Nadchodzi wieczór

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Heinrich Heine
Tytuł Nadchodzi wieczór
Pochodzenie Pieśni Heinego
cykl Powrót
Wydawca Gebethner i Wolff
Data wydania 1880
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Aleksander Kraushar
Tytuł orygin. Der Abend kommt gezogen
Źródło Skany na Commons
Inne Cały cykl
Pobierz jako: Pobierz Cały cykl jako ePub Pobierz Cały cykl jako PDF Pobierz Cały cykl jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
XIV.

Nadchodzi wieczór posępny,
Mgła morskie kryje zwierciadło,
Wtém — z tajemniczéj otchłani,
Białe wypływa widziadło...

Nimfa wychyla się z fali,
I siada przy mnie, u brzegu,
Widać jéj piersi śnieżyste,
Przez szatę białą ze śniegu...

Tuli mnie ona do siebie,
I sprawia ból niewymowny,
Zanadto ściskasz mnie luba,
Mówię do nimfy czarownéj...

Do piersi cisnę się twojéj,
Lecz tego prosta przyczyna,
Chcę się przy tobie rozegrzać,
Bo zimno lodem krew ścina...


Księżyc przyświéca wciąż bladziéj,
Z mglistéj obłoków przeźroczy...
Czemu twe oczy wilgotne?
Mówię do nimfy uroczej...

Nie wilgotnieją me oczy,
Jam już mokremi je miała...
Gdym wypłynęła z mórz toni,
Kropelka w oczach została...

Mewy wciąż jęczą żałośniéj...
Wiatr z toni rwie się gwałtowny...
Czemu twe serce tak bije?
Pytam się nimfy cudownéj...

Serce me bije z wzruszenia,
I czoło moje pobladło,
Gdyż cię nad siły uwielbiam,
Ty, ziemskie, drogie, widziadło!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Heinrich Heine i tłumacza: Aleksander Kraushar.