Ulicą i drogą/Brzydka dziewczyna

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Brzydka dziewczyna
Pochodzenie Na klawiszach miejskiego bruku
Data wydania 1928
Wydawnictwo Księgarnia F. Hoesicka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
BRZYDKA DZIEWCZYNA



Brzydka ze mnie dziewczyna... kochać mnie nie będziecie,
Choć brzydota tak bardzo dziś popłaca na świecie;
Nie wiem, czy ojca mego, czy matki mojej winą,
Że się podobać nie mogę, — żem jest brzydką dziewczyną...

Piękność jest słodka, upojna, jak winogradu moszcze: —
Ja tęskniąca, spragniona, wdzięku wam nawet zazdroszczę.
Każda z was miłość trwoni, rozda ją albo sprzeda,
Mnie miłuje jedynie brzydka, koścista bieda...
 
Piękność jest barwna, migotna, niby klejnot najrzadszy —
Któż go wam podarował, mnie go zabrawszy, ukradłszy?
Któż wam oczu dał perły i warkocza sznur złoty,
A ode mnie oddalił i rozkosz i pieszczoty?

O miłości śnię często... ze snów moich cóż komu?
Czyż się kiedy zdołają wyrazić po widomu?
Kto mnie za nie pokocha? kto, pod ich urokiem zmiękłszy,
Wyobrażeniem swojem brzydką dziewczynę upiększy?

1921





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.