Strona:Władysław Sebyła - Koncert egotyczny.djvu/60

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


i jak pies wyjesz, pyskiem uwieszony
na księżycowym sierpie.

Upij się światem,
ciała przymierzem wspaniałem zachłyśnij,
spuść ze smyczy psy za wiecznością wyjące!
A powierzy ci tajemnicę
zapach kwitnącej wiśni,
wody oblane miesiącem,
dreszcz wiatru i kołysanie traw,
i śpiew skowronków nad zoranemi polami.

O niebo wysokie, spraw,
aby cisza zaległa nad nami!