go okryła, * O, siano, siano, siano jak lilia, * Na którem kładzie Jezusa Marya.

Czemuż litości nie masz, Panno droga, * Żeś w liche sianko uwinęła Boga, * O siano, siano, siano kwiecie drogi, * Że się na tobie kładzie Pan ubogi.

Dziwna na świecie stała się odmiana, * Że Nazareński kwiat rzucon do siana, * O siano, siano, co w tobie było? * Żeś będąc sianem, w kwiat się obróciło.

Lecz to dziwniejsza, że Pan ogniem bywszy, * W siano się ukrył, siana nie spaliwszy, * O siano, siano, czemu nie gorejesz, * Czemuż przynajmniej Pana nie zagrzejesz.

Już to nie w cierniu jest kwiat liliowy, * Lecz z siana wyrósł przez grzech Adamowy, * O siano, siano, o błogosławione, * Na którem Jezus, Dziecię jest złożone.

Szczęśliwa łąka, któraś temu sianu, * Stać się kazała na pościółkę Panu, * O siano, siano, wszystek kwiat różany, * Przechodzisz dzisiaj narcyz, tulipany.

Szczęśliwa kosa, co to siano ścięła, * Bo Jezusowi za złoto stanęła, * O siano, siano, zapach w tobie drogi, * Kiedy przechodzisz także i kwiat drogi.

Szczęśliwe ręce te zaprawdę były, * Co dla Jezusa to siano kosiły, * O siano, siano, godneżeś to było, * By się na tobie Bóstwo położyło.

Przeklął był ludzkie Bóg dla grzechów plemię, * Leżąc na sianie, dziś oświeca ziemię, * O siano, siano, gdy piastujesz Boga, * Nam się przez ciebie ściele do nieba droga.

Dobrze, rzekł Dawid ukoronowany, * I że do bydląt człowiek przyrównany, * O siano, siano, coś ty narobiło, * Żeś Boga między bydlęty włożyło.

Wynijdź królestwo światowe do Pana, * Patrz, jak leży twój Król na wiązce siana, * O siano, siano, królewskie bławaty, * Przechodzisz w cenie świetne majestaty.

Wynijdź już książę z złotego pokoja, * Niech go okryje siankiem ręka Twoja, * O siano, siano, o nieprzepłacone, * Godnebyś było w raju położone.

Kładźcie na sianie berła i korony, * Panu małemu, każdy z swojej strony, * O siano, siano, mój klejnocie drogi, * Gdy się na tobie kładzie Pan ubogi.

Nie tylko starzy kwapcie się do Pana, * Ale i młodzi pospieszcie do siana, * O siano, siano, tak sobie śpiewajcie, * Pana Jezusa siankiem nakrywajcie.

Nie bądźcie gorsi nad osła gnuśnego, * Który na sianie poznał Pana swego, * O siano, siano, daj się wziąśc każdemu, * Niech cię zaniosą Jezusowi swemu.

W ostatku i my też pójdźmy do Pana, * A po kolędzie, weźmy wiązkę siana, * O siano, siano, przyjmij od nas Panie, * A nam za siano daj w niebie mieszkanie.

Abyśmy z Tobą tam na wieki żyli, * Ciebie z Świętymi społecznie chwalili, * Wszakże to siano, raczył się owinąć, * By człowiek grzeszny mógł nieba nie minąć. Amen.




PIEŚŃ  157.

Śliczna Panienka Jezusa zrodziła, * W stajni powiwszy, siankiem Go okryła. * O siano, siano, siano, jak lilia, * Na którym kładzie Jezusa, Marya.

Matka najświętsza zalewa się łzami, * Gdy Dziecię zziębłe tuli pieluszkami. * O nędzo! nędzo! jakżeś mi jest droga, * Kiedy osłaniasz Syna, Twórcy Boga.

O Boże wielki, umysł mój za mały, * By pojął wszystko, co wyroki chciały, * O Panie! Panie! jakżeś niepojęty, * Jakież Twe prawa, jakiż rozkaz święty.

Mesyasz przyszedł lud z piekieł wybawić, * Przykład najświętszy Swem życiem zostawić; * Och! swoi, swoi, przyjąć Go nie chcieli, * Boskiego Syna do stajni wepchnęli.

Bydlęta parą Dziecię ogrzewają, * Zwierzęta nawet, żeś Bogiem, poznają; * Och! zwierzę, zwierzę, mądrzejsze od ludzi, * Człek Boga nie zna, w zwierzu cześć się budzi.

Płacz Króla królów, w stajni się rozlega, * Liczba pasterzy na ten głos się zbiega; * O! biedni! biedni! jesteście wybrani, * Coście najpierwsi nieśli serca w dani.

Rodzice w smutku już szczęścia doznają, * Widząc pasterzy, jak hołdy składają; * O! szczęście! szczęście! szczęście niepojęte; * Widzieć niemowlę, Dziecię Boskie, święte.

Bo któż szczęśliwy, znać Boga w tym stanie, * W stajni w żłóbeczku ukrytego w sianie; * O! siano! siano! jakżeś godne chwały, * Kiedy nosisz dziś skarb niebiański cały.

Myślano pewnie, że Bóg z Tronu Swego, * Dwornie zajedzie na pole grzesznego; * O! Panie! Panie! jakżeś zawiódł ludzi, * Których blask świata i pycha wciąż łudzi.

Sądzą, że matkę obierzesz w koronie, * Koronę świata wtłoczysz na Swe skronie; * O Boże! Boże! cóż się pokazało, * Bóstwo najwyższe na sianie leżało. Amen.





PIEŚŃ  158.

Śpiewajcie jednorodzonemu, * Chrystusowi, Synowi Bożemu, * Odkupicielowi sweniu, * W żłobie leżącemu. * W żłobie leżącemu.

Dziateczki, śpiewajcie, * Starzy pomagajcie. * Dzięki i chwałę dajcie, * Panu wdzięcznie śpiewajcie. * Panu wdzięcznie śpiewajcie.





PIEŚŃ  159.

Śpiewajmy Panu z weselem, * Jezus naszym przyjacielem, * Dziś na ziemię przychodzi, * Z Panny czystej się rodzi.

Złóżmy Mu ukłon głęboki, * Szanujmy Jego wyroki; * Bóg nieograniczony,* Człowiekiem dziś zrodzony.





PIEŚŃ  160.

Świetny był ten dzień, w swym świetnym widoku, * W którym świat cały ucieszył się wiele, * Gdy Pan nad pany z dobroci wyroku * W ludzkiem na ziemi ukazał się ciele, * Najprzód w dziecięce pieluszki powity, * Złożon był w szopce, od zimna ukryty.

O jakże wtenczas patrzeć było miło, * Gdy w dzień narodzin, niebo rozjaśniło; * Wszelkie stworzenie posępne ożyło, * By Stwórcy swemu radość okazało; * Cieszmy się i my wiarą ożywieni, * Że w przyjściu Jego jesteśmy zbawieni.

Unosiły się nad szopą Anioły, * Narodzonemu przyjemnie śpiewały,* Wzruszając głosem powietrzne żywioły, * Aby i one chwałę Jemu dały, * Złączmyż więc z niemi, wiary naszej pienia, * W dowód szczerego Jezusa uczczenia.

Z najodleglejszych przyszli krajów Króle, * Niosąc najdroższe z skarbów swych ofiary, * Jedni Mu złoto skradali na stole, * Drudzy kadzidło, co mirrę za dary; * Oddajmy i my daninę w swej mierze, * Prośmy, niechaj ją Pan Jezus odbierze.

Liczne pasterzów wesołych gromady, * Stają przy żłobie, w którym Jezus leżał, * Czyniąc z serc swoich temu Panu składy, * I każdy co miał oddać Jemu bieżał; * Oddajmy i my wiary naszej cnoty, * Tych naśladując pasterzów prostoty.

Cny Ojciec Józef i Marya Matka, * Posługi czynią dla Swojego Syna, * Pełna okrzyków Betleemska chatka, * Niech żyje Dziecię, pociecha jedyna; * Niech żyje i w nas przez wiarę na wieki, * Póki nie zamkniem śmiertelnej powieki.

O Jezu Chryste, światu narodzony, * Któremuś przyniósł z nieba Swe zbawienie, * Bądź od stworzenia i od nas chwalony, * Przyjmij za wdzięczność nasze dziękczynienie; * Spraw łaską Twoją, byśmy z Tobą żyli, * A potem z Tobą w niebie się mieścili.





PIEŚŃ  161.

Ten, który światem w mocnej sile włada, * Wszystko ożywia, żyjącym wzrost daje, * W szczupłych się członkach na sianeczku składa, * Gdy z nieba przyszedł ziemskie zwiedzić kraje; * Wielkież to dziwy, że Bóg prawdziwy, * W Swej potędze zawsze stały, do nas przyszedł słaby, mały.

Ten, który w jasnym twarzy Swej widoku * Dworzany niebios rozwesela mile, * Stojących przy Swym Tronu świetnym boku, * Między bydlęty płacze w zimne chwile; * Wielkież to dziwy, że Bóg prawdziwy, * Rozkosz, słodycz nieprzebrana, płacze wpośród garstki siana.

Ten, który bogactw niezmierzone skarby * Posiada i Swą ręką szczodrą mierzy * Losy na ludzi, piększy kwiatów farby, * Ubogi, nagi, któż temu uwierzy? * Wielkież to dziwy, że Bóg prawdziwy * Drży od zimna, nie ma szaty, ani nawet biednej chaty.

Ten, który karmi zwierząt, ptaków mnóstwo, * I Swą Opatrzność wszystkim rozprzestrzenia, * Łaknie Sam piersi, właśnie jakby Bóstwo * Potrzebowało Siebie zasilenia; * Wielkież to dziwy, że Bóg prawdziwy * Mlekiem Panny zasilony, który daje żyzne plony.

Ten, który niebios najwspanialsze gmachy * Opuszcza, ku nam miłością zajęty, * By zniszczył śmierci okrutne zamachy, * Z ludzką naturą czyni związek święty. * Niech się świat dziwi, że Bóg prawdziwy * Czyni z ludźmi to przymierze, że ich szuka, kocha szczerze.

Mała Dziecino, Wielki oraz Boże, * Czemuż w żłóbeczku składasz Swoje skronie, * Oto masz w sercu mojem miękkie łoże. * Choć przez momencik spocznij na mem łonie, * Niech się świat dziwi, że Bóg prawdziwy * Nie pogardza taką chatą, która w miłość jest bogatą.

Tobie kolędę, gdy umiemy pienia, * Pewni jesteśmy, obszernej nadziei, * Że uskutecznisz czułych serc życzenia, * Uszczęśliwiając wszystkie po kolei; * Wszak to nie dziwy, Boże Sprawiedliwy, * Że gdy Twoja Boska ręka szczęścia daje, zły los pęka.





PIEŚŃ  162.

Triumphus Regis Angelorum, * Factus est a summo Caelorum: * Excitavit pastores, sui gregis tutores, * Cantando, cantando.

Laus summa in excelsis Deo, * Et plausus peccatori reo: * Quia natus Salvator, peccatorum amator, * In terris, in terris.

Natus est de Maria matre, * Aeternus Deus sine patre: * Ut loco inferorum, nos in arce polorum, * Locaret, locaret.

Pastores nimis admirantur, * Triumphi causam sciscitantur: * Quid novi ageretur, unde lux oriretur, * Ignari, ignari.

Dum norunt esse Caeli Regem, * In campis relinquentes gregem, * Festinant salutatum, Betleem Juda natum, * Infantem, infantem.

Divina luce illustrati, * Adorant puerum prostrati: * Deum verum credentes, et corde confitentes, * Fideli, fideli.

Quae habent munera depromunt,* Et coram Pusione ponunt: * Suscipe neonate, nos et haec dona grate, * Oblata, oblata.

Paulo post, colunt et Mariam, * Infantis Verbi matrem piam, * Cum Josepho parente, ore simul et mente, * Sincera, sincera.

Pastores oves deseratis, * Et agno uni serviatis, * Qui relicto terreno, nos pascat in supremo, * Ovili, ovili. Amen.





PIEŚŃ  163.

Tryumfy króla niebieskiego, * Zstąpiły z nieba wysokiego, * Obudziły pasterzów, * Dobytku swego stróżów, * Śpiewając, śpiewając, śpiewając.

Chwała bądź Bogu z wysokości! * A ludziom pokój na nizkości! * Narodził się Zbawiciel, * Dusz ludzkich Odkupiciel, * Na ziemi, na ziemi, na ziemi!

Zrodziła Marya Dziewica * Wiecznego Boga bez rodzica, * By nas z piekła wybawił, * A w niebiesiech postawił, * Pałacach, pałacach, pałacach.

Pasterze w podziwieniu stają, * Tryumfu przyczynę badają, * Co się nowego dzieje? * Że tak światłość jaśnieje, * Niewiedząc, niewiedząc, niewiedząc.

Że to Bóg, gdy się dowiedzieli, * Swej trzody w polu odbieżeli, * Spieszą na powitanie, * Do betleemskiej stajni, * Dzieciątka, Dzieciątka, Dzieciątka.

Niebieskiem światłem oświeceni, * Pokornie przed Nim uniżeni, * Bogiem Go być prawdziwym, * Serca afektem żywym, * Wyznają, wyznają, wyznają.

I które mieli z sobą dary, * Dzieciątku dają na ofiary, * Przyjmij, o narodzony! * Dar od nas przyniesiony * Z ochotą, z ochotą, z ochotą.

A potem Maryi cześć dają, * Za Matkę Boską Ją przyznają, * I z ojcem domniemanym, * Józefem mianowanym, * Serdecznie, serdecznie, serdecznie.


PIEŚŃ  164.

lVarA = \lyricmode { Trzej kró -- lo -- wie, Mo -- nar -- cho -- wie, z_wscho -- dnich kra -- jów nio -- są da -- ry, Gwia -- zda w_prze -- dzie, Kró -- lów wie -- dzie, Do u -- bo -- giej tej ko -- sza -- ry. }

sVarArep = {  a8. b16 c4 c | c8. \stemUp b16 \stemNeutral d4. c8 | b8. a16 g8 a \stemUp b8. \stemNeutral a16 | a4 g r }

sVarAp = { g8. a16 b4 b | g8. a16 b4 b | b8. a16 g8 g a b | d4 c r }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative g' { \sVarAp \repeat volta 2 { \sVarArep } } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
Trzej królowie, * Monarchowie, * z wschodnich krajów niosą

dary, * Gwiazda w przedzie, * Królów wiedzie, * Do ubogiej tej koszary.

Anioł leci, * Gwiazda świeci, * Aż do żłóbka ubogiego. * Wół z osiełkiem * Stoją społkiem, * Z pastuszkami wedle Niego.

Poklękali; * Pokłon dali, * Mirry, złota pełne czasze. * Z nimi, Boże, * My w pokorze, * Serca oddajemy nasze.


PIEŚŃ  165.

Usnąłeś, Jezu, na Maryi łonie, * I my Cię także już pożegnamy, * Twojej się wszyscy oddajem obronie, * Do pracy naszej wesoło wracamy.

Ciebie żegnamy o Niepokalana * Panno, coś światu Jezusa wydała, * Tyś odtąd, Matko, nam ukochana, * Tyś Opiekunką naszą została.

Żegnamy Ciebie, Starcze, co przy żłobie * Strzeżesz Maryi, Jezusa małego, * Święty Józefie w każdej życia dobie * Chciej że być Stróżem i serca naszego.

Sercem dziecinnem Ciebie wychwalamy, * Bośmy się z Tobą dzisiaj dziećmi stali; * Choć się od żłóbka Twego oddalamy, * Daj, byśmy sercem przy Tobie zostali.

Wszakże Twoimi my Towarzyszami, * Żyć i umierać chcemy dla Twej chwały; * Jeżeli tylko-Ty zostaniesz z nami, * Nic nie pomoże przeciw nam świat cały.





PIEŚŃ  166.

W Betleem mieście Jezus się narodził, * Tęskliwe serca z żalu oswobodził: * Wesoło tedy, jeżeli kiedy, * Dziś być potrzeba.

Pasterze Jemu wesoło śpiewali, * Wół z osłem parą w zimnie zagrzewali: * My z wesołością, z szczerą miłością, * Czołem Mu bijmy.

Królowie wschodni za gwiazdy powodem, * Zjechali z dary poddaństwa dowodem: * My Mu za złoto z wielką ochotą * Serca oddajmy.

Marya karmi, a Józef piastuje, * Małej Dziecinie pilnie usługuje: * Więc za ich przykładem, wierności śladem, * Służmy Dziecinie.

Spraw to Dziecino, Jezu nasz kochany, * Niech w Twojej łasce nie znamy odmiany: * Niech w doczesności, potem w wieczności, * Zawsze Ci służym.




PIEŚŃ  167.

W Betleem się narodziło Dziecię, co świat ucieszyło, * Co nam przyniosło zbawienie, z mocy czarta wyzwolenie, * Z dawna żądane, prorokowane, * Teraz od czystej Panny na świat wydane.

O prawdziwie dniu szczęśliwy, którego Bóg Dobrotliwy * Spowinowacił się z światem, wziął ciało, stał się nam bratem; * A to dlatego, aby każdego, * Oswobodził z kary grzechu Adamowego.

Bóg się nam na świat narodził, by nas z piekła wyswobodził; * Dobrej myśli być się godzi, gdy dziś Zbawiciel przychodzi: * Więc Mu śpiewajmy i wychwalajmy, * Bogu dziś narodzonemu cześć oddawajmy.

Wszakże i bydlęta same, chociaż z rozumu obrane, * Wół z osłem Bogiem Go znają, jak mogą, tak Go witają, * Nizko klękają i upadają, * Na kolanach Dzieciąteczku pokłon oddają.

I siana z obroku swego, żłobu dla spoczynku Jego, * Z ochotą Mu pozwalają, parą Go swą zagrzewają, * Jak Stwórcę swego i Pana tego, * Któremu nie było, ani będzie równego.

Pastuszkowie też przybyli, w czem mogli, Panu służyli, * Biegnąc do szopy w zawody, porzuciwszy swoje trzody, * Jedni śpiewali, drudzy zaś grali, * A inni dary dawali, które pobrali.

I my też z serca ofiary, łącząc z pastuszymi dary, * Oddajemy wcielonemu, Bogu dziś narodzonemu, * Nasze śpiewania i wychwalania, * Prosząc, aby nas uchronił w piekle karania.

Wspieraj nas, Wieczny Dziedzicu, w świętych cnotach, w dobrem życiu, * Błogosław każdego mile, poszczęść wszystkie życia chwile: * Miasta z wioskami i z dobytkami, * Pobłogosław nam na zawsze Twemi rączkami.





PIEŚŃ  168.

W biednej stajence między bydlętami, * Złożone Dziecię Przeczystej Dziewicy, * Jego jest władza, nad ziemi ludami, * Boski Majestat lśni w Jego źrenicy, * Bo On jest Słowem Ojca Przedwiecznego, * Bo On jest Synem Boga Najświętszego.

Królestwo Boże już się rozpoczyna, * Malutkie Dziecię berło świata bierze, * Potęga piekieł trwożyć się zaczyna, * Czując swą niemoc naprzeciw ofierze, * Którą Syn Boży ludom świata daje, * Gdy biorąc ciało, człowiekiem się staje.

O jakaż radość Aniołów przejmuje! * Bo czują zaszczyt ludzkiego plemienia, * Na szczyt zacności ród ludzki wstępuje, * I padół płaczu w raj się nam zamienia, * Gdy Bóg Przedwieczny człowiekiem się staje, * W ludzkiej naturze ludziom się oddaje.

Chwała więc Bogu w niebiosów wszechświecie, * I szczęście ludziom co Boga miłują, * To nam przynosi owo święte Dziecię, * Anieli światu I to dziś wyśpiewują; * Bo kiedy Bóg sam człowiekiem się staje, * Najwyższe szczęście wiernym Swoim daje.

Śpiewajmy Panu łącznie z Aniołami * Hymny radości, wdzięczności i chwały; * Wszystkie narody niech się złączą z nami, * Pieśń uwielbienia niech zagrzmi w świat cały; * Królestwo Boże niech już tryumfuje, * Szatan swą nicość na zawsze poczuje.





PIEŚŃ  169.

Wdzięczni Anieli, bądźcie weseli, gdy Niebieska Dziecina * Na ten padół płaczu z górnego pałacu * Szczęśliwie zstępuje, wolność nam daruje, * Czy godnaż tego wina?

Myśmy zgrzeszyli, wieczność stracili, i dary święte nieba, * Te Bóg-człowiek płaci, niewdzięcznych za braci * Przyjmuje do Siebie, miejsce dając w niebie; * Nam też tego potrzeba.

Anielskie roty, prędkimi loty, w górnym służą Syonie, * Mniej o nich dbasz Boże, schodzisz na rozdroże, * Podobny w naturze, zostając w posturze, * Nie w Niebieskiej koronie.

Świat stajnię daje za święte kraje, Tobie to na mieszkanie, * Ostre Akwilony, z wszelkiej świata strony * Mroźliwe zbyt wieją, Twe oczka łzy leją,* Cierpisz dla nas mój Panie.

Zasypiasz w szopie, niech łzami kropię, patrząc na Twoją nędzę; * Nie wczasom podpadasz, nam ludziom doganiasz; * Wieczny Majestacie, tulisz się w tej chacie, * Ja rozkoszne dni pędzę.

Czyż się to godzi, Bóg się tak rodzi, żadnej niema odzieży; * Siankiem jest okryty, choć Bóg znamienity ; * Ciałeczko ozdobne, na mróz niesposobne, * Plemię ratując, bieży.

Wdzięcznym być potrzeba; Panięciu z nieba ten upominek dajmy; * Z serca kontent będzie, gdy miłością wszędzie * Miłość tę zapłacim; będziem z Nim królować; * Tylko Go wyznawajmy.





PIEŚŃ  170.

W dzień Bożego narodzenia, weseli ludzie, błogo im będzie; * Chwałę Bogu wyśpiewują, * Wesoło wszędzie.

Anioł pasterzom zwiastował, że się narodził, nas uweselił; * Król Herod się zafrasował, * Dziatki pobić dał.

Bili, siekli, mordowali, srodzy katowie, właśni zbójcowie; * Krzyczą dziatki, płaczą matki, bardzo rzewliwie.

Od piersi ich wydzierali i rozcinali: Rycerze mali, * Z matkami się pożegnali, * Żal to nie mały.

Tam krwawe łzy wylewały płaczliwe matki, kiedy ich dziatki * Leżą, jakby barankowie, * Lub w polu snopki.

Ręce matki załamują, włosy targają, i omdlewają; * Niebo głosy przebijają, * Serdecznie łkają.

Rachel Pani tak rzeczona, pociechy nie ma, prawie umiera; * Patrzająca na swoje syny, * Często omdlewa.

O Herodzie! okrutniku, wielka to nowina, że tego Syna, * W Betleemie nie zabito; * Co za przyczyna?

Chciałeś trafić na Chrystusa, Syna Bożego; ale Go z tego * Nie wykorzenisz królestwa,* Boć niebo Jego.


PIEŚŃ  171.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \relative f' {
      \time 3/4
      \key f \major
      \autoBeamOff
      a8[( bes)] c4 c | d bes4. a8 | a8[( bes)] c4 c | d bes4. a8 |
      a8 a g4 c | a8 g a2 | c8 d c4 bes | a8 g f2 \bar "|."
   } }
   \addlyrics { \small {
      We -- so -- ła no -- wi -- na, po -- ro -- dzi -- ła Sy -- na;
      Ma -- tka Bo -- ża prze -- czy -- sta i Pan -- na wie -- ku -- i -- sta.
   } } }

Wesoła nowina, porodziła Syna; * Matka Boża przeczysta i Panna wiekuista.

Anieli śpiewają, Boga wychwalają, * Że się z Swojej miłości spuścił na te nizkości.

Lecz i pastuszkowie, kiedy ci duchowie * Ze snu ich pobudzili, z nimi się weselili.

I zaraz powstawszy, z miejsca się porwawszy, * Do Betleem pobiegli, Dziecię w żłobie znaleźli.

Dzieciątko miluchne, nader nadobniuchne, * W pieluszki uwinione, na sianku położone.

Widzą Pannę godną, Aniołom podobną, * Z radości Jej winszują, co mają, ofiarują.

Także Józefowi, cnemu staruszkowi * Z ochotą pomagają, stajenkę uprzątają.

Coraz do Dzieciątka, jako do Paniątka, * Ochotni powracają i na twarz upadają.

Potem Mu śpiewają, Boga wychwalają, * Że się człowiekiem zrodził, nas z piekła wyswobodził.

My też z pastuszkami, oraz z bydlątkami, * Przywitajmy Dzieciątko, nadobne Pacholątko.

Jemu podziękujmy, i z Niem się radujmy, * Iż się tak upokorzył, co nas z niczego stworzył.

Bądźże pochwalony, o Boże wcielony! * Daj, abyśmy Ci służyli, Twoją wolę pełnili.


PIEŚŃ  172.

lVarA = \lyricmode { Ach u -- bo -- gi żło -- bie, cóż ja wi -- dzę w to -- bie, ta no -- wi -- na, Mów gdzie jest ta Dzie -- ci -- na, Byś -- my tam po -- bie -- że -- li i uj -- rze -- li. }

sVarArep = { c4 c f | d8 c bes([a]) bes4 | g \stemUp bes \stemNeutral d | c8 bes a([g]) a4 | f a c | bes8 a g4 g | \stemUp bes e, g | f2 r4 }

sVarAp = { \repeat volta 2 { a4 a a | c8([bes]) bes4 bes | c,4 e g | bes8([a]) a2 } }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative a' { \sVarAp \repeat volta 2 { \sVarArep } } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
Wesołą nowinę bracia słuchajcie, * Niebieską Dziecinę ze mną witajcie, * Jak miła

ta nowina, Mów gdzie jest ta Dziecina, * Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

Jeżeli mię z wiarą słuchać będziecie, * Z tą duszy ofiarą Zbawcę znajdziecie. * Jak miła itd.

Marya powiła Syna Bożego, * Pokłonem uczciła jako Takiego. * Jak miła itd.

Którego zrodziła, Bogiem uznała, * I Panną jak była, Panną została. * Jak miła itd.

Pasterzom wesele Anioł zwiastował, * Że w ludzkiem Bóg ciele już się znajdował. * Jak miła itd.

Z Aniołem Anieli Jego chwalili, * Nam ludziom weseli pokój głosili. * Jak miła itd.


PIEŚŃ  173.

Wesołą nowinę, bracia słuchajcie; * Niebieską Dziecinę ze mną witajcie; * Jak miła ta nowina! * Mów, gdzie jest ta Dziecina, * Byśmy tam pobieżeli i ujrzeli.

Bogu chwałę wznoszą na wysokości, * Pokój ludziom głoszą, duchy światłości. * Jak miła itd.

Panna nam powiła Boskie Dzieciątko, * Pokłonem uczciła, To niemowlątko, * Jak miła itd.

Którego zrodziła, Bogiem uznała, * I Panną jak była, Panną została. * Jak miła itd.

Królowie na wschodzie już to poznali, * I w Judzkim narodzie szukać jechali. * Jak miła itd.

Gwiazda najśliczniejsza ich oświeciła, * Nad wszystko piękniejsza, Doń prowadziła. * Jak miła itd.

W Jeruzalem mieście, najprzód szukali, * Ale błąd nareszcie sami poznali. * Jak miła itd.

Heroda znajdują, gwiazdę stracili, * Lecz się dowiadują, gdzie pewni byli. * Jak miła itd.

W Betleem, miasteczku, tak prorokuje * Micheasz, weselem tam Go zwiastuje. * Jak miła itd.

Gdy się tam udali, gwiazdę ujrzeli, * Już pewnie jechali, wielce weseli. * Jak miła itd.

Znaleźli to Dziecię i Matkę Jego, * Tam idźcież, znajdziecie Syna Bożego. * Jak miła itd.

Już wiemy gdzie Dziecina, * Wszyscy tam pobieżmy i ujrzemy. * Jak miła itd.





PIEŚŃ  174.

Wiek on szczęśliwy radość świata, * Z przyjścia Chrystusa, od Ojca z nieba, * Przesłał pamiątkę na nasze lata, * Że nam cieszyć się z tego potrzeba, * A cieszyć zawsze nawet w kolędzie, * Bo tak bywało u nas i wszędzie.

Prostota wtenczas skocznych pasterzy, * Biegnąc przyspieszno w Betleem Judy, * Była wesołą w biednej odzieży, * Patrząc na Pana i Jego cudy, * Taż niech się radość wznieci w kolędzie, * Bo tak bywało u nas i wszędzie.

Trony trzech Królów z innemi wspólnie, * Radość łączyły oddając dary, * Przyjął Pan Jezus wszystkie ogólnie, * Patrząc na szczere serc ich ofiary, * Dajmy je także w naszej kolędzie, * Bo tak bywało u nas i wszędzie.

Panna Marya, Jej Oblubieniec, * Wśród nawet zimna, pełni wesela, * Kładli pospołu swych pociech wieniec, * Na Syna Swego i Zbawiciela, * Dajmyż tych pociech dowód w kolędzie, * Bo tak bywało u nas i wszędzie.

Aniołów także głos się rozchodził, * I rozniósł pokój w wszystkie narody, * Że się nam Jezus z Maryi rodził, * Aby naprawił wszech grzechów szkody, * Śpiewajmyż z Niemi chwałę w kolędzie, * Bo tak bywało u nas i wszędzie.





PIEŚŃ  175.

Wiole i wdzięczne lutnie, muzyki ziemskiej czoło, * Milcząc grajcie i wygrajcie, głos bez głosu wesoło: * Bo nie mówiąc Słowo mówne, Najwyższemu w Bóstwie równe, * Intonuje wesele, w Dziecięcem milcząc ciele.

Wiola żłób, siano struny, słowo na nich milczeniem * Wdzięczną ludziom pieśń wygrywa, Bóg się zjawił Wcieleniem: * Formuje głos Miłość z nieba, serca nie uszu potrzeba * Do słuchania wdzięczności, melodyjnej piękności.

Miłość nasza niech miłości odpowiada niebieskiej, * Niech się łączą w duszach naszych głosy muzyki ziemskiej: * Wygrywajmy na przemiany, wiwat, wiwat, Pan nad pany; * Wiwat Bóg nasz Wcielony, wiwat, Bóg narodzony.

Lutnia serce, struny zmysły; głos od nich uderzony * Pójdzie w niebo, kochającej woli afekt wzruszony: * Echo słychać na przemiany, wiwat, Jezus ukochany; * Wiwat Bóg nasz Wcielony, wiwat Bóg narodzony.





PIEŚŃ  176.

Witaj gościu na ziemi z Syonu górnego, * Zrodzony przed Świętymi z Ojca Przedwiecznego. * Niestworzony, niepojęty, nieśmiertelny Boże, * Wszechmogący, wieczny święty, Ciebie ziemia, morze * Wielbi, chwali, adoruje, oraz z podziwienia, * Nie pojmuje cudownego Twego narodzenia.

Nim świat stanął w swej porze i sfery ogniste, * Słońce, gwiazdy i zorze, nieba obłoczyste, * Tyś na Swego Ojca łonie, zostawał w jasności, * Na królewskim siedząc tronie, panował w wieczności. * I początek rzeczom dałeś wszystkim przy stworzeniu, * Wszystkie słowem sformowałeś, w jednem oka mgnieniu.

Gdy czas przyszedł z wyroków Twoich zamierzony, * Figurami Proroków świętych dopełniony, * Tyś za wolą ojca Twego, dla naszej miłości * Zstąpił z nieba wysokiego, na ziemskie nizkości, * Ty zbawienie objawiłeś, przed upadłym ludem, * Sam się człowiekiem stworzyłeś, niewymownym cudem.

Na świat, któryś zbudował, przyszedłszy Pan Chwały, * Niepoznanyś nocował, w szopie spustoszałej, * I Szukając w Swej dziedzicznej własności wygody, * Nieprzyjętyś do publicznej mieszkańców gospody. * Żeś miał wielkie być pragnienie z nami robakami, * Twe mieściłeś narodzenie wespół z bydlętami.

O szczęśliwa godzino narodzenia Twego! * O wesoła nowino zbawienia naszego, * Gdy się Słowo Ciałem staje i człowiekiem z nami, * Nam być z Sobą prawo daje Boskimi Synami. * Niech Ci będzie od stworzenia, cześć na wysokości, * Ludziom pokój z odkupienia, na ziemskiej nizkości.





PIEŚŃ  177.




PIEŚŃ  178.

Witaj Jezu ukochany, * Na zbawienie ludziom dany, * Witaj małe Dzieciąteczko, * Witaj śliczne Paniąteczko, * Witaj Jezu.

Witaj z dawna pożądany, * Od Proroków obiecany, * Witaj świata Zbawicielu, * Witaj nasz odkupicielu, * Witaj Jezu.

Witaj Dziecino maleńka, * Którego się piekło lęka: * Witaj ubogi sieroto, * Z którego rąk płynie złoto, * Witaj Jezu.

Witaj różdżko Aaronowa, * Witaj lasko Mojżeszowa, * Izraela przewodniku, * Witaj grzesznych pośredniku, * Witaj Jezu.

Witaj tarczo Gedeona, * Witaj skarbie Salomona, * Witaj mocy Samsonowa, * Tyś korona Dawidowa, * Witaj Jezu.

Witaj o rajski kwiateczku, * Cnego panieństwa wianeczku, * Witaj prześliczna lilia, * Tyś pachnąca konwalia, * Witaj Jezu.

Witaj, o baranku cichy, * Który gładzisz świata grzechy, * Witaj Jezu, winne grono, * Które dziś w żłobie złożono, * Witaj Jezu.

Leżysz w żłobie położony, * W pieluszeczki uwiniony, * Matka Cię karmi piersiami, * A Ty zalewasz się łząmi, * Dobry Jezu.

Anieli chwałę śpiewają, * Wschodni królowie cześć dają, * Gdy jedni dary składają, * Drudzy Cię na śmierć szukają, * Dobry Jezu.

O miłości niesłychana! * O dobroci niewidziana! * Jako kwiat dziś się otwierasz, * Alić zaraz obumierasz, * Dobry Jezu.

Pójdźcie ludzie, przywitajcie * Boga, w ciele oglądajcie, * Mówcie! Tobie pokłon wszelki, * Należy się Boże wielki, * Dobry Jezu.




PIEŚŃ  179.

Witajcie męczeńskie kwiatki, * W samej życia wiośnie dziatki, * Których zniósł przeciwnik Boży, jak wicher kwiat świeżej róży.

Wy dla Chrystusowej wiary * Pierwsze z trzód młodych ofiary, * Na ołtarzu położone, gracie w palmy i Koronę.

Słyszy okrutnik stroskany, * O przyjściu Pana nad pany, * Że w Izrael królem będzie i tron Dawida posiędzie.

Na tę wieść jak wściekła jędza, * Krzyknie: następca mnie spędza, * Idź wojsko, weźmij miecz w ręce, zbrocz krwią pieluchy Dziecięce.

Taka zbrodnia, co pomoże * Herodowi, tylko to, że * Kiedy tyle dzieci wybił, jednego Chrystusa chybił.

Jezu z Panny narodzony, * Bądź od wszystkich pochwalony, * Z Ojcem i z Duchem społecznie, teraz, i na wieki, wiecznie.





PIEŚŃ  180.

Witajmy Jezusa nam narodzonego; * W ubogiej stajence w żłobie złożonego, * Który leży, bez odzieży, * Osieł z wołem, Jego społem, * Parą grzeją.

Któż Ci jest przyczyną mój Jezu kochany, * Od kogoś na ten świat w tę nędzę przysłany? * Tyś Pan nieba, czegoć trzeba * Tu na ziemi, między temi * Bydlętami.

Za co Twój majestat tak jest poniżony? * Przed którym najwyższe zwykły, padać trony * Na kolana wielbiąc Pana, * Stwórcę swego i wiecznego * Szczęścia Dawcę.

O Ojcze przedwieczny! cóż to za przyczyna? * Iż nam z górnych niebios zsyłasz Swego Syna * Tu na ziemię, aby plemię * Śmiercią srogą i krwią drogą * Ludzkie zbawił.

Niewinny Baranku, Boże Stwórco świata, * Idziesz z nieba do nas, boć nasza zapłata: * Witaj Panie i kochanie! * Ludu Twego mizernego * Zbawicielu.

Boże, bądź pochwalon od wszego stworzenia, * Żeś nam dał pociechę z Syna narodzenia: * On świat zbawi i to sprawi, * Że strasznego i wiecznego * Ujdziem piekła.

Pobłogosław, Jezu, nas, lud Twój ubogi, * Ciesz, wspomagaj, ratuj, oddal gniew Twój srogi: * I my Ciebie tu i w niebie * Niech wielbimy i chwalimy * Na wiek wieków.





PIEŚŃ  181.

Witaj niebo Stworzyciela, witaj niebo Zbawiciela; * Dziś nam w nocnej dobie, położony w żłobie * Na pociechę, na pociechę w człowieczej osobie.

Powstań człowiecze z niewoli, powstań z wszelakiej niedoli; * Spiesz do swego Pana, gdzie na wiązce siana * Leży, leży, leży w żłobie Dziecina.

Gwiazda żłóbek okazała i nad szopą zajaśniała. * Przyszli pastuszkowie i też trzej królowie, * Jakby byli, jakby byli, na jednej zmowie.

Twa to miłość, Twe żądanie, przyszły dzisiaj w to mieszkanie, * Niechaj nasze głosy, chwalą pod niebiosy, * W tej kolędzie ludziom wszędzie, to narodzenie.

Jezus Chrystus dziś się rodzi, Zbawcę nam witać się godzi, * Drogę utorował, niebo nagotował * Dla nas wiernych, dla nas wiernych, Bóg ten niezmierny.

Przedwiecznemu, Jedyneaiu, z Maryi Panny zrodzonemu, * Śpiewać te pragnienia, Bóg ten bez zmierzenia. * Święty, Święty, Święty od nas przyjęty.

Już na wysokości Bogu chwała, z narodzenia Chrystusa się stała, * Niechże tu i wszędzie, pokój ludziom będzie, * Dobrej woli, dobrej woli, wybaw z niewoli.

Świeć, o Panie, słowem Twojem, któreś dał w Kościele Twoim, * I tak napisanem i nam tu podanem, * Od zborów, od zborów świętych uznanem.

Wierzymy, Panie, coś nam objawił, niebo i ziemię z niczegoś sprawił, * Jeszcześ nam Swojego, Syna jedynego, * Dla zbawienia, dla zbawienia, zesłał naszego.

Nikt z nas też już o tem wątpić nie może, boś nieomylnie to spełnił, Boże, * Już to i cudami, zaraz i łaskami, * W Sakramencie, w Sakramencie, w tym to zostawił.

Ten, co w stajence zrodzony, Ten sam w pieluszkach uwiniony * O Boże Wcielony, od nas uwielbiony, * Od Swych wiernych, od Swych wiernych, Boże niezmierzony.

Serca nasze otwierajmy, dla Pana przysposabiajmy, * Ażebyśmy sobie, tak jako On w żłobie, * Spoczywali, spoczywali, po śmierci w grobie.

Chodźcież, święci Aniołowie, wszakżeście nasi stróżowie, * Niechaj razem z wami, kolędę oddamy.* Gloria, gloria, Jemu śpiewamy. A.




PIEŚŃ  182.

Witaj że Dzieciątko z Panny narodzone, * W jasełkach na mrozie nago położone. * Witaj Królu nieba, Królu nieskończony, * Witaj i Monarcho nieprzezwyciężony.

Chwalcie Go dziś wszyscy niebiescy duchowie, * Sławcie pod niebiosa cni Serafinowie: * Bo Jezus maleńki, Jezus ukochany, * Z nieba na świat ludziom zstąpił pożądany.

Chwalcie Go dziś wszyscy powietrzni ptaszkowie, * Chwalcie czołgający ziemi robaczkowie, * Chwalcie to Dzieciątko Jezusa małego, * Dziś z przeczystej Panny nam narodzonego.

Chwalcie Go wraz wszystkie po lasach zwierzęta, * Chwalcie i domowe pracowne bydlęta: * Bo Król i Monarcha, Pan nieba i ziemie, * Tak bardzo ukochał nędzne ludzkie plemię.

Ten, który wysoko siedział na Swym tronie, * I który na Boga Ojca bawił łonie, * Któremu się wszyscy Anieli kłaniali, * Któremu cześć, I chwałę w każdy czas dawali.

Teraz, o! jak w podłym Jezus leży żłobie, * W stajni między bydłem w tak lichej osobie; * Pójdźże tedy duszo do ukochanego, * Jak stworzenie Jego, do Stwórcy swojego.

A gdzież Go mam szukać? nędzna utrapiona! * I kędyż Go znajdę? zewsząd opuszczona! * Pójdę do Betleem, przebiegnę miasteczko, * Azaż tam Jezusa znajdę Dzieciąteczko.

Powiedzże, ktokolwiek wiesz o moim Bogu? * Oto leży w stajni na trosze barłogu. * Ach mój Jezu wdzięczny, serdeczne kochanie! * Ochłodo niebieska, duszy mej wzdychanie!

Ach, cóż to ja widzę... widzę Pana mego, * Na trosze barłogu w stajni złożonego: * Od zimna srogiego podsiniały oczy, * Łza łzę popychając, hojny strumień tłoczy.

A cóż Ci to po tem Jezu najśliczniejszy, * Że tak wiele cierpisz, Jezu najwdzięczniejszy? * Dla mnie to wiem pewnie, dla mej grzesznej duszy, * A przecie me serce na to się nie wzruszy.

Pójdę tedy prędko, pójdę bez odwłoki * Do Ciebie, mój Jezu, uczyń z tej Opoki, * Serce moje miękkie, niech się w oceanie * Łez Twoich zanurzy, najłaskawszy Panie.




PIEŚŃ  183.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \relative c'' {
      \time 3/4
      \key g \major
      \autoBeamOff
      d4 d c | b2 a4 | b c b | a2 a4 |
      d4 d c | b2 a4 | b c b | a2 a4 \repeat volta 2 {
      a4 a \stemUp b \stemNeutral | c2 b4 | a4 a \stemUp b \stemNeutral | c2 \stemUp b4 \stemNeutral |
      b2 a4 | g4 r r }
   } }
   \addlyrics { \small {
      Wi-- taj -- że, wi -- taj, dziś na -- ro -- dzo -- ny, 
      Wi -- taj w_pie -- lu -- szki nam u -- wi -- nio -- ny,
      Wi -- taj ko -- cha -- ny, Z_nie -- ba ze -- sł -- any,
      O Je -- zu.
   } } }

Witajże, witaj, dziś narodzony, * Witaj w pieluszki nam uwiniony, * Witaj kochany, Z nieba zesłany, O Jezu.

Witaj że, witaj, wdzięczny nasz Panie, * W maleńkiem ciele, wielki Hetmanie: * Witaj pociecho, wesela echo, * O Jezu!

Wszyscy Cię, Panie, mile witamy, * Pod nóżki Twoje serca składamy: * Niechaj doznamy, czego żądamy, * O Jezu!

Odpuść nam, Jezu, winę grzechową, * Nie chciej nas karać karą surową, * Bo wszędzie wojna jest niespokojna, * O Jezu!

Jeszcze do tego śmierć z kosą goni, * Od której się z nas nikt nie obroni: * Więc Panie drogi, oddal te trwogi, * O Jezu!

Niech ten żłób, w którym leżałeś Panie, * Nieprzełamanym murem się stanie: * Niech nas zasłoni, wszystkich obroni, * O Jezu!

Matko Najświętsza, proś Swego Syna, * Niechaj nie będzie w kraju ruina: * Oddal karanie, niech złe ustanie, * O Jezu!

Józefie święty, Ojcze mniemany, * Za opiekuna Maryi dany: * Błagaj Małego, narodzonego * Jezusa.





PIEŚŃ  184.

Witam Cię, witam, Jezu me kochanie, * Który się dzisiaj rodzisz w nędznym stanie * Dla zbawienia niewdzięcznego * Człowieka i sługi Swego.

Witam Cię, witam, o Boże wcielony, * Z Panny przeczystej cudownie zrodzony, * Który mieszkasz z Aniołami, * A tu między bydlętami.

Witam Cię, witam, o Panie nad pany, * Królu nad królmi, z nieba dziś zesłany, * Tam Ci trony usługują, * Tu Cię ludzie nie przyjmują.

Witam Cię, witam, co królestwa dajesz, * Sam teraz w stajni bydlęcej zostajesz, * Ptastwo piórami odziewasz, * A sam od zimna omdlewasz.

Witam Cię, witam, o Stwórco wszechmocny, * Tyś Pan zastępów, Tyś jest hetman mocny; * Mając zwalczyć czarta złego, * Przybrałeś postać słabego.

Witam Cię, witam, Panie szczodrobliwy, * Który bogacisz ten świat złota chciwy, * A sam leżysz tak ubogi, * Na sianeczku, Jezu drogi.

Witam Cię, witam, o przedwieczne Słowo, * Który obdarzasz niemowlęta mową; * A sam zaś nie mówisz słowami, * Tylko płaczem, tylko łzami.

Witam Cię, witam, przedwieczna Mądrości, * Któraś z zbytecznej ku ludziom miłości, * Mądrość Swoję zataiła, * I rozum Boski zakryła.

Witam Cię, witam, Panie nieba i ziemi, * Któryś się zjawił pomiędzy Swojemi; * A Swoi Cię nie poznali, * Owszem od siebie wygnali.

Błagam, o Jezu, Twego przebaczenia, * I chcę nadgrodzić tak ciężkie zelżenia; * Bogiem Cię swoim uznaję, * I na służbęć się oddaję.


PIEŚŃ  185.

lVarA = \lyricmode { Wi -- wat dzi -- siaj Bo -- skiej i -- stno -- ści; Już się o -- no speł -- ni -- ło, Co pod fi -- gu -- rą by -- ło: We -- so -- ło na zie -- mi, Gdy Bo -- ga wi -- dzi -- my, Krzy -- knij, świe -- cie, z_wiel -- kiej ra -- do -- ści! }

sVarA = { \repeat volta 2 { \bar "[|:" d2 cis8[e] | d4( cis8)[b] a4 | fis fis fis | fis2 fis4 \bar ":|]" } fis8 g a4 \stemUp b | a a a | fis8 g a4 b \stemNeutral | a a a | d2 e4 | d8 d d4 cis | d2 e4 | d8 d d4 cis | d2 cis8[e] | d4( cis8)[b] a4 | fis fis fis | fis2 fis4 \bar"|." }

lVarB = \lyricmode { Gdy zstę -- pu -- je z_Nie -- bios niz -- ko -- ści; }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative d'' { \sVarA } }
  \addlyrics { \small \lVarA }
  \addlyrics { \small \lVarB } }
Wiwat dzisiaj Boskiej istności; * Gdy zstępuje z Niebios nizkości; *

Już się ono spełniło, Co pod figurą było: * Wesoło na ziemi, Gdy Boga widzimy, * Krzyknij, świecie, z wielkiej radości!

Już Proroków Pismo spełnione, gdy widzimy Słowo Wcielone; * Symeon się weseli, gdy słyszy, że Anieli * Bogu wyśpiewują, pokój oznajmują, * Serce całe radość przenika.

Już Ojcowie to uprosili, Święci, czego sobie życzyli, * Płacząc, jęcząc wzdychali, rosy z nieba wołali: * Spuśćcie nam obłoki, wydajcie nam w skoki, * Żebyśmy tu dłużej nie byli.

Słodki Jezu, jak Ci dziękować, gdyżeś zstąpił Ojców ratować. * Gdy Ojcowie już w niebie, przyjmij dzieci do Siebie; * Przyjmij Ojców syny, i matek dzieciny, * Niechaj Święci i nas ratują.

Wiwat, wiwat! wielka ochota, gdy Bóg nieba otworzył wrota: * Nieskończone radości, gdy Bóg w Swojej miłości, * Piekło zawojował i czarta przykował, * O szczęśliwa niebios roboto!

Wiwat, wiwat! bądźmy weseli, gdy są w piekle owi Anieli, * Których pycha zepchnęła, człowieka wywyższyła, * Do rajskiej wieczności, pokój na nizkości, * Wiwat, wiwat! bądźmy weseli!





PIEŚŃ  186.

Wspaniałości niezmierzonej, * I dobroci nieskończonej, * Żłób nam widowisko otwiera: * Tu miłość mdleje, * Ogień ziębnieje, * Tu Bóg w spocznieniu, * Słowo w milczeniu, * Tu Nieśmiertelny, * Rodzi się śmiertelny.

Skrzydlaste, co Go wznaszają * Wiatry, tu Go przerażają, * Światłość prawdziwą noc pokrywa: * By dwa słoneczka, * Płaczą oczeczka, * Lice kochane, * Łzami oblane, * Drżą Niemowlątka, * Członeczki Dzieciątka.

Którego objąć nie może * Ziemia, niebo, w swym przestworze, * Szczupłe przyodziewa powicie: * Za dwór niebieski, * Ma zły chlew wiejski, * Co za pokrycie, * Śnieg mży na Dziecię, * Mróz srogi ściska, * Wiatr się zewsząd wciska.

Ten, co ziemi okrąg stworzył, * I ogrom nieba założył, * Nie znalazł skłonienia na świecie: * Nieba Mieszkaniec, * Tu jest Wygnaniec; * Co rozwesela, * Pociech udziela, * Zlewa się łzami, * Pod wiatrów burzami.

Uporczywych serc i hardych, * Wychodźcie już z murów twardych, * Wychodźcie córeczki Syońskie: * Patrzcie na czyny, * Króla Dzieciny, * Tron tego Pana, * Ze słomy i siana. * Słudzy: osiełek, * I mizerny wołek.

O Boże! Tyś źródło czyste, * Mej pociechy i wieczyste, * O uweselenie Anielskie! * O kochający! * O zbawiający! * Tyżeś Dzieciątko, * Król Niemowlątko? * Tyżeś jest Stwórca, * Tyżeś nieba Rządca?

O Miłości niezmierzona! * O Dobroci nieskończona! * Jezu! któż Cię określić może? * Jakaż Cię męczy, * Miłość i dręczy? * O światło świata, * W niebie odpłata, * Zbawienia Sprawco, * Obrońco i Dawco.

Kolebeczko! o sianeczko! * Pełna Boga stajeneczko! * Panno Rodzicielko! o Dziecię! * Dziecię zrodzone! * Słowo Wcielone! * Tu ogień wzrasta, * Serce przyrasta. * Tu pierś topnieje, * Tu miłość drętwieje.


PIEŚŃ  187.
MSZA ŚWIĘTA NA BOŻE NARODZENIE (PASTERSKA).

lVarA = \lyricmode { Wśród no -- cnej ci -- szy głos się roz -- cho -- dzi Wstań -- cie pa -- ste -- rze, Bóg się wam ro -- dzi. Czem prę -- dzej się wy -- bie -- raj -- cie, Do Be -- tle -- em po -- spie -- szaj -- cie Przy -- wi -- tać Pa -- na. }

sVarA = { g4 a8 fis g4 d | b'8 b c a b4 r | g a8 fis g4 d | b'8 b c a \stemUp b4 \stemNeutral r \repeat volta 2 { g8 b g b c a fis d | g8 b g b c a fis d | g8 g a a g4 r } }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key g \major \time 4/4 \autoBeamOff \relative g' { \sVarA } }
  \addlyrics { \small \lVarA } }
Wśród nocnéj ciszy głos się rozchodzi * Wstańcie pasterze,

Bóg się wam rodzi. * Czem prędzej się wybierajcie, * Do Betleem pospieszajcie, * Przywitać Pana.

Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie, * Z wszystkiemi znaki danemi sobie; * Jako Bogu cześć Mu dali, * A witając, zawołali, * Z wielkiej radości.

Ach, witaj Zbawco z dawna żądany! * Cztery tysiące lat wyglądany; * Na Ciebie króle, prorocy * Czekali, a Tyś tej nocy * Nam się objawił.

I my czekamy na Ciebie, Pana; * A skoro przyjdziesz na głos kapłana, * Padniemy na twarz przed Tobą * Wierząc, żeś jest pod osobą * Chleba i wina.

NA GLORIA.

Pienia Aniołów brzmią pod niebiosy, * Śpiewajmy z nimi wspólnymi głosy * Chwała Bogu w wysokości, * A ludziom na tej nizkości, * Niech pokój będzie.

Ojcze przedwieczny, królu na niebie, * Coś nam dał Syna, wielbimy Ciebie: * Chwała Bogu itd.

O Synu Boży! przyjm dziękczynienie, * Za Twoje dla nas dziś narodzenie. * Chwała Bogu itd.

Ty w chwale Ojca sam jesteś święty, * Wraz z Duchem świętym Bóg niepojęty. * Chwała Bogu itd.

NA GRADUAŁ.

Śpiewa się ze dwie zwrotki pieśni: „Gdy się Chrystus rodzi“ (zob. str. 446).

NA CREDO.

Wierzę w jednego Boga na niebie: * Ojca, co ten świat stworzył dla Siebie; * I w Jezusa, Syna Jego, * We wszystkiem Ojcu równego, * Pana naszego.

Który chcąc zbawić nas ludzkie plemię, * Z górnych niebiosów zstąpił na ziemię: * (Klęcząc). Z Ducha świętego poczęty * Rodzi się między bydlęty * Z Maryi Panny.

Umarł, a potem gdy powstał żywy * Wzniósł się do nieba Bóg-człek prawdziwy; * Skąd, gdy trąba na sąd wzbudzi, * Przyjdzie sądzie wszystkich ludzi * W dzień ostateczny.

Zarówno wierzę w Ducha świętego, * Od Ojca, Syna pochodzącego, * Wierzę w Kościół, w nim zbawienie, * Wierzę w grzechów odpuszczenie * I żywot wieczny.

NA OFFERTORIUM.

Śpiewa się dalszy ciąg pieśni: „Gdy się Chrystus rodzi“ (str. 446).

NA SANCTUS.

Śpiewajcie wespół głosami swemi, * Anieli w niebie, a my na ziemi. * Święty, Święty, zawsze Święty * Bóg zastępów niepojęty * W Swym majestacie.

Pełne są nieba, Boże! Twej chwały; * Pełna jest ziemia, pełen świat cały. * Niechaj wszystko się zdumiewa, * Niechaj wszystko „Święty“ śpiewa * Bogu naszemu.

PO PODNIESIENIU.

Zawitaj, Jezu, dziś narodzony, * A w Sakramencie tym utajony! * Padamy na twarz przed Tobą * Wierząc, żeś jest pod osobą * Chleba i wina.

Błogosławiony! coś dla nas przyszedł, * Z czystych wnętrzności panieńskich wyszedł. * Tobie śpiewamy „Hosanna!“ * Którego zrodziła Panna * Nienaruszona.

NA AGNUS.

Baranku Boży! co ludzkie winy, * Przyszedłeś gładzić Boże jedyny! * I zaraz od narodzenia * Rozpoczynasz Swe cierpienia, * Przepuść nam, Panie.

Baranku Boży! co świata długi * Przyjąłeś na się w postaci sługi, * I wypłacasz nadobficie, * Poświęcając za nas życie; * Przepuść nam, Panie.

Baranku Boży! niepokalany, * Coś za nas poniósł na krzyżu rany; * Do Ciebie grzeszni wołamy, * Twojej litości błagamy: * Przepuść nam, Panie.


PIEŚŃ  188.

W szopie ubogiej Bóg narodzony * Na świeżem sianku był położony. * Cóżto za siano, siano majowe, * Na którem kładzie Jezusek głowę?

Z trawki miał Jezus przynajmniej siano, * A jakież z ludzi dla Niego wiano? * Li tylko oset, kolce i ciernie, * Bo się świat żłóbka nie trzyma wiernie.

O sianko drogie, ty skarbie nieba, * Jakże nam ciebie dzisiaj potrzeba! * Ciebie bydlętom na strawę dali, * My się zaś Bogu miłymi stali.

O sianko święte przez Stwórcę Pana * Z ciebie nauka dla nas podana, * Że nasze ciało i nasze żyeie * Z Dzieciątka Jezus łask ma obficie.

Twardy ma żłóbek Dzieciątko Boże, * Z ostrego sianka za ostre łoże; * Więc w sercach naszych dajmy mieszkanie, * Z wiary, miłości ścielmy posłanie!





PIEŚŃ  189.

Wykrzyknijmy wiwat, Panu nowotnemu, * W Betleem na sianku, w żłobie złożonemu: * Hej! wiwat, wiwat, wiwat nasz Panie, * Niech Ci będzie wdzięczne nasze śpiewanie.

Boś Ty Bóg prawdziwy, Syn Ojca wiecznego, * Stałeś się człowiekiem dla człeka grzesznego: * Hej wiwat, wiwat, gdy się tak dzieje, * Ty Ojców w otchłaniach spełniasz nadzieje.

Stałeś się człowiekiem, byśmy nie zginęli, * W czartowskich kajdanach wiecznie nie jęczeli: * Hej wiwat, wiwat, niech Cię to chwali, * Gdyśmy narodzenie Twe oglądali.

Jakże, wielki Boże! zbytnia miłość Twoja, * Którą dla wiecznego świadczysz nam pokoja: * Grzesznik zaś Tobie, wszechmocny Boże, * Czemże taką łaskę odwdzięczyć może.

Dosyć miłość Twoją jawnie pokazujesz, * Gdy tyle przykrości dla nas podejmujesz: * Ej jeszcze, jeszcze, jeszcze to mało, * Dla człeka z miłości dam wszystko ciało.

Dziwno mi to jednak, Zbawicielu drogi, * Że ubogo leżysz na taki mróz srogi: * Ej nie dziw, nie dziw z ubóstwa Mego, * Bom wszystko dla człeka wydał grzesznego.

Czemuż tedy płaczesz, czyli Ci żal tego, * Iżeś się narodził dla człeka grzesznego? * Ej płaczę, płaczę, płaczę dlatego, * Że umrę dla grzechu Adamowego.

Ale wielki Panie, wielkie to są dziwy, * Że Cię człek nie przyjął w kącik osobliwy: * Ej tak złość ludzka bardzo zawzięta, * Ledwie Mnie przyjęła między bydlęta.

Nie maszci dworzanów, aby Ci służyli, * Przy tym twardym żłobie, aby Cię cieszyli: * Ej nie masz, nie masz, tylko Marya, * I Józef, który Cię siankiem uwija.

Na tak ciężkim mrozie, drżysz bez pościołeczki, * Nie masz się czem zagrzać, nie masz kąpiołeczki: * Ej nie masz, nie masz, sam osieł z wołem, * Swą parą chuchają, grzeją Cię społem.

Czemże Tobie, Jezu, za to odwdzięczymy, * Czem Ci za tak wielką miłość nagrodzimy? * Ej nie, nie, nie nie, nie pragnę więcej, * Serca i miłości pragnę człowieczej.

Więc ja Ciebie, Jezu, dla Twojej wygody, * Przyjmuję do serca mójego gospody: * Hej wiwat, wiwat, wiwat Anieli, * Niech się całe niebo dzisiaj weseli.

Tam Ci czystą duszę będę ofiarował, * W miłości, afektach, będę Cię lokował: * Hej wiwat, wiwat, moje wnętrzności, * Kiedy sam Zbawiciel w nich się rozgości.

Bądźże za to Jezu wiecznie pochwalony, * Iżeś dla nas grzesznych ludzi narodzony: * Hej wiwat, wiwat, Panu nowemu, * Z Przeczystej Dziewicy narodzonemu.





PIEŚŃ  190.

W żłobie leży bez odzieży, Sobie przystojnej, * Ani chaty Król bogaty, nie ma spokojnej, * Ej przedziwna sprawa, * Pan nad pany i ziemiany, * W swych rodzinach, nawiedzinach * Nieporównany.

Bydląt dwoje, siano swoje, w żłób pościelą ją, * Bo poduszek i pieluszek ludzie nie dają, * Ej przecież niesława! * Jak wzgardzony, opuszczony, * Ten co władnie niebios trony, * W szopie złożony.

Snadź tak wola tego Króla rozporządziła, * Aby z nędzy człeka prędzej oswobodziła, * Ej w pustej stajence! * Bóg się rodzi nie zawodzi, * Łaski dawca, życia sprawca * Na świat przychodzi.

Te rodziny, z naszej winy, gdy wspominamy, * Z uprzejmością i wdzięcznością mile śpiewamy, * Hej czystej Panience! * Chwała wszędzie niechaj będzie, * Z Jej Dziecięcia, Niemowlęcia, * Dana w kolędzie.


PIEŚŃ  191.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key a \major \time 3/4 \autoBeamOff \relative e' { \repeat volta 2 { \bar "[|:" e8 e a4 a | gis8 a b4 b | cis8 d e4 d | cis8 b a2 \bar ":|][|:" } \repeat volta 2 { cis8 b a4 a | d8 cis b4 b | cis8 b a4 a | d8 cis b4 b | cis8 d e4 d | cis8 b a2 \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small W_żło -- bie le -- ży, któż po -- bie -- ży, Ko -- lę -- do -- wać ma -- łe -- mu Pa -- stu -- szko -- wie przy -- by -- waj -- cie, Je -- mu wdzię -- cznie przy -- gry -- waj -- cie, Ja -- ko Pa -- nu na -- sze -- mu. }
  \addlyrics { \small Je -- zu -- so -- wi Chry -- stu -- so -- wi, Dziś do nas ze -- sła -- ne -- mu? } }

W żłobie leży, któż pobieży, Kolędować małemu * Jezusowi Chrystusowi, Dziś do nas zesłanemu? * Pastuszkowie przybywajcie, * Jemu wdzięcznie przygrywajcie, * Jako Panu naszemu.

My zaś sami z piosneczkami, za wami pospieszymy, * A tak tego Maleńkiego, niech wszyscy zobaczymy: * Jak ubogo narodzony, * Płacze w stajni położony, * Więc Go dziś ucieszymy.

Najprzód tedy, niechaj wszędy, zabrzmi świat w wesołości, * Że posłany, nam jest dany Emanuel w nizkości; * Jego tedy przywitajmy, * Z Aniołami zaśpiewajmy: * Chwała na wysokości!

Witaj Panie, cóż się stanie, że rozkoszy niebieskie * Opuściłeś, a zstąpiłeś na te nizkości ziemskie? * Miłość moja to sprawiła, * By człowieka wywyższyła, * Pod nieba Empirejskie.

Czem w żłóbeczku, nie w łóżeczku, na sianku położony? * Czem z bydlęty, nie z Panięty, w stajni jesteś złożony? * By człek sianu przyrównany, * Grzesznik bydlęciem nazwany, * Przezemnie był zbawiony.

Twoje państwo i poddaństwo, jest świat cały, o Boże; * Tyś polny kwiat, czemuż Cię świat, przyjąć nie chce, choć może? * Bo świat doczesne wolności * Zwykł kochać, Mnie zaś z swej złości, * Krzyżowe ściele łoże.

W Ramie[2] głosy, pod niebiosy, wzbijają się Racheli, * Gdy swe syny, bez przyczyny, w krwawej widzi kąpieli; * Większe niż dla nich kąpanie, * W krwawym krwi Twej oceanie, * Czeka Cię miły Panie!

Trzej Królowie, Monarchowie, wschodni kraj opuszczają, * Serc ofiary, z trzema dary, Tobie, Panu, oddają; * Darami się kontentujesz, * Bardziej serca ich szacujesz, * Za co niech niebo mają.





PIEŚŃ  192.

Zadziwieni światłem niebieskiej planety, * Pojąc nie możemy, czy to są komety: * Gdy widokiem przerażeni, * I jasnością przestraszeni, * Nie wiemy, co to znaczy.

Duch nasz obok trwogi jakąś radość czuje, * I mniema, że cuda myśl jego maluje: * Bo to światło jest nieznane, * Ani też kiedy widziane, * Jak uważać mogliśmy.

A gdy spieszno bieżym, byśmy co widzieli, * Przed blaskiem na niebie, wszyscyśmy struchleli: * Oko patrzy ucieszone, * A serce jest zatopione,* W dziwotwornej światłości.

Lecz czekamy dalej, co się tu dziać będzie ,* Światłość się powiększa, niebo gore wszędzie: * Czekajmyż już bracia mili, * Stanie się tu wnet po chwili * Z nieba coś cudownego.

Pastuszkowie starzy, cóż się to wam marzy? * Pastuszkowie młodzi, dowiedzieć się godzi, * Czy to z nieba ta nowina, * Że Panienka rodzi Syna, * W Betleemskiej stajence.

Tak jest nie inaczej, otóż starzy zgadli, * Pobiegli tam młodzi, na kolana padli, * Gdy ujrzeli z nieba Króla, * Bo ta Jego była wola, * By się na świat narodził.




PIEŚŃ  193.

Zasypiajże jak w łóżeczku, w tym maluśkim żłóbeczku. * Pociecho moja kochana, Dziecino mnie z nieba dana. * Nynaj, nynaj w tym żłóbeczku, najwyborniejszy kwiateczku: * Bezpieczny sen godzinami, wdzięcznemi przepleć chwilami.

Jeśli zaś, moje Kochanie, nie zabierać się na spanie, * Opuściwszy sen dzieciński, weźmij pokarm macierzyński. * Potem spokojnie spoczywaj, a mnie też snu nie przerywaj : * Nynaj, nynaj niewinątko, zasypiaj z Matką Dzieciątko.

Jeśli pokarm nie smakuje, niechże go miłość cukruje, * Twego mi pokarmu dawaj, nim moje serce napawaj : * A tak dasz zasypiającej, o Ciebie się starającej * Matce trochę użalenia, a Sobie uspokojenia.

Więc nynaj, nynaj śliczności, niebieska wespół radości: * Uśnij, uśnij kochaneczku, u Maryi na łóżeczku. * Nie są oczka snem zmorzone, ale w niebie zanurzone, * Tam je podnosisz z chciwością, gdzie zażywasz gód z radością.

Ach, śpijże, śpij najpiękniejszy, mój Jezusie najwdzięczniejszy, * Nynaj, nynaj Niewiniątko, zasypiaj z Matką Dzieciątko. * Oczęta widzę otwarte, na górne niebo wywarte, * Gdzie rządzisz i rozkazujesz i Aniołami kierujesz.

Nynaj że, nynaj kwiateczku, woniejący fiołeczku, * Proszę na chwilę spoczywaj, a snu Sobie nie przerywaj. * Bądź z Matką uspokojony, wiecznie Synu ulubiony, * Nynajże, nynaj Zbawienie, Stwórco i wszech Odkupienie.

Śpij na ręku Matki Twojej, opiekunki miłej Swojej, * Śpijże mój Jezu ubogi, na sianeczku, skarbie drogi. * Zażywaj już snu wdzięcznego, Pociecho serca mojego, * A ja za to będę wiecznie Boga wychwalać statecznie, * Niechaj żyje Syn kochany, Jezus sercu pożądany.





PIEŚŃ  194.

Zawitaj Jezu z Panny narodzony! * Czemuś w żłóbeczku ubogo złożony? * Cóż za przyczyna ubóstwa Twojego? * Znać, byś z sieroty czynił bogatego.

Czemuż w tak lichej rodzisz się stajence ? * Ziębisz w pieluszkach ciało Twe Panięce. * Płaczesz, a na cóż? znać byśmy weseli, * W górnych pałacach wszyscy Cię widzieli.

Płacze i Rachel dziatek swych, o Boże, * Krwią sfarbowanych, jako śliczne róże, * A Ty czem z niemi wraz się nie farbujesz? * Znać, że Swej dla nich więcej krwi gotujesz.

Jadą do Ciebie wschodni trzej Królowie, * Oddają dary sławni Monarchowie, * Któremi Ty się lubo kontentujesz, * Lecz bardziej serca onychże szacujesz.

Tyś serca pragnął przez Mędrca Twojego, * Jakobyś nad nie nie miał nic milszego. * Więc z uprzejmością serca oddajemy, * Za co od Ciebie zbawienia pragniemy.




PIEŚŃ  195.

Zawitajże pożądana perło droga z nieba; * Gdy cały świat napełniony Anielskiego chleba. * W ciele ludzkiem Bóg jest skryty, dla człowieka jest obfity. * Ciałem karmi, krwią napoi, by człowieka w chwale swojej * Między wybranymi połączył.

Czyliż nie dość mocny Boże, żeś na świecie z nami? * Zimno cierpisz dla nas grzesznych, między bydlętami. * Malusieńki Jezus w żłobie, co za wielka miłość w Tobie, * Czyliż nie są wielkie dziwy, w ludzkiem ciele Bóg prawdziwy, * Przyszedł zbawić człeka grzesznego.

O miłości najwdzięczniejsza, coś tak wielka była * Iżeś się tu z niebieskiego tronu sprowadziła, * Jeszcze do pustej szopiny, o niesłychane nowiny, * Ach pokorny Baraneczku, Twój odpoczynek w żłóbeczku, * Z dalekiej podróży królewskiej.

Cóż to robisz Stwórco, nieba, ziemi i wszystkiego? * Czyżeś sobie nie mógł wybrać pałacu jakiego, * Ażeby był podobniejszy, Pański pokój wygodniejszy; * A tu się oblewasz łzami, na zimnie pod obłokami, * Ubogi a drogi klejnocie.

Panna czysta gdy powiła, całuje członeczki, * Nakarmiła Go piersiami, zawiera powieczki; * Józef Go siankiem okrywa, kołysze, Marya śpiewa: * Lulaj hojny Pelikanie, Synu mój, Stwórco i Panie, * Lulajcie pieszczoty serdeczne.

Dla nas to tak ostre życie Zbawiciel zaczyna, * Złości nasze przewiniły, cóż winna Dziecina? * Uważ teraz każdy wierny, jak wielce Bóg miłosierny; * Odżałował Syna Swego, by krew przelał dla grzesznego * Człeka, by nie zginął na wieki.

Niech Ci, Jezu, będą dzięki, za Twe narodzenie, * Bo przez nie zacząłeś nasze sprawować zbawienie: * Miłość, która to sprawiła, iż Cię do nas sprowadziła, * Niech swą iskrą nas zapali, abyśmy Cię miłowali, * Teraz i bez końca w wieczności.


PIEŚŃ  196.

lVarA = \lyricmode { Z_da -- le -- kie -- go Wscho -- du ja -- dą kró -- lo -- wie, I od tar -- so -- wej kra -- i -- ny ja -- dą do Bo -- żej Dzie -- ci -- ny, Co świat po -- wi -- ta -- ła, by go zba -- wi -- ła. }

sVarArep = { c8 c d d16([c]) | bes8 bes c c16([bes]) | a8 a \stemUp bes bes \stemNeutral | g8 g e c | f g a d | c4 \stemUp a8([c]) \stemNeutral | c bes g bes | a4 r }

sVarAp = { \repeat volta 2 { f8 g a d | c4 a8([c]) | c bes g bes | a4 r } }

lVarB = \lyricmode { Mą -- drzy A -- ra -- bo -- wie i Mu -- rzy -- no -- wie; }

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 2/4 \tempo \markup { \small "Umiarkowanie." } \autoBeamOff \relative f' { \sVarAp \repeat volta 2 { \sVarArep } } }
  \addlyrics { \small \lVarA }
  \addlyrics { \small \lVarB } }
Z dalekiego Wschodu jadą królowie, * Mądrzy Arabowie i Murzynowie; * I od tarsowej krainy * jadą do

Bożej Dzieciny, * Co świat powitała, by go zbawiła.

Gwiazda ich do szopy zaprowadziła * I dalekiej drogi trud osłodziła, * Bo na skarbie się poznali, * Winny pokłon Mu oddali, * I złożyli dary, co z sobą wzięli.

A gdy już do domu powracać chcieli, * Do Jezuska w żłóbku westchnęli: * O maleńki Jezu drogi, * Czemuś dla nas tak ubogi? * Wszak w bogactwach mnogich Twoi są kmiecie!

Ofiary królewskie przyjęło Dziecię, * I było im Bogiem na całe życie, * My, co skarbów dziś nie mamy, * Na ofiary serca damy. * Ratuj nas, o Jezu, drogi klejnocie!


PIEŚŃ  197.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative f' { \repeat volta 2 { \bar "[|:" f8 f a4 c | f8 f c2 | bes8 bes bes4 d | c8[( bes]) a2 \bar ":|][|:" } \repeat volta 2 { a8 bes g4. c,8 | f8 f a4 c | a8 \stemUp bes \stemNeutral g4. c,8 | f8 f a4 c | c8 a \stemUp bes4 g8[ f] | f2^> f4 \bar ":|]" } } }
  \addlyrics { \small Zgiń -- cie z_o -- czu bo -- ga -- ctwa, za nic zło -- te gó -- ry, Nie je -- ste -- ście mi ła -- ko -- me, Be -- tle -- em -- ską wo -- lę sło -- mę, I ką -- cik o -- bo -- ry. }
  \addlyrics { \small Ser -- ce się was nie chwy -- ta, o -- błu -- dne po -- zo -- ry; } }

Zgińcie z oczu bogactwa, za nic złote góry, * Serce się was nie chwyta, obłudne pozory; * Nie jesteście mi łakome, Betleemską wolę słomę, * I kącik obory.

Tam szczęśliwe ubóstwo, tam nędza bogata, * Niebo z skarbów obdziera i z Bogiem się brata: * Ile Bóg jest w Sobie drogi, tyle mają te barłogi, * Ta bydlęca chata.

Słyszę miłe śpiewania, Anielskie kapele, * Komuż niebo wygrywa tak radosne trele? * Być to musi, że wesoło przy ubóstwie stawia czoło, * Bóg mój w ludzkiem ciele.

Cóżeś znalazł Jedyny Boski Synu w żłobie? * Czem Cię ziemia daruje, ulubionem Tobie? * Czego niebo nie szafuje, znalazł czem się kontentuje, * W najuboższej dobie.

Z nieba zstąpił skwapliwie dla ludzkiej zdobyczy, * Niedostatek z niedolą w zysku swoim liczy; * A na zastaw stawia Bóstwo, aby w skarbie miał ubóstwo. * Tego Sobie życzy.

Na cóż ludzie niebaczni utarczki jak w boju, * O doczesne bogactwa toczycie do znoju? * Uczy Dziecię z nieba dane, że ubóstwo szacowane, * W lepszym stawia stroju.





PIEŚŃ  198.

Zjawiło się nam dziś coś nowego, * Pokój na ten świat przynoszącego: * Który głosili i roznosili, * Anieli.

Chwała bądź Bogu na wysokości, * A ludziom pokój na tej nizkości: * Dziwna nowina, zrodziła Syna, * Marya.

Lecz to dziwniejsza, iże Dziewica, * Zrodziła Syna, a bez rodzica: * Jego powiwszy, w żłóbek włożywszy, * Całuje.

Takie radości są ogłoszone, * Ażeby światu były wiadome: * Co gdy słyszeli, wnet pobieżeli * Pasterze.

A bieżąc w drogę, pilno spieszyli, * Aż do Betleem miasta przybyli: * Tam wraz witali, dary składali, * Dzieciątku.

Oto przynosim dary dla Ciebie, * Nie gardź, lecz przyjmij wszystkich do Siebie: * Odpuść nam winy, Synu Jedyny, * Maryi.

Bogiem Cię prawym być wyznawamy, * Maryę Pannę za Matkę mamy; * Za Ojca Twego domniemanego, * Józefa.

Teraz padamy do nóżek Twoich, * Nie racz opuszczać pastuszków Swoich: * Oddajem siebie, gdy już od Ciebie * Idziemy.





PIEŚŃ  199.

Z narodzenia Pana dzień dziś wesoły, * Wyśpiewują chwałę Bogu żywioły; * Radość ludzi wszędzie słynie, * Anioł budzi przy dolinie * Pasterzów, co paśli pod borem woły.

Wypada wśród nocy ogień z obłoku, * Dumają pasterze w takim widoku: * Każdy pyta co się dzieje? * Czy nie świta? czy nie dnieje? * Skąd ta łuna bije tak miła oku?

Ale gdy Anielskie głosy słyszeli, * Zaraz do Betleem prosto bieżeli, * Tam witali w żłobie Pana, * Poklękali na kolana, * I oddali dary, co z sobą wzięli.

Potem wykrzyknęli w głos na przemiany, * Żyj, Jezu maleńki, na świat wydany: * Bądź Ci, Panie, od nas chwała, * Nieustannie wiecznie trwała; * Żyj, żyj Zbawicielu, z nieba zesłany.

Odchodzą z Betlem pełni wesela,* Że już Bóg wysłuchał próśb Izraela: * Gdy tej nocy to widzieli, * Co Prorocy widzieć chcieli, * W ciele ludzkiem Boga i Zbawiciela.

I my z pastuszkami dziś się radujmy, * Chwałę z Aniołami wraz wyśpiewujmy: * Bo ten Jezus z nieba dany, * Weźmie nas między Niebiany, * Tylko Go z całego serca miłujmy.





PIEŚŃ  200.

Z nieba wysokiego Bóg zstąpił na ziemię, * Ażeby do nieba wywiódł ludzkie plemię: * Bierze osobę Dzieciny, opłakuje ludzkie winy, * Syn Boga Jedyny.

Zniża Swój majestat Król całego świata, * Opuszcza tron nieba, a z ludźmi się brata: * Bóg Niezmierny, w ciele mały, zapomina Bóstwa chwały, * By zbawił świat cały.

Mieści się w żłobie Nieograniczony, * W pieluszki powity, na sianku złożony: * Choć Mu zimno, nie narzeka, chętnie cierpi dla człowieka, * Łez pokutnych czeka.

Więc pospiesz grzeszniku, Dziecina cię wzywa, * Łatwy masz do szopy przystęp, gdzie spoczywa: * Wszak nie grozi ani łaje, ale rączki ci podaje, * Odmień obyczaje.

Zbawienie jest twoje w ręku tej Dzieciny, * Tylko proś ze łzami, odpuści ci winy: * Wszak na rączkach ma powicie, karać nie może, bo Dziecię, * Tylko dawać życie.

Już na nóżki wstaje, pogląda na ciebie, * Rączki ci podaje, wabi cię do Siebie: * Więc przybliż się do Dzieciny, czyń za grzechy przeprosiny, * Odpuści ci winy.




PIEŚŃ  201.

Z Panny się narodził, który ten świat stworzył, * Z dawna obiecany; że miał być posłany.

Jemu Aniołowie i Archaniołowie, * Święty Mu śpiewają, Bogiem wyznawają.

My też grzeszni ludzie, wiedząc o tym cudzie, * Wesoło śpiewajmy, chwałę Jemu dajmy.




PIEŚŃ  202.

Zwiastuję wam radość niesłychanie wielką, * Że Panna się stała Świętą Rodzicielką, * Króla niebieskiego; * Chwalmyż z niebiosami * Pana Anielskiego.

Prorocy od dawna już prorokowali * Zbawiciela Pana, światu zwiastowali, * Pospiesz obiecany * Od ludu Twojego * Z dawna pożądany.

Słoneczko z gwiazdami pełne ucieszenia, * Radość swą wydaje z tego narodzenia, * I wszelkie stworzenia, * Mając już nadzieję * Swego odkupienia.

Patrzmyż na Dzieciątko, w stajni na jasełkach, * Wesołe, prześliczne, powite w pieluszkach, * Jemuż to niebieskie, * Cześć, chwałę dawają, * Wsze chóry Anielskie.

Marya Panienka, Rodzicielka czysta, * Ta nam porodziła Pana Jezu Chrysta, * On nam bramę raju * Otworzy, a da nam radość * W Swoim kraju.


Przypisy

  1. Gospoda, wyraz dawny, znaczy: Pani.
  2. Rama, było miasteczko w Ziemi św. w pokoleniu Benjamina.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Karol Miarka (syn), anonimowy.