Biblia Wujka (1923)/Treny (całość)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Biblia, to jest księgi Starego i Nowego Testamentu
Wydawca Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne
Data powstania 1599
Data wydania 1923
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Jakub Wujek
Indeks stron

THRENY JEREMIASZOWE.

Poniżej znajdują się Treny w całości. Jeżeli chcesz skorzystać z tekstu podzielonego na rozdziały, przejdź tutaj.



I stało się potem, jako w niewolą przyszedł Izrael, i Jeruzalem spustoszało, siedział Jeremiasz płacząc, i lamentował tem narzekaniem nad Jeruzalem, a gorzkiem sercem wzdychając i łkając mówił.


ROZDZIAŁ I.

ALEPH. Jako siedzi samo miasto pełne ludu! stało się jako wdowa pani narodów, księżna powiatów stała się hołdowną.

BETH. Płacząc płakało w nocy, a łzy jego na czeluściach jego: niemasz, ktoby je cieszył ze wszech miłośników jego, wszyscy przyjaciele jego wzgardzili je i stali się mu nieprzyjaciółmi. [1]

GIMEL. Przeniósł się Judas prze trapienie i prze mnóstwo niewoli, mieszkał między narody, ani nalazł odpoczynienia, wszyscy goniący go poimali go w cieśni.

DALETH. Drogi Syon płaczą, że niemasz, ktoby szedł na święto uroczyste: wszystkie bramy jego pokażone: kapłani jego wzdychający, panny jego znędzone, a sama gorzkością ściśniona.

HE. Stali się przeciwnicy jego głową, nieprzyjaciele jego zbogaceni są; bo Pan mówił nań dla mnóstwa nieprawości jéj: dziatki jéj zaprowadzone w niewolą przed obliczem trapiącego.

VAU. I odstąpiła od córki Syońskiéj wszystka ozdoba jéj, stały się książęta jéj jako barani nie najdujący paszy, i poszli bez siły przed obliczem goniącego.

ZAJIN. Wspomniało Jeruzalem na dni utrapienia swego i na przestępstwa wszego kochania swego, które miało odedni dawnych, gdy upadł lud jego od ręki nieprzyjacielskiéj, a nie było pomocnika: widzieli je nieprzyjaciele, a naśmiewali się z szabatów jego.

CHETH. Grzech zgrzeszyło Jeruzalem, dlatego się niestateczne stało: wszyscy, którzy je czcili, wzgardzili je; bo widzieli zelżywość jego, samo téż wzdychając obróciło się nazad.

TETH. Plugastwa jego na nogach jego, a nie pomniało na swój koniec: złożone jest bardzo, nie mając pocieszyciela. Obacz, Panie! utrapienie moje; bo się podniósł nieprzyjaciel.

10 JOD. Rękę swoje ściągnął nieprzyjaciel na wszystkie kochania jego; bo widziało pogany, że weszli do świątnice jego, którym zakazałeś był, żeby nie wchodzili do kościoła twego.

11 KAPH. Wszystek lud jego wzdychający i szukający chleba, wydali wszystkie drogie rzeczy za jadło, na posilenie dusze. Wejrzyj, Panie! a obacz, żem się stało podłem.

12 LAMED. O wy wszyscy, którzy idziecie przez drogę, obaczcie a przypatrzcie się, jeźli jest boleść jako boleść moja; bo mię jako winnicę zebrał, jako mówił Pan, w dzień gniewu zapalczywości swojéj.

13 MEM. Z wysoka puścił ogień na kości moje i wyćwiczył mię: zastawił sieć na nogi moje, obrócił mię nawstecz, położył mię spustoszoną przez wszystek dzień żałością utrapioną.

14 NUN. Ocknęło się jarzmo nieprawości moich w ręce jego, splotły się i włożone są na szyję moje, zemdlała siła moja. Podał mię Pan w rękę, z któréj nie będę mogło powstać.

15 SAMECH. Pobrał wszystkie wielmożne Pan z pośrodku mnie, przyzwał przeciwko mnie czas, aby potarł wybrane moje: prasę deptał Pan pannie, córce Judzkiéj.

16 AJIN. Przetóż ja płacząc, a oko moje spuszczając wody; bo się oddalił odemnie pocieszyciel, nawracający duszę moję: stali się synowie moi straconymi; bo przemógł nieprzyjaciel. [2]

17 PE. Rozciągnęło Syon ręce swe, niemasz, ktoby je cieszył: rozkazał Pan przeciw Jakóbowi około niego nieprzyjaciołom jego: stało się Jeruzalem jako splugawiona miesiącami między nimi.

18 CADE. Sprawiedliwy jest Pan; bom usta jego do gniewu przywiodło. Słuchajcie, proszę, wszyscy narodowie, a obaczcie boleść moją: panny moje i młodzieńcy moi poszli w niewolą.

19 KOPH. Wołałom przyjaciół moich, oni mię zdradzili, kapłani moi i starcy moi w mieście zginęli; bo szukali jadła sobie, aby posilili dusze swoje.

20 RESZ. Obacz, Panie! żem uciśniona, wzruszył się brzuch mój, przewróciło się serce moje we mnie samym; bom gorzkości jest pełna: na dworze miecz zabija, a doma śmierć takaż jest.

21 SZYN. Usłyszeli, że ja wzdycham, a niemasz, ktoby mię pocieszył: wszyscy nieprzyjaciele moi usłyszeli złe moje, weselili się, żeś ty uczynił: przywiodłeś dzień pociechy, a będą mnie podobni.

22 TAU. Niech wnidzie wszystko ich złe przed cię, a zbierz je jakoś mnie zebrał dla wszech nieprawości moich; bo mnogie wzdychania moje, i serce moje smętne.


ROZDZIAŁ II.

ALEPH. Jako okrył mrokiem zapalczywości swéj Pan córkę Syon, zrzucił z nieba na ziemię sławną Izrael, a nie wspomniał nad podnóżek nóg swoich w dzień zapalczywości swojéj.

BETH. Zrzucił Pan, a nie zfolgował, wszystko piękne Jakóbowe, zepsował w zapalczywości swéj zamki córki Judzkiéj i obalił na ziemię, splugawił królestwo i książęta jéj.

GIMEL. Złamał w gniewie zapalczywości swéj każdy róg Izraelów, odwrócił nazad prawicę swoję od oblicza nieprzyjaciela i zapalił w Jakóbie jako ogień płomienia pożerającego wokoło.

DALETH. Wyciągnął łuk swój jako nieprzyjaciel, zmocnił prawicę swą jako sprzeciwnik i pobił wszystko, co było pięknego na wejrzenie w namiecie córki Syon, wylał jako ogień rozgniewanie swoje.

HE. Stał się Pan jako nieprzyjaciel, zrzucił Izraela, zrzucił wszystkie mury, rozwalił zamki jego i namnożył u córki Judzkiéj uniżonego i uniżoną.

VAU. I rozwalił jako ogród namiot swój, skaził przybytek swój, przywiódł w zapamiętanie Pan na Syon uroczyste święto i szabat, i na pośmiech i na rozgniewanie zapalczywości swéj króla i kapłana.

ZAJIN. Odrzucił Pan ołtarz swój, przeklnął świątnicę swoję, podał w ręce nieprzyjacielskie mury wież jego: wołali w domu Pańskim jako w dzień uroczysty.

CHETH. Umyślił Pan rozwalić mur córki Syon, wyciągnął sznur swój, i nie odwrócił ręki swéj od gubienia: i płakało przedmurze, i mur spółem rozwalon jest.

TETH. Zapadły w ziemię bramy jego, zatracił i połamał zowory jego i króla jego i książęta jego między pogany: niemasz zakonu, a prorocy jego nie naleźli widzenia od Pana.

10 JOD. Siedli na ziemi, umilkli starcy córki Syon, posypali popiołem głowy swe, przepasali się włosienicami, zwiesiły do ziemie głowy swe panny Jeruzalem.

11 KAPH. Ustały od płaczu oczy moje, strwożyły się wnętrza moje, wylała się na ziemię wątroba moja dla starcia córki ludu mego, gdy wstawiało dziecię i ssący na ulicach miasta.

12 LAMED. Matkom swym mówiły: Gdzie jest pszenica i wino? gdy mdleli jako zranieni na ulicach miejskich, gdy wypuszczały dusze swe na łonie matek swych.

13 MEM. Komu cię przyrównam? albo komu cię przypodobam, córko Jerozolimska? z kim cię porównam i pocieszę cię, panno, córko Syon? bo wielkie jest jako morze skruszenie twoje, któż cię zleczy?

14 NUN. Prorocy twoi widzieli tobie fałsz i głupstwo, a nie odkrywali nieprawości twojéj, aby cię do pokuty[3] przywiedli: lecz upatrowali tobie proroctwa fałszywe i wygnania.

15 SAMECH. Klaskali nad tobą rękoma wszyscy mijający drogą, świstali i chwiali głową swoją nad córką Jerozolimską, mówiąc: I onóż to jest miasto doskonałéj piękności, wesele wszystkiéj ziemie?

16 PE. Otworzyli na cię usta swe wszyscy nieprzyjaciele twoi, świstali i zgrzytali zęboma i mówili: Pożremy, oto jest ten dzień, któregośmy czekali, naleźliśmy i ujrzeliśmy.

17 AJIN. Uczynił Pan, co był umyślił, spełnił mowę swą, którą był rozkazał ode dni dawnych: zepsował a nie zfolgował i uweselił nad tobą nieprzyjaciela i wywyższył róg sprzeciwników twoich. [4]

18 CADE. Wołało serce ich do Pana na murzech córki Syon: Wypuść jako potok łzy we dnie i w nocy, nie dawaj odpoczynienia sobie, a niech się nie uspokaja źrenica oka twego. [5]

19 KOPH. Wstań, chwal w nocy na początku straży, wylij jako wodę serce twe przed obliczem Pańskiem, podnieś ku niemu ręce twoje dla dusze dziatek twych, które omdlały od głodu na rogu wszech ulic.

20 RESZ. Wejrzyj, Panie! a obacz, kogoś tak obrał jako winnice? a więc będą jeść niewiasty płód swój, dzieci małe na piędzi? a więc ma być zabit w świątyni Pańskiéj kapłan i prorok?

21 SZYN. Leżeli na ziemi na ulicy dziecię i starzec, panny moje i młodzieńcy moi polegli od miecza, pobiłeś w dzień zapalczywości twojéj, pomordowałeś a nie zmiłowałeś się.

22 TAU. Przyzwałeś jako na dzień uroczysty, którzyby mię straszyli zewsząd, a nie było w dzień zapalczywości Pańskiéj, ktoby uszedł a został: którem ja wychowała i wyżywiła, nieprzyjaciel mój wyniszczył je.


ROZDZIAŁ III.

ALEPH. Jam mąż widzący ubóstwo moje w rózdze zagniewania jego.

Aleph. Zaprowadził mię i zawiódł do ciemności, a nie do światłości.

Aleph. Tylko się na mię obrócił, i obraca rękę swą przez wszystek dzień.

BETH. Starą uczynił skórę moję i ciało moje, połamał kości moje.

Beth. Obudował około mnie, i ogarnął mię żółcią i pracą.

Beth. W ciemnościach posadził mię, jako umarłe wieczne.

GIMEL. Obudował przeciwko mnie, żebych nie wyszedł, obciążył okowy moje.

Gimel. Ale i gdy wołać będę i prosić, odrzuci modlitwę moję.

Gimel. Zagrodził drogi moje kamieniem kwadratowym, ścieżki moje wywrócił.

10 DALETH. Stał mi się niedźwiedziem zasadzonym, lwem na skrytych miejscach.

11 Daleth. Ścieżki moje wywrócił i połamał mię, uczynił mię spustoszoną.

12 Daleth. Wyciągnął łuk swój i postawił mię jako cel strzale.

13 HE. Wystrzelił w nerki moje, córki sajdaka swego.

14 He. Stałem się naśmiewiskiem wszystkiemu ludowi memu, pieśnią ich przez wszystek dzień.

15 He. Napełnił mię gorzkościami, opoił mię piołunem.

16 VAU. I połamał do jednego zęby moje, nakarmił mię popiołem.

17 Vau. I odepchniona jest od pokoju dusza moja, zapomniałem dobra.

18 Vau. I rzekłem: Zginął koniec mój i nadzieja moja od Pana.

19 ZAJIN, Wspomnij na ubóstwo i na przestępstwa moje, na piołun i na żółć.

20 Zajin. Pamięcią pomnieć będę, i uschnie we mnie dusza moja.

21 Zajin. To wspominając w sercu mojem, dlatego nadzieję mieć będę.

22 CHETH. Miłosierdzia Pańskie, żeśmy nie zniszczeli; bo nie ustały litości jego.

23 Cheth. Nowe rano, wielka jest wiara twoja.

24 Cheth. Działem moim Pan, rzekła dusza moja, dlatego nań czekać będę.

25 TETH. Dobry jest Pan nadzieję mającym w nim, duszy szukającéj go.

26 Teth. Dobrze jest czekać z milczeniem zbawienia Bożego.

27 Teth. Dobrze jest mężowi, gdy nosi jarzmo od młodości swojéj.

28 JOD. Siędzie sam a milczeć będzie; bo poniósł na sobie.

29 Jod. Położy w prochu usta swe, owaby była nadzieja.

30 Jod. Nadstawi bijącemu go czeluści, nasycon będzie urągania.

31 KAPH. Bo nie odrzuci Pan na wieki.

32 Kaph. Bo jeźli odrzucił, i zmiłuje się według mnóstwa miłosierdzia swego.

33 Kaph. Bo nie uniżył z serca swego i odrzucił syny człowiecze.

34 LAMED. Aby ztarł pod nogami swemi wszystkie więźnie ziemskie:

35 Lamed. Aby nachylił sądu męża przed obliczem Najwyższego:

36 Lamed. Aby wywrócił człowieka w sądzie jego, Pan nie wiedział.

37 MEM. Któż to jest, który rzekł, aby się stało, gdy Pan nie rozkazał? [6]

38 Mem. Z ust Najwyższego nie wynidą ani złe ani dobre?

39 Mem. Cóż szemrał człowiek żywy, mąż za grzechy swoje?

40 NUN. Dowiadujmy się dróg naszych, a szukajmy i nawróćmy się do Pana.

41 Nun. Podnieśmy serca nasze z rękoma do Pana w niebo.

42 Nun. Myśmy nieprawie czynili i ku gniewuśmy pobudzali: przetoś ty nieuproszony.

43 SAMECH. Nakryłeś w zapalczywości i ubiłeś nas, pobiłeś, a nie zfolgowałeś.

44 Samech. Zastawiłeś się obłokiem, aby nie przeszła modlitwa.

45 Samech. Wykorzenieniem i odrzuceniem uczyniłeś mię w pośrodku narodów.

46 PE. Otworzyli na nas usta swe wszyscy nieprzyjaciele.

47 Pe. Strachem i sidłem stało się nam proroctwo i skruszeniem.

48 Pe. Rozdziały wód wypuściło oko moje nad ztarciem córki ludu mego.

49 AJIN. Oko moje utrapione jest a nie umilkło, przeto że niemasz odpoczynienia:

50 Ajin. Ażby pojrzał a ujrzał Pan z nieba.

51 Ajin. Oko moje złupiło duszę moję dla wszystkich córek miasta mego.

52 CADE. Łowem ułowili mię jako ptaka nieprzyjaciele moi darmo.

53 Cade. Wpadł w dół żywot mój, i przyłożyli mię kamieniem.

54 Cade. Zabrały wody nad głową moją, rzekłem. Zginąłem.

55 KOPH. Wzywałem imienia twego, Panie! z dołu ostatniego.

56 Koph. Głos mój usłyszałeś: nie odwracaj ucha twego od wzdychania i od wołania mego.

57 Koph. Przybliżyłeś się w dzień, kiedym cię wzywał, rzekłeś: Nie bój się.

58 RESZ, Osądziłeś, Panie! sprawę duszy mojéj, odkupicielu żywota mego.

59 Resz. Widziałeś, Panie! nieprawość ich przeciwko mnie, osądź sąd mój.

60 Resz. Widziałeś wszystkę zapalczywość i wszystkie myśli ich przeciwko mnie.

61 SZYN. Usłyszałeś urąganie ich, Panie! wszystkie myśli ich przeciwko mnie:

62 Szyn. Wargi powstawających na mię i świegotania ich przeciw mnie wszystek dzień.

63 Szyn. Siadanie ich i wstawanie ich obejrzyj: jamci jest pieśnią ich.

64 TAU. Oddasz im zapłatę, Panie! według uczynków rąk ich.

65 Tau. Dasz im tarczą serca pracą twoję.

66 Tau. Gonić będziesz w zapalczywości, a skruszysz je pod niebem, Panie!


ROZDZIAŁ IV.

ALEPH. Jako pośniedziało złoto, zmieniła się barwa najlepsza, rozmiotano kamienie świątynie po rogach wszech ulic!

BETH. Synowie Syońscy szlachetni i ubrani w przedniejsze złoto: jako poczytani są za naczynie skorupiane, za robotę rąk garncarzowych!

GIMEL. Lecz i jędze odkryły piersi, karmiły szczenięta swe: córka ludu mego okrutna, jako struś na puszczy.

DALETH. Przysechł język ssącego do podniebienia jego dla upragnienia, dzieci prosiły chleba: a nie było, ktoby im ułamał.

HE. Którzy jadali rozkosznie, poginęli po drogach, którzy się wychowali w szarłacie, obłapiali łajna.

VAU. I stała się większa nieprawość córki ludu mego, niźli grzech Sodomy, która wywrócona jest w okamgnieniu, a nie wzięły jéj ręce. [7]

ZAJIN. Bielsi nad śnieg Nazarejczykowie jéj, jaśniejsi nad mleko, rumieńsi niźli stare kości słoniowe, piękniejsi niźli szafir.

CHETH. Zczerniało nad węgle oblicze ich, i nie poznano ich na ulicach, przyschła skóra ich do kości, wyschła i stała się jako drewno.

TETH. Lepiéj było pobitym od miecza, niźli pozabijanym od głodu; bo ci wywiedli strawieni dla niepłodności ziemie.

10 JOD. Ręce niewiast litościwych warzyły dzieci swe, były im pokarmem w skruszeniu córki ludu mego.

11 KAPH. Wykonał Pan popędliwość swoję, wylał gniew zapalczywości swéj i zapalił ogień na Syon i pożarł fundamenty jéj.

12 LAMED. Nie wierzyli królowie ziemscy i wszyscy obywatele świata, że był miał wniść nieprzyjaciel i sprzeciwnik przez bramy Jeruzalem.

13 MEM. Dla grzechów proroków jego i dla nieprawości kapłanów jego, którzy wylewali w pośrodku jego krew sprawiedliwych.

14 NUN. Błądzili ślepi po ulicach, pomazali się krwią, a gdy nie mogli, trzymali się za szaty swoje.

15 SAMECH. Odstąpcie nieczystości! wołali na nie: ustępujcie, idźcie precz, nie dotykajcie się; bo się swarzyli i wzruszeni mówili między narody: Nie przyjdą więcéj mieszkać między nimi.

16 PE. Oblicze Pańskie oddzieliło je, nie przyda, aby wejrzał na nie, oblicza kapłanów nie wstydzili się, ani się zlitowali nad starymi.

17 AJIN. Gdyśmy jeszcze stali, ustały oczy nasze na pomoc naszę próżną, gdyśmy się oglądali pilnie na naród, który zbawić nie mógł.

18 CADE. Ślizały się nogi nasze po drodze ulic naszych, przybliżył się koniec nasz, wypełniły się dni nasze; bo przyszedł koniec nasz.

19 KOPH. Prędszy byli goniący nas, niż orłowie powietrzni: po górach gonili nas, w puszczy zasadkę czynili na nas.

20 RESZ. Duch ust naszych, Chrystus Pan, poiman jest w grzechach naszych, któremuśmy mówili: W cieniu twoim żyć będziem między narody.

21 SZYN. Raduj się a wesel się, córko Edom! która mieszkasz w ziemi Hus: do ciebie téż przyjdzie kielich, upijesz się i obnażona będziesz.

22 TAU. Skończyła się nieprawość twoja, córko Syon! nie przyda więcéj, aby cię zaprowadził: nawiedził nieprawość twoję, córko Edom! odkrył grzechy twoje.


MODLITWA JEREMIASZA
PROROKA.

ROZDZIAŁ V.

Wspomnij Panie! co się nam przydało, wejrzyj a obacz zelżywość naszę.

Dziedzictwo nasze obróciło się do cudzych, domy nasze do obcych.

Sierotami zostaliśmy bez ojca, matki nasze jako wdowy.

Wodę nasze piliśmy za pieniądze, drwa nasze za pieniądze kupowaliśmy.

Za szyje nasze gnano nas, spracowanym nie dano odpoczynku.

Egiptowi daliśmy rękę i Assyryanom, żebyśmy się najedli chleba.

Ojcowie nasi zgrzeszyli, a niemasz ich, a myśmy nieprawości ich nosili.

Niewolnicy panowali nad nami, nie był, ktoby z rąk ich wykupił.

W duszach naszych przynosiliśmy sobie chleba przed mieczem w puszczy.

10 Skóra nasza jako piec wygorzała od gwałtu głodu.

11 Niewiasty na Syon poniżyli, i panny w mieściech Judzkich.

12 Książęta ręką są powieszane, nie wstydzili się oblicza starców.

13 Młodzieńców na psotę używali, a pacholęta pode drwy legli.

14 Starcy z bram ustali, młodzieńcy z tańca śpiewających.

15 Ustało wesele serca naszego, odmienił się w żałobę taniec nasz.

16 Spadł wieniec głowy naszéj, biada nam, żeśmy zgrzeszyli!

17 Dlatego stało się smętne serce nasze, dlatego zaćmiły się oczy nasze.

18 Dla góry Syon, że zginęła, liszki chodziły po niéj.

19 A ty Panie! na wieki trwać będziesz, stolica twoja do narodu i narodu.

20 Czemu nas na wieki zapominasz? opuszczasz nas na długość dni?

21 Nawróć nas, Panie! ku sobie, a nawrócimy się, odnów dni nasze jako z pierwu.

22 Ale odrzucając odrzuciłeś nas, rozgniewałeś się na nas bardzo.



Przypisy