U wyłomu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszka Arnsztajnowa
Tytuł U wyłomu
Pochodzenie Życie tygodnik
Rok II (wybór)
Wydawca Ludwik Szczepański
Data wydania 1898
Drukarz Drukarnia Narodowa F. K. Pobudkiewicza
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały wybór
Pobierz jako: Pobierz Cały wybór jako ePub Pobierz Cały wybór jako PDF Pobierz Cały wybór jako MOBI
Indeks stron
U WYŁOMU.

Dalej!... dalej!...
Wypręż ramię...
Jeszcze krok...
Ha, jak grzmot
Huczy młot...
Patrz już drży
Stary mur,
Już się łamie...
Wyłom!... wyłom!...
Aaa!... życie!...
W przebitych ścian
Zszarpanej ramie
Kęs łąki, łan,
I czarny bór,
I rzeki wstęga,
I góry szczyt,
I w niebo sięga
Pijany wzrok...
Ha... świt...
Życie!...
Życie!... życie!...
Z ponurych grot,
Z dusznych podziemi,
Ze zwątpień mąk,
Z nicości snów,
Do ciebie znów,
Życie!
U twoich wrot
Czarami twemi
Staję olśniony...
Ha!... barwy, blaski,
Wonie, tony,
Do mnie, do mnie, tu!...
Czary!... czary!...
Lasy, łany,
Łąk dywany,
Turnie skalne,
Wichry halne,
Żywe zdroje,
Niebios dzwon,
Zmierzchy, świty,
Czynów war,
Natchnień szczyty,
Białość łon,
Miłosnych drgnień
Płomienny żar,
Wszystkie barwy i szumy,
Wszystkie gędźby i loty,
Wszystkie myśli bezmiary,
Wszystkie uczuć pieszczoty,
I wszystkie piękna tumy —

— Moje!
Wszystko — moje!
Jak ptak zbudzony
Z długiego snu
Śmiałemi potrząsam pióry...
Już z skrzydeł spadł
Podziemi ślad,
Rozpacznych zwątpień piętno,
Ha!... życia jawą,
Pożądań lawą
Drga każde we mnie tętno,
Witaj, życie!... —

(Lublin).

Franciszka Arnsztajn.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszka Arnsztajnowa.