Strona:Zegadłowicz Emil - Motory tom 1 (bez ilustracji).djvu/336

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— hier —
— trzymoj —
— Góralczyk
— hier —
— trzymoj —
— Sabuda
— hier —
— trzymoj —
— Jucha —
— hier —
— trzymoj —
— Pływacz —
— hier —
— trzymoj —
— Płonka —
— hier —
— trzymoj —
W przerwie nauka moralna, kaznodziej Kuś —:
— jak cholero jedna z drugą zapaskudzisz lufę, która jest konisz szmelcowano — wiesz? — abo magazyn abo co — to szpangi psiakrew i słupek, że cię szlak na żółto trafi, rozumisz? — a przed tym ci mordę skuje skurwysynie na granatowo w zielone ząbki —
Rozdaje i tak, szarża, poucza; kolorysta; a muchy po kątach czkają ze strachu.
Któryś z rekruckich ścierw niezgrabnie karabin palcami objął, gwer wysunął się mu z rąk —
— z czego pieronie mosz ręce — z czego! — jo ci powiem z czego — z gówna mosz ręce! — żeby cie psiakrew przez szklany lejek do trumny wle-