Strona:Włodzimierz Stebelski - Roman Zero.djvu/26

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


X.

W ręku Tumanka drżał programu listek,
Ale nim zaczął, rzeknie do szlachcica:
„Znasz artykułów moich szereg wszystek?
Naprzykład: Baczność! czyli Targowica,
Jest podpisany pseudonimem:“ Chłystek,
Co mu kaganiec oświaty przyświéca“
I jest w cudowne motta opowity:
„Lasciate ogni! Na seło duryty!“

Kordjan Tumanek, co ma piękne imię,
Ma w małym palcu wszystkie świata motta,
A w tym gwiaździstym haseł baldachimie
Jak mysz spoczywa Tumanka istota,
A w każdym jego pisma pseudonimie
Tkwi wyrazista dla narodu nota,
Że oto wyrósł Polski prawodawca
I w mesjanizmach obiecany zbawca.