Strona:Walerian Kalinka - Jenerał Dezydery Chłapowski.pdf/122

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


niewolnika, jedynastu oficerów, wielką ilość broni. Żołnierzom zdjęto mundury, dano po rublu i puszczono wolno; oficerów zatrzymano. Karabiny wpakowano na wozy i wraz ze zdobytem działem oddano pod straż Karolowi Kaczanowskiemu oficerowi artyleryi.
Zwycięstwo było świetne, otworzyło drogę do puszczy i do połączenia się z powstańcami, którzy tam się chronili. Ale było ich niewielu, mały oddział Ronkego i nieco większy Szröttera, z 200 strzelców złożony. Połowę z nich wcielił do nowych formacyi, które już rozpoczął, Szröttera ze stoma ludźmi zostawił w lesie, a sam trzeciego dnia, wyszedł z puszczy pod Hrynkami. Trzeba było się spieszyć; nieprzyjaciel ostrzeżony dwoma potyczkami, mógł zamknąć mu drogę. W Białymstoku stały gwardye w. ks. Michała, w Mereczu Kuruta z 7-tysięczną dywizyą, w Słonimie z takąże siłą w. ks. Konstanty. Była obawa, że jeżeli ten ostatni posunie się na zachód, Chłapowski, mimo całego pośpiechu, nie będzie mógł przerżnąć się do Lidy. Traf posłużył mu szczęśliwie. Patrol schwycił kuryera jadącego do w. księcia; przyprowadzono go w chwili, gdy adjutanci zdawali jenerałowi raporta; wszedł i Czetwertyński, komendant artyleryi, odziany szarfą adjutanta naczelnego wodza; wszystko to zrobiło na oficerze rosyjskim wrażenie, że jest wpośród znacznej armii. Chłapowski napisał do księżnej Łowickiej, że ma rozkaz atakować w. księcia, że byłoby mu przykro spotkać się z nim, że wolałby, aby w. książę się oddalił; z tym listem puścił wolno kuryera, wysławszy za nim mocne patrole, jakby już w tym kierunku armia ruszyła. List ten przyniósł skutek pożądany; w. książę z przestrachem odczytał list. Zżymali się oficerowie rosyjscy, że jenerał buntowników śmie tak odzywać się do brata cesarskiego, ale w. książę nie zważając na to, nakazał spieszny odwrót do Mińska, Chłapowski tymczasem przechodzi Niemen pod Zelwianami i dąży do Lidy.
Powstańców nie było; zgłaszali się pojedynczo lub drobnemi oddziałami, ale wielkich mass, które zapowiadano, nigdzie nie zastał. Bylić oni tu wprawdzie, przed miesiącem