Strona:Wolter - Powiastki filozoficzne 02.djvu/152

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.

144

Radzisz się nawskróś wiarygodnego geometry, który tłómaczy ci tajemnicę. „Przypuszczamy, rzecze, to, co nie może istnieć w naturze: linie, które mają długość bez szerokości; niemożebnem jest, mówiąc fizycznie, aby rzeczywista linia przeniknęła drugą. Żadna krzywa, ani żadna rzeczywista prosta linia nie mogą przejść między dwiema rzeczywistemi liniami które się stykają: to są jedynie igraszki myśli, idealne urojenia; prawdziwa zaś geometrya jestto sztuka mierzenia rzeczy istniejących“.
Bardzo mnie ucieszyło zdanie roztropnego matematyka, i uśmiałem się, w swojem nieszczęściu, dowiadując się że istnieje szarlatanerya nawet w nauce którą nazywa się wysoką nauką.
Geometra ów był to obywatel i filozof[1]; zachodził niekiedy na pogawędkę do mej chatki. Zagadnąłem go raz: „Starałeś się pan oświecić paryskich wartogłowów w przedmiocie najważniejszej sprawy ludzkiej: trwania ludzkiego życia. Dzięki panu jednemu, ministeryum wie ile ma komu wypłacać dożywotniej renty, zależnie od wieku. Ofiarowałeś się pan dostarczyć damom w mieście wody której im brak, i zbawić nas wreszcie od tej hańby i śmieszności, iż wciąż słyszymy krzyki: Woda! i widzimy kobiety, zgięte pod podłużnym kabłąkiem, niosące dwa wiadra wody, wagi trzydziestu funtów, na czwarte piętro, do wychodka. Bądź pan tak łaskaw powiedzieć mi, ile jest zwierząt dwurękich i dwunogich we Francyi.

Geometra. Twierdzę, że jest około dwudziestu milionów, i gotów jestem uznać rachunek ten za bar-

  1. Geometra ów, jestto akademik Deparcieux autor Zarysu prawdopodobieństwa ludzkiego życia oraz projektu wodociągów dla Paryża.