Strona:Władysław Tarnowski - Krople czary - cz. I i II.djvu/154

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wspomnienia obozowe.
POŚWIĘCONE KOLEGOM TRZECIEJ KOMPANII SIÓDMEGO ODDZIAŁU WYPRAWY WOŁYŃSKIEJ.
(1863 w Listopadzie.)

Cicho płyną pieśni moje
Błądząc kedyś po rozdrożu,
Jak kryształów srebrne zdroje,
Po bławatów modrém łożu. . .
Pluśnie rybka w wód krysztale,
Z piersi wymknie się westchnienie,
Rybka modre zmąci fale,
A westchnienie zmąci pienie ...

(Poezye Studenta. Tom II.)
Wstań biały orle, wstań! . . .
Piosńka.
Do braci.

Jeżeli do was bracia w świecie rozproszeni,
Pieśń ta dojdzie, to sercem witajcie poznaną,
Garść wspomnień, lecz najmilszych, co młodości snami,
Wspominamy – o! milszych nam nad młodość samą!




Myśli w czasie marszu.
I.

Kto raz słyszał nad sobą sztandar Polski biały,
Kiedy z Bogarodzicą nad szeregiem szumi,
Nad czyim snem, w noc leśną, raz się kołysały
Białe orły – ten wspomnień – jak łez nieutłumi!!