Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/046

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„Zażegnaj czarnych Ty duchów,
Których ścigają mnie stada,
Mówiąc do Herszka Feingarna,
Jak anioł — jak posag gada!“

„W sercu mem znajdziesz ewikcyę,
Na Twoje zastawne listy;
Choć czarnym jest mój stan bierny,
Lecz, patrz: stan czynny mój czysty!“
 
....Podczas gdy marząc tak ekstrakt
Słodką się dumką kołysał,
Przyszedł urzędnik tabuli,
I w księgę akt jakiś wpisał.

Ach, intromisja to była
Feingarna do hipoteki; —
Z złamanem sercem rzekł ekstrakt:
— „Bądź zdrów posagu na wieki!“