Strona:Urke-Nachalnik - Gdyby nie kobiety.djvu/146

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


jej córka, którą pozostawiła u Staśka Lipy, gdy dziewczynka miała zaledwie dwa lata. Dopatrzyła się nawet w niej pewnego podobieństwa do siebie i do drugiej córki zrodzonej z małżeństwa z hrabią. Innym razem znów nabierała przekonania, że była to córka podziemi, wysłana przez swą bandę dla zbadania czy można u niej spróbować szczęścia po raz wtóry..
Jako była żona Stanka Lipy znała wszystkie sposoby, jakimi posługują się ludzie podziemi w najrozmaitszych wypadkach. W ciągu trzech lat pożycia z Lipą nie uczynił w jej obecności nic takiego, co by zdradziło jego zawód. Tylko z podsłuchanych niekiedy rozmów domyślała się rzeczy, na których Lipa był przekonany, że ona jako frajerka, nigdy się nie pozna.
Hrabina wyznała nawet komisarzowi Żarskiemu, który jeszcze żył wówczas i prowadził śledztwo w sprawie dokonanej u niej kradzieży, że panna, która zgłosiła się do niej z ogłoszenia, wydaje jej się być podejrzaną. Ale napróżno usiłowała odmalować przed komisarzem jej wygląd zewnętrzny. Komisarz Żarski który był w owym czasie po uszy zakochany w Anieli, widział Anielę zupełnie innymi oczyma, niż ją przedstawiała hrabina dlatego też nie mógł się zorientować, kogo ona ma na myśli.
Hrabina spróbowała też na własną rękę poprowadzić dochodzenie i ustalić kim jest przybyła do niej w charakterze wychowawczyni dziewczyna. Zamieściła ona we wszystkich dziennikach ogłoszenie następującej treści:
„Młoda niewiasta imieniem Aniela która zgłosiła się w sprawie kondycji, proszona jest o natychmiastowe zgłoszenie się. Jestem gotowa wynagrodzić ją w dwójnasób za jej pracę. Dziecko, którym Pani miała się zaopiekować, rozchorowało się poważnie z tęsknoty za nią i woła bezustanku: „gdzie jest moja pani dlaczego nie przyszła“..