Śpiewnik kościelny/Góry Syońskie, domie wiecznej chwały

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Góry Syońskie, domie wiecznej chwały
Pochodzenie Śpiewnik kościelny
Redaktor Michał Marcin Mioduszewski
Data wydania 1838
Druk Stanisław Gieszkowski
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały tekst

Indeks stron

PIEŚŃ III.
O Narodzeniu Chrystusowem.
Melodyja jeszcze niewiadoma.

Góry Syońskie, domie wiecznej chwały,
Gminy Aniołów, czyliście widziały:
Jak nowa gwiazda biegła gdzie Baranek,
Z którego słońce bierze swój zaranek,
Wymknął się z Tronu z Panienką do szopki,
Gdzie mu świat cały ściele się pod stopki.

Sześcio-skrzydlaści nucą Serafiny:
Panie tyś widok kochania jedyny!
W sześciu dniach świata, szcść skrzydeł rodzina,
Prócz ciebie Słowa, nie zna z Panny syna.
Cóż cię uniosło miłości upałem,
Żeś swój majestat ukrył ludzkiem ciałem.

Czemuś się stęschnił niebianów kochanie!
Że już z bydlęty obierasz mieszkanie:
W krainie śmierci Pasterz nędznej trzodki,
Chcesz mieć za bracią niewdzięczne wyrodki,
Którzy o Bogu żywym zapomnieli,
Tak, że ich wzbudzić nie mogli Anieli.

Mówiłeś Panie: rozkoszy jedyne
Z syny ludzkiemi pomieszkać zgodzinę,
Wlać im to życie, którem w niebie żyją,
Niech z mej słodkości grzesznicy też piją;
Podobno człowiek jak skosztuje powie:
Jest z nami Bóg nasz, życie nasze, zdrowie.

Tyś był u Ojca wprzód niż świat poczęty,
Tyś w każdej rzecży jest lecz niezamknięty,
Świat cię nie widział będąc w twojej ręce,
Dziś cię powija w pieluszki dziecięce;
Bo będąc Boskim Synem, dziś człowieka
Bierzesz za matkę, z Panny prosisz mleka.

Cherubinowie wielooczni, cudem
Tym ustraszeni, krzyczą: z ziemskim ludem
Bóg się spokrewnił, w ubóstwie się grzebie
Maluchne dziecię. Ten w rządzie i w niebie
Troiste czyni Bóg-słowo rodziny:
Z Ojca Bóg, z Panny człowiek, z ludzi Syny.

Trony zastępów w gwiazdolitem kole,
Cóż dziś widzicie na ziemskim padole?

Że wprzód pastuszków, a gwiazdarzów potem
Z mirą, z kadzidłem, ciągniecie ze złotem
Tam do jaskini, za powodem gwiazdy,
Tu do ołtarza spieszy naród każdy.

Xięstwa, Mocarstwa, Państwa oraz Siły,
Wyświadczcie jak dziś naród ludzki miły;
Gdy Król Aniołów zostaje człowiekiem,
Gdy się jak dziecię z Panny karmi mlekiem:
Przemieszkał w Pannie przez dziewięć miesięcy,
Ten sam dziś bywa w sercach sta tysięcy.

Archaniołowie i Anielskie duchy,
Co się cieszycie z ludzi grzesznych skruchy;
Wy w niebie chwałę ogłaszacie godnie,
Na ziemi pokój, zapalcież pochodnie
Miłości w sercach oziębłego ludu,
Niech dozna grzesznik miłosierdzia cudu.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).