Strona:Wybór sonetów Szekspira, Miltona i lorda Bajrona.pdf/38

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


75)
XIV.

Tak cię żąda myśl moja, jak pokarmu ciało.
Tém dla niéj jesteś, czém deszcz dla spragnionéj ziemi.
Serce moje dla ciebie, taką walkę stałą
Toczy, jak chciwy skąpiec z bogactwami swémi:

Raz wesół iż używać będzie, to się boi,
Iż nieśpiący zazdrośnik skarb jego zabierze,
To chcę się z tobą ukryć w samotności mojéj.
To się trwożę iż zazdrość me szczęście postrzeże.

Czasem twoim anielskim wzrokiem się najadam,
To znowu łaknę chciwie jednego spojrzenia,
I niepojętą mocą miłości płomienia,
Co w jednéj wezmę chwili, to w drugiéj postradam.
Tak czy to słońce świéci, czy noc świat ocienia,
Albo mam wszystkie skarby, lub nic nieposiadam.