Strona:Zegadłowicz Emil - Motory tom 1 (bez ilustracji).djvu/378

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


rozwałęsana wyobraźnia i pewność dreszczem przejmująca, że dużo, że ciągle; wymyślne sytuacje; w sumie: nastawienie orgiaityczne co się zowie; dwunasta godzina! — Wszelkie doświadczenie — na tym terenie zwłaszcza — psu na budę zdatne — ciągła niepamięć siebie, niepamięć, że stosunek po takim napięciu wyczerpuje prawie wszelką chęć dalszych; że raczej wyrównuje żądzę obojętnością, może aż wstrętem? — chłodem w każdym razie; — niepamięć? — bo też to zupełnie niema nic wspólnego z zagadnieniem pamięci! — Dopiero myśl osiadła na innej kobiecie — jak łódź na mieliźnie — zainteresowanie się nią, może być zresztą bardzo pobieżne, zwraca pobudliwość w łożysko właściwe. W definicji: stosunek (niekoniecznie „dokonany“) z X wzmaga ochotę na stosunek z Y i Z; nieco błędne koło; w tym wymiarze fizyki płciowej: kinetyki, optyki, akustyki erotycznej — sprawa kwadratury koła i perpetuum mobile jest przejrzysta i niejako sama przez się zrozumiała; jest: oczywista. Wymiar piąty: erotyczny.
W owej chwili pożądliwości — to w pamięci zakarbowane, bo to się powtarza — pożądliwości do Wisi, która miała ją wziąść (Wisia — pożądliwość) za wszystkie inne (X, Y, Z) pokryła z pielęgnowanym umiejętnie przygłuszeniem niedomogi — groźne, powiedzmy sobie, wcale groźne.
Jak oto niedawno, tu, w szpitalu, tak i wtedy myśli Cyprjana karmione pożądaniem były łagodne i wyrozumiałe; równocześnie, rzecz jasna, zacierały się przez oddalenie, podniesione do ikstej potęgi czujną, nigdy nie uśpioną neurastenią, szczegóły