Strona:William Yeats-Opowiadania.djvu/185

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


że byli to nie synowie Irlandczyków, wiernych królowej lub usposobionych przyjaźnie względem Dermottów i Namarów, lecz synowie owych dzikich Irlandczyków z okolic Lough Gara i Lough Cara, którzy prowadzili wiosłem skórzane korakle[1], mieli krzaczaste włosy nad oczyma i nie kazali chrzcić prawego ramiona swych dzieci, żeby mogły zadawać silniejsze uderzenia, przysięgali tylko na Ś. Atty, słońce i księżyc, a piękno i siłę czcili więcej od Ś. Atty, od słońca i miesiąca.

Dłoń Costella spoczywała już na jelcach miecza, aż pobielały mu kłykcie palców, lecz teraz odjął ją zpowrotem i w towarzystwie swych druhów postąpił ku drzwiom; rozstępowali się przed nim tanecznicy, przeważnie niechętnie i z ociąganiem, pozierając na szemrzących i pokrzykujących włościan, ale niektórzy czynili to pośpiesznie i z radością, gdyż bił odeń blask jego sławy. Ominął rzeszę kmiecą, poglądającą przyjaźnie i zajadle, i doszedł do zarośli, do których był uwiązany jego rumak wraz z kudłatemi szkapiskami; dosiadł swego wierzchowca i wydał rozkaz swoim niezdarnym pachołkom, by powsiadali na koń i ruszyli za nim do najbliższego wąwozu. Gdy ujechali zuchelek drogi, Duallach,

  1. Korakl — mała, prymitywna łódka starożytnych Celtów. (Przyp. tłum.)
166