Wiosna Życia

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Władysław Bełza
Tytuł Wiosna Życia
Pochodzenie Podarek dla grzecznych dzieci
Data wydania 1867
Wydawnictwo K. Arenstein Księgarz
Drukarz Drukarnia Spółki C.D.N.
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Wiosna Życia.
(Do Bronisława F.)

Pomnisz te chwile
Dziecięcych lat?
Kiedy na łące bawiąc o zmroku,
Chcieliśmy wzlecieć do gwiazd w obłoku,
Jak nam się mile
Uśmiechał świat?
 
Lub kiedy wiosną
Roztajał śnieg?
Jak nas cieszyła zieloność łanu,
Że słowik śpiewa na nowo Panu,
I jak radosno,
Płynął nasz wiek?
 
Porankiem znowu,
W majowy dzień:
Kiedy wesoło, bratki, dzwoneczki,
Dłoń nasza w skromne plotła wianeczki,
Lipy z parowu
Skrywał nas cień?


Mieszkańców lasku,
Czarowny śpiew:
Jakże nas cieszył nutą wesołą,
Gdy się po niwach rozległ w około,
O rannym brzasku,
Wśród ziół i drzew!
 
Piękne to chwile,
Spędzone tam!
Na ukochanych rodziców łonie,
W lubem przyjaciół i krewnych gronie,
Gdzie było tyle,
Życzliwych nam!
 
Wszystko bawiło
W porze tych lat!
Leśne ptaszyny, barwne kwiateczki,
Rodzinna wioska, niebo, gwiazdeczki,
Dziecię prześniło,
Dni swoich kwiat!


∗             ∗

Piękna, lecz krótka wiosna natury!
Krótsza w dniach życia człowieka!
Bo zmrok choć zamgli pierwszą ponury,
Słońca ją promień znów czeka.
A wiosna życia skoro przeminie,
Gwiazdą nie świeci jutrzenki,

I barwy smutku w żadnéj godzinie,
Z ciemnéj nie zedrze sukienki!
O! jutrznio nauk! jasnych promieni
Rozsiéj nad nami blask złoty!
Byśmy nie byli błądzić zmuszeni,
W cieniu bolesnéj ciemnoty!







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Bełza.