Cud się zjawił, Bóg się wsławił

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Cud się zjawił, Bóg się wsławił
Pochodzenie Kantyczki. Kolędy i pastorałki w czasie Świąt Bożego Narodzenia po domach śpiewane z dodatkiem pieśni przygodnych w ciągu roku używanych
Redaktor Karol Miarka
Data wydania 1904
Wydawnictwo Karola Miarki
Miejsce wyd. Mikołów — Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały dział I
Pobierz jako: Pobierz Cały dział I jako ePub Pobierz Cały dział I jako PDF Pobierz Cały dział I jako MOBI
Indeks stron
KOLĘDA  29.

Cud się zjawił, Bóg się wsławił w Judzkiej krainie; * W jednem słowie któż opowie? dziś na dolinie; * Hej w pustej stajence.

Pan nad pany dziś z ziemiany * Przez dzieciństwo w pobratymstwo * Skolligowany.

Panna rodzi, w wieńcu chodzi; — cuda wcielone * W Człowieczeństwie i w Panieństwie — dziś utajone, * O dziwne zrządzenie!

Wszech rzeczy Stworzyciel i świata Zbawiciel * W śród niewymownej radości pomiędzy nami tu gości; * Stąd okrzyki wesela.

Wstyd rumieńcem Oblubieńca Cnego pokrywa, * Że Bóg zstępuje i ciało przyjmuje; — Pociecha żywa * W żłobie spoczywa.

Cud miłości! bo Dziecka kości ubóstwione, * Acz świat nie poznaje ani wyznaje, * Że z Panny zrodzone.

Dziecię płacze, Matka skacze, Józef się śmieje; * Bóg się w czasie mlekiem pasie; — Cóż się to dzieje? * Hej pociechy wiele.

Cherubiny, Serafiny i Wy wszystkie Niebiany! * Onej słodyczy, któryż z was nie życzy * Choć kroplę skosztować.

Któryż z Was szczęśliwe Duchy, widząc dziś owe pociechy * Świata krwią Jezusową odkupionego i z niewoli czarta wyzwolonego, * Nie przyzna nam słuszności?

O tak! Wy ogłosiliście, Wy to nam oznajmiliście, * Że ów ubogi a przecież drogi — Nazaretański Kwiatek dla nas dziatek * Już rozkwitł na ziemi.

Drżysz na sianku mój Kochanku — pieści Staruszek, * Panna ściele sianka wiele — zamiast poduszek; * A w górze śpiewanie.

Rączki wznosi i grac prosi; mruga oczkiem, rzuca boczkiem, * Jezus Dziecina: że błoga nowina a szczęśliwa godzina ... * Ewy plemię zbawiła.

Przed Jezuskiem osieł z wołkiem — nizko klękają, * Bo z natury kreatury Pana poznają; * Bierz przykład człecze.

One pilnie nadskakują, niczego Mu nie żałują; * Czczą majestat Jego w żłobie, choć w podłej ludzkiej osobie... * Uniż się pyszny świecie.

Pastuszęta niebożęta ze snu się porwali; * Słysząc głosy pod niebiosy, z biedą powstali... * I do szopy biegali.

Cud zastawszy, przywitawszy, na co ich stanie, * Dają dary na ofiary, i przyjm je od nas Panie... * A okaż Swe zmiłowanie.

Piotr najstarszy, łzy otarłszy, — i śpiewa wesoło: * Iż nam radzi, nie zawadzi -— obrócić się wkoło..., * I ucieszyć Pana.

Kuba z Stachem, — Bartos z Wachem * Strójcie dutki, — niech Malutki Wyskoczy Sobie.

Ty zaś Jonecku — bez frasunecku * Zechciej orędować, — A pochwał nie żałować, * Temu Paniątecku.

Nas Kochanecku! — ślicny Synacku! * Tyś z Matuchny ubozuchny, — Z Ojca Nieskońcony i Nieogarniony, * Prawy Bóg-Człowiek.

Ja owiecka błędna; — Alem w siłach biedna, * Już wyrzekam się świata — I przeklętego kata;... * Tobie chcę służyć.

Do Twych nóżek padamy i o łaskę błagamy: * Nie wypuścis nas z opieki, Aż wprowadzis na wieki * Do pałaców niebieskich.

Maryo Niepokalana! — Matko od wieków wybrana! * Przez wzgląd na Ubogiego w żłobie, Pociągnij mą dusę ku Sobie * Do raju wiecnego.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Karol Miarka (syn), anonimowy.