Strona:William Yeats-Opowiadania.djvu/75

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


by w ten sposób dowieść własnej mocy i piękności — to im zastępowało miłość. A co się tyczy kobiet o rozwiewnych ciałach, to nie pragnęły one triumfować ni kochać, lecz tylko być kochanemi; przeto w ich sercach i ciałach niema krwi, póki nie napłynie do nich przez pocałunek, a życie ich trwa jeno w owo mgnienie. Wszyscy oni nieszczęśliwi, ale jam ze wszystkich najnieszczęśliwsza; jam jest bowiem Dervadilla, a oto Dermot obok. Nasz to grzech sprowadził Normanów do Irlandji; na nas ciężą przekleństwa wszystkich pokoleń i nikt nie zaznał takich kar, jako my. Kochaliśmy w sobie wzajemnie jeno kwiat męskości i kobiecości, śmiertelną piękność prochu, a nie piękno wiekuiste. Gdyśmy pomarli, nigdy nie przypadł nam w udziale spokój trwały i niezmącony, a zawziętość walk, jakieśmy wzniecili w Irlandji, stała się dla nas kamieniem potępienia. Wiecznie błąkamy się razem, lecz Dermot, który był moim kochankiem, widzi we mnie jeno zewłok, co przeleżał czas długi pod ziemią — i ja to wiem, że patrzy na mnie takiem okiem. Pytaj mnie jeszcze, o pytaj jeszcze, bo lata wlały wiedzę w me serce, a od lat siedmiuset nikt nie słuchał słów moich...
Strach wielki padł na Hanrahana; wzniósł ręce nad głową i wrzasnął potrzykroć. Bydło

56