Strona:Walerian Kalinka - Jenerał Dezydery Chłapowski.pdf/31

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


niem było wyprzeć Francuzów z Włoch północnych (66,000); trzecią, mniejszą, przeznaczoną do Tyrolu, i czwartą, która pod arcyks. Ferdynandem miała zająć Księstwo warszawskie (35,000); razem tworzyły one ogromną potęgę, blisko 300 tysięcy żołnierza liczącą.
Ale Napoleon ubiedz się nie dał. Jeszcze geniusz jego był w najwyższym blasku, a chociaż z błędów w błędy wpadając, dodał do nich najcięższy, bo Rzym sobie przywłaszczył, Papieża kazał wywieść do Sawony i temi bezprawiami klątwę kościelną na swą głowę ściągnął, to jednak na razie swoją czujnością i niesłychaną energią wszystkie niebezpieczeństwa zażegnać potrafił. Wcześnie zażądał kontyngensów od państw południowych niemieckich i od ligi reńskiej, przyzwał sprzymierzone wojsko saskie, pościągał drobniejsze oddziały francuskie w Prusiech zostawione i zanim arcyks. Karol opuścił Czechy, on z początkiem kwietnia (1809 r.) stutysięczną armią w południowych Niemczech zgromadził. Niebawem nowe siły z Francyi i Hiszpanii przywołane, wziąć miały udział w tej kampanii (1809 r.), która do najtrudniejszych ale i najświetniejszych w historyi Napoleona się liczy.