Strona:William Yeats-Opowiadania.djvu/105

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Dany, słowem, do wszystkich fałszywych bogów dawnych wieków; ciągle układają pienia ku czci owych królów i królowych djabelskich, Finvaragha, którego siedlisko jest poniżej Cruachmaa, Ryżego Aodha z Cnocna-Sidhe, Cleenę z Fal i Aoibhella z Szarej Opoki, a zową go Donnem z Morskiej Toni; zaś bluźnią Bogu i Chrystusowi i Świętym Pańskim.
Mówiąc to, przeżegnał się, a skończywszy, nacisnął na uszy szlafmycę, by nie słyszeć krzyku, zamknął oczy i ułożył się do snu.
Brat furtjan znalazł Brata Kevina, Brata Gołąbka, Brata Wilkosza, Brata Łysego Patryka, Brata Łysego Brandona, Brata Jakóba i Brata Piotra, siedzących na łóżkach i rozkazał im wstawać. Ci więc związali Cumhala, zaciągnęli go do rzeki i utaplali w tem miejscu, które później nazwano Brodem Buckleya.
— Wesołku, — rzekł furtjan, gdy odprowadzono go nazad do przytuliska, — czemu rozum, który dał ci Bóg, obracasz na tworzenie bezbożnych a plugawych klechd i śpiewek? Boć takie to jest rzemiosło waszego cechu. Ja sam, wiera, mnóstwo takich klechd i piosneczek umiem prawie na pamięć, to też wiem, że mówię prawdę! I czemu to pieśniami sławicie onych biesów, Finvaragha, Ryżego Aodha, Cleenę, Aoibhella

86