Kronika Jana z Czarnkowa/O rzezi, sprawionej przez książąt litewskich pomiędzy sobą

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan z Czarnkowa
Tytuł Kronika Jana z Czarnkowa
Podtytuł archidyakona gnieźnieńskiego podkanclerzego królestwa polskiego (1370-1384).
Data wydania 1905
Wydawnictwo E. Wende i Sp.
Drukarz Jan Cotty
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Józef Żerbiłło
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron

59. O rzezi, sprawionej przez książąt litewskich pomiędzy sobą[1].

Tegoż roku, t. j. 1382-go, Jagiełło, syn Olgierda, wielki książę litewski, — który z górą rok temu był razem z matką swoją przez stryja Kiejstuta schwytany i w pewnym zamku na Białej Rusi, zwanym Połock, w więzach trzymany, — uszedł około Zielonych Świątek[2] z niewoli i przy pomocy panów litewskich opanował zamek, zwany Wilno, poczem zaraz posłał do Winrycha, mistrza zakonu niemieckiego w Prusiech, prosząc go o pomoc przeciwko swemu stryjowi. Mistrz przysłał niezwłocznie wojsko i razem z tym księciem litewskim obległ główny zamek, zwany Troki, gdzie przechowywał się cały skarb Kiejstuta i wszystkie widome znaki jego sławy[3]. Przerażeni Troczanie poddali im zamek; ci zaś kazali go spalić, zabrawszy cały skarb i wszystkie sprzęty, a nie straciwszy ani jednego ze swoich ludzi. Po ich ustąpieniu, książę Kiejstut zebrał wojsko i obległ Wilno, chcąc zdobyć zamek; lecz gdy Skierdejko, brat wspomnianego wielkiego księcia Jagiełły, ze swojem, acz nielicznem, wojskiem przybliżył się do wojska Kiejstuta, ten, ujrzawszy podniesioną jego chorągiew, rzucił się zaraz do ucieczki. Goniąc uciekające wojsko Kiejstutowe, Skierdejko takie mnóstwo ludzi jego położył na miejscu, że, jak powiadają, nigdy jeszcze w narodzie litewskim podobnej rzezi nie było. Kiejstut zbiegł do jakiegoś grodu, lecz synowiec jego, wielki książę, gród ten zdobył i zakuł Kiejstuta razem z jego synem w kajdany; w tem więzieniu po niejakim czasie Kiejstut sam się, jak powiadają, udusił. Tym sposobem sława jego i cała dzielność, z którą się tak okrutnie przeciwko chrześcianom srożył, została naraz obrócona w niwecz, za sprawą pychy, przez którą, wyzuwszy synowca, zagarnął sobie nie należące do niego księstwo litewskie. A cała sława domu jego i synów w popiół się rozwiała, bo tylko dwóch z nich ocalało, którzy zbiegli z niewoli do książąt mazowieckich, a z tych jeden, imieniem Witold, przyjął chrzest święty i otrzymał imię Konrada[4]. Od tych książąt Mazowieckich, mianowicie od Janusza, który siostrę jego rodzoną miał za żonę, tudzież od brata jego, Ziemowita[5], otrzymał on w posiadanie pewien zamek i niektóre wsie; lecz zarazem ciż książęta mazowieccy, powziąwszy wiadomość o domowych wojnach Litwinów, wkroczyli do ziemi ruskiej i opanowali zamki Drohiczyn i Mielnik, a zagarnąwszy wielką zdobycz tam i w okolicach zamku Brześcia, szczęśliwie do domu powrócili.


Przypisy

  1. Długosz 377, 384.
  2. Około 25 maja 1382 r.
  3. omnis gloriae ejus apparatus.
  4. W historyi znane jest inne imię chrzestne Witolda, mianowicie Aleksander.
  5. Janusz i Ziemowit byli synami Ziemowita Starszego, a braćmi Henryka, biskupa płockiego. Janusz był ożeniony z Anną Danutą, córką Kiejstuta, a więc siostrą Witolda.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jan z Czarnkowa i tłumacza: Józef Żerbiłło.