Śpiewnik kościelny/Słodka nowina, dziś Bóg dla Syna

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł Słodka nowina, dziś Bóg dla Syna
Pochodzenie Śpiewnik kościelny
Redaktor Michał Marcin Mioduszewski
Data wydania 1838
Druk Stanisław Gieszkowski
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)

Cały tekst

Indeks stron

PIEŚŃ IV.
O Narodzeniu Chrystusowem.
Melodyja jeszcze niewiadoma.

Słodka nowina, dziś Bóg dla Syna sprawuje gody;
Z niebios Anieli, budzą weseli pasterzów z trzody:
Spieszcie się, cieszcie się, już w Betleemie,
Bóg z ręki Panienki zstąpił na ziemię.

Jakaż to córa ludzka natura dla tego Pąna?
Od łez krynice w oblubienicę, dusza przybrana:
Tej żąda, wygląda, Bóg dziecię z Panny,
Król święty, przyjęty, za łzy da manny.

Abraham sługę w podróże długie po to wysyła,
By dla dziedzica, zasług dziewica wybrana była:

Niech czeka Rebeka sług Abrahama,
Nas zwiedza, uprzedza, Bóg miłość sama.

Nie Izaaka, lecz Jedynaka swego Bóg daje,
Wysyła z ślubem, aby z Jakubem szedł w nasze kraje;
Za trony, dwie strony Liją, Rachelę,
Wysłuży w podróży dusz owiec wiele.

Rachel jest świetna, ale bezdzietna, ta niebo znaczy;
Lija niemodna, lecz w dziatki płodna, ziemię tłomaczy:
Racheli Anieli z nieba drabiny
Wzór dają, że mają wnijść ludzkie syny.

Lija gromadna, z duszy nieskładna, ma dziatek wiele;
Lecz zaprzedane, z bydłem zmieszane, zbestwione w ciele:
Tej czarci uparci bez krwi wylania,
Nie puszczą z jej tłuszczą, w niebios mieszkania.

Lecz czas przychodzi kiedy się rodzi dusz oblubieniec,
Ten swą krew leje, okup, nadzieje, że wezmą wieniec
Te duchy w łańcuchy związanej Lii,
Co wściekło brnąć w piekło chciały do szyi.

Józef przedany, bierze w zamiany z cór Faraona.
Za czystość cnoty, Króla pieszczoty, gdy Egipt kona,
Gdy snopki do szopki przez sen znoszone,
Wraz woły z stodoły spasłe, schudzone.

Jezus dziś w szopie przy pszennym snopie bawi się z wołem,
Sam chce być chlebem dusz ludzkich niebcm łącząc się społem,
Spokrewnia, upewnia jak swoich braci,
Że szczerze przymierze sprawi, opłaci.


Znak domeny publicznej
Tekst lub tłumaczenie polskie jest własnością publiczną (public domain), ponieważ prawa autorskie do niego wygasły (expired copyright).