Strona:Zegadłowicz Emil - Motory tom 2 (bez ilustracji).djvu/127

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


pliny wymagający marzyciel i szaleniec, jedna z największych świadomości świata — jeśli tylko odjąć jego nauce społecznej ten przerzut wymówiony na boskie życie poza życiem ludzkim, na jakieś nagrody, kary, dywidendy i zgrzytania zębów; nie! — wystarczy człowieczy mistycyzm naszego życia powszedniego: rozdanie dobra wszystkim, wypraca, bogacenie się etyczne, pomnożony stan posiadania miłości i radości; oto dywidendy właściwe.
Po zupełnym zdruzgotaniu nadziei, po wielkiej klęsce ideowej, po przegranym marzeniu, po bolesnym wycofaniu się — wstecz, daleko! — dogadzał i żywił psychikę poety czarodziejski świat uniwersalistyczny, ewangeliczny komunizm pierwszych dni chrześcijaństwa —: wspaniała, jedyna szkoła polityczna dla tych, którzy pragną stać się decydującymi społecznikami, dla wszystkich rewolucjonistów.
Więc w tym kierunku.
Poezje Cyprjana Fałna zyskały szybki, dla niego niespodziany rozgłos; sława naniżała ku oknu jego pracowni gałąź o liściach łudząco podobnych do lauru. — Recenzje, krytyki, wieczory rccytacyjne, i inne — oto plon doraźności krzykliwej, plon, doprawdy, zawstydzający swą nicością; — a tak się przecież puszy tym świat, ten tam z zewnątrz, snobistyczny, histeryczny, przymdlewający z zachwytu! achl
W tym też okresie napisał Cyprjan pierwsze dramaty.
Przyjęto je w teatrze natychmiast.
Sława rosła.