Żaby napierają się króla

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Fedrus
Tytuł Żaby, co prosiły o króla
Rozdział Bajka o żabach, proszących o króla
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Grzegorz Piramowicz
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)

Cały zbiór

Indeks stron

7. Żaby napierają się króla.

Gdy Ateny przez sprawiedliwość praw swoich kwitnęły, zbytnia wolność zamieszanie sprawiła w mieście i rozpusta zerwała dawnej karności wędzidła. Zatym, kiedy spiski na róźne strony lud podzieliły, Pizystrat zamek opanował i panem się Aten uczynił. Jak Ateńczykowie na okropną niewolą swoję płakać i uskarżać się poczęli, nie przeto, żeby Pizystrat okrutnym był, ale że sobie ten ciężar, do którego nigdy nie przywykli, za ciężki barzo mieli, natenczas Ezop taką im powiedział bajkę.
Żaby, po swoich bagnach w wolności bujające, poczęły się wielkim wrzaskiem domagać u Jowisza o króla, któryby swą władzą poskromił nierządne cnych obyczaje. Ojciec bogów roześmiał się na to i dał im mały kawał drzewa, który, nagle spuszczony w wodę, wzruszeniem jej i szelestem zastraszył lękliwy ów naród. A kiedy drewno dłużej w błocie unurzone leżało, jedna z nich na szczęście odważa się milczkiem z wody wystawić głowę; rozpatrzywszy się w królu, pocznie zwoływać wszystkie. One, ośmieliwszy się, na wyścigi przypływają i, co żywo, na drewno gmin ów zuchwały wskakuje. A wyrządziwszy mu wszelkiego rodzaju obelgi, do Jowisza, o innego prosząc króla, posłały, iżby ten, którego im dał, na nic się nie przydał. Jowisz tedy zesłał im wyrdrę, która żaby ostremi zębami chwytać po jednej poczęła. Darmo, mdłemi one będąc, przed swoją zgubą uciekać chciały: bojaźń głos przytłumiała. Potajemnie więc Merkuryuszowi zlecenie dają iść do Jowisza z prośbą, aby je w nieszczęściu ratował. Ale bożek, nie słuchając tego, taką im dał odpowiedź: „Ponieważeście nie chciały na dobrym przestać Królu cierpcież teraz złego!“
„Tak i wy — rzekł dalej Ezop — obywatele Aten, znoście, co się wam już trafiło, aby na was cięższe nie przypadło nieszczęście!“

Fedra, Augustowego wyzwoleńca, bajki wybrane.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Fedrus.