Ulicą i drogą/Piętro i suterena

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Birkenmajer
Tytuł Piętro i suterena
Pochodzenie Na klawiszach miejskiego bruku
Data wydania 1928
Wydawnictwo Księgarnia F. Hoesicka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
PIĘTRO I SUTERENA


 
Na pierwszem piętrze pani gra Szopena,
I skala uczuć dźwięczy w fortepianie:
Drga namiętnością i nabrzmiewa skargą.
A później w boleść wybucha i łkanie
I w smętnych żalów przelewa się largo,
W jakieś poszepty od wyznań gorętsze...
Tęskni wciąż za kimś, cicho, nieprzerwanie
Pani na pierwszem piętrze...

Dwa piętra niżej — ciemna suterena...
Kobieta — niegdyś dziewczyna — w łachmanie...
Powierzchownością swoją dziś odpycha,
Choć piękna pono była w lat zaranie!...
Dziś po tych czasach boleść jeno cicha...
On ją porzucił... jakież smutne sceny!...
Dziecko oddała gdzieś na utrzymanie
Kobieta z sutereny...

Na pierwszem piętrze pani gra Szopena
I czyjeś serce niewdzięczne wspomina.
Gdybyż umiała śpiewać suterena
I serca ludzkie czarować dziewczyna!!...
Wiatr gra w latarniach przeraźliwe scherza...
W noc cichą płaczą — niby Magdalena
Dwa porzucone serca...
1921




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Birkenmajer.