Strona:Wincenty Rapacki - Król Husytów.djvu/110

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Tymczasem wir życia porywał młodzieńca, tocząc w jego sercu zaciętą walkę — walkę miłości. Agata — to jego pierwsza namiętność, zrodzona w ogniu między jedną bitwą a drugą. Córka masztalerza jego ojca, który go pierwszy uczył dosiadać konia, Agata rosła razem z nim i wychowywali się jedno obok drugiego. Przyjaźń, zawarta w latach dziecinnych, przerodziła się w miłość, gdy z małej Agaty wyrosła czarnobrewa, nad podziw piękna, uwielbiająca swego młodego pana, jak bóstwo. Młody pan igrał z tym ogniem, dopóki w nim nie osmalił skrzydeł, bo dziewczyna przyrosła doń całą potęgą swej płomiennej natury. Goniła za nim po świecie. Trzeba ją było gwałtem odwozić do jej rodzinnych Trok i po niejakim czasie znów wracała, będąc pewna, że jej ukochany nie odepchnie. Bo i jak tu odepchnąć Agatę, kiedy ona, jak pies wierny, położy się u jego stóp.Młody kniaź płakał, rwał włosy i przysięgał, że ją odepchnie, a przecież zawsze kazał jej zostać i w obopólnym uścisku topili chwilowe rozstanie.
Ta miłość szalona dziewczęcia stała się głośną na Litwie. Kniaź Dymitr rozgniewany, kazał zamknąć Agatę w Kiejdanach, lecz Zygmunt póty ojcu u nóg leżał, dopóki jej przebaczenia nie wyżebrał.
Odjeżdżając do Krakowa, Korybut przyka-