Strona:Wspomnienia z mego życia (Siemens, 1904).pdf/161

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

pozwoliła mi, niestety, spełnić jednego z najgorętszych moich życzeń: odwiedzić raz jeszcze Wezuwiusz i zblizka przypatrzeć się burzliwej i zmiennej jego pracy. Patrzyłem na niego z daleka, a zawsze z przyjemnością, jak na starego przyjaciela, któremu winien byłem wdzięczność. W roku 1878 odbyłem wycieczkę na sam szczyt; wtedy to regularnie powtarzające się wybuchy Wezuwiusza dały mi tak pewne wskazówki co do przyczyn jego działalności, że w ten sposób rozszerzył się znacznie zakres moich wiadomości o składzie skorupy ziemskiej i o siłach, działających w jej wnętrzu.
Na początku maja powróciliśmy do ojczyzny. Niestety, febra moja powracała dwukrotnie. Dziś, kiedy wyszedłem z niej szczęśliwie, mam nadzieję, że na tem zakończył się okres moich chorób starczych i że czeka mnie jeszcze spokojna i przyjemna starość w otoczeniu drogich mi osób.






Kiedy nakoniec całe moje życie myślą przebiegam i zastanawiam się zarówno nad przyczynami, jak i nad siłą, która, mimo wszystkich przeszkód i niebezpieczeństw doprowadziła mnie do stanowiska, zapewniającego mi szacunek u ludzi i zadowolenie własne, zamożność, a nawet bogactwo, to przedewszystkiem muszę przyznać, że wiele się do tego przyczynił zbieg rozmaitych, niezmiernie szczęśliwych okoliczności i że ślepemu trafowi wiele bardzo zawdzięczam. Jedną z tych szczęśliwych okoliczności było to, że żyłem w epoce tak szybkiego postępu nauk przyrodniczych i że poświęciłem się specyalnie elektrotechnice wtedy, gdy ta jeszcze była w kolebce, a ja tem samem miałem przed sobą żyzne pole do wynalazków i ulepszeń. Zkądinąd nieraz w mojem życiu musiałem walczyć z niespo-