Marzenie ciekawego

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
LX
Marzenie ciekawego.

Mów, czy smak boleści ci, jako mnie jest znany?
Czyli, jak mnie, dziwakiem ogół cię nazywa?
Miałem umierać. Był to w mej duszy zmieszany
Przestrach z żądzą, jakowaś boleść osobliwa;


Męka wespół z nadzieją. — Opór był złamany. —
Im bardziej dobiegała klepsydra straszliwa,
Ból przechodził w ostrzejsze, rozkoszniejsze stany;
Serce me rwało wszelkie ze światem ogniwa. —

I byłem na kształt chciwej widowisk dzieciny,
Co — jak wszelkiej zawady — nie cierpi kurtyny...
Aż naga prawda błysła licem lodowatem;

Śmierć mię nie zadziwiła; świtania złowieszcze
Rozbłysły wkoło: „Jakto? więc już koniec na tem?“
Kurtyna podniesiona — ja — czekałem jeszcze...







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie tłumacza: Zofia Trzeszczkowska.