Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 02.djvu/153

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
145

dzo prawdopodobny, czekając aż go sprawdzę, co byłoby bardzo łatwe i czego jeszcze nie uczyniono ponieważ niepodobna myśleć o wszystkiem.
Człowiek o czterdziestu talarach. Ile pan sądzi, że powierzchnia Francyi liczy morgów?
Geometra. Sto trzydzieści milionów, z czego prawie połowa przypada na drogi, miasta, wsie, stepy, haszcze, bagna, piaski, jałowizny, bezpożyteczne klasztory, ogrody i parki bardziej przyjemne niż użyteczne, ugory, liche grunty źle uprawne. Ziemie wydajne możnaby sprowadzić do siedmdziesięciu pięciu milionów morgów, ale liczmy ośmdziesiąt: czego człowiek nie robi dla ojczyzny!
Człowiek o czterdziestu talarach. Ile sądzi pan, że przynosi mórg, jedno w drugie, biorąc przeciętny rok, w zbożu, wszelakiem ziarnie, winie, stawach, drzewie, kruszcach, bydle, owocach, wełnie, jedwabiu, mleku, oliwie, po odliczeniu wszelkich kosztów, nie licząc podatku?
Geometra. Hm, jeżeli dają każdy po dwadzieścia pięć funtów, to dużo; ale powiedzmy trzydzieści, aby nie zniechęcać rodaków. Są morgi, które dają wielokrotne płody dochodzące wartości trzystu funtów; są takie, które dają trzy funty. Średnia proporcyonalna między 300 a 3 jest 30; wiemy bowiem że 3 do 30 ma się tak jak 30 do 300. Prawda, iż, gdyby było dużo morgów po 3 funty a bardzo mało po trzysta, nie wyszlibyśmy przy tym rachunku na swoje; ale, jeszcze raz mówię, nie chcę być drobiazgowym.