Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 02.djvu/163

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
155

Człowiek o czterdziestu talarach. Przypuśćmy, że dobrze pracowałem, że cały naród czynił toż samo, że władza prawodawcza i wykonawcza wycisnęła, dzięki temu, większy podatek: ile zarobił naród z końcem roku?
Geometra. Nic a nic, chyba że uprawiał z korzyścią jaki handel zagraniczny; ale żył dostatniej; każdy miał, w odpowiednim stosunku, więcej ubrań, koszul, sprzętów niż poprzednio; krążenie pieniądza było w kraju obfitsze; zarobki wzrosły, z czasem, mniej więcej w stosunku do liczby snopków zboża, runa owiec, skór wołowych, jelenich i kozłowych które zużyto; winogron które wyciśnięto w tłoczni; wpłacono królowi więcej gotowego grosza, a król dał go więcej tym wszystkim których zatrudnił w swojej służbie; ale nie będzie ani talara więcej w królestwie.
Człowiek o czterdziestu talarach. Cóż tedy zostanie władzy z końcem roku?
Geometra. Nic, jeszcze raz nic: to los każdej władzy; ona nie gromadzi; miała życie, odzież, mieszkanie, sprzęt; wszyscy mieli to także, każdy wedle swego stanu. Jeżeli rząd ciułał, wyrwał z obiegu tyleż pieniędzy ile ich nagromadził; uczynił tylu nieszczęśliwych, ile razy po czterdzieści talarów schował do kufrów.
Człowiek o czterdziestu talarach. Zatem wielki król Henryk IV był prostym drabem, kutwą, łupieżcą? Opowiadano mi bowiem, że zgromadził w Bastylii więcej niż pięćdziesiąt milionów dzisiejszej monety.