Wilk i pies (Minasowicz, 1910)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Epifani Minasowicz
Tytuł Wilk i pies
Rozdział Bajka o psie i wilku
Pochodzenie Biernata z Lublina Ezop
Redaktor Ignacy Chrzanowski
Data wydania 1910
Druk Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI

Cały zbiór

Indeks stron

5. Wilk i pies.

Jak słodka wolność, krótkie uczynię wywody,
Z psem wypasłym wilk chudy zdybał się z przygody;
Potym, przywitawszy się, gdy stanęli oba,
Wilk spyta: „Skąd ta krasa i ciała ozdoba?
„Jakimżeś to pokarmem tak ubył? Ja, z rodu
„Mego com jest silniejszy, umieram od głodu“.
Pies po prostu: „Do tegoż przyjdziesz i ty stanu,
„Jeśli możesz usługę równą czynić panu“.
„Jakąż?“ — ów spyta. — „Byś był stróżem wrót, a w nocy
„Dom bronił od złodziejów najazdu i mocy“.

Wilk: „Jam jest gotów, teraz cierpię zimna, deszcze,
„Nadto w lasach prowadzę ostry żywot jeszcze.
„Dalekoż mi jest snadniej Żyć pod dachem sobie
„I, próżnując, jeść i pić aż po dziurki obie“.
„Pódźże ze mną“, pies rzecze. Gdy idą, wilk, szyję
Psa widząc od łańcucha wytartą, zawyje:
„A to skąd, przyjacielu?“ — „Nic to“. — „Mówże, proszę“.
„Żem żwawy, więzy przeto w dzień na szyi noszę,
„Abym we dnie spoczywał, czuł, gdy noc nastanie;
„W wieczór spuszczony chodzę, gdzie wola i zdanie.
„Chleb mi darmo przynoszą, kości z swego stołu
„Pan miota, sztuki rzuca z nim czeladź pospołu
„I krupnik, którym się więc brzydzi jaki taki;
„Tak bez pracy ląduję brzuch, napycham flaki“.
Dalej wilk spyta: „Czy też tam, gdzie chętka bierze,
„Iść wolno?“ Pies odpowie: „Nie wolno w tej mierze“.
„Cieszże się, psie, swoją, którą chwalisz, dolą:
„Nie chciałbym berła, bym swą nie miał władać wolą“.

J. E. Minasowicz.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Epifani Minasowicz.