Strona:Walerian Kalinka - Jenerał Dezydery Chłapowski.pdf/174

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


na rzecz publiczną sypał krocie. Zebrał znaczną bibliotekę, zbudował dla niej pałac, stałym funduszem opatrzył i to wszystko darował miastu; własnym kosztem wodę do Poznania sprowadził; wzniósł piękną statuę Matki Boskiej, a gdy rzucono myśl uczczenia Mieczysława i Bolesława Chrobrego pomnikiem w katedrze, on tem się zajął i wydatek nieledwie cały wziął na siebie. „Pisz co chcesz i jak chcesz, będę twoim wydawcą“, pisał on do Mickiewicza; a posłyszawszy, że poeta jest w niedostatku, posłał mu za krótki wierszyk 3000 fr. honorarium. Podobnie i Trentowskiego był hojnym wydawcą. — Do rozbudzenia życia umysłowego w prowincyi niemało się przyczynił, a z tego korzystał kraj cały; ludzie starsi pamiętają to dobrze, że przez pisma peryodyczne i książki, które w tej epoce w Poznańskiem wychodziły, prądy życia i światła europejskiego przelewały się na całą Polskę. Zjawili się ludzie talentu, w niemieckich uniwersytetach wysoko wykształceni; Libelt i Małecki miewali w pałacu Działyńskich prelekcye, które tłumnych słuchaczów ściągały. Podniesiono myśl założenia Akademii polskiej w Poznaniu własnemi funduszami; Bazar miał na ten cel oddawać trzecią część dochodu. Między Chłapowskim a Marcinkowskim długie nad tem toczyły się rozmowy, których ślady pozostały w notatkach Jenerała. Spisano tych wszystkich uczonych polskich, których zachciano zaprosić do owej wszechnicy poznańskiej, między innymi Stanisława i Jana Koźmianów[1]. Plan nie przyszedł do skutku, ale pośrednio przyczynił się do otwarcia nowej szerokiej pracy, o której zaraz powiemy.

  1. I Domeykę myślano także sprowadzić. Oto co pisze Jenerał do J. Koźmiana (8 kwietnia 1845): „Cezary (Plater) mi mówił, że Humboldt obiecał Domeyce wyrobić pozwolenie przybycia do Księstwa. Jakżebym rad zamówić go sobie na dyrektora szkoły naukowo-rolniczej! Towarzystwo zadecydowało bowiem, że ta ma być wybudowana w Turwi. Miałbym profesora rolnictwa, a onby dawał chemii i technologii. Jeżeli jest we Francyi i masz komunikacyą z nim, donieś mu o tej mojej myśli.“