Cztery lata zawszem pasał (1904)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Cztery lata zawszem pasał
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karola Miarki
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały dział I
Pobierz jako: Pobierz Cały dział I jako ePub Pobierz Cały dział I jako PDF Pobierz Cały dział I jako MOBI
Indeks stron
KOLĘDA  30.

\paper { #(set-paper-size "a4")
 oddHeaderMarkup = \evenHeaderMarkup }
\header { tagline = ##f }
\version "2.18.2"
\score {
\midi {  }
\layout { line-width = #180
indent = 0\cm}
\new Staff { \clef "violin" \key d \minor \time 3/4 \autoBeamOff \relative g' { g8 a c4 c | c8 c a4 f | bes8 d f4 e8([d]) | c4 r r | bes8 d f4 e8[d] | c4 r r \bar ".|:" \repeat volta 2 { bes8 bes d4 bes | a8 a c4 a | } \alternative { { g8 a bes4 d | bes r r \bar ":|." } { g8 a bes4 e, | f r r \bar "|." } } } }
  \addlyrics { \small Czte -- ry la -- ta zaw -- szem pa -- sał W_tej tu do -- li -- nie W_tej tu do -- li -- nie Ja -- ko ży -- wot nie -- sły -- sza -- łem o tej no -- wi -- nie o tej no -- wi -- nie. } }

Cztery lata zawszem pasał W tej tu dolinie W tej tu dolinie * Jako żywot niesłyszałem o tej nowinie o tej nowinie.

By Synaczka Panieneczka miała porodzić, * By panieństwo z macierzeństwem miało się zgodzić.

A tu wczoraj kompanija tak se mówiła: * Że Panna Syna na sianku w żłobie powiła.

Potwierdzają tę nowinę i Aniołowie, * Wyśpiewują dziś Gloria wdzięczni posłowie.

Chwała Bogu nieskończona na wysokości, * Za te miłe charaktery z swojej litości,

W Nazareńskiej oraz Czystej, ślicznej Panience, * W gwiazdolitej dziś słonecznej jasnej stajence.

Pójdźmy widzieć wielki widok nie dyskurując, * Eazem bracia do Betleem w skok poskakując:

Witać Pannę oraz Matkę Boga Człowieka, * Bo nas pewnie tam niebieska zapłata czeka.

Z czemże się tam pokażemy my pastuszęta, * Gdy nie mamy nic godnego my niebożęta.

Torby próżne, w nich ni sera nie masz, ni chleba, * Dla Panięcia zesłanego nam wszystkim z nieba.

Weźmy z sobą z trzody naszej choć po baranie, * Przyjmie od nas malusieńkie to śliczne Panie.

Wreszcie i serca naszego Mu nie żałujmy, * Niem Panicza po kolędzie dziś udar ujmy.

Witaj Panie i Hetmanie, nasz dar nad dary, * Oto od nas wszystkich przyjmij serca ofiary.

Jeżeli chcesz i tłustego tego barana, * Niechaj będzie serce nasze wdzięczne dla Pana.
Czołem bijem przy daninie Tobie Paniczu, * Pieluszkami skrępowany nieba Dziedzicu.

Niech Ci będzie wieczna chwała od kompanii * Całej naszej, Józefowi także Maryi.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: anonimowy, Karol Miarka (syn).