Strona:Włodzimierz Stebelski - Roman Zero.djvu/48

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


„Panie Romanie! Przecież to nieładnie,
Tak samolubnie zapominać o mnie!
Jeźli Madonny posąg rzeźbisz zdradnie,
Chcę o rysopis jej zapytać skromnie.
Cokolwiek jednak w życiu ci wypadnie,
Kochaj i pracuj! — W hasło to niezłomnie,
Chociaż pan Roman o mnie zapomina,
Wierzyć mu każe niezmienna Janina!“

„Kochaj i pracuj!“ — Więc postanowiłem
Wyryć anielskie tej kobiety Wierzę.
Na postumencie bilet jej przybiłem
I chcę jej pismo odwzorować szczerze;
Nucę piosenkę w uniesieniu miłem
I tak literę rzeźbię po literze —
Jeźli w tych znaków zaczyta się rzędzie,
To z nich rysopis Madonny dobędzie.