Strona:Walerian Kalinka - Jenerał Dezydery Chłapowski.pdf/29

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


ślańskiej, które pod dowództwem Garbińskiego a później Chłopickiego sławę imienia polskiego wysoko podniosły. Przechodził także przez Bajonnę ów pułk polskich szwoleżerów, którego szarża pod Samosierą pozostanie nazawsze pamiętną w dziejach kawaleryi. Za tę szarżę Cesarz, wliczając szwoleżerów do starej gwardyi, temsamem o stopień wszystkich oficerów tego pułku awansował.
W ciągu lata (1808) Chłapowski pełnił służbę przy Cesarzu, gdy on jeździł do Erfurtu dla widzenia się z Aleksandrem; a skoro ten zjazd monarszy się odbył, pod jesień, za Cesarzem, powrócił znów do Bajonny. — Już wojna z całą srogością toczyła się w Hiszpanii, już najlepsze wojska wysłano i najlepsi jenerałowie tam walczyli: Lannes, Soult, Ney — i świetne odnosili zwycięstwa, a pomimo to Napoleon ujrzał, że bez jego osobistej komendy tam się nie obejdzie. Dnia 8 listopada przejechał granicę hiszpańską i tu zaszedł charakterystyczny wypadek, którego Chłapowski był świadkiem. Droga prowadziła przez góry, a między niemi snuła się przepaść głęboka, spadzista. Zatrzymała się cesarska świta, czekając, aż przyprowadzą muły. Cesarz czekać nie chciał, kazał sobie podać saneczki, aby spuścić się na dół. Byłato jazda ryzykowna; zaklinali go oficerowie, aby życia swego nie narażał. „Jakto — zawołał — to wy rozumiecie, że ja tak nędznie zginąć tu mogę; mnie tylko własne moje błędy zgubić potrafią.“ I wsiadł na saneczki i dojechał szczęśliwie. Słowa zaprawdę godne jego geniuszu, ale nie domyślał się bezwątpienia, jak dalece były one proroczemi; bo w tej samej chwili, kiedy je wymawiał, popełniał jeden z tych wielkich błędów, które ściągnąć miały nań zgubę. Całe zachowanie się Cesarza względem hiszpańskich Burbonów, owa tak niegodnie na Ferdynandzie wymuszona abdykacya, owe tak niefortunne wyniesienie na tron Józefa, były ciężką w jego rachubie politycznej pomyłką, która nie omieszkała zemścić się okrutnie. W królu Ferdynandzie mógł był wiernego upewnić sobie sprzymierzeńca, w narodzie hiszpańskim mógł był wzbudzić wdzięczność i życzliwość dla siebie, i ta przyjaźń sąsiedniej monarchii wystarczała najzupełniej interesom polity-