Strona:William Yeats-Opowiadania.djvu/235

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Robartesa, co to oznacza, a on mnie pouczył, że oni —
„chcą zmącić Jego jedność licznemi swemi stopami“.
Taniec wił się tędy i owędy, zakreślając na posadzce kształty płatków kwietnych, naśladujących kwiat róży na sklepieniu, przy wtórze niewidocznych instrumentów, które zapewne były bardzo staroświeckiego składu, gdyż nigdy w życiu nie słyszałem nic podobnego; i co chwilę pląs stawał się żwawszy, aż wkońcu zdawało się, jakgdyby wszystkie wichry całego świata rozhulały się pod naszemi stopami. Wkrótce uczułem wzmagające się zmęczenie, więc stanąłem pod filarem, przyglądając się przesuwaniu się tych płomienistych postaci, aż zwolna zapadłem w półsen, z którego obudziłem się na widok spadających płatków wielkiej róży, która już nie wyglądała na mozajkę. Opadały powoli w powietrzu przesyconem kadzidłami i kształtowały się na podobieństwo żywych istot niezwykłej piękności, choć jeszcze niewyraźnych i obłoczkowatych. Zaczęły tańczyć i jednocześnie z postępem tańca przybierały kształty coraz to bardziej określone, tak iż zdołałem wyróżnić piękne twarze greckie i dostojne oblicza Egipcjan, a niekiedy nawet umiałem nazwać jakieś bóstwo po imieniu na

216