Strona:Walerian Kalinka - Jenerał Dezydery Chłapowski.pdf/30

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


cznym Francyi. Ale nie wystarczała dumie człowieka. Chciał on braci swoich uwieńczyć królewskiemi koronami i otoczył się szeregiem fikcyjnych potęg, z których żadna o własnej mocy ostać się nie mogła. Hiszpanom narzucił obcego im Józefa i tem naprzód pogodził ich z Anglikami, następnie wywołał wojnę zaciętą, która trwała sześć lat; dla tej wojny odwołał najlepsze swe siły ze środkowej Europy, gdzie była podstawa jego potęgi, i te siły tam uwięził, a w końcu zmarnował. Lecz nie dość na tem: ów dzielny opór Hiszpanów stał się hasłem dla całej Europy. Wprawdzie Dwory niemieckie korzyły się jeszcze do czasu przed wielkością Napoleona, ale już w sercu ludności niemieckiej, wraz z cichem dla Hiszpanów uwielbieniem, budzić się poczęła chęć zemsty na Cesarzu. Kapitulacya pod Baylen dała przykład, że i Francuzów zwyciężyć można; czekano tylko dogodnej chwili.
Ten duch budzącej się w Niemczech niepodległości znalazł swój wyraz naprzód na Dworze wiedeńskim. Widząc Napoleona w tak ciężkiej na półwyspie uwikłanego trudności, rozumiała Austrya, że nadszedł czas do skruszenia jego przemocy. A chociaż żadne mocarstwo nie chciało jeszcze z nią się wiązać, ani Rosya, świeżym traktatem sprzymierzona z Francyą; ani Prusy, zniżone do szeregu trzeciorzędnych potęg; ani nawet Anglia, zmuszona do wielkich wysileń w Hiszpanii, nie była w stanie odpowiedzieć na razie żądaniom Dworu wiedeńskiego; pomimo to zapał wojenny wzmagał się w Austryi. Związki tajemne, które w Niemczech się szerzyły i kilka zbrojnych powstań, które zjawiły się tu i owdzie, dawały nadzieję mężom u steru rządu będącym, że byleby szczęście posłużyło przy zaczęciu, ogień tlejący zajaśnieje płomieniem, i w Prusiech i we Westfalii wybuchną groźniejsze powstania, które rządy niemieckie wkońcu porwą za sobą. Wszystko od tego zależało, by ubiedz Napoleona i stanąć nad Renem z armią imponującą pierwej, zanim on siły swoje zdoła zgromadzić. W istocie, w ciągu zimy z r. 1808 na 1809, postawiono cztery armie na stopie wojennej: pierwszą, pod dowództwem arcyks. Karola, która miała opanować Bawaryą (194,000 ludzi); drugą, pod komendą arcyks. Jana, której zada-