Strona:Z teki Chochlika (Piosnki i żarty).djvu/036

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.



ZAŚCIANKOWA LWICA.
Żarcik.


Czy Pan lubi polować?
— Ja, Pani? nad życie!
— Ach, jakże to wybornie! jak to znakomicie!
Bo co do mnie, otwarcie to Panu powiadam,
Że za pieskami, strzelbą i knieją przepadam —
— Wierzę! wszak to najmilsza rozrywka na świecie!
— A nie dziwi też Pana taki gust w kobiecie?
— Bynajmniej!
— Jakto? Pana to nie dziwi wcale?
— I cóż mnie to ma dziwić? Owszem, ja to chwalę!
Wszak boginią łowiectwa była w Grecyi czczona
Dianna — co ubrała w rogi Akteona —
— Ja Pana nie rozumiem!
— Mówię, że mem zdaniem
Wolno się i kobietom bawić polowaniem.
— Pierwszy raz z ust mężczyzny słyszę takie słowa!
Wiesz Pan, że mnie zachwycasz? To rzecz dla mnie nowa!
Bo tutaj mnie potępia cała okolica:
„To emancypantka! — wołają — to lwica!