Antologja literatury francuskiej/Stendhal

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Tadeusz Boy-Żeleński
Tytuł Stendhal
Pochodzenie Antologja literatury francuskiej
Data wydania 1922
Wydawnictwo Krakowska Spółka Wydawnicza
Drukarz Drukarnia Ludowa w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały tekst
Całość jako: Pobierz cały tekst jako ePub Pobierz cały tekst jako PDF Pobierz cały tekst jako MOBI
Indeks stron
STENDHAL.

Henryk Beyle (Stendhal), urodzony w Grenobli w r. 1783, z rodziny zamożnych mieszczan przywiązanych do prawej dynastji, wyniósł już z dzieciństwa, naprzekór otoczeniu, sympatje republikańskie, które później przerodziły się w entuzyazm dla wschodzącej gwiazdy Bonapartego. Przebywa, jako młody podporucznik, kampanję włoską; niebawem rzuca wojsko aby się poświęcić literaturze; po kilku latach, znów wstępuje do służby jako intendent armji, i pozostaje w niej aż do smutnego powrotu z pod Moskwy. Odwrót ten wyczerpał na razie entuzjazm napoleoński Beyle’a: lata najcięższych prób Cesarza — 1813, 1814 i 1815 — nie zdołały wyrwać Stendhala z ukochanego Medjolanu, gdzie żyje myślą, muzyką i miłością. Z czasem, kult ten napoleoński — już po upadku Cesarstwa — odżyje w Stendhalu i uczyni zeń najwybitniejszego w literaturze francuskiej przedstawiciela bonapartyzmu. Zmuszony przez policję austrjacką do opuszczenia Medjolanu, Stendhal osiada w Paryżu, którego nie lubił, z tęsknotą wspominając Włochy, będące mu drugą ojczyzną. Po rewolucji lipcowej zostaje konsulem w Civita Vecchia; umiera w 59 roku życia, w 1842 r.
Stendhal, to natura bardzo skomplikowana: namiętna, pobudliwa, a pętana nałogiem ciągłej analizy; uczuciowa, ale kryjąca wstydliwie tę uczuciowość pod pozorami oschłości i dandyzmu. Religją Stendhala jest „kult energji“; stąd miłość jego do Włoch, zwłaszcza Włoch z epoki Odrodzenia, oraz uwielbienie dla Napoleona; mimo to, w tej epoce olbrzymich wydarzeń i potężnych prądów umysłowych, Stendhal pozostaje raczej widzem niż aktorem życia. Jako umysłowość, tkwi w racjonalizmie XVIII w.; zarazem jednak czuć w nim ów dech romantyzmu wiejący przez epokę: w owym — jak sam nazywał swą koncepcję życia — „beyliźmie“, którego główną istotą jest apoteoza namiętności, mieści się pierwiastek jakiegoś szaleństwa na zimno.
Mimo iż za życia mało znany, i mimo iż nigdy właściwie nie wstąpił do „cechu“ pisarzy, Stendhal pisał dużo, o malarstwie, muzyce, miastach włoskich; prócz tego, główne jego utwory, to analityczne studjum O Miłości (problem miłości i kobiety był przez całe życie dla Stendhala najważniejszym, mimo iż niezbyt szczęśliwa powierzchowność oraz wrodzona nieśmiałość utrudniały mu praktykowanie tego donjuanizmu, któremu poświęcił tyle teoretycznych rozważań); polemiczno-literacki utwór Racine i Szekspir, w którym stara się skodyfikować istotę Romantyzmu; romans Czerwone i Czarne (1831), w którym, przed Balzakiem, daje przekrój współczesnej Francji; oraz La Chartreuse de Parme (1839). Zaczął pisać Życie Napoleona, którego wszelako nie dokończył.
Najciekawszy utwór Stendhala, to powieść Czerwone i Czarne. W nią włożył pisarz najwięcej z samego siebie; zarazem, z genjalną intuicją, oddał w niej ów stan ducha, jaki epopea napoleońska zostawiła w młodzieży francuskiej, zwłaszcza tej która wyszła z ludu. Jako psycholog, Stendhal broni się przeciw wszelkim utartym konwencjom; dąży do bezwzględnej szczerości, z umysłu chce być oschłym protokolantem stanów duszy; mimo to, namiętna jego natura raz po raz ponosi go to w kierunku poetyckiej wizji, to znów w kierunku politycznego pamfletu. Bohater tej powieści, Juljan Sorel, pozostał w literaturze francuskiej jako symbol: wystarczy go porównać z „dzieckiem ludu“ z przed Rewolucji, z Figarem, aby objąć drogę, jaką lud ten uczynił idąc szlakiem kampanij napoleońskich.
Beyle sam niejednokrotnie mawiał, iż będzie czytany około r. 1880; istotnie, ściśle w tej epoce, rozpoczął się prawdziwy kult Stendhala: najsprzeczniejsze szkoły literackie powoływały się na jego ojcowstwo. (Jednym z najwybitniejszych „odkrywców“ Stendhala, prezesem Stendhal-klubu, był rodak nasz, Kazimierz Stryjeński). Dziś odpadło z tego kultu to co w nim było przesadą; jednakże imię Stendhala liczy się dziś — prawie bezspornie — między najświetniejsze imiona pisarskie XIX w.







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Tadeusz Boy-Żeleński.