Strona:Zegadłowicz Emil - Motory tom 2 (bez ilustracji).djvu/074

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


racjonalnego kierowania życiem, przez co ludzie w większości ogromnej byli nieszczęśliwi i nawet sami sobie zadawali śmierć. Nieliczni posiadali wielkie zapasy środków życiowych nagromadzone, by rządzić innymi, którzy tych środków byli pozbawieni —
— a poco im to było potrzebne? —
— na to, by mogli sami używać wyszukanych a przez to nudzących ich uciech, które trzeba było ciągle zmieniać i nowe dla nich wyszukiwać, a także by im oddawano cześć i honory odpowiednie do ilości posiadanych środków życiowych —
— i za to ich czczono? —
— tak, bo chcieli nieposiadający otrzymać w ten sposób, choć małą cząstkę stworzonych przez siebie środków życiowych, od posiadacza kapitalisty, zabierającego im wszystko i przymuszającego ich do nadmiernego wysiłku, by tych środków dostarczyli —
— a czemu się oni na to zgadzali? —
— bo musieli. Istniały uzbrojone armie i rządy ludzi pysznych a głupich, które czuwały, by ogół był stale w nędzy, poniewierany i zastraszany a garstka ludzi złych, chciwych, przewrotnych, by miała wszystkiego za dużo —
— a tu co to stoi za dziecko z nóżkami w kółko wykrzywionymi? —
— to przez zaniedbanie i nędzę, takich dzieci było wiele — inne okropniej wyglądały. Nie znano wtedy naszych mieszkań w powietrzu, z możnością regulowania wysokości, ani naszego słońca w ilości każdemu dostatecznej — brak było pokarmu dla dzieci i dorosłych. Dorośli i dzieci zjadali jeszcze