Strona:Zegadłowicz Emil - Motory tom 1 (bez ilustracji).djvu/379

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ujemne, które acz zazwyczaj drobne, powszednie, codzienne, decydują o ogólnym — mizerackim zresztą — mizoginiźmie mężczyzn. — Owoczesne — chwilowe i częste — nastawienie erotyczne Cyprjana szło po linii pierwotnych gustów archaicznych, paleolitycznych, owych, z globów ułożonych, „wenus“ z Willensdorfu: ideał piękna ciała kobiecego z przed trzydziestu tysięcy lat, „wenus“ z grot mentońskich: dużo ciała, bardzo dużo kulistości, wszystkiego; abundancja!
A owe niedomogi?
Bo to tak: cały świat odczuwań odmienny, żeby pięknie powiedzieć: diametralnie różny; jego swat? — no, wiadomo: dążenie do ostateczności! — jej? — najskromniejszy: marzenie: uczciwe, prawe, spokojne małżeństwo w nienatłoczonych meblami trzech pokojach; właśnie: spokojnie; zrównoważenie; budżet ściły, bez niespodzianek; na pierwszego tyle a tyle, na to, na to, na tamto; wiadomo; i raz jeszcze: spokojnie; bez burz zewnętrznych; można się bez nich obejść; i bez wewnętrznych; te są wogóle o wszystkim decydujące; więc unikać! — Jakże się kiedyś zdziwiła, gdy jej powiedział, że od myśli poniektórych i ich słownej realizacji blednie i ciarki mu chodzą po ciemieniu, jakby ktoś na goracą skórę zimny piasek sypał — włosy stają na głowie — od spodu, spod skóry niejako wieje olśnieniem i zachwytem! — rzekła: tak? — ; — w tym potakującym pytaniu było zdziwienie pełne rozczarowania; t.o n.i.e wróżyło współpracującego spokoju!
Dalej — rozważania — o Wisi —: prostota,