Tęskność do kraju

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Karpiński
Tytuł Tęskność do kraju
Pochodzenie Klejnoty poezji staropolskiej
Redaktor Gustaw Bolesław Baumfeld
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1919
Druk Drukarnia Naukowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cała antologia
Indeks stron
FRANCISZEK KARPIŃSKI.
TĘSKNOŚĆ DO KRAJU.

Kiedy mną tęskność rządziła,
Szedłem nad brzegi Dunaju.
Odludność mię tam pędziła
I chęć wzdychania do kraju.

Cichości! siostro tęsknoty,
Ja nie wiem, czem ty mię bawisz?
To wiem, że serce mi krwawisz:
Ja przecię lubię twe groty.


Łzy moje z jego wodami
Mieszając, w dalekie kraje
Wysyłałem je posłami,
Aż tam, gdzie mu bieg ustaje.

Łzy moje! płyńcie, mówiłem,
Kiedy w Euksynie staniecie,
Tam łzy mych braci znajdziecie,
I krew ich, zmieszaną z iłem.

O wy! sprawiedliwe świadki
Tej rany, co mię tak boli:
Powiedzcie, jak jest dzień rzadki,
Żebym nie płakał ich doli.

Wy, w ciszy morza głębizny,
Poznacie tam: jak jest mało,
Którym by się płakać chciało
Upadającej ojczyzny....

Naród mój postać swą traci,
Miasta poszły na pustynie;
Nie widzę w ich rozwal i nie,
Ledwie część jakąś mych braci.

Dusze szlachetne! wy, które
Dając ojczyźnie krew swoją,
Jużeście przeszły tę chmurę.
Wśród której burzy ci stoją.

Jeśli tam macie łzy wolne,
Płaczcież, prosząc o ulżenie!
Tu, widzę, nasze westchnienie
Ani łzy nasze niezdolne...

(Około 1770 r.).



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Karpiński.