Mikołaja Machiawella Traktat o Księciu/Rozdział XXVI

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Niccolò Machiavelli
Tytuł Mikołaja Machiawella Traktat o Księciu
Data wydania 1868
Wydawnictwo Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wydania Kraków
Tłumacz Antoni Sozański
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Link do strony indeksu
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii


ROZDZIAŁ 26.

Odezwa do Włoch, aby się od cudzoziemców uwolnili.

 Zważywszy wszystko com dotąd powiedział i radząc się własnych myśli, ażali w teraźniejszych czasach może powstać nowy książe, który uzbrojony w roztropność i odwagę, przytém korzystając z położenia i ze stosunków kraju, zaprowadziłby w nim taką ustawę państwową, coby jemu sławę a szczęście dla narodu zgotowała, zdaje mi się, że nad teraźniejszą nie może się wydarzyć sposobniejsza pora. Powiedziałem, że bez egipskiej niewoli Żydów nie ujrzałby świat potęgi Mojżesza; powiedziałem także, że wielkość Cyrusa tylko w ujarzmieniu Persów przez Medów mogła się objawić, i że do unieśmiertelnienia Tezeusza rozsypka Ateńczyków niezbędnie była potrzebna. Tak samo ma się rzecz z dzisiejszemi Włochami; aby, utorować drogę dla włoskiego jeniusza, musiała Italia popaść w taką nikczemnośći[1] że niewola jej stała się gorszą od niewoli hebrejskiej, ujarzmienie większe niżeli ujarzmienie Persów, rozprószenie znaczniejsze niż rozsypka Ateńczyków; musiała, mówię, Italia aż do tego przyjść, że jest bez głowy, bez porządku, pobita, obdarta, rozszarpana, najechana i wszelkim sposobem zniszczona. Jeśli się czasem okazał mąż, o którym się można było spodziewać, że go Opatrzność na wyswobodziciela przeznaczyła, pognębił go los właśnie wtedy, gdy stanął u szczytu swych działań. Tak tedy Italia pozostaje zawsze niejako w zaumarłym stanie i oczekuje, ktoby ją z doznanych ciosów wygoił, ktoby Lombardyę od najazdów i rabunków, rzymskie prowincye i Toskanię od łupiestwa i kontrybucyi uwolnił; oczekuje tego, ktoby ją wogóle z tych wszystkich ran wyleczył, które z biegiem czasu w fistułę się zamieniły. Widzimy Italię modlącą się do Boga, aby zesłał męża, coby ją od okrucieństwa i dumy barbarzyńskich cudzoziemców wyswobodził; widzimy jak chętnie i z poświęceniem kroczyłaby za chorągwią narodową, byle tylko znalazł się chorąży i dowódzca. Atoli z niczyjego domu tak snadnie, jak z przesławnego domu Waszej książęcej Mości może powstać oczekiwany naczelnik, boć ten dom równie zamożny w cnoty jak w szczęście i doznający łaski Boga i kościoła, powinien stać się głową zbawienia dla całej włoskiej krainy, co nawet nie pociągnie za sobą wielkich trudności, jeśli tylko zbadasz zwyż przytoczone wzory działań i żywotów ludzkich. Prawda jest, że powołani bohaterowie nie są ludzie pospolici, owszem podziwienia godni; z tém wszystkiém byli ludźmi i nie mieli tyle sprzyjających okoliczności jak są teraźniejsze, ponieważ ich zamiary nie były ani sprawiedliwsze, ani lżejsze od tych, które oczekujemy od ciebie, i nie doznawali większej łaski Boga niż twoja familia. Wielka sprawiedliwość a jeszcze większa sposobność wymownie za tém przemawiają: sprawiedliwość, bo potrzebna wojna jest oraz sprawiedliwą, a oręż wtedy zwycięża, gdy nikomu tylko jemu ufamy; zaś sposobność w tych czasach tak jest wielka, iż większa być nie może, i wszelkie trudności zwalczysz, skoro powołane przezemnie przykłady weźmiesz za wzór swego postępowania. Sam Bóg przemówił nadzwyczajnemi zjawiskami: morze rozstąpiło się, chmura wskazała drogę, z deszczem spadały kamienie i manna, słowem wszystko spiknęło się na twoje wywyższenie: lecz dokończenie dzieła do ciebie należy, bo to pewna, że Bóg nic nie działa takiego, przez coby nasza wola lub ta część sławy która od nas dependuje, ograniczone były.
 Niema nic dziwnego, że żaden z wspomnionych Włochów tego nie mógł dokazać, czego się po twej dostojnej rodzinie spodziewamy; również i to zadziwiać nie powinno, że Italia po tylu rewolucyach i po tylu wojnach zdaje się, jakoby swoję waleczność straciła. Zużyły się dawne ustawy, a nowych jeszcze nie zaprowadzono, każdy zaś nowego porządku twórca przez nic innego nie nabywa tyle uroku i sławy, co przez wymyślenie nowych praw i nowych ustaw. Jeśli do tego reformy są namaszczone powagą i gruntownością niewątpliwie spotka reformatora cześć i uwielbienie, a we Włoszech dość jest przedmiotów do zreformowania. Waleczność nie będzie brakowała szeregowcom, jeżeli dowódzcy będą waleczni. Pojedynki i zwykłe bijatyki przekonują nas, że Włoch, jako człowiek, jest silnym, zręcznym i zdolnym. Zkądże pochodzi, że żołnierze włoscy nie mają tych przymiotów? Ztąd, bo nie mają dobrych dowódzców; lepsze głowy są nieposłuszne, zarozumiałość ogólna, i nie mieliśmy dotychczas męża, któryby cnotą i szczęściem jeneralne posłuszeństwo sobie zjednał. Oto istotne przyczyny, dlaczego czysto włoskie armie w długim czasie dwudziestoletnich wojen nic znacznego zdziałać nie mogły i tylko klęski poniosły pod Tarą, Aleksandryą, Kapuą, Genuą, Vailą, Bologną, Mestrą. Jeśli tedy dostojna familia twoja pragnie iść w ślady tych wybranych mężów, którzy stali się Ojcami Ojczyzny, musi się przedewszystkiem o własne postarać wojsko, ponieważ niema wierniejszego, niema bitniejszego ani lepszego żołnierza nad krajowca, i on jest kardynalnym filarem każdej wyprawy w tym stopniu, że nietylko pojedynczo wzięci są wzorowi, ale nawet w kompaniach stają się jeszcze lepszymi żołnierzami, zwłaszcza pod wodzą księcia rodaka, umiejącego ich zażyć i do boju prowadzić. Wypada ci się tedy obejrzeć za takowém wojskiem, gdyż tylko włoska waleczność obroni cię od cudzoziemców. Mimo bojaźni, którą piechota szwajcarska i hiszpańska wzniecają, nie są one bez błędów tak, że inne wojska nietylko im podołać, ale także ich zwyciężyć potrafią. Hiszpańska infanterya[2] nie wytrzymuje ataku kawaleryi, zaś Szwajcary umykają przed nacierającą piechotą, co niezawodnie doświadczenie sprawdzi i ujrzymy, że Hiszpany przed jazdą francuską pierzchną, a piechota hiszpańska Szwajcarów pobije. Wprawdzie nie mieliśmy jeszcze przykładu drugiego wypadku, ale wydarzyła się już jego próbka w bitwie pod Raweną, gdy piechota hiszpańska, zwinna i w małe puklerze uzbrojona, uderzyła na niemieckie wojsko szwajcarskiego autoramentu i rozerwała szeregi Niemców, którzy obronić się nie mogli, owszem gdyby nie jazda, do nogi byliby wyginęli. Poznawszy wady obydwóch gatunków piechoty, można łatwo wystawić nową infanteryę, coby się tak kawaleryi jak i piechocie oparła, do czego jednak nie wystarcza nowych ludzi zaciąganie, lecz zmiana musztry jest potrzebna. Te i tym podobne reformy zapewniają sławę i wielkość nowemu księciu.
 Aby po tak długiém oczekiwaniu Włochy ujrzeli swego odkupiciela, nie powinna teraźniejsza sposobność bezskutecznie przeminąć. Ja nie umiem opisać uczucia, z jakiémby go powitały wszystkie prowincye, co tyle od zaborczych napadów ucierpiały, z jaką żądzą zemsty, z jaką, wiernością niewzruszoną, pobożnością, łzami. Gdzie te wrota, któreby przed nim zamknięto? Gdzie lud lub tylko jeden człowiek, któryby mu posłuszeństwa odmówił? a ponieważ panowanie barbarzyńców wszystkim do sytu obmierzło, żadna zazdrość nie powstałaby przeciw niemu. Niechże dostojna rodzina twoja podejmie się naczelnictwa z tą odwagą i nadzieją, jakie towarzyszą sprawiedliwym przedsięwzięciom, aby pod twoim sztandarem Ojczyzna oswobodzoną została i pod twoją opieką spełniły się słowa Petrarki: Cnota pochwyci za oręż przeciw rozpasanej dzikości i walka nie będzie długo trwała, albowiem starodawne męstwo jeszcze nie wygasło w piersiach włoskich.



Przypisy[edytuj]

  1. Przypis własny Wikiźródeł Błąd w druku; powinno być – nikczemność,.
  2. Przypis własny Wikiźródeł infanteria — inaczej: piechota.