Tempo di valza

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Włodzimierz Zagórski
Tytuł Tempo di valza
Pochodzenie Z teki Chochlika
Data wydania 1882
Wydawnictwo Księgarnia F. H. Richtera
Drukarz Drukarnia Ludowa we Lwowie
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

TEMPO DI VALZA.

Dźwięk muzyki — kwiatów woń,
Pierś przy piersi — w dłoni dłoń!
Luba moja z Tobą tu
Chcę wirować póki tchu
Dopóki tchu!


Coraz raźniej walec grzmi;
Jak rozkosznie dłoń Twa drży!
Czuję Twego tchnienia wiew,
Pierś mi gore — tętni krew,
Płonąca krew!


Szalonego tańca lot
Włosów Twych rozwiany splot
Nakształt jakiejś wonnej mgły
Aż na oczy rzucił mi,
Zarzucił mi!



Mroczy mnie Twych włosów cień,
Czując lubą woń Twych tchnień,
Choć z przed ócz mych niknie świat,
Jabym w mgle tej skonał rad,
Skonałbym rad!


Krew mi tętni — gore skroń!
Pierś przy piersi — w dłoni dłoń;
Luba moja z Tobą tu
Chcę wirować póki tchu,
Dopóki tchu!



Trio.

— Ach, lecz już bieleje świt
A tam czeka na mnie żyd,
Jak na duszę grzeszną czart
Wraz z woźnymi; — to nie żart!
Ach nie! nie żart!


Upior ten mej żądny krwi,
Pięścią do mych stuka drzwi;
Cóż ja pocznę, biedny jak
Zwleką ze mnie — ach ten frak,
Ten nawet frak!



Coda.

Więc dopóki mamy czas
W tan się puśćmy jeszcze raz;
Niech oddechu Twego woń
W czar skołysze moją skroń;
Płonącą skroń!


Coraz walec raźniej grzmi!
Niech mi wzrok Twój warkocz zćmi,
Niech mi z oczu zniknie świt,
Pozwy, weksle, sąd i żyd,
Przeklęty żyd!







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Włodzimierz Zagórski.