Strona:Zegadłowicz Emil - Motory tom 1 (bez ilustracji).djvu/380

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


prawdomówność, logika myśli, poglądy skonkrety zowane i zamrożone — zabalsamowane, mumiowate nieomal. — Konserwy myśli i uczuć! — to nie jest strawne, tym się nie można stale żywić. Brak witamin; te są w świeżości i zieleni! —
No tak — a reszta? — pyta Cyprjan i stawia horoskop:
— reszta to wzwyczajenia; robi się —
— jakie „się“ — ? —
— „się“ to Wisia — Więc:
robi się pro forma to co robią — względnie robili — inni; — lecz bystrość myślowa, w tym szczupłym kręgu świadomości jaki zakreślała w swym życiu zbyt zacisznym, można rzec, zatęchłym — jak zatęchłe bywają rozlewne stawy śródleśne nie pozbawione przecież uroku jak nie pozbawione możności odbicia chmur, nieba, drzew, paproci, pełne utajonego życia, nieprzeliczonego bogactwa form żywin najwymyślniejszych — w tym jednak, jeśli o rozległości widnokręgu myślimy, szczupłym kręgu, bystrość realizmu nie pozwalała na wiarę w nonsensą jakiekolwiek: wyznaniowe, rasowe, szowinistyczne, państwowesupremacyjne; i tu już były szacowne złoża, wartości cenne, wyprodukowane samodzielnie w chłodzie i rozwadze bezegzaltacji. Bez wszelkich wolnomyślicielstw, narzucań, wpływów, dyskusji, bez wysiłku czy walki jakiejkolwiek skonstatowała, że opłatek jest opłatkiem i nie może żadną miarą być bogiem; bóg zapładniający dziewicę to piękna jupiterska nieprzyzwoitość, lecz jako dogmat podane — grubszy kaliber, dostrzeżona nędza, głód,