Grotą po morzu lodowem pod M. Blanc

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ernest Buława
Tytuł Grotą po morzu lodowem pod M. Blanc
Pochodzenie Szkice helweckie i Talia
Data wydania 1868
Wydawnictwo Księgarnia Pawła Rhode
Drukarz A. Th. Engelhardt
Miejsce wyd. Lipsk
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
Grota na morzu lodowem[1]

pod Mont Blanc


Zda mi się, że świat Styngsu niemy i ździczały
Wiodą mnie białe duchy tymi chodnikami…
O morze lodów, czyś ty jest ludzkości łzami,
Co zmarznięte, stopniami do nieba zostały?
Czy nie dosyć miłości w was było, że śmiały
Pochód wasz zmarzły wraca na ziemi wygnanie?
Korytarz kuty w lodzie ciemnieje stopniami,
Tchnienia zmrożone parą u sklepień skonały,
I opadły łzą zimną, jak pożałowanie
Ludzkie –
                  Od świata jeszcze dolatują głosy,
W dali zdrój gleczerowy, i szumi w niebiosy
Prastary chór modrzewi, i grzmot brył lodowych
Słychać, gdy oberwane spadają w głębinie.
A w grocie drżące po szczelinach gleczerowych

Łamie się światło, barwą czarowną ginie
Błękit, co nie z tej ziemi, bardziej tajemniczy
Niż w grocie Capri, jasny jako pustelniczy
Duch, kiedy rzuca ciało o chwili skonania,
Niebo się źrenicom powoli rozsłania….
I już ściemniał korytarz, krople podzwaniają,
U sklepień błyska lampa, jak gwiazda nadziei;
Ale raptem się ściany lodu rozszerzają,
Znowu jasno — i jaśniej śród bliskich kolei,
Aż się grota rozwarła w wielki łuk, jak brama
Cudów, i cudne Alpów wstaje panorama;
I zdroje, lasy znowu wracają szumiące,
A ponad nimi cicho w głąb się stacza słońce. [2]

1865.

Przypisy

  1. Mer de glace – Grota wykuta w lodach
  2. Szkice helweckie wyszły pierwotnie w „Dzienniku Literackim“ lwowskim.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Tarnowski.