Żaby proszą o króla

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Wojciech Jakubowski
Tytuł Żaby proszą o króla
Rozdział Bajka o żabach, proszących o króla
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)

Cały zbiór

Indeks stron

8. Żaby proszą o króla.

Żaby sobie raz sprzykrzyły
Rząd gminny, pod którym żyły;
Wrzask wyprosił i swawola,
Że im Jowisz nadał króla,
Rzecz pospólstwa nieukładną
Podał pod moc samowładną,
Król im się zdarzył spokojny,
Spadł im, jak z nieba, bez wojny;

Jednakże, z górnego gmachu
Spadając, nabawił strachu
Ten naród, chowany w błocie;
Głupi, pierzchliwy w istocie,
Że się kryje w bagna, bluszcze,
Pod wodą się tając, pluszcze;
Żadna mu nie zajźrzy w oczy,
Jedna drugą do dziur tłoczy,
Bo wszystkim przyszło do głowy,
Że to jakiś olbrzym nowy;
A to była balka stara, —
Żabom się zdała poczwara.
Ta spadając, ciężar onej
Pierwszej zaraz zalęknionej
Wzrok zaślepił; wkrótce potem
Przejźrzała za wstecz nawrotem,
Śmiele z jamy wychodząca
Zbliża się, lecz cała drżąca
Druga, za nią trzecia wyszła,
I tak mnoga kupa przyszła.
Co raz bardziej oswojona,
Skacze na króla ramiona.
Król dobry nic się nie ruszy,
Łaskawy, niemściwej duszy.
Wprędce znowu Jowiszowi
Głowę suszą. Tłum żab mówi:
„Daj nam króla, by się ruchał!“
Monarcha bogów wysłuchał;
Zsyła im króla żórawia,
Który ich biedy nabawia,
Gryzie, płata, bije, dzioba,
Niszczy, jak mu się podoba.

A tu znowu żaby w skrzeki.
Jowisz im rzekł: „Złe paszczeki!
„A cóż to ta wasza zgraja
„Do dziwactwa się zwyczaja?
„Należało, byście żyli
„W rządzie, w jakimoście byli;
„Lecz kiedyście króla chcieli,
„Tak dobrego, coście mieli,
„Powinniście byli lubić
„Sami siebie chcecie gubić;
„A gdy inszy wam jest dany
„Cierpcież go już bez nagany,
„Żeby, gdy was los tak sparzył,
„Jeszcze gorszy się nie zdarzył“.

W. Jakubowski.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Wojciech Jakubowski.