Strona:William Yeats-Opowiadania.djvu/9

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dzieje starożytnej Helwecji, tej samej, którą niegdyś uciemiężyły legjony rzymskie. I jej treścią jest wymordowanie i podbicie wielkiego narodu, kochającego wolność, kochającego piękno, kochającego poezję...
I jest trzeci autor, dotąd, przykro to wyznać, Polakom prawie nieznany — autor, którego jedno z najcelniejszych dziel po raz pierwszy w polskim podajemy przekładzie — największy ze współczesnych poetów irlandzkich, wskrzesiciel dawnej poezji celtyckiej, William Butler Yeats. Dzieło, które jest koroną jego twórczości, nosi charakterystyczny tytuł: „The Celtic Twilight“ (1893), który możnaby nadać całej twórczości tego poety. Wyraz „twilight“ oznacza i zmierzch i zaranie, pomrokę i szarą godzinę — wszystko to jest treścią całej poezji Yeatsa. Jest w niej mowa o czasach zamierzchłych, minionych, gdy gasły nadzieje, i o zaraniu życia narodu, budzącego się do nowej wolności, i o pomroczy tajemnic mistycznych i o baśniach, jakie opowiada się w szarą godzinę...
I taką była też cała poezja irlandzka — jeszcze od czasów zamierzchłych. Jest to bowiem poezja najstarsza w Europie po upadku świata klasycznego. Gdy całe imperjum rzymskie zalały hordy barbarzyńców, wyspa Hibernia, która nigdy nie uległa orężowi rzymskiemu, z własnej woli stała się straż-

X